psav zdjęcie główneWedług badania przeprowadzonego przez Agencję Informacyjną Departamentu Energii w Stanach Zjednoczonych (EIA), spadek ceny ropy WTI-Cushing przekładał się z 4-miesięcznym opóźnieniem na obniżenie się liczby czynnych platform wiertniczych. Natomiast zmiana liczby aktywnych platform wiertniczych prowadziła do zmiany liczby wierconych nowych studni, co w rezultacie prowadziło do spadku w wydobyciu w ciągu kolejnych około dwóch miesięcy. W związku z tym analiza historyczna w USA pokazywała, że zmiany w wielkości produkcji występują zwykle z około 6-miesięcznym opóźnieniem po zmianie ceny ropy naftowej (EIA, This Week in Petroleum, 18 lipiec 2018).Jednak obecne warunki rynkowe związane z prowadzoną przez Arabię Saudyjską „wojną cenową” w połączeniu ze znacznie zmniejszonym globalnie popytem na ropę naftową w wyniku pandemii koronawirusa, skracają czas tego opóźnienia, ponieważ wielu amerykańskich producentów już ogłosiło plany ograniczenia wydatków inwestycyjnych i realizowanych wierceń. Liczba czynnych wież wiertniczych w USA od początku 2020 roku spadła o 35 proc. do poziomu 438, a zatem jest na najniższym poziomie od maja 2016 roku.Według danych spółki Primary Vision, liczba załóg wydobywających ropę z łupków rozmieszczonych na wszystkich polach naftowych w USA spadła w ubiegłym tygodniu o 21 proc., do rekordowo niskiego poziomu osiągniętego ponad trzy lata temu. Dodatkowo kolejne amerykańskie spółki planują zmniejszyć swoje wydobycie czy też ograniczyć zatrudnienie, jak chociażby ConocoPhillips. Natomiast według sondażu Banku Rezerwy Federalnej w Kansas City prawie 40 proc. producentów ropy i gazu ziemnego stoi w obliczu niewypłacalności w bieżącym roku, jeśli ceny ropy utrzymają się na średnim poziomie 30 dol./b. Może do tego dojść pomimo, że niektórzy producenci stosowali instrumenty finansowe, takie jak swapy lub opcje, w celu zabezpieczenia przynajmniej części realizowanej produkcji w 2020 r.”Według sondażu Fed w Kansas City prawie 40 proc. producentów ropy i gazu ziemnego stoi w obliczu niewypłacalności w tym roku, jeśli ceny ropy utrzymają się na poziomie 30 dolarów”Pogarszająca się sytuacja na rynku prowadzi do rewidowania prognoz. Według EIA, produkcja w USA obniży się w br. o około 1 mln b/d do średniego poziomu w wysokości 11,76 mln b/d i o kolejne 0,76 mln b/d do 11 mln b/d w 2021 r. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, to spadek produkcji w 2020 r. byłby pierwszym rocznym spadkiem wydobycia od 2016 r. Należy jednak zaznaczyć, że wpływ koronawirusa na rynki energii wciąż ewoluuje i jest za wcześnie, aby jednoznacznie oceniać jak wpłynie on na realną gospodarkę.Najprawdopodobniej jednak dojdzie do jeszcze większych spadków cen, ponieważ sygnały rynkowe świadczą obecnie o szybkim wypełnianiu się zbiorników magazynowych na całym świecie, co prowadzić będzie do zamykania niektórych pól naftowych. Świadczyć o tym może sytuacja z początku bieżącego tygodnia (20 kwietnia), podczas której majowy kontrakt na ropę WTI spadł do poziomu -37,63 dol./b, osiągając tym samym najsilniejszy spadek odnotowany podczas jednej sesji od co najmniej 1982 roku, a ponadto spadł poniżej zera po raz pierwszy w historii notowań surowca.Ujemne wyceny ropy w tym przypadku oznaczały, że producenci faktycznie byli skłonni zapłacić komuś za odbiór fizycznej ropy. Natomiast cena kontraktu futures przypadająca na czerwiec ustalona została na poziomie 20,43 dol./b. W rezultacie spread pomiędzy bieżącą ceną ropy WTI a czerwcowym kontraktem rozszerzył się do ok. 60 dol./b (jest to największa