Surowce

Ile według was w Polsce…

Ile według was w Polsce powinna wynosić płaca minimalna netto jeśli założymy że ma ona pozwolić jednej osobie na wynajem mieszkania (załóżmy że kawalerki), kupno żywności i ogólnie jako tako godne życie w większym mieście?
Według mnie coś ok. 2500-3000 zł.
#gospodarka #ekonomia #praca #pracbaza #zarobki #pieniadze #finanse #polska #4konserwy #neuropa #socdem #socjalizm #libertarianizm #liberalizm

Surowce

Mieć miedź, czyli kadrowe trzęsienie ziemi w KGHM

psav zdjęcie główneDo czasu wyboru nowego prezesa pracami zarządu KGHM Polska Miedź pokieruje wiceprezes ds. rozwoju Rafał Pawełczak.27 lutego napisaliśmy w DGP, że rada nadzorcza Polskiej Miedzi zbierze się przed zaplanowanym walnym, którego termin przypada na 15 marca. „Roszady w radzie i zarządzie planowane są na marzec, choć kadencja obu kończy się dopiero w połowie roku” – napisaliśmy wówczas. Walka o wpływy w KGHM Polska Miedź nie jest nowym zjawiskiem, bo „Księstwo Lubińskie” – jak mówi się o kombinacie – rządzi się od zawsze własnymi prawami, a największy wpływ mają tam lokalni politycy. A im zmiany wprowadzane przez obecny zarząd średnio się podobały. Jak ustaliliśmy wczoraj rozważana była jeszcze wersja „podania się prezesa do dymisji”, jednak to nie on zrezygnował, a zrezygnowano z niego. W kręgach PiS można było usłyszeć, że nie sprostał oczekiwaniom jakie postawił mu premier Mateusz Morawiecki. To o tyle ciekawe, że wyniki KGHM za rok 2017 nie są jeszcze znane, bo ich publikacja przewidziana jest na środę).Jak już informowaliśmy nad dotychczasowym szefem Polskiej Miedzi Radosławem Domagalskim-Łabędzkim czarne chmury zbierały się od jakiegoś czasu, choć prezesem był półtora roku. Jego odwołanie forsował m.in. dolnośląski poseł i wiceszef PiS Adam Lipiński, który tłumaczy w partii, że zmiany kadrowe w kombinacie prowadzone przez obecnego prezesa nie są pomocne przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Chodzi o to, że Domagalski-Łabędzki wymienił już wielu lokalnych działaczy kojarzonych z PiS niekoniecznie na tych, które rządzącej partii się podobały. Gdy pod koniec lutego rozmawialiśmy z posłem Lipińskim o nagłaśnianej przez DGP od 12 lutego sprawie przekroczeń norm toksycznego arsenu w Głogowie i Legnicy (tam pracują huty miedzi KGHM) spytaliśmy o planowane zmiany w zarządzie, ale nie chciał ich komentować. W sobotę nie udało mam się także skontaktować z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim, który nadzoruje Polską Miedź.A dlaczego stanowisko stracił wiceprezes Michał Jezioro poza tym, że „jest człowiekiem” odwołanego prezesa (Domagalski-Łabędzki w 2016 r. wnioskował o powołanie go w skład zarządu)? Również przez kłopoty, z którymi w swoich zagranicznych projektach boryka się KGHM. Mimo iż odpisy z powodu utraty wartości zagranicznych aktywów spółki za rok 2017 są o wiele mniejsze niż za rok 2016 i 2015 i tym razem nie dotyczą chilijskiej kopalni Sierra Gorda, a kanadyjskiego Ajaksu, to przekaz ze spółki był jasny – inwestycja ta w zasadzie jest skreślona. W DGP opisywaliśmy, że w Kanadzie spółka utrzymuje w zasadzie jedynie stado krów w oczekiwaniu na decyzje środowiskowe władz (hodowla krów pozwala na korzystniejsze rozliczenia podatkowe zgodnie z miejscowym prawem).