FED ratuje gospodarkę USA ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #gielda #ekonomia #gospodarka #finanse #usa Czytaj dalej
#inwestycje #gielda #finanse…
#inwestycje #gielda #finanse #ekonomia #logikarozowychpaskow Czytaj dalej
Ropa w USA tanieje po silnym wzroście amerykańskich zapasów surowca
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 38,27 USD, po zniżce ceny o 1,72 proc. Ropa Brent w dostawach na VIII na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 40,63 USD za baryłkę, niżej o 1,34 proc. We wtorek wyliczenia dotyczące zapasów paliw w USA podał w niezależnym raporcie Amerykański Instytut Paliw (API), a w środę oficjalne dane przedstawi Departament Energii USA (DoE). Z danych API wynika, że zapasy ropy w USA wzrosły w ub. tygodniu aż o 8,42 mln baryłek. Analitycy prognozowali zaś spadek zapasów ropy o 1,85 mln b. Jeśli wyliczenia API potwierdzą się w raporcie DoE, byłby to najmocniejszy wzrost amerykańskich zapasów ropy od końca kwietnia. W raporcie API podano też, że rezerwy paliw destylowanych, w tym diesla, wzrosły w ub. tygodniu o 4,27 mln baryłek. Tymczasem inwestorzy nie przejęli się za bardzo doniesieniami o zakłóceniach w produkcji ropy na największym polu naftowym w Libii. Pole Sharara zostało zamknięte po tym, jak uzbrojeni napastnicy wymusili wstrzymanie produkcji. To sygnalizuje nieprzewidywalność sytuacji w Libii i niepewne dostawy ropy z tego kraju. Na rynkach trwa oczekiwanie na komunikat amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która zapewne wykorzysta posiedzenie w tym tygodniu na przedstawienie różnych planów kredytowych, bez dalszego łagodzenia polityki monetarnej. „Na razie na rynkach paliw mamy trochę konsolidacji dopóki nie poznamy ustaleń Fed” – mówi Jeffrey Halley, starszy analityk rynków dla regionu Azji j Pacyfiku w Oanda. „Rynki patrzą na świat, w którym sytuacja zaczęła się normalizować jeśli chodzi o konsumpcję, ale na pewno nie będzie powrotu do tego, co było przed koronawirusem” – dodaje. Na zakończenie poprzedniej sesji WTI na giełdzie w N.Jorku zyskała 1,96 proc., a Brent zyskała 0,9 proc. >>> Czytaj też: Banki zaostrzają wymogi udzielania kredytów w obliczu pandemii Czytaj dalej
Dekarbonizacja w Polsce do 2050 r.? Wiemy, ile będzie kosztowała energetyczna transformacja
psav zdjęcie główneW opisanym w raporcie scenariuszu założono, że do 2050 r. Polska jest w stanie obniżyć poziom emisji gazów cieplarnianych względem 2017 r. o 91% oraz zwiększyć pochłanianie dwutlenku węgla na tyle, by zrekompensować pozostałe 9% emisji, których ograniczenie jest szczególnie trudne. Tym samym Polska mogłaby osiągnąć neutralność emisyjną do 2050 r. „Przyjmujemy rachunek całych kosztów posiadania, związanych zarówno z nakładami inwestycyjnymi, jak i z korzyściami płynącymi z poszczególnych interwencji. 