Surowce

Dobrze, że podatki to u nas…

Dobrze, że podatki to u nas aż 60% ceny paliwa.

Dzięki temu wzrost ceny baryłki o 10% (atak dronów na rafinerię) to dla nas podwyżka nominalna w wysokości tylko 4% (podatki są od litra a nie od ceny litra)

Dziękuję w imieniu polskich obywateli i wnoszę o zwiększenie opodatkowania w celu lepszego osłonięcia nas od losowych, zewnętrznych czynników ekonomicznych

W kontekście cen paliw warto przypomnieć analizę Marcina Lipki, analityka Cinkciarz.pl – Biorąc pod uwagę, że obecna różnica pomiędzy ceną Pb 95 w krajowym hurcie i na rynku ARA wynosi 60 gr za litr, to nawet gdyby benzyna na świecie była za darmo, to i tak płacilibyśmy ok. 3 zł za litr

#ekonomia #podatki #finanse #motoryzacja #polska

Surowce

Jeżeli ktoś odłożył w 1995…

Jeżeli ktoś odłożył w 1995 roku (już po denominacji) pieniądze na konto w PLN, inflacja zjadła mu ich do dziś 70%.
Pieniądz fiducjarny to piękna rzecz. Dziękuję kapitan państwo za jebanie nas po garbach.

#pieniadze #finanse #polska

Surowce

USA: Atak na saudyjskie rafinerie przeprowadzono z Iranu, a nie Jemenu

psav zdjęcie główneCelem ataku były dwie instalacje naftowe w mieście Bukajk (Abqaiq) i Churajs (Khurais) na wschodzie Arabii Saudyjskiej.
Do ataku przyznał się rebeliancki ruch Huti walczący w Jemenie z siłami rządowymi, wspieranymi przez koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Huti twierdzą, że do tego ataku użyli dronów.
Urzędnik, którego cytuje agencja Reutera, twierdzi, że ataku dokonano z kierunku północno-zachodniego, a nie z południa, z terytorium Jemenu. „Nie ma wątpliwości, że odpowiedzialny jest za to Iran” – podkreślił pragnący zachować anonimowość urzędnik. Według niego do ataku mogły zostać użyte pociski rakietowe.
O możliwym ataku rakietowym, a nie dronów, mówią także saudyjskie służby bezpieczeństwa.
Już w sobotę amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo oskarżył Iran o przeprowadzenie tego ataku. „Iran rozpoczął bezprecedensowy atak na globalne dostawy energii. Wzywamy wszystkie kraje do publicznego i jednoznacznego potępienia ataków Iranu. Stany Zjednoczone będą współpracować z naszymi partnerami i sojusznikami w celu zaopatrzenia rynków energii i pociągnięcia Iranu do odpowiedzialności za jego agresję” – napisał Pompeo na Twitterze.
Jak poinformował książę Muhammad ibn Salman, atak na dwie instalacje spowodowały „tymczasowe” wstrzymanie działalności tych dwóch zakładów. Saudyjskie ministerstwo energii oszacowało, że wstrzymana została produkcja 5,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. 50 proc. całkowitej produkcji Aramco, co stanowi 5 proc. globalnej podaży na ten surowiec.
W niedzielę późnym wieczorem zachodnie media podały, że Arabia Saudyjska planuje o 30 proc. zwiększyć w ciągu najbliższej doby produkcję w obiektach uszkodzonych w sobotnim ataku. >>> Czytaj też: Adaptacja do zmian klimatu wydaje ci się droga? Jeszcze droższe jest jej opóźnianie

Surowce

Równość wg prawicy i lewicy….

Równość wg prawicy i lewicy. Mój argument za progresją podatkową.
#polityka #lewica #korwin #konfederacja #razem #4konserwy #podatki #finanse #praca #ekonomia #polska

Surowce

Tez tak macie, ze wraz ze…

Tez tak macie, ze wraz ze wzrostem dochodow wzrastaja wasze wydatki? ale nie na rzeczy, ktore obiektywnie podnosza poziom waszego zycia tylko jakis shit typu gownozarcie czy niepotrzebne pierdoly po 20-50 zl dziennie bo to przeciez „drobne wydatki” a potem okazuje sie, ze przez miesiac zbiera sie pokazna sumka ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#kiciochpyta #wydatki #finanse

