Surowce

A wy co dalej siedzicie w tym…

A wy co dalej siedzicie w tym tonącym okręcie zwanym kryptowalutami, jak pod nosem macie żyłę złota? W tydzień zarobiłem 2k (startowałem na minusie), a to dopiero początek, spółka ma potencjał urosnąć co najmniej 100% do końca roku, jeśli wszystko pójdzie jak planuje zarząd. Na pw mogę podać nazwę spółki, nie chce tutaj „naganiać” PS:Nawet mi was nie żal. Idę zamawiać rolexa a wam polecam chwilówki i providenta, biedaki.
#gielda #finanse #bitcoin #kryptowaluty

Surowce

Zachód został w tyle. Chiny mają przełomowy kontrakt na zakup kobaltu do produkcji baterii samochodowych

psav zdjęcie główneTrzyletnia umowa jest krytycznie ważna dla całej branży, ponieważ koncerny z całego świata walczą o zapewnienie sobie dostaw odpowiednich surowców, a to może mieć fundamentalne znaczenie dla ich powodzenia w nadchodzącej erze aut elektrycznych. Kobalt, obok litu, należy bowiem do głównych surowców wykorzystywanych przy produkcji baterii do samochodów na prąd. Podpisana umowa zakłada, że GEM oraz jej spółki córki w tym roku uzyskają od Glencore 13 800 ton wodorotlenku kobaltu. W przyszłym roku wartość ta wzrośnie do 18 tys. ton, zaś w 2020 roku do poziomu 21 tys. ton. Oznacza to, że prawie 35 proc. planowanego wydobycia kobaltu w Glencore w 2018 roku trafi do Chin. W przyszłym roku będzie to 28 proc., zaś 2020 – 33 proc.Ceny kobaltu w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły czterokrotnie. Z tego powodu dyrektor zarządzający Glencore Iwan Glasenberg przyznał, że podpisana umowa obejmuje zmienność cen w czasie, co zapewni firmie zyski adekwatne względem aktualnej ceny rynkowej. Szczegółów dotyczących ceny surowca nie podano do wiadomości publicznej. Umowa potwierdza także chińską dominację w przemyśle produkcji baterii samochodowych. „To raczej Chiny, a nie Zachód, właściwie rozumieją problem dostaw surowców i wartość elektryfikacji pojazdów na świecie” – komentuje Paul Gait, analityk z Stanford C. Bernstein Ltd. w Londynie. „Oni to doskonale rozumieją, tymczasem wydaje się, że Zachód wciąż nie” – dodaje. Szczególne zainteresowanie Chin tym obszarem uwidoczniło się także w czwartek, kiedy to chińska firma Shaanxi J&R Optimum Energy Co. rozpoczęła negocjacje ws. przejęcia kontroli nad jedną z najnowszych kopalni litu w Australii. psav videoŚwiatowy wyścig po surowce do bateriiNajwiększe firmy motoryzacyjne świata są poddane ogromnej presji, aby stworzyć nowe technologie i zapewnić sobie odpowiednie łańcuchy dostaw, niezbędne do zastąpienia produkcji aut spalinowych autami elektrycznymi w ciągu nadchodzącej dekady. Kluczowym obiektem na mapie świata jeśli chodzi o realizację tego celu, mogą być dwie wielkie kopalnie kobaltu należące do Glencore, zlokalizowane w Demokratycznej Republice Konga w Afryce. Glencore planuje podwoić wydobycie w ciągu dwóch lat. Kongo to kraj, z którego pochodzi ok. 65 proc. światowych zasobów kobaltu. Glencore prowadzi rozmowy z Volkswagenem, Teslą, Apple oraz głównymi producentami baterii, ale umowa z chińską GEM jest pierwszym tego typu porozumieniem, które ujawniono opinii publicznej. We wtorek niemiecki Volkswagen ujawnił, że do 2025 roku chce produkować 3 mln aut na baterie rocznie. Realizację tych planów mają zapewnić umowy z czołowymi producentami baterii na świecie – Samsung SDI, LG Chem oraz Contemporary Amperex Technology Ltd. Umowy mają gwarantować Volkswagenowi baterie niezbędne w pierwszej fazie produkcji aut elektrycznych – zapowiedział główny dyrektor finansowy koncernu Frank Witter. Wcześniej takie firmy, jak Apple, BMW, ale też Volkswagen, próbowały samodzielnie zabezpieczyć sobie dostęp do surowca i negocjować bezpośrednio z kopalniami, jednak wydarzenia ostatniego tygodnia pokazują, że to przetwórcy metalu i producenci baterii będą kluczowym ogniwem jeśli chodzi zabezpieczenie dostępu do tego surowca. Chiński GEM przetwarza kobalt w inne chemikalia i sprzedaje je firmom produkującym baterie. Większość chemikaliów firma ta pozyskują ze zużytych baterii i urządzeń elektronicznych – czytamy w raporcie GEM z listopada. Czytaj więcej na ten temat:>>> Polska śni o bogactwie z dna oceanu. Odkupiliśmy od Rosjan współrzędne działki na Atlantyku>>> Zachodowi zabraknie kluczowego dla gospodarki i wojska surowca? Chiny chcą ograniczyć produkcję wolframu>>> Odzyskać wolfram i kobalt uwięzione w odpadach. Innowacyjna metoda naukowców z Gliwic