70% interwencji związanych z dekarbonizacją jest opłacalnych w tym rachunku ekonomicznym. Z 380 mld euro nakładów do poniesienia przez najbliższe 30 lat 70% jest związane z nakładami, które przynoszą zyski” – powiedział współautor raportu Gustaw Szarek podczas telekonferencji. Z raportu wynika, że nawet bez inwestycji związanych z dekarbonizacją (tzw. scenariusz business-as-usual) wydatki Polski na niezbędną wymianę infrastruktury i budowę nowych jej elementów w pięciu przeanalizowanych obszarach (energetyka, budynki, transport, przemysł i rolnictwo) wyniosą 1,2-1,3 bln euro. Pełna dekarbonizacja będzie wymagała większych nakładów inwestycyjnych, np. w nowe rozwiązania dotyczące mobilności, modernizację infrastruktury energetycznej czy budynków. „Jeśli chodzi o oszczędności zwymiarowane kosztowo, to w każdej pięciolatce dekarbonizacja przynosi oszczędności, które wyglądają nieco inaczej dla poszczególnych sektorów gospodarki. Te korzyści zsumowane wynoszą 75 mld euro” – dodał Szarek. Zdaniem autorów raportu, dekarbonizacja może przynieść polskiej gospodarce korzyści takie, jak poprawa konkurencyjności, jakości środowiska, niezależności energetycznej. Znaczące korzyści gospodarcze mógłby Polsce przynieść również rozwój niskoemisyjnych gałęzi gospodarki, jak np. produkcja komponentów pojazdów elektrycznych, morska energetyka wiatrowa na Bałtyku, produkcja elektrycznych pomp ciepła oraz elektrycznych maszyn rolniczych, a także działalność badawczo-rozwojowa i wdrożenia technologii (BE) CCUS (tj. bioenergii z wychwytywaniem, wykorzystaniem i składowaniem dwutlenku węgla). Te pięć obszarów ma potencjał, by zwiększyć wzrost gospodarczy o 1-2% i przyczynić się do powstania 250-300 tys. nowych miejsc pracy, wskazano. Emisja gazów cieplarnianych w 2017 r. w Polsce wynosiła 380 MtCO2e, czyli przeszło 800 g CO2e na każde euro PKB, co jest trzecim najwyższym wynikiem wśród państw UE. W 2017 r. sektor przemysłowy odpowiadał za 22% wszystkich emisji (91 MtCO2e) w Polsce. Pochodziły one głównie z procesu produkcji paliw, cementu, chemikaliów i stali. Z szacunków McKinsey wynika, że do 2050 r. emisja z produkcji przemysłowej w Polsce może wzrosnąć o 19%, jednak z drugiej strony rozwój przemysłu stworzy szansę na wykorzystanie technologii nieskoemisyjnych w nowo po Czytaj dalej
Kraje OPEC+ przedłużają o kolejny miesiąc redukcję wydobycia ropy
psav zdjęcie główneCelem podjętego na wideokonferencji postanowienia jest podniesienie cen ropy, które gwałtownie spadły na skutek kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Decyzja została podjęta jednogłośnie – napisał na Twitterze minister energetyki Zjednoczonych Emiratów Arabskich Suhajl al-Mazrui, nazywając ją „odważną decyzją i wspólnym wysiłkiem zasługującym na pochwałę ze strony wszystkich uczestniczących w obradach krajów”. Ceny ropy naftowej w ostatnich dniach rosły, częściowo ze względu na oczekiwane przedłużenie przez OPEC+ redukcji wydobycia. Na rynkach międzynarodowych w sobotę baryłka ropy Brent kosztowała ponad 42 dolary, podczas gdy jeszcze w kwietniu jej cena wynosiła mniej niż 20 dolarów. W kwietniu producenci ropy z 23 krajów OPEC+ zobowiązali się do ograniczenia dziennej podaży ropy od 1 maja o prawie 10 mln baryłek. Podjęte wówczas ustalenia miały obowiązywać do końca czerwca. Czytaj dalej
Wielka nadwyżka gazu w Europie. Nawet zakręcenie kurka przez Rosjan nie zmieni cen