wartość w historii). Różnica ta odzwierciedla nadmiar zapasów surowca w USA oraz niski poziom globalnego popytu, który oscyluje blisko historycznych minimów. Świadczy to o rosnącym na rynkach strachu, że traderzy, którzy przyjmą fizyczną dostawę ropy w najbliższej przyszłości, mogą nie znaleźć rynku zbytu ani dostępnego magazynu (w postaci zbiornika, rurociągu czy też tankowca), gdzie będzie można dostarczyć i składować ropę. Rafinerie na całym świecie silnie ograniczają jej przerób i cały czas spadają dostępne moce magazynowe.W tym kontekście dla Stanów Zjednoczonych istotne są magazyny ropy naftowej w Cushing w stanie Oklahoma – kluczowym amerykańskim centrum magazynowania surowca. W ciągu ostatnich trzech tygodni ropa naftowa napływała do Cushing z zawrotną prędkością, średnio 745 tys. b/d. Od końca lutego zapasy ropy wzrosły tam o 48 proc. do prawie 55 milionów baryłek, a maksymalna pojemność zbiorników wynosi około 76 milinów baryłek. Gdyby takie tempo się utrzymało, to magazyny mają się wypełnić przed końcem maja, co nigdy wcześniej nie miało miejsca.Warto również wspomnieć, że na rynku nie brakuje uczestników, którzy próbują ratować sytuację. Niektóre kraje z kartelu OPEC podejmują inicjatywę w kierunku podniesienia cen surowca. Przykładowo, według Boba McNally, założyciela firmy konsultingowej Rapidan EnergyGroup – Arabia Saudyjska sygnalizowała, że może wcześniej niż od 1 maja wprowadzić restrykcje dotyczące wydobycia. Co więcej, grupa OPEC+ po poniedziałkowym (20 kwietnia) spadku ceny ropy WTI do ujemnych poziomów przeprowadziła internetową rozmowę, w której omówiono dalszy kierunek działań. Wydano także komunikat, aby producenci ropy z OPEC+ zdecydowali się na zastosowanie nowych środków zaradczych.Poza OPEC rynek ropy próbują ratować także Amerykanie. Pojawiły się ponownie informacje, że władze Stanów Zjednoczonych będą realizować działania mające na celu wsparcie sektora naftowego. Organy regulacyjne w Teksasie mają rozmawiać o możliwości wprowadzenia limitów produkcyjnych na wzór regulacji kartelu OPEC. Co więcej prezydent Donald Trump ponownie oznajmił, że będzie chciał uzupełnić o 75 milionów baryłek ropy magazyny rezerw strategicznych USA. Ponadto rozważa on możliwość wprowadzenia blokady importu ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej. W styczniu import saudyjskiej ropy do USA wyniósł średnio 407 tys. b/d.W konsekwencji, według analityków banku Goldman Sachs, przy ograniczonej ilości miejsca do magazynowania oraz rosnących problemach związanych z transportem ropy naftowej, jej produkcja wkrótce będzie musiała znacząco spaść, aby przywrócić równowagę rynkową, co faktycznie przygotuje grunt pod wyższe wyceny, gdy popyt stopniowo zacznie się odbudowywać. Taka zmiana nastąpi w ciągu kilku tygodni, a nie miesięcy, a rynek prawdopodobnie będzie musiał zrównoważyć się przed czerwcem. Autor: Jacek Suder, ekonomista NBP, doktorant w Katedrze Rynków Finansowych UEK.
Miesiąc: kwiecień 2020
Miedź na LME w Londynie lekko tanieje
psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 0,06 proc. do 2,3435 USD za funt.
Inwestorzy śledzą informacje na temat postępów na świecie w walce z pandemią koronawirusa, bo stopniowe otwieranie największych gospodarek na świecie może pomóc w poprawie popytu na metale przemysłowe.
„Nastroje wśród graczy rynkowych poprawiły się po weekendzie, ponieważ wiele krajów wydaje je skutecznie zwalczać epidmemię koronawirusa, w wyniku czego środki blokujące gospodarki, zaczynają być stopniowo znoszone” – mówi Daniel Briesemann, analityk Commerzbanku.
