Czym to może skutkować? Problem jest poważny, bo, jak przekonuje prof. Filar, choć zadłużenie względem PKB spada, to co stanie się, kiedy przestaniemy rosnąć w tempie ok. 5 proc. rocznie? – Nasza gospodarka zwolni, a wysokie zadłużenie zostanie. Będzie to miało swoje konsekwencje.
Autor: admin
Holandia: Wiek emerytalny w Holandii wydłużą do… 75 lat.
Wielu mieszkańców Holandii nie zdaje sobie sprawy, jak długo będzie musiała pracować. Jeśli obecne zasady się nie zmienią, osoby, które urodzą się w tym roku na emeryturę przejdą najprawdopodobniej dopiero po ukończeniu 75 lat! – wynika z analizy instytutu badań demograficznych NIDI.
Nowe oblicze stali. Karoserie aut mogą być o 30 proc. lżejsze
psav zdjęcie główneOd czasu, gdy sto lat temu Henry Ford rozpoczął masową produkcję samochodów, stal była głównym materiałem używanym w przemyśle motoryzacyjnym. Obecnie ten stop metali wypada z łask, ponieważ jest zbyt ciężki. Wszystko przez ekologię i rewolucję elektryczną. Żeby sprostać nowym wyzwaniom auta muszą być lżejsze, w przeciwnym wypadku producenci samochodów nie będą w stanie spełnić nowych standardów zużycia paliwa, ani zbudować samochodów zasilanych akumulatorami dalekiego zasięgu.Kiedy kilka lat temu Ford Motor zdecydował się zbudować swoją najlepiej sprzedającą się ciężarówkę F-150 głównie z aluminium, producenci stali wpadli w panikę.To właśnie dlatego w kwietniu ubiegłego roku Nippon Steel otworzył dział badań, którego głównym celem jest opracowanie lżejszej stali. W styczniu firma zaprezentowała pierwsze wyniki tych działań – całkowicie stalową karoserię, która według producenta jest lżejsza o 30 procent, co pozwala jej konkurować z aluminium. „Istnieje przekonanie, że stal jest materiałem staromodnym, ale to nieprawda” – powiedział Nobuhiro Fujita, szef badań laboratoryjnych Nippon Steel. Przez lata samochody stawały się coraz cięższe. Głównie za sprawą dodatkowych elementów zapewniających ochronę przed wypadkami. Swoje kilogramy dokładały też różne udogodnienia dla kierowców, jak np. podgrzewane czy sterowane elektrycznie fotele. Rozmiar pojazdów, takich jak najpopularniejsze obecnie pikapy i SUV-y, to kolejny przyczynek do zwiększenia wagi przeciętnego auta, która w ciągu ostatnich dwóch dekad wzrosła o około 400 kg. Jednak teraz, gdy wprowadzane są coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące emisji spalin, producenci zmuszeni są „odchudzić” nieco swoje konstrukcje. Trend ten jest widoczny nawet w Ameryce Północnej, gdzie cele w zakresie efektywności paliwowej są mniej ambitne niż w Europie i Chinach. Według DuckerFrontier, firmy zajmującej się badaniami rynku, między 2015 a 2025 r. masa własna nowych pojazdów w USA spadnie o około 7 proc., to jest o 270 funtów (około 122 kg). psav picturePresja na zmniejszanie wagi aut będzie rosła w miarę, jak producenci samochodów będą wypuszczać na rynek coraz więcej samochodów elektrycznych. Wtedy ciężka stal zacznie być wypierana przez inne materiały, takie jak aluminium czy włókna węglowe. Według danych Akihito Fujita, nowojorskiego konsultanta z Nomura Research Institute America, do 2025 r. stal będzie stanowić tylko 62 proc. masy przeciętnego nowego pojazdu, podczas gdy w 2015 r. było to 70 proc. Dla Nippon Steel takie zmiany są sporym problemem. Konkurencja z tańszymi producentami stali z Chin sprawiła, że coraz trudniej zarabiać na sprzedaży produktów na rynek budowlany. Dlatego firma opiera się obecnie na przemyśle samochodowym, gdzie sprzedaje około 30 proc. swojej produkcji, twierdzi Takeshi Irisawa z Tachibana