psav zdjęcie główneEuropa dławi się gazem. Z powodu spowolnienia globalnej gospodarki po wprowadzeniu blokad mających na celu powstrzymanie pandemii koronawirusa, popyt na błękitne paliwo spadł, a magazyny są wypełnione bardziej niż zazwyczaj. Ponadto importowany skroplony gazu ziemny nadal płynie do Europy, nawet przy bardzo niskich cenach, zbliżonych do rekordowo niskich poziomów. W tej sytuacji główni producenci, tacy jak Rosja i Norwegia, zaczną ograniczać dostawy. Gazprom PJSC, który ma jeden z najniższych krańcowych kosztów importerów do Europy, na krótko ograniczył dostawy poprzez kluczowe połączenie przez Białoruś i Polskę. Jednak rosyjskie posunięcie nie wystarczyło, by ceny gazu wzrosły. „Popyt na gaz ziemny jest bardzo słaby, a niskie ceny wskazują na konieczność ograniczenia podaży” – powiedział Trevor Sikorski, analityk rynku gazu w Energy Aspects Ltd. w Londynie. „Ceny pozostaną w zakresie, w którym wywierają presję na dostawy. Cięcia teraz powodują dalszy spadek cen”.>>> Czytaj też: Będą ekstra środki z UE na rolnictwo. Polska ma zyskać dodatkowe 3 mld euroW ostatni poniedziałek przepływy gazu z Rosji rurociągiem Jamał-Europa, który biegnie przez Białoruś i Polskę do Mallnow w Niemczech, zostały wznowione po tym, jak w zeszłym tygodniu transport surowca spadł do zera. Wraz z wygaśnięciem długoterminowej umowy tranzytowej dla gazociągu jamalskiego, by móc skorzystać z łącza Gazprom musi teraz zarezerwować przepustowość. Będą dni, kiedy ten kierunek wcale nie będzie używany, a decyzja o wstrzymaniu eksportu opiera się na kosztach krótkoterminowych – twierdzi moskiewska firma inwestycyjna Sova Capital.Hadrien Collineau, starszy analityk ds. rynku gazu w WoodMackenzie Ltd. uważa, że rosyjskie dążenie do ograniczenia przepływów jest tymczasowe. Prawdopodobnie eksport wzrośnie w czerwcu, kiedy producent gazu będzie miał więcej długoterminowych umów, które kosztują mniej niż codzienne rezerwacje. psav pictureTymczasem ceny na holenderskiej wirtualnej platformie obrotu gazem ziemnym – Title Transfer Facility (TTF), największym rynku handlowym w Europie, spadły w zeszłym miesiącu do 3,365 euro za megawatogodzinę, czyli około 40 USD za 1000 metrów sześciennych. Cena na tym poziomie staje się kłopotliwa nawet dla tanich producentów, takich jak Gazprom, który płaci średnio około 47 USD za 1000 metrów sześciennych kosztów tranzytu rurociągów innych niż połączenie Nord Stream na Morzu Bałtyckim – wynika z szacunków VTB Capital.„Nie ma popytu na gaz, a ceny są obecnie tak niskie, że wszyscy dostawcy mają trudności” – mówi Collineau z WoodMac. Gazprom już zapowiedział, że w tym roku jego eksport spadnie do około 167 miliardów metrów sześciennych z rekordowego poziomu blisko 199 miliardów metrów sześciennych w ubiegłym roku. Także zapasy LNG w Europie są rekordowe, Czytaj dalej
Singapur miasto boomu i finansowych skandali
psav pictureO.K. Lim, chiński self-made-manLim Oon Kuin, założyciel grupy Hin Leong, znany był wśród biznesmenów, z którymi prowadził interesy jako „O.K. Lim”. Do Singapuru przyjechał w 1963 r. z małego miasteczka Putian w prowincji Fujian w Chinach. Karierę zaczął od kupna zdezelowanej ciężarówki, a potem małej łodzi rybackiej. Szybko znalazł ciekawszy sposób zarabiania pieniędzy – dostarczał rybakom olej napędowy. Taki był początek firmy Hin Leong, co po chińsku oznacza dobrobyt.Niepodległa Republika