- Do połowy 2016 roku projekt Ajax był na liście tych, które popierał lokalny rząd Kolumbii Brytyjskiej. W 2016 zwolniono najważniejszych menedżerów Ajax oraz ruszyła karuzela kadrowa w KGHM International. W tym czasie funkcję prezesa tej firmy pełniło po kolei 6 różnych osób, w tym jedna krócej niż miesiąc – mówi nam Herbert Wirth, były prezes KGHM Polska Miedź w latach 2009-2016. – Tak to jest gdy pozbywa się kluczowych menedżerów w decydującym momencie projektu. Zatrzymano kampanię promocyjną w Kamploops oraz konsultacje ze społecznością lokalna poprzez drastyczne obcięcie budżetu w momencie, gdy badania pokazywały ze większość, czyli ponad 60 proc. mieszkańców jest za projektem. Niestety po zatrzymaniu kampanii miasto Kamploops oficjalnie opowiedziało się przeciwko inwestycji – tłumaczy. Miejscowi Indianie uważają bowiem, że w jeziorze, które sąsiaduje z terenem potencjalnej inwestycji za 1,6 mld dolarów mieszkają duchy ich przodków. 
- Od samego początku realizacji projektu zbudowano dobre relacje z ludnością rdzenna (First Nations) i regularnie odbywały się spotkania Prezesa KGHM Ajax z najwyższymi przedstawicielami plemion ludności rdzennej tzw. Chief to Chief meetings. Niestety po zmianach w 2016 roku te spotkania nie były regularnie kontynuowane, a relacje znacznie się pogorszyły w efekcie czego First Nations oficjalnie opowiedziało się przeciwko projektowi. Ponadto nowy rząd w Kolumbii Brytyjskiej jest z założenia przeciwny projektom górniczym – opowiada Wirth. >>> Czytaj też: KGHM ma problemy w Chile i w KanadzieW piątek rano spotkaliśmy się w Warszawie z odwołanym właśnie prezesem KGHM Radosławem Domagalskim-Łabędzkim. W poniedziałkowym wydaniu DGP opublikujemy przeprowadzony tego dnia wywiad. Z naszych informacji wynika, że wtedy decyzji o jego odwołaniu jeszcze nie było. Do ostatniej chwili bowiem trwało przeciąganie liny między przeciwnymi obozami w PiS. – wygrała jednak linia „niech zostanie tak jak było” – mówią nasi rozmówcy znający kulisy sprawy, choć od innych słyszymy, że Domagalski-Łabędzki zrobił za małe porządki na lokalnym podwórku.W piątek pytaliśmy byłego już prezesa o planowane na 13 kwietnia posiedzenie rady nadzorczej i walne 15 kwietnia. Zastanawialiśmy się, czy przed końcem kadencji obu organów przypadającym na koniec czerwca kadrowe zawirowania są potrzebne spółce. Domagalski-Łabędzki powiedział nam wtedy, że nie ma przekonania, iż dojdzie do znaczących zmian, a rada wbrew temu co się mówi w większości mu sprzyja. Dodał także, że to jakie decyzje podejmie właściciel zdeterminuje przebieg konkursu. W piątek rano Domagalski-Łabędzki przyznawał, że bierze pod uwagę możliwość startu w konkursie do nowego zarządu (odbędzie się w maju lub czerwcu), bo w KGHM widzi olbrzymie możliwości sukcesu biznesowego.Kto będzie nowym szefem miedziowego giganta? Giełda nazwisk jest bardzo duża. W DGP pisaliśmy już, że jest na niej i wiceminister Paweł Gruza, i szef ARP Marcin Chludziński, ale również obecny wiceprezes Ryszard Jaśkowski oraz Miłosz Stanisławski, były członek rady nadzorczej KGHM (dziś w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Górniczej). Jednak według większości naszych rozmówców sprawa będzie się rozstrzygać do ostatniej chwili i będzie zależała przede wszystkim od siły lokalnych działaczy PiS, ale również od tego, kto okaże się silniejszy: minister Tchórzewski, czy premier Mateusz Morawiecki (nie jest tajemnicą, że dla obu sprawa wpływu w KGHM jest ważna, a ich wzajemne relacje najdelikatniej określić można jako chłodne).Domagalski-Łabędzki był trzecim prezesem KGHM Polska Miedź od wygranych przez PiS wyborów w 2017 r. Po odwołaniu w 2016 r. Herberta Wirtha szefem kombinatu został Krzysztof Skóra, ale tylko na kilka miesięcy, bo jeszcze jesienią 2016 r. zastąpił go właśnie Domagalski-Łabędzki.>>> Polecamy: Arsen przerzucany jak gorący kartofel. Nikt nie bada skażenia produktów rolnych