Na zakończenie poprzedniej sesji cena miedzi na LME wzrosła o 58 USD, czyli 1,1 proc., do 5.197,00 USD za tonę.
W ub. tygodniu miedź na LME staniała o 1,4 proc.
Cena ropy znów spadnie poniżej zera? W USA surowiec mocno tanieje
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 11,13 USD, po zniżce ceny o 12,91 proc. Wcześniej surowiec taniał nawet o 17 proc.
Ropa Brent w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 19,14 USD za baryłkę, niżej o 4,25 proc.
Sytuacja na giełdach paliw pogorszyła się po tym, jak największy amerykański fundusz zaangażowany w transakcjach na rynku ropy niespodziewanie zaczął sprzedawać wszystkie posiadane przez siebie najaktywniejsze kontrakty na ropę w sytuacji szybko malejącej pojemności magazynowej.
Fundusz naftowy LP sprzedał wszystkie kontrakty na WTI na czerwiec, co znacząca zwiększyło spread pomiędzy WTI na VI i na VII, a na rynkach nasiliły się obawy o możliwą powtórkę załamania cen ropy w USA z 20 kwietnia, gdy ropa WTI w dostawach na V staniała aż do minus 40,32 USD/b, najniżej w historii.
Tymczasem amerykańscy producenci ropy rozpoczęli dostarczanie swojego surowca do strategicznych rezerw ropy Stanów Zjednoczonych, bo inne miejsca magazynowe już są blisko osiągnięcia limitów pojemności.
Zdaniem ekspertów hub Cushing, w Oklahomie, gdzie składowana jest amerykańska ropa naftowa, może w maju – czerwcu osiągnąć zapełnienie na poziomie ponad 90 proc.
Redukcję dostaw ropy rozpoczęła Arabia Saudyjska – wcześniej, niż jest to wymagane w ramach umowy krajów OPEC+, które porozumiały się, aby od maja zmniejszyć wydobycie ropy o ok. 9,7 mln b/d. Cięcia swoich dostaw ropy rozpoczął też Kuwejt, Algieria i Nigeria.
Na zakończenie poprzedniej sesji WTI w Nowym Jorku staniała o 4,16 USD do 12,78 USD/b.
W ub. tygodniu WTI na NYMEX staniała o 32 proc., a od początku 2020 r. zniżkowała już o prawie 80 proc.>>> Czyta też: Dług Skarbu Państwa po raz pierwszy w historii przekroczył bilion złotychpsav video
PKN Orlen chce mieć docelowo 100 proc. udziałów w Enerdze. Zamierza wycofać spółkę z GPW
psav zdjęcie główne”Orlen zawsze ma zasadę, by docelowo mieć 100% udziałów w przejmowanych spółkach. Tak zrobiliśmy w Możejkach i Unipetrolu. Być może z czasem to przeprowadzimy także w Enerdze, ale teraz są ważniejsze sprawy” – powiedział Obajtek w kuluarach konferencji prasowej. Zapowiedział, że za jakiś czas koncern poda harmonogram tego procesu, ale obecnie koncentruje się na programie synergii obu grup, co będzie wymagało zmian w strategii zarówno Energi, jak i samego PKN Orlen. Jak dodał, przejęcie Energi zostanie sfinansowane z posiadanych przez koncern linii kredytowych oraz ze środków własnych, bez konieczności organizowania zewnętrznego finansowania. Pośredniczące w wezwaniu, Biuro Maklerskie PKO BP poinformowało dziś, że w wezwaniu PKN Orlen na akcje Energi zawarto transakcje na łącznie 331 313 082 akcji, uprawniających do 476 241 082 głosów na walnym zgromadzeniu. Tym samym przedmiotem transakcji zawieranych w ramach wezwania były akcje Energi stanowiące ok. 80% kapitału zakładowego oraz około 85% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu spółki. Na początku grudnia 2019 r. PKN Orlen ogłosił wezwanie do zapisywania się na sprzedaż 414 067 114, tj. wszystkich akcji wyemitowanych przez Energa S.A. o wartości nominalnej 10,92 zł każda. Cena akcji w wezwaniu została wówczas określona na 7 zł za jedną sztukę. W kwietniu br. PKN Orlen podwyższył cenę w wezwaniu do 8,35 zł. W ciągu miesiąca PKN Orlen powinien przedstawić swoją wizję kontynuacji inwestycji Ostrołęka C – poinformował także Obajtek. Jak zapewnił, inwestycja w Ostrołęce będzie kontynuowana. „Analizujemy sytuację i sądzę, że w ciągu miesiąca przedstawimy