Surowce

Atak dronów na największą rafinerię na świecie. Ruch Huti przyznaje się do ataku

psav zdjęcie główne”Ekipy bezpieczeństwa przemysłowego Aramco zainterweniowały i opanowały pożary w dwóch instalacjach w Abqaiq i Khurais” – napisała SPA.
Na razie nie podano, czy były ofiary zamachu, ani jaki efekt może wywołać atak na moce produkcyjne giganta naftowego Aramco.Saudyjski państwowy koncern Aramco określa rafinerię Abqaiq jako największą instalację do przerobu ropy na świecie. Szacuje się, że produkuje się tu dziennie do 7 mln baryłek ropy.Nikt do tej pory nie wziąć odpowiedzialności za atak na urządzenia koncernu, choć rebelianci z szyickiego ruchu Huti dokonywali już wcześniej w Arabii Saudyjskiej zamachów przy użyciu dronów.W przeszłości rafineria była wielokrotnie celem zamachów, m. in. Al-Kaidy, której zamachowcy samobójcy dokonali nieudanego ataku w lutym 2006 r.Tocząca się od czterech lat wojna domowa w Jemenie, w której koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej walczy z rebeliantami Huti, wspieranymi przez Iran, pochłonęła już tysiące ofiar i spowodowała kryzys humanitarny o gigantycznych rozmiarach. Wsparcie USA dla sił koalicji ma głównie charakter logistyczny i wywiadowczy.Rebelianci z ruchu Huti przyznają się do ataku Rzecznik szyickiego ruchu Huti Yahia Sarie przyznał w sobotę, że za atakiem tego dnia dronami na największą na świecie rafinerię należącą do koncernu saudyjskiego Aramco we wschodniej części Arabii Saudyjskiej stoją bojownicy jego ugrupowania.W wyniku ataku na dwie instalacje Abqaiq i Khurais wybuchły w nich pożary; według strony saudyjskiej ogień jest pod kontrolą, a eksport ropy jest kontynuowany.Swe oświadczenie Sarie przekazał w oficjalnej telewizji satelitarnej Hutich, stacji Al-Masirah. Poinformował, że Huti wysłali 10 dronów w celu ataku na rafinerię. Ostrzegł, że ataki przeciwko Arabii Saudyjskiej będą jeszcze groźniejsze, jeśli wojna w Jemenie będzie kontynuowana.”Jedyną opcją dla saudyjskiego rządu jest zaprzestanie atakowania nas” – podkreślił.Rafineria Abqaiq koncernu Aramco jest największą instalacją do przerobu ropy na świecie. Szacuje się, że produkuje się tu dziennie do 7 mln baryłek ropy. Była ona w przeszłości wielokrotnie celem zamachów, m. in. Al-Kaidy, której zamachowcy samobójcy dokonali nieudanego ataku w lutym 2006 r.Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska.Międzynarodowa koalicja krajów, gdzie dominują sunnici: Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie, a której przewodzi Arabia Saudyjska, od czterech lat walczy w Jemenie ze wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti pod hasłem przywrócenia do władzy prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Hadiemu podlega tylko południowa część kraju; Huti kontrolują terytoria na północy i zachodzie Jemenu.Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 r. prawie 10 tys. ofiar i wywołała jeden z „największych kryzysów humanitarnych na świecie”.>>> Polecamy: Polska liderem wzrostu emisji CO2. Na głowę pobiliśmy Chiny i Indie