Singapuru, należąca do brytyjskiej Wspólnoty Narodów, powstała dopiero w 1965 r. Była wówczas, podobnie jak inne kraje Azji Wschodniej, krajem biednym, ale przez ponad pół wieku rosła w tempie zbliżonym do 8 proc. rocznie. Dzięki wyjątkowej pozycji na skrzyżowaniu szlaków morskich łączących Chiny z resztą świata Singapur stał się jednym z najlepszych na świecie centrów handlu towarami.Interesy O.K. Lima rozwijały się równie szybko jak singapurska gospodarka. W 1968 r. kupił swój pierwszy niewielki statek o wyporności 100 DWT „Sea Lion” i zajął się handlem oraz przechowywaniem produktów naftowych na większą skalę. W latach 70. Grupa Hin Leong kupowała statki, które transportowały produkty naftowe między Singapurem i Chinami. Pod koniec lat 80. XX w. miała już pozycję jednego z głównych podmiotów handlujących ropą naftową i niezależnych od wielkich korporacji naftowych. Była jedną z pierwszych firm spoza Chin, które rozpoczęły współpracę z Chińską Republiką Ludową, wysyłając już w latach 80. XX w. paliwo do południowych prowincji.Należący do Grupy Ocean Bunkering Services (Pte.) Ltd., jest jednym z najważniejszych dostawców paliw bunkrowych w Singapurze. Ocean Tankers (Pte.) Ltd. jest właścicielem i operatorem ponad 130 statków, od barek przybrzeżnych do tankowców o wyporności ponad 300 tys. DWT. Kieruje nią Evan Lim, syn założyciela Grupy Hin Leong.Po kryzysie azjatyckim, w końcu lat 90. XX w., przyszło ożywienie, a wraz z nim rósł popyt na olej opałowy i napędowy – podstawowe produkty handlu Hin Leong. Koniunkturę napędzał też szybki wzrost gospodarki chińskiej. Coraz więcej statków zatrzymywało się w Singapurze, aby załadować paliwo.Do grupy należy też Universal Terminal, największy w Azji terminal logistyki naftowej o pojemności 2,33 mln m3. Jego współwłaścicielem jest PetroChina, największe chińskie przedsiębiorstwo petrochemiczne. W 2010 r. Grupa wybudowała (wraz z PetroChina) rafinerię. Trzy pozostałe rafinerie w Singapurze są własnością Exxon Mobil, Shell i Singapore Refining Co.Pozycja założyciela Hin Leong była tak dominująca, że każdy, kto chciał handlować paliwami w Singapurze, musiał uzyskać „OK” od O.K. Lima. Według singapurskiego prawa Grupa Hin Leong jako spółka prywatna mająca mniej niż 20 akcjonariuszy, nie musi składać sprawozdań finansowych. W roku budżet Czytaj dalej
Polak z pensji 5 tys. musi zapłacić 2 100 zł ZUS i podatku Brytyjczyk 60 funtów
Polak z pensji 5 tys. zł musi zapłacić 2 100 zł na ZUS i podatek Brytyjczyk 60 funtów Czytaj dalej
Rośnie przepaść między bogatymi a biednymi.
Na luzowaniu polityki finansowej korzystają najmocniej najbogatsi, którzy wychodzą z kryzysu jeszcze bogatsi, a spowodowana tym inflacja pogrąży jeszcze bardziej biednych. Ku refleksji Czytaj dalej
S&P500 na poziomie z…
S&P500 na poziomie z listopada 2019. Jakby nic się nie stało. Kryzys odwołany? #gielda #ekonomia #finanse Czytaj dalej
Euronet ponownie wprowadził limit dla wypłat z bankomatów w wysokości 1000 zł
Limit ten obowiązuje w bankomatach i wpłato-bankomatach dla transakcji wypłaty gotówki wykonywanej kartą lub zbliżeniowo – informuje biuro prasowe spółki. Czytaj dalej
Minister finansów stara się o nową posadę w Londynie.