Surowce

Właśnie trwa sesja Rady…

Właśnie trwa sesja Rady Miasta, a my, mieszkańcy, mamy możliwość oglądania na żywo, tego jak dyskutują i decydują Radni o losie Krakowa.{relacja online}
Zachęcamy do zapoznania się jak to wszystko wygląda.
Aktualnie trwa dyskusja o likwidowaniu(nieprawidłowo wyznaczonych) miejsc parkingowych.
Warto zwrócić uwagę na wypowiedzi radnych i ich frekwencje, czy aktywność na sali.
Przedmiotem dzisiejszych obrad będą m.in.
– Wyrażenie zgód na sprzedaż nieruchomości (w drodze przetargu ustnego nieograniczonego)
– Wyrażenie zgód na odstąpienie od żądań zwrotu ( części) zwaloryzowanych kwot bonifikat udzielonych od ceny sprzedaży lokalu mieszkalnego.
– Zmiany budżetu Miasta Krakowa na rok 2018
– Wieloletnia Prognoza Finansowej Miasta Krakowa
– Powołanie Komisji ds. zbadania nieprawidłowości w związku z realizacją zmian w organizacji ruchu w strefie płatnego parkowania
– Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi
– Zmiana uchwał w sprawie: organizacji i zakresu działania Dzielnic
– Program Ograniczania Niskiej Emisji
—————————————————————————————————————-
Fundacja Stańczyka tworzy warunki, w których władza naprawdę jest w rękach obywateli, a instytucje publiczne rozliczalne. Walczymy o prawo do informacji publicznej w urzędach i sądach, pomagamy organizacjom w zmaganiach z biurokratami, uczymy jak korzystać z praw obywatelskich, ulepszamy prawo, pilnujemy polityków.Śledź na FB!Monitorujemy Kraków! – (FBZapisz się na newslettera
www.stanczyk.org.pl/
Wesprzyj Fundację darowizną na działalność statutową:
➡Płatności Tpay: http://www.stanczyk.org.pl/wsparcie
➡ Lub przekaż bezpośrednio:
81 2490 0005 0000 4500 5191 0410
Fundacja Instytut Myśli Obywatelskiej im. Stańczyka
ul. Sławkowska 12, 31-014 Kraków
tytułem: „Darowizna na działalność statutową”
#krakow #przejrzystykrakow #finanse #polityka #malopolska #jawnosc #watchdog