Surowce

Analitycy zapowiadają: benzyna bezołowiowa 95 będzie tańsza od diesla

psav zdjęcie główneJak podał e-petrol w cotygodniowym komentarzu, „benzyny bezołowiowa 95 i 98 nie zmieniły swoich cen, ale olej napędowy i autogaz podrożały na polskich stacjach o 2 grosze na litrze.
Analitycy BM Reflex wskazali, że w dalszym ciągu za diesla i benzynę płacimy mniej niż przed rokiem odpowiednio od 4 do 12 gr/l , a za litr autogazu aż o 33 gr.
„Sukcesywny spadek hurtowych cen benzyn od końca sierpnia podtrzymuje szanse na dalsze niewielkie obniżki cen na stacjach. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku cen diesla. Te na rynku hurtowym osiągnęły co prawda poziom z końca ubiegłego tygodnia, ale przy obecnym poziomie marży detalicznej, istnieje duże ryzyko kontynuacji podwyżek cen diesla na stacjach” – podali.
„Jeśli prognozy się potwierdzą to wciągu 2 najbliższych tygodni ceny diesla mogą być wyższe nawet o 10 gr/l od benzyny bezołowiowej 95” – dodali.
Z prognozy e-petrol wynika, w najbliższych dniach najpopularniejszą benzynę bezołowiową średnio powinniśmy tankować po 4,95-5,06 zł za litr, podczas gdy za olej napędowy 4,99-5,10 zł/l. Według analityków w przypadku diesla szans na spadki już praktycznie nie ma. „W sprzedaży detalicznej w praktyce zniknęła marża operatorów stacji i, aby utrzymać cenę poniżej granicy 5 zł/l, muszą oni już teraz rezygnować z części rabatów handlowych” – wskazali.
Z analiz portalu e-petrol.pl wynika, że tankujący autogaz również powinni przygotować się na minimalne podwyżki. „W przyszłym tygodniu średnio za litr gazu będzie się płacić 1,95 -2,04 zł, ale uspokajamy, że w perspektywie kilku tygodni nie ma raczej szans na to, aby cena tej alternatywy wobec benzyny wyraźnie i trwale przekroczyła próg 2 zł za litr” – prognozują.
Według e-petrol, kończący się tydzień przyniósł spadek cen ropy naftowej. Każda kolejna sesja na giełdzie w Londynie kończyła się obniżką, z lokalnym minimum cenowym zanotowanym w trakcie czwartkowego handlu na poziomie 58,92 dol. „W piątkowe przedpołudnie notowania ropy Brent utrzymują się nieznacznie powyżej poziomu 60 dolarów” – wskazali.
Dodali, że kluczowe dla rynku naftowego wydarzenia z ostatnich dni były związane ze zmianami personalnymi. Inwestorzy z optymizmem zareagowali na zapewnienia nowego saudyjskiego ministra ds. energii, księcia Abdel al-Aziza, o tym że polityka Arabii Saudyjskiej nie ulegnie zmianie. Ważniejsze dla zachowania notowań ropy okazało się jednak odwołanie Johna Boltona ze stanowiska doradcy amerykańskiego prezydenta ds. bezpieczeństwa. Był on uznawany za głównego zwolennika twardej linii wobec Iranu w polityce zagranicznej USA i jego usunięcie daje szansę na poprawę relacji na linii Waszyngton-Teheran.
Zdaniem analityków portalu, spekulacje na temat powrotu irańskiej ropy na rynek naftowy uwiarygadniały medialne doniesienia na temat tego, że administracja Donalda Trumpa rozważa zaakceptowanie francuskiego planu, według którego za powrót do przestrzegania warunków międzynarodowego porozumienia władze w Teheranie mogłyby liczyć na uruchomienie linii kredytowej o wartości 15-miliardów dolarów. Jeśli faktycznie Amerykanie złagodzą sankcje, to dodatkowe baryłki surowca z Iranu będą mocno ciążyć notowaniom ropy.
Jak z wskazał BM Reflex, ceny ropy naftowej Brent po początkowym wzroście do 64 dol za baryłkę bbl, (na fali spekulacji jakoby na posiedzeniu komitetu OPEC+ zapadną deklaracje odnośnie zwiększenia skali redukcji wydobycia), kończą tydzień w rejonie 60 dol. „Minister energetyki Rosji i sekretarz generalny OPEC poinformowali, że zadaniem Wspólnego Ministerialnego Komitetu Monitorującego (JMMC) nie jest wysuwanie nowych propozycji dla producentów, a jedynie ocena sytuacji w kwestii produkcji, podaży ropy naftowej oraz realizacji ustalonych limitów wydobycia. Natomiast decyzja o ewentualnym zwiększeniu skali wydobycia ropy naftowej przez OPEK (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową) jeśli już, może zapaść dopiero na grudniowym posiedzeniu OPEC. Aktualne porozumienie producentów ropy naftowej zakładające utrzymanie niższej produkcji o 1,2 mln baryłek dziennie obowiązuje do końca I kwartału 2020 roku” – czytamy w analizie.
„Międzynarodowa Agencja Energii tymczasem po raz kolejny zrewidowała w dół prognozy zapotrzebowania na ropę krajów OPEC. Aktualnie MAE spodziewa się, że popyt na ropę krajów OPEC w I połowie przyszłego roku spadnie do 28,3 mln baryłek dziennie wobec sierpniowego poziomu produkcji szacowanego na 29,74 mln baryłek. Produkcja ropy w krajach poza OPEC ma natomiast zdaniem MAE wzrosnąć aż 2,3 mln baryłek dziennie i jest to rewizja o 0,1 mln baryłek na dzień w górę, w porównaniu z szacunkami sprzed miesiąca” – wskazano.
„Aktualnie po decyzji EBC o obniżce stopy depozytowej i uruchomieniu nowego programu skupu obligacji uwaga rynku przesunie się w stronę przyszłotygodniowego, rozszerzonego spotkania FOMC – Federalnego Komitetu do spraw Operacji Otwartego Rynku. Póki co, ceny ropy naftowej nie powinny dalej spadać” – ocenia BM Reflex.