Minister finansów Tadeusz Kościński w kwietniu – zaledwie pół roku po objęciu stanowiska – oficjalnie złożył CV w konkursie na fotel prezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Jest on kolejnym szefem resortu, dla którego rządowa posada może być tylko przystankiem w karierze. Czytaj dalej
Prezes Węglokoksu: węgiel będzie potrzebny polskiej gospodarce jeszcze przez 20-25 lat
psav zdjęcie główne”Z jednej strony koronawirus, a z drugiej pewien megatrend (odchodzenia od węgla i stawiania na OZE – PAP) muszą przyczynić się do tego (…), żeby zmniejszyć produkcję węgla w kraju i dopasowywać ją do zapotrzebowania konsumpcyjnego energii, zapewniając w jakiejś mierze bezpieczeństwo energetyczne. Ale trzeba również przyjąć do wiadomości, że bez węgla importowanego nasza gospodarka sobie po prostu nie poradzi” – powiedział w środę prezes podczas internetowej sesji konferencji Economic Security Forum ECONSEC. W ocenie Heryszka, import węgla jest uzasadniony z dwóch przyczyn – chodzi np. o niskosiarkowe gatunki węgla dla ciepłownictwa, jakich nie produkują polskie kopalnie, ale także o ceny importowanego surowca, który jest tańszy od krajowego. „Nie jesteśmy w stanie zejść z kosztem produkcji tony węgla energetycznego do takiego poziomu, który dzisiaj i w perspektywie jeszcze 24 miesięcy prawdopodobnie będzie panował w basenie Morza Bałtyckiego, w portach ARA (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) czy nawet w Newcastle w Australii” – ocenił Heryszek. Jego zdaniem, jeżeli węgiel importowany w długim horyzoncie czasowym jest na północy Polski tańszy od surowca krajowego, trudno dziwić się właścicielom źródeł ciepła, że wybierają towar tańszy, starając się przy tym tak dywersyfikować źródła zaopatrzenia, by zapewnić sobie bezpieczeństwo dostaw surowca. „Idealnym rozwiązaniem byłoby zapewnienie krajowych potrzeb na poziomie 60-70 proc. konsumpcji węgla, uzupełniając od 30 do 40 proc. pozostałego zapotrzebowania węglem importowanym, w zależności od tego, czy ten węgiel jest tańszy o jakiś procent” – uważa prezes Węglokoksu, wyspecjalizowanego w handlu węglem. W opinii Heryszka, obecnie możliwe są kontrakty na sprzedaż polskiego węgla za granicę jedynie w obszarze tzw. renty geograficznej polskich kopalń, czyli w krajach nieodległych od Polski. Eksport w innych kierunkach jest nieopłacalny. „Dzisiaj mówimy o sytuacji, w której ceny w portach ARA czy w porcie w Gdańsku – poniżej 8,50 zł za gigadżul (energii uzyskanej z węgla – PAP) – to cena, która nie mieści się nawet w koszcie produkcji węgla w naszych rodzimych kopalniach” – wyjaśnił Heryszek. Tłumaczył, że na efektywność produkcji w śląskich kopalniach wpływa m.in. rosnąca głębokość eksploatacji, kończące się zasoby czy konieczność naprawy szkód górniczych. „Ekonomii nikt nie będzie w stanie pokonać; to ekonomia dyktuje cenę i relację kosztu jednostkowego do ceny jednostkowej” – podsumował Heryszek. Zapewnił, że Węglokoks, będący największym akcjonariuszem Polskiej Grupy Górniczej, nadal będzie aktywnie uczestniczył w procesie restrukturyzacji górnictwa węgla energetycznego, by zapewnić gospodarce dostawy węgla na kolejne o Czytaj dalej
PGNiG: Gazprom złożył skargę o uchylenie wyroku Trybunału Arbitrażowego