Surowce

#polityka #polska #neuropa…

#polityka #polska #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa #dobrazmiana #finanse
Uwaga! Korekta zarobków biedaczyska Bielana.
Ale widać, że i tak mu nie starcza do pierwszego… ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Surowce

Witam Mamy termin rozliczeń…

Witam
Mamy termin rozliczeń , mam dość sporą wiedzę w tym temacie także sposobów na uniknięcie opodatkowania , z racji że nie jest to prosty temat o zajmie mi z dzień pracy, najpierw chciała bym zapytać czy będzie wogole zainteresowanie .
#prawo #podatki #pytanie #pit #finanse

Surowce

#polityka #polska #usa…

#polityka #polska #usa #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa #dobrazmiana #finanse
O! Następny polityk PiS z problemami finansowymi… biedaczysko ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Surowce

Orlen eksperymentuje z biotechnologią. Chce przekształcać CO2 w wartościowe chemikalia

psav zdjęcie główneJak poinformował w czwartek PKN Orlen, projekt badawczy, przewidywany na 4 lata, będzie „skupiał się na udoskonaleniu procesów biotechnologicznych przekształcających dwutlenek węgla z zakładów produkcyjnych w wartościowe chemikalia, takie jak izobutylen i mleczany, wykorzystywane m.in. do produkcji opakowań, paliw czy opon”.
„Zaangażowanie w projekt pozwalający na zrównoważony rozwój nowoczesnej chemii jest dla nas naturalnym kierunkiem. Udział w nim to przede wszystkim niepowtarzalna okazja, aby umacniać naszą kulturę innowacyjności we współpracy z największymi zagranicznymi jednostkami naukowymi oraz budować sieć cennych powiązań” – powiedział Józef Węgrecki, delegowany z rady nadzorczej PKN Orlen do czasowego wykonywania czynności członka zarządu ds. inwestycji i zakupów płockiego koncernu, cytowany w komunikacie spółki.
Jak podkreślił, projekt, w którym uczestniczy PKN Orlen, jest niezwykle istotny dla tej spółki również dlatego, iż daje dostęp do najbardziej aktualnych wyników badań nad technologiami CCU – Carbon Capture and Utilisation (wychwytywanie oraz utylizacja dwutlenku węgla – PAP), „które wkrótce mogą stanowić jedno z kluczowych wyzwań dla zakładów emitujących dwutlenek węgla”.
PKN Orlen zwrócił uwagę, że projekt prowadzi międzynarodowe konsorcjum, łączące doświadczenia przemysłu z wiedzą akademicką, w którym pracować będą razem podmioty i instytucje z Belgii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Szwecji Włoch i USA. W tym: VITO – Flemish Institute for Technological Research, Enobraq, Lulea tekniska universitet, Syngip, IDENER – Optimizacion Orientada a la Sostenibilidad, CNR – Consiglio Nazionale delle Ricerche, Universitat de Girona, NOVA – Institut fuer politische und oekologische Innovation, Cementos Portland Valderrivas, Arkema oraz NatureWorks.
PKN Orlen zaznaczył, że zintensyfikował w ostatnich miesiącach działania na rzecz wykorzystania środków unijnych z europejskiego Programu Horyzont 2020, którego celem jest stworzenie spójnego systemu finansowania innowacji: od koncepcji naukowej, poprzez etap badań, aż po wdrożenie nowych rozwiązań, produktów czy technologii. Jego budżet w latach 2014-2020 wynosi prawie 80 mld euro.
Jak przypomniał płocki koncern, w 2017 r. spółka ogłosiła udział w projekcie testowania innowacyjnych rozwiązań w ramach istniejącej infrastruktury energetycznej, działającej w wysokosprawnej kogeneracji, a jej przedstawiciele zostali również członkami rady nadzorującej projekt Fledged, który polega na wypracowaniu rozwiązań w zakresie produkcji biopaliw.
Według serwisu informacyjnego ds. badań i rozwoju Komisji Europejskiej projekt BioRECO2VER ruszył w styczniu tego roku i potrwa do końca 2021 r. Jego całkowity koszt to ponad 6,99 mln euro, przy czym 6,81 mln euro stanowi wkład unijny. Projekt koordynuje belgijski instytut badań nad technologiami VITO. PKN Orlen jest jedynym podmiotem z Polski, który bierze udział w przedsięwzięciu. >>> Czytaj też: Ilość zanieczyszczeń z samochodów uzasadnia opłatę emisyjną. Nie będą jej płacić kierowcy

Surowce

Drogi mieszkańcu Krakowa….

