Surowce

Nadspodziewanie pozytywna sesja na GPW. Mocne wzrosty indeksów

Podczas pierwszej sesji w tym tygodniu wszystkie główne indeksy zwyżkowały, m.in. WIG20 zyskał blisko 2 proc. i znalazł się ponownie powyżej poziomu 2.000 pkt. Z kolei sWIG80 dzięki wzrostowi o 1,49 proc. do blisko 17.236 pkt. znalazł się najwyżej od listopada 2007 r. Na czele poniedziałkowych wzrostów w WIG20 były: JSW oraz spółki energetyczne. Czytaj dalej

Surowce

Katecheci zarabiają więcej…

Katecheci zarabiają więcej niż nauczyciele – https://www.wykop.pl/link/5905639/katecheci-zarabiaja-wiecej-niz-nauczyciele/ •Osoby nauczające religii w szkołach mogą liczyć na wynagrodzenia od 3 115 złotych brutto do 5 022 złotych brutto. •Nauczyciele w 2020 roku mogli liczyć na wypłaty od 2 818 złotych brutto do 4 046 złotych brutto Nauczycieli religii zatrudnia się zgodnie z Kartą Nauczyciela oraz rozporządzeniem w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Wynagrodzenia zaś są uniwersalne dla każdej jednostki samorządu terytorialnego. Tymczasem w przypadku pozostałych pedagogów funkcjonuje podział na: nauczyciela stażystę, kontraktowego, mianowanego i dyplomowanego. W kolejności wynagrodzenia dla każdego z nich wynoszą: 2 949 złotych brutto, 3 034 złotych brutto, 3 445 złotych brutto, 4 046 zł brutto. Co więcej, zwolnienie katechety może odbyć się jedynie w przypadku wycofania imiennego skierowania przez biskupa Kościoła katolickiego. https://www.wykop.pl/link/5905639/katecheci-zarabiaja-wiecej-niz-nauczyciele/ #neuropa #bekazprawakow #bekazkatoli #polska #finanse #praca #szkola #edukacja #ciekawostki Czytaj dalej

Surowce

106 + 1 = 107 Tytuł: Giełda….

106 + 1 = 107 Tytuł: Giełda. Podstawy inwestowania. Wydanie III zaktualizowane Autor: Adam Zaremba Gatunek: finanse Ocena: ★★★★★★★★☆☆ Pierwszy raz oceniam podręcznik i to jest bardzo trudne zadanie. Szczególnie, że jest to podręcznik z dziedziny, w której mam (jeszcze) zbyt małą wiedzę i praktycznie zerowe doświadczenie. Nie mogę w związku z tym uczciwie ocenić ani jego wartości merytorycznej, ani zakresu. Mogę natomiast napisać, że jest całkiem przyjemny w odbiorze, co w przypadku podręcznika (szczególnie do, jak sam tytuł wskazuje, podstaw) jest dużym plusem. Odbiorca nie jest obrzucany ze wszystkich stron fachowymi, trudnymi terminami i mnóstwem definicji. Jeśli takie są wprowadzane to stopniowo i dość dobrze objaśnione na przykładach. Choć kilka razy w czasie lektury zajrzałem do innych źródeł, żeby dokładniej coś zrozumieć. Czyta się tę pozycję jak przyjemny wykład. O ile, tak jak ja, jest się zainteresowanym tematyką. Za poprawnością merytoryczną może świadczyć CV autora, który jest adiunktem na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu oraz profesorem nadzwyczajnym na Uniwersytecie w Dubaju. Jest też praktykiem w swojej dziedzinie, przynajmniej tak wynika z jego CV dostępnego w Internecie. Z samej książki dowiedziałem się przede wszystkim jak działa giełda. Bo, że kupuje się i sprzedaje tam akcje, to wiedziałem. Ale żeby ktoś mógł kupić, to sprzedać musi ktoś. I właśnie jeden z rozdziałów opisuje dokładnie ten proces oraz to jak z tych transakcji biorą się ceny akcji. Dowiedziałem się też jakiego typu zlecenia można składać na GPW (choć podejrzewam, że na innych giełdach jest podobnie), jak one działają w praktyce i czym się od siebie różnią. Co to są i jak działają pochodne instrumenty finansowe oraz co to jest dźwignia i jakie ryzyko jest związane z jej stosowaniem. Coś więcej o analizie fundamentalnej i technicznej niż tylko to, co wiedziałem do tej pory – czyli, że takie są. Do tego szybka powtórka z podstaw matematyki finansowej wartości pieniądza w czasie i trochę o podatkach od zysków giełdowych. Mam nadzieję, że to ostatnie mi się przyda. Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl Edit: Aha, to wydanie jest z roku 2014 i jest najnowszym dostępnym. Od tego czasu coś tam mogło się zmienić, więc pewnie część wiedzy trzeba będzie weryf Czytaj dalej

Surowce

Pojawiają mi się myśli co…

Pojawiają mi się myśli co wybrać dalej w swoim życiu. Otóż ponad 5 lat temu miałem przygodę życia czyli wyprawę rowerową na ponad 300 dni i na minimalnym budżecie. Rok temu zdecydowałem że przycisnę z pracą żeby w max 2lata zebrać na duży wkład własny na dom. I po kilku latach mieć własny dom i dalej podróżować ale wtedy na max 1-2miesiace w roku. Lecz obecnie zdałem sobie sprawę że mogę nawet jutro ruszyć w podobną podróż ale na nawet 10 LAT i spokojnie by wystarczyło. To by była prawdziwa wolność i szczęście. Czułbym się jak te ptaki co przemierzają ponad 13tys km do swoich miejscówek lęgowych i śpią nawet w locie Bez tego stresu że stracę pracę i nie będę miał na ratę kredytu lub będę miał wypadek i będę niezdolny do pracy i stracę dom i wkład własny. Mimo że jestem oszczędny i zawsze miałbym przynajmniej na 6miesiecy do przodu na raty kredytu. #anonimowemirkowyznania #podroze #finanse #kredythipoteczny #przemyslenia #pytanie Czytaj dalej