Securities w Tokio. „Nippon Steel nie ma żadnego zamiennika dla samochodów” – powiedział Irisawa. Aby utrzymać klientów z branży motoryzacyjnej, Nippon Steel stara się wykazać, że stal może być także oszczędna, a jednocześnie supermocna. Waga karoserii wystawionej w styczniu na targach w Tokio jest mniejsza o 30 proc. Dokonano tego przy użyciu pół tuzina różnych gatunków stali. Najsilniejszy ma wytrzymałość na rozciąganie 2000 megapaskali, co oznacza, że może wytrzymać bez zerwania ciśnienie 290 000 funtów na cal kwadratowy. To kilka razy więcej niż zaawansowana stal powszechnie stosowana w samochodach dzisiaj. Inżynierowie Nippon Steel znaleźli również sposoby na przeprojektowanie komponentów, aby mogły być wykonane z mniejszej ilości materiału. Na przykład zastosowali kombinację cieńszych paneli nadwozia i prętów wzmacniających, aby zmniejszyć o 20 proc. wagę modułów drzwiowych, bez poświęcania ich wytrzymałości. Kolejnym celem jest udowodnienie, że stal wysokiej jakości może być użyta do zmniejszenia masy karoserii o połowę. To jednak może wymagać pewnego kompromisu, ponieważ stal może stać się albo mocna albo lekka. Dlatego Nippon Steel poszukuje nowej drogi i eksperymentuje z mieszankami małych ilości tworzyw sztucznych ze stalą. >>> Czytaj też: Załamanie w europejskim przemyśle stalowym. Oto wykresy, które pokazują dlaczego jest tak źle
Polska na 8 miejscu na…
Polska na 8 miejscu na świecie (OECD) w rankingu pozycji kobiet na rynku pracy (2019)
Przeanalizowano najbardziej rozwinięte gospodarki świata m.in. pod względem równości zarobków.
Polska wyprzedziła m.in. Finlandię czy Kanadę
Więcej w znalezisku
Obserwuj #infog – ciekawe infografiki, wykresy, mapy (społeczeństwo, gospodarka, technologia)
#rozowepaski #finanse #praca #polityka #4konserwy #neuropa #praca #europa #swiat
Polska oszacowała wysokość reparacji na 850 mld dol. Niemcy mówią o…
Sejmowy raport z wyliczoną kwotą roszczeń jest gotowy. Niemcy mówią o prowokacji. Łatwiej będzie o zwrot mienia Polonii skonfiskowanego w latach 1938–40.
Windykacja wyłudza nieistniejące koszty i długi! Rozmowa telefoniczna. Patologia
Patrzcie jaka patologia! Windykacja usiłuje wyłudzić koszty procesu sądowego, który jeszcze nawet się nie odbył i nie wiadomo, czy by go wygrali. W tej rozmowie widać jak na dłoni jak wielkimi oszustami są firmy windykacyjne! Przekaż dalej, niech nie czują się bezkarnie!
Polscy pracodawcy. Płacą pod stołem i bawią się w bogów
„Tak przecież robi pół kraju” – odpowiada mi znajoma na post, w którym proszę o kontakt osoby dostające część wynagrodzenia na konto, a część pod stołem. Najczęściej mają jeden wybór – albo niższa płaca, ale na umowie, albo wyższa – tylko że w kopercie przekazanej osobiście na początku…
Cuda się dzieją! Wpływy z CIT od firm i korporacji są aż o 58,7 proc….
O ile jeszcze w pierwszym roku rządów ekipy Tuska (2008) firmy i duże korporacje zapłaciły w Polsce 34,6 mld zł podatku CIT, to w już w ostatnim roku(2015) było to tylko 25,8 mld zł.Co takiego się wydarzyło, że po czterech pierwszych miesiącach tego roku wpływy z tytułu CIT wyniosły już 18,1 mld zł.
Przez zanieczyszczoną ropę z Rosji ceny paliw na polskich stacjach poszły w górę
psav zdjęcie główneZmiany cen paliw w hurcie zwykle można tłumaczyć przebiegiem notowań ropy Brent na rynkach światowych i notowaniami dolara wobec złotego. Gdy jednak przeanalizujemy zmiany stawek za benzynę 95 w Orlenie, to zauważymy, że niezbyt pokrywają się one z tym, co działo się na giełdach. Zwłaszcza w ostatnich dniach nastąpił między nimi dość wyraźny rozjazd.