Drogi mieszkańcu Krakowa.
Czy wiesz czy/jak „Twój” Radny pracuje na rzecz miasta? ( Czy jeszcze pamiętasz na kogo głosowałeś?)
Na naszym portalu jest obrazowo zaprezentowane, kto ile się udziela.
Co konkretnie mówią? Jakie zgłaszają interpelacje? Jak często i gdzie dyżurują? Co współnie uchwalają i planują?
Znajdziesz to w naszym serwisie Przejrzysty Kraków i na Stronie Biuletynu Informacji Publicznej Krakowa
Pełne statystyki: https://przejrzystykrakow.pl/aktywnosci
——————————————————————————————————————————————————–
TY TEŻ UWAŻASZ, ŻE WŁADZA POWINNA SŁUŻYĆ OBYWATELOWI, A NIE ODWROTNIE? WESPRZYJ NAS!
Fundacja Stańczyka tworzy warunki, w których władza naprawdę jest w rękach obywateli, a instytucje publiczne rozliczalne. Walczymy o prawo do informacji publicznej w urzędach i sądach, pomagamy organizacjom w zmaganiach z biurokratami, uczymy jak korzystać z praw obywatelskich, ulepszamy prawo, pilnujemy polityków.Śledź na FB!Monitorujemy Kraków! – FBZapisz się na newslettera
www.stanczyk.org.pl/
Wesprzyj Fundację darowizną na działalność statutową:
➡Płatności Tpay: http://www.stanczyk.org.pl/wsparcie
➡ Lub przekaż bezpośrednio:
81 2490 0005 0000 4500 5191 0410
Fundacja Instytut Myśli Obywatelskiej im. Stańczyka
ul. Sławkowska 12, 31-014 Kraków
tytułem: „Darowizna na działalność statutową”
#krakow #przejrzystykrakow #finanse #polityka #malopolska #jawnosc #watchdog

Surowce

Nowa Fabryczna – łódzki…

Nowa Fabryczna – łódzki biurowiec został sprzedany szwedzkiemu funduszowi inwestycyjnemu Niam. Szczegóły umowy znajdziecie na naszej stronie tutaj.
Wcześniej inwestor zakupił biurowce m.in. w Krakowie i Katowicach.
#lodz #ekonomia #biznes #finanse #pieniadze #inwestycje #szwecja #polska

Surowce

Rząd zakaże sprzedaży najgorszych paliw. Czy przepisy pomogą w walce ze smogiem?

psav zdjęcie główneNowe przepisy mają wejść w życie po upływie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia.
Projekt noweli ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej zakłada, że najgorszej jakości paliwa, czyli muły węglowe, flotokoncentraty, węgiel brunatny, ich mieszanki zawierające mniej niż 85 proc. węgla kamiennego zostaną objęte ustawowym zakazem sprzedaży do sektora komunalno-bytowego. Oznacza to, że normy będą dotyczyły paliw stałych spalanych w gospodarstwach domowych oraz w instalacjach o mocy cieplnej poniżej 1 MW.
Ustawa wprowadza świadectwa jakości paliw; kupujący mają uzyskiwać rzetelne i wyczerpujące informacje o tym, co kupują. Nowe rozwiązania mają też wyeliminować proceder polewania węgla wodą – by zwiększyć jego masę.
Kontrole na składach oraz przejściach granicznych będą przeprowadzane przez Inspekcję Handlową lub Urząd Skarbowo-Celny wyrywkowo. Sami nabywcy nie będą kontrolowani, nie będzie też kontroli jakości węgla w miejscu jego spalania. Koszty kontroli będzie ponosił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Krajowa Administracja Skarbowa.