naszą wizję tej inwestycji” – powiedział Obajtek na konferencji prasowej, poświęconej przejęciu przez Orlen Energi. Ostrołęka C miała być 1000 MW blokiem na węgiel kamienny, budowanym wspólnie przez Energię i Eneę. Projekt w lutym 2020 r. został zawieszony. „Na pewno będzie ona realizowana. A jak – odpowiedź będzie w ciągu miesiąca” – dodał Obajtek o Ostrołęce C. Zaznaczył, że Orlen pracuje nad dostosowaniem inwestycji Energi do własnej strategii. Zaznaczył, że szereg z nich na pewno bedzie realizowanych. Wymienił tu projekty elektrowni gazowych w Grudziądzu czy w Gdańsku. Jak przypomniał, PKN Orlen chce inwestować w morską energetykę wiatrową, którą takie źródła uzupełniają jako regulacyjneGrupa Energa jest trzecim największym operatorem systemu dystrybucyjnego w zakresie dostarczanej energii i trzecim największym sprzedawcą energii elektrycznej do odbiorców końcowych. Całkowita zainstalowana moc wytwórcza w elektrowniach grupy wynosi ok. 1,34 GW. Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 111,2 mld zł w 2019 r. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r. >>> Czytaj też: Ekspert: niski poziom cen ropy to dla Polski więcej korzyści niż zagrożeńpsav video
…
https://wiadomosci.tvp.pl/47351783/20042020-1930
20.04.2020, 19:30 – 10:48 minuta
Tekst mówiony: „Ekonomiści włoskiej grupy UniCredit oceniają, że polski pakiet ochrony rynku pracy jest najlepszy w naszym regionie”
Wyświetlony cytat UniCredit – tłumaczenie z : CEE: Fighting the downturn
„największe i najbardziej znaczące wsparcie dla pracowników pojawiło się w Polsce, która zapowiedziała przeznaczenie 6,7% PKB dla firm, które starają się uniknąć zamknięcia i zwolnień” unicredit
Jakich krajów dotyczy ten raport? CEE i EU-CEE
Central and Eastern Europe: Bulgaria, Croatia, Czechia, Hungary, Poland, Romania, Slovakia and Slovenia, Rosja, Turcja, Bosnia i Hercegowina, Macedonia, Serbia
EU-CEE comprises Bulgaria, Croatia, Czechia, Hungary, Poland, Romania, Slovakia and Slovenia – all CEE countries that are members of the EU
Szkoda, że Tvpis nie podało, że rozdział o Polsce nosi tytuł: „Mnóstwo niepewności” i nie przytoczyło tekstu ze str. 14:
„In Poland, the parliamentary majority led by Law and Justice (PiS) has decided to hold presidential elections on 10 May through a postal voting system that has never been used before. Moreover, elections will go on as planned despite the campaign having been suspended due to the lockdown. This benefits the incumbent, Andrzej Duda, who is supported by the PiS. Mr. Duda receives much more media coverage than his competitors because of his involvement in the official response to the crisis.While questions about democratic backsliding will remain for as long as states of emergencies are enforced, it seemsthat from the point of view of voters, the economic outcome will be more important than defending political and personal freedoms. In the words of Francis Fukuyama5, “The major dividing line in effective crisis response will not place autocracies on one side and democracies on the other. […] The crucial determinant in performance will not be the type of regime, but the state’s capacity and, above all, trust in government.” Mr. Orbán remains very popular in Hungary, while Mr. Duda could win re-election in the first round of voting. Both base their popularity on the strong economic track record of their respective parties. In Hungary and Poland, as in Russia, Serbia and Turkey, this crisis will offer elected leaders an opportunity to strengthen their grip on power at the expense of personal freedoms. In Hungary and Poland’s case, the backsliding can only be averted by a stronger reaction from the EU and a more active use of the European Court of Justice.”