Z powodu zanieczyszczenia surowca w ropociągu Przyjaźń, przez ostatnie niemal półtora miesiąca polskie rafinerie przerabiały ropę pochodzącą głównie z zapasów (swoich własnych i państwowych) oraz tę od innych dostawców, dostarczaną tankowcami do gdańskiego Naftoportu. Orlen i Lotos nie podawały jak dotąd finansowych szczegółów tych dostaw, a o tym, czy musiały kupować ropę drożej, czy nie, zapewne dowiemy się z raportów półrocznych, które będą publikowane w sierpniu. Ale już dziś można zauważyć coś interesującego w tym, jak zmieniały się w maju ceny hurtowe w Orlenie. W okresie od 25 kwietnia do 21 maja hurtowa cena benzyny poszła w górę o 3,3 proc. W tym czasie rynkowa cena baryłki Brent przeliczona na złote według średnich kursów dolara z NBP spadła o 2,7 proc. Z kolei w okresie od 21 maja do 3 czerwca benzyna w hurcie potaniała o 3,7 proc., ale cena ropy przeliczona na złote w tym samym czasie poszła w dół aż o 15,8 proc. Możliwe, że dostawcy, od których polskie firmy naftowe kupowały ostatnio ropę „z morza”, zaczęły dyktować nam nieco wyższe ceny, wykorzystując fakt, że mamy problem z rurociągiem i w efekcie w rachunku kosztów polskich rafinerii pojawił się dodatkowy składnik, który sprawił, że cena hurtowa benzyny musiała wyraźniej oderwać się od cen ropy Brent. W tym kontekście można odnieść wrażenie, że przynajmniej w ostatnich dniach, gdyby nie zatkany rurociąg, moglibyśmy płacić za paliwa nieco mniej. Według najnowszego komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego o inflacji w maju, ceny paliw na stacjach benzynowych w tym miesiącu poszły w górę o 1,2 proc. w stosunku do kwietnia.
Więcej od nas stracili w ostatnim miesiącu rosyjscy producenci ropy, którzy z powodu zamieszania logistycznego, tymczasowego zatkania rurociągu i jednego z bałtyckich portów, a następnie konieczności przepompowywania skażonej ropy z białoruskiego odcinka rurociągu do zbiorników na terenie Rosji, musieli ograniczyć produkcję. Według Reutera na początku czerwca wydobycie ropy w Rosji spadło do poziomu najniższego od września 2016 r. W marcu średnia produkcja wynosiła 11,3 mln baryłek dziennie, teraz tylko 10,97 mln baryłek. Różnica 330 tys. baryłek to, licząc 70 dol. za baryłkę, koszt rzędu 23 mln dol. dziennie. To daje 716 mln dol. utraconych przez Rosjan korzyści w ciągu całego maja. Do tego jeszcze dojdzie odszkodowanie za dostarczenie odbiorcom ropy o nieprawidłowych właściwościach. Szczegóły dotyczące wzajemnych rozliczeń zostały po wielotygodniowych targach i dyskusjach uzgodnione w tym tygodniu na spotkaniu w Moskwie. Sytuacja była skomplikowana, ponieważ głównym winowajcą awarii była spółka Transnieft, ale to nie od niej Orlen, Lotos i rafinerie niemieckie kupują surowiec. Transnieft tylko ją przesyła. Odbiorcy mogli mieć uzasadnione roszczenia tylko wobec firm, z którymi mają podpisane umowy na zakup ropy, które w tej sytuacji były de facto niewinne. Porozumienie udało się osiągnąć dopiero wtedy, gdy Transnieft zgodził się pokryć koszty rekompensat, które rosyjscy producenci przekażą polskim i niemieckim odbiorcom.
Na problemach z rurociągiem biznesowo nie stracił raczej PKN Orlen. Wycena spółki na warszawskiej giełdzie spadła od momentu zamknięcia rurociągu o 4,9 proc., ale obejmujący cały rynek indeks WIG w tym samym czasie spadł nawet bardziej – o 5,1 proc. Z kolei w komunikacie o poziomie marży rafineryjnej w maju w Orlenie nie widać żadnego pogorszenia. Wręcz przeciwnie – była ona w tym miesiącu najwyższa od listopada ubiegłego roku i sięgnęła 7 dol. na każdej baryłce przetworzonej ropy naftowej. Koncern poradził więc sobie dobrze, koszty związane z awarią spadły na firmy rosyjskie, a koszty nieco droższych dostaw ropy drogą morską pokryliśmy my sami, płacąc w maju więcej za paliwo.>>> Czytaj też: Przełom ws. zanieczyszczonej ropy z Rosji. Dostawy surowca mogą zostać wznowione 10 czerwca
Przeciętny 30 latek w…
Przeciętny 30 latek w Kantonie ma 100 000 zł oszczędności, do tego własne mieszkanie, prawie nowe auto i pomaga w utrzymaniu swoich rodziców.
