Prokuratura twierdzi, że biznesmen Ryszard Krauze, adwokat Roman Giertych i 10 innych osób wzięło udział w kradzieży olbrzymiego majątku firmy budującej mieszkania. Z ustaleń Onetu wynika jednak, że cel operacji mógł być o wiele prostszy i śledczym będzie trudno udowodnić, że doszło do przestępstwa.