Surowce

Rynki surowców zależą od relacji Chiny-USA i decyzji banków centralnych

psav zdjęcie główneOba wydarzenia zapewniły indeksom akcji paliwo do wzrostów, natomiast na różne sposoby wpłynęły na notowania surowców. W tym tygodniu Donald Trump przełożył o dwa tygodnie naprzód nową rundę podwyżek ceł na dobra chińskie importowane do Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo, zaznaczył on, że o ile wypracowanie całościowego porozumienia handlowego z Chinami będzie trudne, to nie wyklucza on jakiegoś częściowego kompromisu wypracowanego wcześniej. Tym samym, Trump otworzył drogę do złagodzenia relacji z Chinami przed październikowymi negocjacjami. Optymizm powstały na skutek łagodniejszego tonu amerykańskiego prezydenta względem Chin wsparł kupujących na rynkach surowców koniunkturalnych, np. miedzi. W dużo mniejszym stopniu wpłynął on na rynek złota, gdzie dominował wpływ amerykańskiego dolara i oczekiwań związanych z polityką monetarną banków centralnych. W czwartek Europejski Bank Centralny zaprezentował gołębią retorykę, co okazało się optymistycznym impulsem na rynkach finansowych. Decyzje EBC były wsparciem dla indeksów akcji oraz dla euro, podczas gdy amerykański dolar osunął się w dół, wspierając tym samym ceny złota. W rezultacie, na rynku złota mieliśmy do czynienia z nerwową sesją: z jednej strony, wspomniany spadek wartości USA wspierał kupujących, ale z drugiej strony, spadek awersji inwestorów do ryzyka szkodził złotu jako „bezpiecznej przystani”. Najbliższe dni będą na rynku złota bardzo ciekawe. W centrum uwagi pozostaną banki centralne: gołębie stanowisko EBC może wywierać presję na pozostałe istotne instytucje, takiej jak Rezerwa Federalna USA oraz Bank Japonii, które swoje stanowiska przedstawią w przyszłym tygodniu. >>> Czytaj też: Rosja inwestuje w rezerwy złota: zarabia, choć nie o to jej chodzi

Surowce

Niemiecki regulator żąda, by Gazprom natychmiast zmniejszył przesył surowca OPAL-em

psav zdjęcie główne”Jeśli będzie to konieczne, Bundesnetzagentur podejmie działania nadzorcze, żeby zapewnić wykonanie decyzji (sądu)” – powiedział w środę rzecznik niemieckiego regulatora, którego cytuje agencja Reutera.
We wtorek Sąd UE orzekł, że zgoda Komisji Europejskiej z 2016 roku na większe wykorzystanie lądowej odnogi Nord Streamu, czyli biegnącego wzdłuż niemiecko-polskiej granicy gazociągu OPAL, przez Gazprom została wydana z naruszeniem zasady solidarności energetycznej i dlatego jest nieważna. Właścicielami gazociągu OPAL są niemiecki koncern energetyczny Wintershall i Gazprom.
Pozwy przeciwko KE do unijnego sądu w sprawie decyzji dotyczącej rurociągu złożył w grudniu 2016 roku polski rząd, a także spółka zależna PGNiG. Warszawa argumentowała, że postanowienie KE jest niekorzystne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
>>> Polecamy: Rewolucja w energetyce. Inwestycje w czyste źródła są gigantyczne, a będą jeszcze większe [WYKRESY]