Surowce

Mirki, takie moje…

Mirki, takie moje #przemyslenia dotyczące samochodu, statusu społecznego i wydawania pieniędzy. Mieszkam z różową, jesteśmy dość młodzi (oboje kręcimy się w okolicy ćwierćwiecza), oboje pracujemy i zarabiamy całkiem nieźle, trochę więcej niż większość znanych nam osób w naszym wieku, chociaż kokosów też nie mamy. W każdym razie biedy nie klepiemy. Mamy oczywiście swoje wydatki – sami się utrzymujemy, opłacamy mieszkanie, żarcie i wszelkie inne domowe wydatki, do tego planujemy wesele, ja też spłacam kredyt studencki (koszt. ok. 300zł miesięcznie). Mimo to żyjemy bez problemu, nie biedujemy i jesteśmy w stanie jeszcze kasę odłożyć na przyszłość.
Ale do rzeczy. Mamy jeden samochód (dwa nam niepotrzebne) – VW Polo z 2004r. Autko ładne, zadbane, na nasze potrzeby w sam raz, chociaż wiadomo, że demonem szos to on nie jest. Często natomiast słyszę od znajomych, że po co nam takie padło, że to stare gówno, że jak tyle zarabiamy to możemy sobie kupić coś lepszego. I faktycznie większość naszych znajomych, nawet zarabiających znacznie mniej od nas, jeździ autami lepszymi, nowszymi, bardziej „wypasionymi”. Absolutnie nie mam z tym problemu, niech każdy jeździ tym czym chce i a co go stać. My z kolei z różową zaraziliśmy się czymś zupełnie innym, a mianowicie zwiedzaniem świata, choć świata to póki co duże słowo. W każdym razie na początku, kiedy jeszcze pieniądze nam nie pozwalały na większe wojaże, jeździliśmy dwa razy do roku w nasze piękne polskie góry. Teraz nasz budżet wygląda zdecydowanie lepiej, więc w zeszłym roku szarpnęliśmy się na Wyspy Kanaryjskie (nie jesteśmy typowymi plażowiczami, staramy się zwiedzać ile tylko się da, chociaż od plaż oczywiście też nie stronimy), w tym roku jedziemy na Kretę, a dodatkowo na majówkę chcemy znowu wyskoczyć na kilka dni w jakieś polskie góry. Podróż poślubną planujemy albo w Tajlandii, albo jakiś kierunek afrykański (Kenia / Tanzania). Do czego zmierzam? Jedne wakacje na Kanarach na jakich byliśmy w zeszłym roku kosztowały prawie tyle co to auto ze wszystkimi opłatami. Często spotykamy się z opiniami, że „przepieprzamy” tyle hajsu na wakacje, które trwają raptem tydzień, a żałujemy kasy na lepsze auto, z którego przecież korzysta się praktycznie na co dzień przez 365 dni w roku. My jednak mamy inne priorytety, bo dla mnie przeżycia na takich wakacjach, rzeczy jakie tam zobaczymy, ludzie jakich spotkamy i wspomnienia, jakie pozostaną są duże cenniejsze niż auto, które dla mnie ma po prostu jeździć, latem ma działać klima, zimą ogrzewanie i byle mnie cinquecento pod górkę nie wyprzedzało (bez obrazy dla cinquecento). Niestety często mam wrażenie, że dla większości ludzi samochód jest wyznacznikiem statusu społecznego i czasami mam wrażenie, że jestem oceniany przez pryzmat tego, czym jeżdżę. Oczywiście jeżeli byłoby mnie stać na wypasione auto bez jednoczesnego rezygnowania z innych rzeczy to pewnie bym sobie kupił, natomiast w sytuacji, kiedy kasę wydaną na samochód mogę wydać na inny cel, który da mi większą satysfakcję, to nie widzę powodu, dla którego miałbym tego nie robić.
Oczywiście jest to tylko i wyłącznie moje zdanie (i mojej różowej), jeżeli ktoś uważa inaczej to szanuję inne zdanie i nic mi do tego, bo każdy ma swoje życie. Po prostu dziwię się temu wszechobecnemu określaniu statusu człowieka przez pryzmat samochodu, którym jeździ.
A jakie jest Wasze zdanie?
#motoryzacja #samochody #wakacje #podroze #finanse

Surowce

Załóżmy, że mam ponad milion…

Załóżmy, że mam ponad milion złotych niewiadomego pochodzenia w bitcoinie i innych kryptowalutach.
Jak najlepiej zalegalizować te pieniądze?
Z oczywistych względów wymiana na gotówkę nie jest interesująca. Podatek 19% albo 32% jest całkowicie akceptowalny, 75% nie.
1. Sprzedanie bitcoinów w kraju w którym nie kara się ludzi za zamożność, takim jak Hong Kong, Singapur, Panama, Seszele, St Lucia – jak potem przetransferować te pieniądze do Unii Europejskiej?
2. Sprzedanie bitcoinów w Polsce i podawanie się za inwestora z 2011 roku – małe szanse powodzenia
3. Założenie firmy consultingowej albo gastronomicznej
Jaki sposób najbardziej polecacie? Macie jakieś ciekawe pomysły?pokaż spoiler Oczywiście to tylko zabawa panie komendancie, przecież nikt nie ma takich pieniędzy z niewiadomego źródła 😉
#bitcoin #kryptowaluty #podatki #finanse #firma #biznes