W Polsce to raczej przeciętny 30 latek ma dług na poziomie 100 000 zł, auto 15 letnie, mieszkanie w kredycie, a rodzice musza mu jeszcze dowozić słoiki.
Tak wygląda Chińska wolność gospodarcza i Polski kapitalizm kompradorski.
#pieniadze #finanse #chiny #polska
Balcerowicz mówi „nie wiem nie pamiętam ,nie przypominam sobie”…
“Cud niepamięci Guru Polskiej Ekonomii… A ja też pamiętam jak Balcerowicz mówił, że pomysły @pisorgpl zrujnują polską gospodarkę! I że już w 2016 dosięgnie nas wielki kryzys… A dziś LB mówi: „Nie wiem, nie pamiętam, nie przypominam sobie!”
Cena złota przekraczała już poziom 1330 USD za uncję
Początek czerwca na rynku złota jest okresem utrzymywania się optymizmu wśród inwestorów i dalszych zwyżek notowań tego surowca. Obecnie notowania kruszcu przekraczają już poziom 1330 USD za uncję, po dynamicznych wzrostach podczas poniedziałkowej sesji. We wtorek rano dynamika wyhamowała, jednak złoto nie odpuszcza wzrostowego ruchu. Kilka czynników sprzyja obecnie kupującym na rynku złota. Inwestorzy przede wszystkim obawiają się rozwoju sytuacji politycznej i gospodarczej na świecie w obliczu konfliktu handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Sekretarz Stanu USA, Mike Pompeo, powiedział, że USA w ostatnim czasie jedynie wyrównują szanse pomiędzy przedsiębiorcami z USA i Chin, po latach stosowania nieuczciwych praktyk handlowych przez Państwo Środka. Taka retoryka sugeruje, że kompromis pomiędzy obiema gospodarkami raczej się oddala, a nie przybliża. Obawy dotyczące konfliktu handlowego i związanego z tym potencjalnego pogorszenia się sytuacji na globalnych rynkach finansowych, już teraz widać w działaniach inwestorów. Indeksy akcji radzą sobie gorzej, a kapitał ucieka do „bezpiecznych przystani”, czyli m.in. złota. Największy ETF oparty o ten kruszec, SPDR Gold Shares, w poniedziałek zanotował największy dzienny przypływ kapitału od prawie trzech lat. Dodatkowo, lepszej passie złota sprzyja dynamiczne odreagowanie spadkowe amerykańskiego dolara. Waluta USA znajduje się pod presją podaży, wynikającą m.in. z pojawienia się spekulacji na temat możliwego powrotu Rezerwy Federalnej do cięcia poziomu stóp procentowych w USA. Taki scenariusz prowadzi na ogół do osłabiania USD i zwyżki cen złota. Paweł Grubiak – prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI (ISBnews/ Superfund TFI)
PERN: Trzy nitki rurociągu Przyjaźń będą włączone do eksploatacji 1 lipca
psav zdjęcie główne”Częściowe wznowienie dostaw surowca z Rosji rurociągiem Przyjaźń nastąpi 10 czerwca. Spółka Transnieft, która potwierdziła wolę zapłaty za roszczenia słusznie zgłoszone, jest w trakcie oczyszczania tej części rurociągu. Natomiast 1 lipca wszystkie trzy nitki rurociągu zostaną włączone do bieżącej eksploatacji” – czytamy w komunikacie. „To były dobre i konstruktywne rozmowy. Sprawa jest złożona, jednak obu stronom udało się wypracować porozumienie” – podkreślił minister energii Krzysztof Tchórzewski, cytowany w osobnym komunikacie. PERN zaznaczył, że nieprzerwanie dostarcza ropę do rafinerii. Tłoczony surowiec jest zmieszany w taki sposób, aby poziom zanieczyszczenia chlorkami organicznymi odpowiadał poziomowi, jaki określili klienci. Blendowanie w odpowiednich proporcjach powoduje, że rafinerie mogą prowadzić swoją działalność w sposób nieprzerwany i niezakłócony. Ponadto klienci PERN wykorzystują ropę pochodzącą z zapasów oraz dostaw realizowanych drogą morską. PERN od 19 kwietnia 2019 r., kiedy uzyskał informację o zwiększonym stężeniu chlorków organicznych, jest w stałym kontakcie z klientami i jako dostawca usług logistycznych, realizuje ich wytyczne. 