#tvpis #gospodarka #polska #krajzdykty #finanse
Kontrakty na ropę WTI z ujemną wyceną. Czegoś takiego nie było jeszcze nigdy w historii
psav zdjęcie główneMowa o kontraktach z dostawą na maj, których ważność wygasa już jutro. To właśnie dlatego inwestorzy próbowali „uciekać” z kontraktu tuż przed jego zakończeniem. Majowe futures na giełdzie NYMEX traciły dziś prawie 300 proc. i przed godziną 21:00 w poniedziałek były wyceniane na -37,63 dol., co oznacza, że producenci są gotowi tyle zapłacić, żeby odbiorcy chcieli
wziąć od nich surowiec. To pierwszy taki przypadek w historii futures
na West Texas Intermediate.Baryłka ropy WTI w dostawach na maj na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku dynamicznie spadała w ciągu dnia aż do zera, a następnie weszła w negatywne terytorium.Majowy kontrakt futures na ropę WTI wygasa w najbliższy wtorek. Jego posiadacz musi dostarczyć ją fizycznie do największych magazynów w USA znajdujących się w stanie Oklahoma. Problem w tym, że z powodu ogromnego spadku popytu na surowiec, magazyny te są już prawie pełne i – jak zakładają eksperci – za około dwa tygodnie dostawa tam ropy może stać się po prostu niemożliwa.Z kolei kontrakty na ropę z dostawami na czerwiec są obecnie wyceniane
na 21 dol., ale wcześniej spadały o 18 proc. Różnica w wycenie
kontraktów na ropę w dwóch kolejnych miesiącach jest w tej chwili
największa w historii.Ropa Brent, która drogą morską może być dostarczana w dowolne miejsce
na świecie, w dostawach na maj również taniała, ale zdecydowanie mniej.
Na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana obecnie
po 26,15 USD za baryłkę, niżej o niecałe 7 proc.”Ruchy na rynku ropy są po prostu niewiarygodne, gdyż dosłownie nie
mamy już miejsca na nią w magazynach. To jest taki typ ruchów, które
zwiastują osiągnięcie dna, więc w maju i czerwcu, kiedy gospodarka
zacznie się otwierać, cięcia wydobycia mogą przynieść efekty” –
powiedział peter Boockvar, główny strateg inwestycyjny z Bleakley
Advisory Group.„Niewiele jest w stanie zapobiec dalszym spadkom na fizycznym rynku ropy w najbliższym terminie” – mówi Bloombergowi Michael Tran z RBC Capital Markets. „Rafinerie odrzucają baryłki w historycznym tempie, a biorąc pod uwagę olbrzymie zapasy ropy w USA, siły rynkowe będą ciągnąć ropę w dół, dopóki nie sięgnie dna lub póki nie wygaśnie epidemia Covid-19, choć wszystko wskazuje na to, że najpierw nastąpi to pierwsze” – dodaje analityk.Spółki paliwowe na Wall Street mocno traciły ze względu na załamanie
cen na rynku ropy naftowej. Notowania Chevron i Exxon Mobil spadały po 4
proc.Pomimo, że kraje OPEC i grupa innych dostawców ropy, skupionych w tzw. grupie OPEC+, osiągnęły kilka dni temu porozumienie w sprawie zmniejszenia światowego wydobycia ropy o 10 mln b/d, to nie poprawiło to sytuacji na globalnych rynkach paliw.Zawarte tydzień temu porozumienie miało na celu zrównoważenie światowych rynków ropy w czasie najmocniejszego od 30 lat spadku popytu na paliwa – z powodu epidemii koronawirusa.”Obecne ceny ropy naftowej pokazują, że uzgodniona obniżka dostaw surowca z OPEC+ nic nie zmieniła, a notowania ropy są na łasce koronawirusa” – oceniała dziś w komentarzu Vandana Hari z Vanda Insights.”Dopóki nie zbliżymy się do zniesienia blokady gospodarki w USA cena ropy naftowej może spaść jeszcze niżej” – dodaje.Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) oceniła w ub. tygodniu, że spadek globalnego popytu na ropę w 2020 r. wyniesie rekordowe 9,3 mln b/d.>>> Czytaj też: Popyt na ropę spadnie w tym roku po prawie 10 latach wzrostu. Oto najnowsze prognozy IEAŹródło: Forsal.pl/PAP/Bloomberg