Surowce

Prezes PGNiG: Nie przewidujemy przyśpieszenia wychodzenia z kontraktu z Gazpromem

psav zdjęcie główneChodzi o długoterminowy kontrakt na dostawy rosyjskiego gazu, tzw. kontrakt jamalski, który ma zakończy się w 2022 r.
Piotr Woźniak podkreślił, że to projekt Bramy Północnej służy do ewentualnej rezygnacji z rosyjskiego gazu. Jak powiedział, fundamentem planu dywersyfikacyjnego spółki jest podpisanie umowy na przesył gazu planowanym gazociągiem Baltic Pipe, który ma połączyć złoża gazu na szelfie norweskim Morza Północnego z polskim systemem przesyłu gazu. „Budujemy portfel alternatywny na moment wygaszenia kontraktu jamalskiego. (…). Przyspieszenia tego procesu nie przewidujemy” – powiedział.
Baltic Pipe to strategiczny projekt infrastrukturalny, dzięki któremu powstanie nowy korytarz dostaw gazu na rynku europejskim. Umożliwi on transport gazu ze złóż w Norwegii na rynki duński i polski, jak również do odbiorców w sąsiednich krajach. Składa się z pięciu głównych elementów: gazociągu złożowego prowadzącego z systemu norweskiego na Morzu Północnym do punktu odbioru w systemie duńskim, rozbudowa istniejących zdolności w duńskim lądowym systemie przesyłowym, budowy tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorskiego gazociągu międzysystemowego biegnący z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym oraz rozbudowy polskiego systemu przesyłowego. Cały projekt ma być gotowy jesienią 2022 r.>>> Czytaj też: URE zatwierdził taryfy PGNiG. W praktyce gospodarstwa domowe zapłacą mniej

Surowce

PGNiG kupił kilkanaście koncesji w Norwegii. Mamy tam już ok. 1 mld m3 gazu

psav zdjęcie główne”PGNiG dokonał zakupu kilkunastu koncesji na terenie Norwegii i część z nich okazała się bardzo trafna. Już teraz mamy tam ok. miliarda metrów sześciennych gazu” – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja Tchórzewski.
Tchórzewski wskazał, że „dużą alternatywą dla Polski byłaby budowa połączenia między Polską a Norwegią”. „Jeżeli będziemy mieli połączenie poprzez Danię z Norwegią, to jest sprawa o tyle istotna, że w Norwegii posiadamy własne zasoby gazu” – powiedział.Jak zaznaczył, Polska decyduje w tym wypadku „także o cenie albo też negocjujemy łatwiej cenę końcową” gazu. Jak dodał, będziemy zasilali się „trochę naszym, a trochę norweskim gazem z szelfu norweskiego”. „To jest duża alternatywa” – zauważył minister.”Polska zużywa rocznie ok. 16 mld metrów sześciennych gazu, jeśli chodzi o normalne zużycie” – powiedział.”Około 4 mld metrów sześciennych wydobywamy w Polsce, niedługo z gazoportu będziemy mieli 7,5 mld metrów sześciennych. Jeżeli teraz dodamy do tego gazociąg, który rocznie będzie mógł przesyłać ok. 10 mld metrów sześciennych gazu, to widać, że będzie nadwyżka” – zauważył Tchórzewski.”Niebawem będziemy mogli się spodziewać nadwyżki gazu w Polsce, stąd decyzja o tym, by budować wewnętrzne połączenia gazowe z południem Europy” – powiedział minister energii. „Chodzi o to, by pomóc naszym sąsiadom w budowaniu niezależności energetycznej” – powiedział minister.Na 2022 rok planowany jest początek przesyłu gazu ze złóż na Szelfie Norweskim Morza Północnego, przez Danię i podmorski gazociąg Baltic Pipe do Polski. Wtedy PGNiG planuje osiągnąć w Norwegii wydobycie własnego gazu na poziomie ok. 2,5 mld m sześc. rocznie.Osiągnięcie założonego celu oznacza konieczność nabycia udziałów w kolejnych złożach. „Prowadzimy poszukiwania nowych złóż, pozyskujemy kolejne koncesje” – mówił w lutym PAP prezes PGNiG Piotr Woźniak.W Norwegii od ponad 10 lat działa spółka córka PGNiG – PGNiG Upstream Norway. Obecnie ma udziały w 21 koncesjach, wydobywa gaz i ropę naftową ze złóż Skarv, Vilje, Morvin, Vale, Gina Krog. Wydobycie ze złoża Gina Krog rozpoczęło się na przełomie czerwca i lipca 2017 r. Trwają również prace nad zagospodarowaniem złóż Storklakken i Snadd, z których wydobycie rozpocznie się w roku 2020.(PAP)Mariusz Polit