24 kwietnia na podstawie uzgodnień z rafineriami nastąpiło wstrzymanie dostaw ropy do polskiego systemu przesyłowego z uwagi na jakość surowca. Poziom zanieczyszczeń zagrażał funkcjonowaniu rafinerii. W tym momencie rafinerie są obsługiwane z dostaw morskich poprzez Naftoport, a dodatkowo dla polskich rafinerii zostały udostępnione częściowo zapasy obowiązkowe. Ropa rurociągiem Przyjaźń dostarczana jest do Płocka, Gdańska oraz 2 rafinerii niemieckich: Total w Leunie oraz PCK w Schwedt. PERN to krajowy lider logistyki naftowej i wiodący podmiot w zakresie magazynowania ropy naftowej i paliw płynnych oraz transportu rurociągowego ropy naftowej i paliw. >>> Czytaj też: Cena ropy spadnie poniżej 50 dol. za baryłkę? Surowiec jest tańszy o 10 proc. Wystarczyły do tego tylko 4 sesje
Cena ropy spadnie poniżej 50 dol. za baryłkę? Surowiec jest tańszy o 10 proc. Wystarczyły do tego tylko 4 sesje
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 53,09 USD, po zniżce ceny o 0,30 proc.
Ropa Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 61,01 USD za baryłkę, po spadku notowań o 0,42 proc.
Na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju ropa staniała o 2 proc., do 421,0 juanów za baryłkę.
Analitycy JPMorgan Chase & Co. oceniają, że ryzyko recesji w amerykańskiej gospodarce w II połowie roku wzrosło do 40 proc. z 25 proc. miesiąc wcześniej.
Z kolei eksperci Morgan Stanley wskazują, że w ciągu 9 miesięcy w Stanach Zjednoczonych może nastąpić recesja, jeśli USA nałożą 25-procentowe cła na dodatkowe 300 mld USD towarów z Chin, a Pekin na to zareaguje swoimi „sankcjami” wobec Amerykanów.
Na rynkach są więc coraz większe obawy o kondycję globalnej gospodarki, która z powodu sporów handlowych może ostro przyhamować, a to osłabi popyt na surowce i paliwa.
Inwestorzy w tej sytuacji nie zwracają większej uwagi na komentarze saudyjskiego ministra energetyki Khalida Al-Faliha, który powiedział w poniedziałek, że zrobi wszystko, aby ustabilizować rynki paliw.
„To, że uwagi saudyjskiego ministra nie poprawiły cen ropy sugeruje, że inwestorzy bardziej skupili się teraz na problemie napięć handlowych” – mówi Satoru Yoshida, analityk rynku towarowego w Rakuten Securities Inc.
„O ile nie pojawi się jakieś nowe zagrożenie geopolityczne – typu atak rakietowy na Bliskim Wschodzie – ropa WTI (West Texas Intermediate) może spaść poniżej 50 dolarów za baryłkę, zanim OPEC zdecyduje o przedłużeniu cięć produkcji na II połowę 2019 r.” – dodaje.
Ropa w USA na NYMEX staniała w 4 sesje o 10 procent. Od 23 kwietnia surowiec staniał o prawie 20 procent. >>> Czytaj też: Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Wietnam zwycięzcą wojny handlowej USA-Chiny
PERN potwierdza: Wznowienie dostaw ropy zaplanowane na 10 czerwca
psav zdjęcie główne”Zakończyło się moskiewskie spotkanie producentów, dystrybutorów i odbiorców ropy naftowej przesyłanej poprzez rurociąg +Przyjaźń+ do Polski i Niemiec. Strony uzgodniły procedurę rozpatrzenia roszczeń rafinerii, odbierających surowiec z Rosji. Jednocześnie zostało potwierdzone ustalenie o wznowieniu dostaw ropy rurociągiem „Przyjaźń” na dzień 10 czerwca” – poinformował PERN w komunikacie.