psav zdjęcie główne”Informacja o złożeniu skargi została uzyskana przez spółkę od Sądu Apelacyjnego w Sztokholmie. Treść skargi nie jest znana spółce i nie została jeszcze formalnie doręczona do PGNiG. W ocenie spółki, nie istnieją podstawy do żądania uchylenia wyroku końcowego z dnia 30 marca 2020 r. Po formalnym doręczeniu odpisu skargi spółka podejmie decyzje co do dalszych kroków w sprawie” – czytamy w komunikacie. 30 marca br. PGNiG podało, że Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał wyrok końcowy w postępowaniu arbitrażowym z powództwa PGNiG przeciwko PAO Gazprom i OOO Gazprom Export, dotyczącym obniżenia ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom do Rzeczypospolitej Polskiej w ramach tzw. kontraktu jamalskiego z 1996 roku. Według oceny spółki, wsteczne rozliczenie wynikające z wyroku końcowego Trybunału Arbitrażowego wskazuje na występowanie różnicy do zwrotu przez Gazprom na rzecz PGNiG w kwocie około 1,5 mld USD. Pod koniec kwietnia PGNiG poinformowało, że Gazprom zadeklarował stosowanie nowych warunków cenowych kontraktu jamalskiego ustalonych na mocy wyroku końcowego Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, po tym, jak tydzień wcześniej gazowa spółka informowała, że Gazprom nie dostosował się do wyroku Trybunału i nie skorygował faktur po wezwaniu PGNiG. PGNiG jest obecne na warszawskiej giełdzie od 2005 r. Grupa zajmuje się wydobyciem gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju, importem gazu ziemnego do Polski, magazynowaniem gazu w podziemnych magazynach gazu, dystrybucją paliw gazowych, a także zagospodarowaniem złóż gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju i za granicą oraz świadczeniem usług geologicznych, geofizycznych i poszukiwawczych w Polsce i za granicą. Skonsolidowane przychody wyniosły 42,02 mld zł w 2019 r. Czytaj dalej
Ceny ropy w USA spadły. OPEC+ może przedłużyć cięcia dostaw, ale na krótko
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 35,31 USD, po zniżce ceny o 0,51 proc. Ropa Brent w dostawach na VIII na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 37,63 USD za baryłkę, niżej o 0,56 proc. Kraje OPEC+ miały odbyć spotkanie 9-10 czerwca, ale pojawiła się kwestia jego przyspieszenia o kilka dni – na 4 czerwca. Według informacji podanych przez jednego z delegatów na to spotkanie OPEC+ ma omówić sprawę krótkiego przedłużenia obecnych cięć dostaw ropy. „Kartel i jego sojusznicy rozważają rozszerzenie aktualnie obowiązujących cięć dostaw ropy na 1 do 3 miesięcy” – powiedział anonimowy delegat. Dodał, że ponieważ sytuacja na rynkach paliw szybko się zmienia, grupa preferuje podejmowanie środków krótkoterminowych i nie zakłócanie przywracania równowagi na globalnych giełdach ropy. W kwietniu producenci ropy z 23 krajów OPEC+ zobowiązali się do ograniczenia dziennej podaży ropy od 1 maja o prawie 10 mln baryłek. Te ustalenia obowiązują do końca czerwca. „To, czy dalej zostanie ona przedłużona od lipca, to kwestia dyskusji na najbliższym spotkaniu” – powiedział delegat OPEC+. Ceny ropy wzrosły w ostatnim czasie, ponieważ cięcia dostaw surowca z OPEC+ zbiegły się silniejszym niż oczekiwano wzrostem popytu na paliwa na świecie. Jednak wraz ze stopniowym znoszeniem blokad w poszczególnych gospodarkach na całym świecie zaczynają pojawiać się obawy, że pandemia koronawirusa może mieć drugą