Surowce

Jeśli nie będzie woli politycznej do normalnego decydowania o KGHM, to nic się nie zmieni [WYWIAD]

psav zdjęcie główneKGHM znowu jest na ustach wszystkich. Po panu zwolniono już dwóch prezesów, ostatniego w sobotę.To nie do końca logiczne, skoro kadencja zarządu i tak upływa w połowie roku. Częste zmiany kadrowe powodują zanik wartości firmy. Akcjonariusze i kooperanci, także na rynkach międzynarodowych, tego nie lubią. Ale to chyba specjalność obecnie rządzących, aby zmieniać zarządzających co kilkanaście miesięcy. Na pewno nasi partnerzy japońscy z Sierra Gorda z niedowierzaniem przecierają oczy ze zdumienia.psav pictureKsięstwem Lubińskim rządzi się pod presją? Bo KGHM to spółka wyjątkowa. Jeden wielki łup do podziału na dolnośląskim podwórku.Zawsze tak było, że lokalni politycy i liderzy związkowi chcieli mieć wpływ na KGHM. Niestety teraz to uległo wręcz wynaturzeniu. Co gorsze, jest przyzwolenie z Warszawy na te walki frakcji partyjnych o wpływy, niestety odbywa się to kosztem pracowników. Jeśli nie będzie woli politycznej do normalnego decydowania o KGHM, to nic się nie zmieni. W KGHM jednak dobrze już było i czas szykować się na kryzys?Zawsze trzeba być przygotowanym na kryzys. Ale ja jestem optymistą jeśli chodzi o ceny miedzi. Biorąc pod uwagę światowy program rozwoju elektromobilności ona ma przed sobą przyszłość, bo światowe zapotrzebowanie na nią będzie rosnąć. I to wielka szansa dla KGHM. Wtedy dobre czasy dla tej spółki jeszcze będą. Pan w ciągu ponad 6 lat był „odwoływany” przynajmniej kilkanaście razy, ale skutecznie dopiero w 2016 r. Tym dłużej będzie się pan musiał tłumaczyć – złote dziecko PO, Michał Dzięba, powiedział o korupcji w firmie na poziomie 16 mld zł. To poważne zarzuty. Na początek sprostowanie – pan Dzięba nigdy nie był członkiem rady nadzorczej KGHM Polska Miedź, a mówi różnie rzeczy nie mając kompetencji i źródła. Na początku mojej kadencji ten pan był członkiem rady nadzorczej, ale nie KGHM, a Metraco, naszej spółki córki. Firma Quasar Energy Holding, z którą był związany w 2011 r. złożyła wartą kilkaset tysięcy złotych ofertę doradztwa, na którą nie zareagowaliśmy. On konfabuluje, więc rozważam kroki prawne, bo z ust tego Pana padło już tyle nieprawdziwych informacji, że jakaś reakcja z mojej strony musi być. Ale dyskusja o decyzjach KGHM za pana kadencji na razie nie milknie. Za 2017 r. w końcu nie ma odpisów z tytułu utraty wartości chilijskiej kopalni Sierra Gorda, ale te za rok 2016 i 2015 opiewały na 7 mld zł, tymczasem zakup całej Quadry to 9 mld zł.Wpływ na przeszacowanie wartości aktywów mają zasady księgowe, które nie wynikają z faktycznych strat. Jest to jedynie próba wyceny aktywów na dany moment przy aktualnych założeniach cen miedzi, kursów walut. Jednak takie odpisy pokazują brak walki zarządu o utrzymanie wartości. Nasi partnerzy japońscy z Sumitomo, którzy mają 45 proc. w tym projekcie byli w szoku po odpisach jakie bez wcześniejszych z nimi konsultacji zrobił w 2016 roku zarząd Krzysztofa Skóry. Owszem, gdy ceny miedzi spadły, wartość aktywów także spadła, więc nie kwestionuję samych odpisów, bo i ja o nich rozmawiałem z Japończykami. Ale ich wielkość to przesada. Tym bardziej dziwi mnie, że gdy ceny miedzi znacząco wzrosły nie mamy teraz odpisów odwróconych, czyli przywracających wartość tej inwestycji, bo moim zdaniem ją odzyskała. W górnictwie trzeba być cierpliwym. Jak w październiku 2016 roku cena miedzi wzrosła z 4200 USD/t do ponad 5000 USD/t to nowy wówczas prezes Radosław Domagalski-Łabędzki twierdził, że ma to podłoże spekulacyjne. Ciekawe jak z dzisiejszej perspektywy ocenia te słowa, bo cena miedzi to około 7000 USD /t i zapowiadają się dalsze jej wzrosty.Przy aktualnych uwarunkowaniach cenowych na rynku miedzi na koniec 2017 roku, nawet uwzględniając skrócenie życia kopalni Sierra Gorda do 23 lat (brak realizacji II fazy projektu), wszystkie dokonane odpisy powinny zostać odwrócone, czyli zwiększają wycenę z roku 2016 o ponad 10,2 mld pln. Problem polega na tym, że zmiana planu produkcji przy założeniu znacznie niższych cen miedzi oznacza, że część złoża którego się nie eksploatuje, a byłoby to