Jednocześnie spółka zaznaczyła, że „jako operator rurociągu na terenie Polski jest gotowa operacyjnie do wznowienia tłoczenia”.
PERN wyjaśnił, iż w poniedziałkowych rozmowach w Moskwie „wzięli udział m.in. przedstawiciele firm ze strony polskiej i rosyjskiej i niemieckiej: traderzy, dostawcy i rafinerie”. Jak zaznaczyła spółka, w spotkaniu uczestniczył także wiceminister energii Rosji Pawieł Sorokin.
„Częściowe wznowienie dostaw surowca z Rosji rurociągiem +Przyjaźń+ nastąpi 10 czerwca. Spółka Transnieft, która potwierdziła wolę zapłaty za roszczenia słusznie zgłoszone, jest w trakcie oczyszczania tej części rurociągu. Natomiast 1 lipca wszystkie trzy nitki rurociągu zostaną włączone do bieżącej eksploatacji” – oświadczył w poniedziałek PERN.
Spółka przypomniała, że od 24 kwietnia na podstawie uzgodnień z rafineriami „nastąpiło wstrzymanie dostaw ropy do polskiego systemu przesyłowego z uwagi na jakość surowca” – powodem był poziom zanieczyszczeń, który „zagrażał funkcjonowaniu rafinerii”.
PERN zapewnił, iż „nieprzerwanie dostarcza ropę do rafinerii”. „Tłoczony surowiec jest zblendowany (wymieszany – PAP) w taki sposób, aby poziom zanieczyszczenia chlorkami organicznymi odpowiadał poziomowi, jaki określili klienci” – wyjaśniła spółka.
Jednocześnie PERN podkreślił, że „blendowanie w odpowiednich proporcjach powoduje, że rafinerie mogą prowadzić swoją działalność w sposób nieprzerwany i niezakłócony”. „Ponadto klienci wykorzystują ropę pochodząca z zapasów oraz dostaw realizowanych drogą morską” – dodała spółka.
Wcześniej PKN Orlen podał, że na poniedziałkowym spotkaniu w Moskwie w sprawie przywrócenia dostaw do Polski czystej ropy rurociągiem „Przyjaźń” stronie polskiej zaprezentowano mechanizm rekompensat między Transnieft a producentami ropy. Koncern ocenił, iż w uzgodnieniach tych nastąpił przełom.
Jak zaznaczył PKN Orlen, „strona polska uzyskała deklarację, że spółka Transnieft przekaże rosyjskim producentom ropy naftowej rekompensaty na pokrycie roszczeń kierowanych do nich przez odbiorców ropy”, w tym płocki koncern. Według PKN Orlen, „obecni na spotkaniu w Moskwie rosyjscy dostawcy oraz producenci ropy naftowej akcentowali zasadność rozwiązania”. Spółka poinformowała, że „od strony technicznej operatorzy są gotowi do wznowienia dostaw czystej ropy naftowej od 10 czerwca br.”.
„Podczas spotkania w Moskwie dotyczącego przywrócenia dostaw czystej ropy rurociągiem +Przyjaźń+ do Polski stronie polskiej zaprezentowano mechanizm rekompensat między Transnieft a producentami ropy. W tym zakresie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Daniela Obajtka, prezesa zarządu PKN Orlen nastąpił przełom” – oświadczył płocki koncern.
Prezes PKN Orlen podkreślił, że „strategia twardego stanowiska negocjacyjnego przyniosła rezultaty”. „Mogliśmy sobie na nie pozwolić mając wsparcie naszego rządu, ale również przede wszystkim dlatego, że w ciągu ostatniego roku mocno zdywersyfikowaliśmy dostawy ropy do Polski” – zauważył Obajtek, cytowany w poniedziałkowym komunikacie koncernu. Przypomniał, iż obecnie płocka rafineria PKN Orlen przerabia tylko 50 proc. ropy z kierunku wschodniego. „Dzięki temu w każdej losowej sytuacji związanej z przerwami w dostawach, możemy reagować elastycznie” – zaznaczył Obajtek.
Odnosząc się do poniedziałkowego spotkania w Moskwie, wiceminister energetyki Rosji Paweł Sorokin przekazał wcześniej, że podczas rozmów „o dostawach ropy przez rurociąg Przyjaźń, z udziałem rosyjskiego operatora Transnieft i odbiorców europejskich, omawiane są aspekty techniczne i finansowe”.