fazę, co mogłoby ponownie zakłócić funkcjonowanie globalnej gospodarki. Inwestorów niepokoi tymczasem to, co dzieje się w USA – w niemal 40 miastach w USA w nocy z niedzieli na poniedziałek lokalne władze wprowadziły godzinę policyjną w związku z trwającymi protestami. Zarzewiem protestów, które rozgorzały w kilkudziesięciu amerykańskich miastach, stała się sprawa 46-letniego czarnoskórego George’a Floyda, który zmarł w ub. poniedziałek w wyniku brutalnego zatrzymania przez policję w Minneapolis. Amerykańskie media w niedzielę doniosły, że w piątek w trakcie protestów prezydent USA Donald Trump wraz z rodziną na krótko został skierowany do bunkra pod Białym Domem. Na zakończenie poprzedniej sesji WTI na giełdzie w N.Jorku zyskała 5,3 proc. (PAP Biznes) >>> Czytaj też: Mydlenie oczu na zielono. To wielki biznes truje planetę, a nie konsumenci Czytaj dalej
Każdy kto choć trochę…
Każdy kto choć trochę interesuje się światową gospodarką, finansami i ekonomią, powinien już widzieć wyraznie trend w którym zmierzamy. Rekordowo niskie stopy procentowe, które bardzo trudno będzie podnieść nie rozwalajac przy tym gospodarki oraz uzależnienie od dodruku (patrz bankruci jak włochy i hiszpania) to idealne otoczenie dla wzrostu assetów, które charakteryzują się „rzadkością”. Assetów których nie da się „dodrukować” ponieważ ich podaż jest ściśle ograniczona. O ile póki co jesteśmy w recesji, która z natury jest deflacyjna, to jak tylko z niej wyjdziemy inflacja ruszy z kopyta i jest pewnym że przekroczy grubo 5% (a być może nawet 10%)., Stanie się to za kilka do kilkunastu miesięcy i będzie to moim zdaniem jeden z zapalników który wyniesie cenę #zloto oraz #bitcoin w kosmos (patrz złoto w latach 2010 – 2012). Jeżeli nie stanie się nic niespodziewanego jak np delegalizacja kryptowalut przez wybrane państwa lub nadmierna centralizacja to cene bitcoina na koniec roku 2021 przewiduje na poziomie około 30 000$ co daje ponad 300% w niecałe 2 lata. Cene 30k oszacowałem na podstawie możliwego market capu, cena złota odpowiednio wyniesię pomiędzy 2500 – 3000$ (polecam książke Michael Maloney’a o pokryzysowych ruchach kapitału). Oczywiście należy wziać pod uwage potencjalną drugą fale spadków i mocne nurkowanie przed ostatecznym bullrunem (być może nawet do 2300 #pdk choć jest to mało prawdopodobne, ale Buffet nie bez powodu wyszedł z banków). Przyszłość bitcoina to nie żadne liquid ani lightning network, które sa tylko nakładkami na których zarabia prywatna firma, przyszłość bitcoin to jego ograniczona podaż. Jest to obecnie jeden z najłatwiejszych sposóbów na zostanie w stosunkowo krótkim czasie milionerem. Moja taktyka jest bardzo prosta, zakładajac że sprzedam bitcoiny po 30 000$, potrzebuje ich dokładnie 8,33 że by sprzedając wyciągnać z krypto milion złotych. Cześć już mam, a reszte skupie w przeciągu kilku kolejnych miesięcy. Już teraz widze duże rosnące zainteresowanie bitcoinem ze strony hedge fundów. Pozostało kilka miesięcy czasu, że by wsiąść do pociągu przed innymi. Także kupcie tyle ile możecie stracić ( ͡° ͜ʖ ͡°), wrzuccie na portfel i hodl, nie dajcie ich sobie wyrwać naganiaczom na leverage trading pokroju rygielskiego i innych, po prostu trzymajcie aż do skutku. (to nie jest porada inwestycyjna) #kryptowaluty #finanse #kryzys Czytaj dalej