ekonomicznie uzasadnione przy dzisiejszych cenach, idzie na odpad.Tylko złoża Sierry badała jedynie spółka KGHM, czyli Cuprum. Są zarzuty, że powinno to było być zweryfikowane przed ostatecznymi decyzjami? Bo miedzi jest tam mniej niż zakładaliście.To zarzut nietrafiony. Przed zakupem projekt został udokumentowany zgodnie z restrykcyjnym w tym zakresie prawem kanadyjskim, które opiera się o standard NI 43-101. Ponadto wcześniej przed nami przebadali go bardzo dokładnie Japończycy. Nawet były prezes Domagalski-Łabędzki w jednym z wywiadów przyznał, że miedzi jest tam ile planowano. W przypadku Sierra Gorda nie pomyliliśmy się w wielkości zasobów.Z drugiej strony nigdy podczas rozpoznania geologicznego nie ma 100 proc. pewności, że prognoza jest idealna. Jeśli ktoś tak uważa, to znaczy, że nie zna ani górnictwa, ani geologii. Zdarza się jednak i tak, że szacunki nie pokrywają się do końca z faktycznymi zasobami, dobrym przykładem są tu złoża w polskich kopalniach KGHM. Zwiększonej ilości węgla organicznego w wydobywanej w kraju rudzie też nikt nie przewidział przez 50 lat. Każda taka niespodzianka jest wyzwaniem, a nie powodem do narzekania. Profesjonalizm transakcji był gwarantowany przez wsparcie niezależnych firm doradczych, co paradoksalnie jest przedmiotem krytyki. Ich koszt był znacznie niższy niż sugerują nasi adwersarze.A co z kanadyjskim projektem Ajax, gdzie poza hodowlą krów nic się nie dzieje? Chodzi mi o projekt kopalni w Kolumbii Brytyjskiej, który stoi w miejscu od 8 lat, a pochłonął już ok. 600 mln zł.Przy takich projektach trzeba ciągle rozmawiać ze społecznością lokalną, a przy tym projekcie w ostatnich latach tego zabrakło. Do połowy 2016 r. projekt Ajax był na liście tych, które popierał lokalny rząd Kolumbii Brytyjskiej. W 2016 r. zwolniono najważniejszych menedżerów Ajax oraz ruszyła karuzela kadrowa w KGHM International – w tym czasie funkcję prezesa firmy pełniło po kolei 6 różnych osób, w tym jedna krócej niż miesiąc. Zatrzymano kampanię promocyjną w Kamploops oraz konsultacje ze społecznością lokalna poprzez drastyczne obcięcie budżetu w momencie, gdy badania pokazywały ze większość (ponad 60 proc.) mieszkańców jest za projektem. I wtedy miasto opowiedziało się przeciw projektowi. Przecież w Polsce jest to samo – KGHM działa od 60 lat, a za każdym razem słyszy od mieszkańców: po co nam te nowe szyby? I trzeba rozmawiać, przekonywać. Mam wrażenie, że KGHM postawił na tym projekcie krzyżyk.W hierarchii realizacji projektów zagranicznych to nie był priorytetowy projekt do uruchomienia „na już”. Ale rezygnacja z niego to nieudolność.A jak nazwać inwestycję w piec zawiesinowy w Hucie Miedzi Głogów, o którym ex prezes Radosław Domagalski-Łabędzki mówił, że jest większym błędem niż zakup Sierra Gordy? W KGHM trwają audyty, także kosztów tej inwestycji – prawie dwukrotnie wyższych niż zakładano, czyli ponad 3 mld zł. Do prokuratury trafiło zawiadomienie po awarii z października, gdy na kocioł przy nowym piecu spadł wielki spiek zatrzymując pracę huty na miesiąc. Znowu się będzie pan tłumaczyć.Źle się z tym czuje, bo jak słyszę, że stawiałem sobie tymi inwestycjami pomniki, to głupota do kwadratu. Po swoim odejściu z firmy wyszedłem z propozycją spotkania, ale nie doszło do niego. Nie z mojej winy. A nie wszystko da się przekazać w opisach dokumentów. Ja na pewno nie będę się tłumaczyć z tego, że gdy powstał spiek, to ktoś nie zatrzymał pieca i nie skuł nawisu dopuszczając do tej katastrofy. To są błędy zarządzania i decyzji w danym momencie. Bo sam fakt powstania spieku nie jest niczym zaskakującym. A projekt? On miał wiele lat i powinien być zaktualizowany. Projekt zakładał początkowo inne moce produkcyjne, potem okazało się, że potrzebny będzie prażak wytrącający wspomniany już węgiel organiczny w rudzie. W międzyczasie pojawiła się nowsza technologia fluidalna pozwalająca na odzyskanie energii przy prażeniu, bo węgiel organiczny ma porównywalną jakość energetyczną do węgla brunatnego. Dodam tylko, że dziś budowa takiej huty to koszt 1,5-2 mld, ale dolarów, nie złotych.>>> Polecamy: Prezes KGHM dzień przed odwołaniem: Trzeba rozbić „układ hutniczy” [WYWIAD]