Surowce

Ekspert: wyrok ws. OPALU krzyżuje rosyjskie plany gazowe w Europie

psav zdjęcie główne”Główna zasada, do której odwołał się Sąd UE, to solidarność. Sąd stwierdził, że solidarność ma zastosowanie nie tylko wtedy, kiedy istnieje sytuacja wyjątkowa – kiedy brakuje gazu i trzeba się nim dzielić. Solidarność, to również branie pod uwagę interesów innych państw – w tym przypadku Polski – przy wydawaniu pozwoleń na korzystanie z infrastruktury” – powiedział PAP w środę O’Donnell, który oprócz pracy naukowej zajmuje się również doradztwem dla firm badawczych i wywiadowni gospodarczych.
Ograniczając możliwości korzystania z przepustowości gazociągu OPAL, który biegnie przez Niemcy wzdłuż granicy z Polską w kierunku Czech, sędziowie zdaniem eksperta przynajmniej częściowo postawili pod znakiem zapytania cały sens projektu Nord Stream. Chodzi w nim przecież o to, żeby rosyjski gaz trafiał do dotychczasowych odbiorców w Europie Zachodniej i Południowej z pominięciem Ukrainy i Polski. OPAL był bardzo ważnym ogniwem tego planu – przypomina O’Donnell.
„Na tym jednak nie koniec. Wyrok będzie miał też wpływ na Nord Stream 2. Strona niemiecka i rosyjska zainteresowane realizacją tego projektu były przekonane, że unijne regulacje energetyczne da się unieszkodliwić za pomocą rozmaitych kruczków prawnych. Np. jeśli odcinek gazociągu na niemieckich wodach terytorialnych będzie własnością jakiejś niemieckiej firmy chemicznej, to będzie to już oznaczało rozdział właścicielski. Biorąc pod uwagę ducha wtorkowego werdyktu, Rosja i Niemcy mogą mieć problem, kiedy taka sprawa trafi do Sądu UE” – przewiduje naukowiec.
Zwraca też uwagę, że Kreml poniósł w ostatnim czasie parę innych dotkliwych porażek w realizacji swojej strategii gazowej wobec UE i Ukrainy. Największą z nich jest konstatacja, że Nord Stream 2 nie zostanie ukończony – jak planowano – do końca 2019 roku. Wytrąca to z rąk Gazpromowi narzędzie szantażu w negocjacjach z Naftohazem na temat tranzytu gazu przez Ukrainę. Inna porażka, to decyzja sądu arbitrażowego w Sztokholmie, który pod koniec lutego 2018 r. przyznał Naftohazowi 4,63 mld dolarów odszkodowania za to, że Gazprom nie dostarczył uzgodnionej w umowie ilości gazu do tranzytu.
Prezydent Rosji „Władimir Putin musi być wyjątkowo zdenerwowany na Niemców. To oni mieli +załatwić+ sprawy na terenie UE. Ale im się nie udało. Wszystko to oddala realizację celu Rosjan, którym jest przeniesienie transportu gazu poza Ukrainę, żeby nie być uzależnionym od kraju, z którym toczą wojnę” – podsumowuje Thomas W. O’Donnell.

Surowce

Jak się zachowa kurs Bitcoin…

Jak się zachowa kurs Bitcoin w czasie kryzysu finansowego?
Wielu myśli, że cena Bitcoin poleci w kosmos, ale tak na prawdę nie rozumieją i nie rozróżniają pojęć. W kryzysie gospodarczym spada eksport/import ilość zamówień, gospodarka przestaje się kręcić, ludzie nie mogą zarabiać pieniędzy i nagle stają się biedni. Firmy upadają. Co jest jednak ważne? To nie czas hiperinflacji. Pieniądz nie traci na wartości, a raczej zyskuje, bo kto ma pieniądze w czasie kryzysu ten rozdaje karty, przejmuje firmy, nieruchomości itp. Dlatego tacy inwestorzy jak Buffet mają aktualnie coraz większe zasoby gotówki w swoich portfelach. Możliwe, że kryzys jest już blisko.
Nikt w kryzysie nie inwestuje w takie instrumenty finansowe jak BTC. Zwykli ludzie chcą mieć co włożyć do garnka w czasie kryzysu, a nie myślą, żeby kupić Bitcoiny. Sprzedaję swoje BTC, swoje złoto. Wtedy rządzi gotówka i przygotowani na kryzys z jeszcze zasobnym portfelem – biorą wszystko co ich interesuje.
#bitcoin #kryptowaluty #finanse #inwestycje #kryzys

Surowce

UWAGA grube #rozdajo, jako,…

UWAGA grube #rozdajo, jako, że idą wybory, kto jeszcze chce podwyżkę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

– górnicy
– nauczyciele
– pielęgniarki
– ?

#finanse #pieniadze #zarobki