Surowce

Służby prawne Rady UE podważają prawo Unii do regulacji uderzających w Nord Stream 2

psav zdjęcie główneMająca 20 stron opinia służb prawnych Rady UE to odpowiedź na wniosek bułgarskiej prezydencji, która jeszcze w styczniu zwróciła się o ekspertyzę. Z informacji przekazywanych wówczas przez dyplomatów wynikało, że było to spełnienie postulatów Niemiec, które – m.in. poprzez opinie – dążą do spowolnienia prac nad dyrektywą gazową.
Komisja Europejska przedstawiła jej projekt w listopadzie ubiegłego roku. Choć miał być on procedowany w nadzwyczajnie szybkim tempie, do dziś w Radzie UE – czyli instytucji skupiającej państwa członkowskie – nie odbyła się nad nim dyskusja na poziomie politycznym.
Propozycja KE ma jednoznacznie wskazać, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE podlegają przepisom trzeciego pakietu energetycznego. Jeśli takie prawo byłoby faktycznie przyjęte mogłoby zagrozić opłacalności projektu Nord Stream 2.
Przekazana właśnie państwom członkowskim opinia prawna Rady UE może oddalić przyjęcie tych regulacji. Mający klauzulę poufności dokument, z którym zapoznała się PAP, wskazuje, że „UE nie ma jurysdykcji do stosowania przepisów energetycznych w zakresie rozdziału, przejrzystości, dostępu stron trzecich i taryf regulacyjnych (…) wobec rurociągów przekraczających wyłączne strefy ekonomiczne państw członkowskich”.
Prawnicy Rady twierdzą, że stosowanie dyrektywy gazowej do wyłącznych stref ekonomicznych (czyli obszarów morskich, przez które będzie przebiegał m.in. Nord Stream 2), byłby sprzeczne z artykułami 56 i 58 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS).
W opinii wytknięto też Komisji Europejskiej, że ta w memorandum wyjaśniającym nie przedstawiła żadnego uzasadnienia w sprawie uprawnień regulacyjnych Unii w odniesieniu do morskich odcinków rurociągów.
Stanowisko prawników Rady jest diametralne różne od tego zaprezentowanego przez Polskę jeszcze w ubiegłym roku. Władze w Warszawie w komentarzach dotyczących rewizji dyrektywy gazowej wskazywały, że zmiany zaproponowane przez KE wyeliminują wątpliwości prawne dotyczące przesyłu gazu z krajów trzecich.
Noszący datę 1 marca tekst to pierwsza część opinii prawnej Rady. Druga, która ma dotyczyć wpływu nowelizacji dyrektywy na podział kompetencji między UE i jej państwa członkowskie, ma zostać przedstawiona w późniejszym terminie. Dyplomaci, z którymi rozmawiała PAP, nie precyzują, kiedy można się tego spodziewać.
Kolejnym krokiem w pracach ma być posiedzenie grupy roboczej (zaplanowane na 13 marca), na którym omawiany ma być nowy tekst dyrektywy przygotowany przez bułgarską prezydencję.
Nowelizacja dyrektywy gazowej z 2009 roku ma zapewnić, że wszystkie główne gazociągi wchodzące na terytorium UE będą działały zgodnie z unijnymi regułami. System przesyłowy gazu w UE reguluje trzeci pakiet energetyczny, który mówi m.in. o tym, że sprzedawcą gazu i operatorem gazociągu nie może być ten sam podmiot. Zgodnie z unijnymi przepisami do takiego gazociągu muszą mieć dostęp inne przedsiębiorstwa. Oznacza to, że rosyjski Gazprom musiałby pozwolić, by z Nord Stream 2 korzystały też inne firmy zainteresowane przesyłem. Gdyby projekt rosyjskiego gazociągu został podporządkowany tym przepisom, inwestycja mogłaby stać się dla Gazpromu mniej opłacalna.
Nord Stream 2 to projekt liczącej 1,2 tys. km długości dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Moc przesyłowa tego gazociągu to 55 mld m sześc. surowca rocznie. Inwestycja ma być gotowa do końca 2019 r., gdyż po tym roku Rosja zamierza przestać przesyłać gaz rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Jeśli inwestycja zostałaby zakończona przed przyjęciem przepisów, mogłaby być z nich wyłączona.