Surowce

Przepraszam być może za brak…

Przepraszam być może za brak skromności, ale właśnie dopinam wykreślenie hipoteki z księgi wieczyste,j po pełnej spłacie 13 lat przed terminem całego kredytu hipotecznego.
Bardzo ciężką pracą moja i żony, rozsądnie skromnym życiem i determinacją udało się, po 7 latach od podpisania umowy. Dwa tygodnie temu donisolem grzecznie do banku brakujące 200tysi, fundując sobie tym samym poczucie wielkiej wolności i wielkiego jak na skromne możliwości, skucesu.
Jestem z siebie bardzo dumny i czuję, będąc dotychczas czlowiekiem totalnie przepracowanym, że już na prawdę nic nie muszę. W końcu automatem podwyżka o 1700 zł/ mc( ͡° ͜ʖ ͡°)
Polecam ten stan!!!
#chwalesie #finanse #czujedobrzeczlowiek

Surowce

Kurwa, ale jaja, wczoraj…

Kurwa, ale jaja, wczoraj dostałem maila, że umarł jakiś mój daleki krewny w Zimbabwe i mam jechać odebrać zajebisty spadek (nieśmiało się pochwalę, że chodzi o ponad 5 milionów dolarów). Dobrze, że napisali w weekend, to jeszcze dzisiaj zdążę wyjechać. Jutro składam wypowiedzenie i żyję na luzie do końca życia. Trzymajcie kciuki, mirki 🙂
Ile plusów, tyle dziesięciodolarówek przekażę mojej ulubionej divie, żeby nie musiała już pracować ciężko w zawodzie.pokaż spoiler btw znacie na szybko jakieś dobre miejsca dla szwagrów w Zimbabwe?
#chwalesie #finanse #divyzwykopem

Surowce

Jak tam Bolaczki, mało bata…

Jak tam Bolaczki, mało bata nad głową? (งⱺ ͟ل͜ⱺ)ง
Rzucone wprost na rynek konsumencki 500+ oprócz karuzeli VAT w wykonaniu rządu to też przyspieszająca inflacja. Jak się może skończyć zmuszenie wielkiej skali sklepów i zakładów usługowych do utrzymywania lokali i towarów bez możliwości ich aktywnej sprzedaży? ( ͡º ͜ʖ͡º)
#zakazhandlu | #ekonomia | #gospodarka | #finanse | #bekazpisu i #bekazkatoli bo to jedna zaraza