„Trwa spotkanie pomiędzy rosyjskimi dostawcami ropy, firmą dostawcą – czyli Transnieftem – i odbiorcami, kontrahentami europejskimi” – mówił Sorokin. Według niego, strony omawiały szerokie spektrum problemów związanych z dostawami zanieczyszczonego surowca poprzez rurociąg „Przyjaźń”. „Trwają rozmowy o aspektach technicznych, finansowych” – oświadczył Sorokin. Zastrzegł, iż „wzajemne relacje pomiędzy kontrahentami, czyli między dostawcami i nabywcami są odrębnymi relacjami pomiędzy dwiema stronami” i wobec tego „te negocjacje będą oni dodatkowo prowadzić sami”.
W poniedziałek rosyjski Transnieft podał, że dostawy czystej ropy naftowej do Polski mogą rozpocząć się 8-9 czerwca. Wyjaśnił zarazem, iż trwa odpompowywanie zanieczyszczonej ropy na terytorium Białorusi, a surowiec na Słowacji i Węgrzech przyjmowany jest w normalnym trybie. Z kolei rosyjskie media oceniały, że poniedziałkowe spotkanie, które może dotyczyć kwestii rekompensat i podzielenia zanieczyszczonego surowca, ma charakter wstępny i nie zapadną na nim ostateczne decyzje.
19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem „Przyjaźń” płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymała ukraińska Ukrtransnafta, a później także białoruski operator Homeltransnafta.
PERN, aby ochronić krajowy system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej rosyjskiej ropy dostarczanej dla klientów PERN z białoruskiego systemu przesyłowego do bazy w Adamowie. Surowiec przestał płynąć rurociągiem do rafinerii: w Płocku, Gdańsku i do dwóch niemieckich – rafinerii Leuna, należącej do Totala i w Schwedt, należącej do Rosneft Deutschland i do Shell Deutschland. Od tego momentu polskie rafinerie były zaopatrywane z morskich dostaw ropy, zostały też częściowo udostępnione zapasy obowiązkowe.
Pod koniec maja PKN Orlen informował, że czeski Unipetrol otrzymał informację od lokalnego operatora o wznowieniu dostaw dobrej gatunkowo ropy naftowej systemem rurociągów tranzytowych +Przyjaźń+ do rafinerii w Litvinovie, należącej do Grupy Orlen. Jak podkreślił wówczas koncern, „zatrzymanie dostaw surowca rurociągiem +Przyjaźń+, które trwało od 26 kwietnia 2019 r. nie wpłynęło na poziom przerobu ropy naftowej w rafineriach Unipetrol”.
Po tym, jak pod koniec kwietnia rurociągiem „Przyjaźń” zaczęła płynąć ropa zanieczyszczona chlorkami organicznymi o zwiększonym stężeniu, a normy zostały przekroczone 20-30 krotnie, rząd Czech zdecydowało udostepnieniu Unipetrolowi państwowych rezerw strategicznych surowca.>>> Czytaj też: Przełom ws. zanieczyszczonej ropy z Rosji. Dostawy surowca mogą zostać wznowione 10 czerwca
3 kwietnia to dzień, w którym…
3 kwietnia to dzień, w którym w 1948 roku wraz z uchwaloną w Kongresie USA ustawą rozpoczął się jeden z najbardziej spektakularnych programów pomocy gospodarczej w dziejach nowożytnego świata. Tego dnia oficjalnie zainaugurowano Plan Marshalla, którego nazwa pochodzi od jego pomysłodawcy, Georga Marshalla, ówczesnego sekretarza stanu USA. Łączna kwota, jaką Stany Zjednoczone przekazały krajom europejskim w latach 1948 – 1951 wyniosła 11,8 miliarda dolarów, co w przeliczeniu na dzisiejszą wartość amerykańskiej waluty opiewa na ponad 100 miliardów.
Link do znaleziska – Plan Marshalla – historia zakończona ekonomicznym i politycznym sukcesem czy współczesna „mitologia”?
Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)
Dodatkowe Tagi: #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania #zwyczaje #europa #swiat #liganauki
#iiwojnaswiatowa #wojna #gospodarka #pieniadze #finanse