Trajektoria spadku cen ropy. Przy obecnym tempie wydobycia magazyny będą pełne pod koniec lipca
psav zdjęcie głównePorozumienie dotyczy przede wszystkim Arabii Saudyjskiej i Rosji, które nie mogły się dogadać. Wybuchł „konflikt paliwowy”, Arabia Saudyjska znacząco zwiększyła wydobycie, w efekcie ceny ropy gwałtownie spadły. Najbardziej uderzyło to w ropę łupkową w Stanach Zjednoczonych, co zmusiło prezydenta USA Donalda Trumpa do zaangażowania się. Mediował między Moskwą a Rijadem, naciskając na ograniczenie wydobycia. Ostatecznie, w ramach krajów OPEC+ (państwa należące do OPEC oraz pozostali główni producenci, mi.in.: Rosja, Meksyk i Kazachstan), ustalono, że od 1 maja 2020 roku wydobycie zostanie zmniejszone o 9,7 miliona baryłek dziennie. Jak nieoficjalnie podają różne źródła nie wszystkie kraje OPEC+ są zadowolone z zawartego porozumienia. Początkowo Meksyk nie chciał się zgodzić, w końcu zdecydowano, że ograniczy wydobycie tylko o 100 000 baryłek miesięcznie, a USA zrekompensują to, z czego Meksyk nie chciał zrezygnować.Wiele składników ceny ropyPierwszą rzeczą wpływającą obecnie na cenę jest oczywiście rozprzestrzenianie się koronawirusa. Praktycznie nieistniejący ruch lotniczy, zamknięte fabryki i ograniczenia w poruszaniu się obywateli wprowadzone w wielu krajach poważnie ograniczyły zapotrzebowanie na ropę. Dyskutując o wydobyciu ropy, zazwyczaj mamy na myśli małą grupę krajów-producentów, członków OPEC, czyli: Algierię, Angolę, Gwineę, Gabon, Indonezję, Irak, Iran, Kongo, Kuwejt, Libię, Nigerię, Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Wenezuelę. De facto liderem grupy, szefem, który podejmuje większość decyzji, jest Arabia Saudyjska. OPEC to kartel, który powstał w latach 60. XX wieku, by chronić swoich członków przed głównymi graczami, czyli silnymi oraz wpływowymi amerykańskimi, brytyjskimi i holenderskimi firmami paliwowymi. Kraje OPEC w sumie wydobywają około 44 proc. światowej ropy.Na początku negocjacji prezydent Rosji Vladimir Putin absolutnie nie chciał się zgodzić na ograniczenie wydobycia, niezależnie od koronawirusa i globalnego spadku popytu. Wściekła Arabia Saudyjska odpowiedziała odkręceniem kurka, chcąc zalać rynek tanim surowcem i w ten sposób przejąć część udziałów w rynku innych firm. Informacje o katastrofie na rynku ropy, której ceny spadły poniżej poziomu z początku 2002 roku, były powielane przez wszystkie media, ale tym razem bez entuzjazmu. W czasach #zostanwdomu ropa nie cieszy się wielkim zainteresowaniem.Drugim elementem są różne rodzaje surowca. Ogrywają istotną rolę, ponieważ gorsza jakość (mierzona gęstością i lepkością) oznacza wyższe koszty produkcji. W zależności od pochodzenia geograficznego jakość „czarnego złota” może się poważnie różnić, ale to tylko część problemu.Trzecim ważnym elementem wpływającym na cenę jest data dostawy. Ceny ropy podawane w mediach najczęściej odnoszą się do kontraktów terminowych, płynnych instrumentów finansowych z określoną w (bliskiej) przyszłości datą. To ukochana zabawka maklerów zarówno dużych, jak i małych, którzy nigdy w życiu nie dotknęli ropy.Na polu naftowym wszystko wygląda inaczej, bo i okoliczności są inne. Przede wszystkim wynikają z połączenia rekordowo wysokiej produkcji w USA, zmniejszonego popytu i wyjątkowo dużych zapasów. Według danych amerykańskiej Agencja Informacyjna Departamentu Energii USA (Energy Information Administration, EIA), statystycznego ramienia administracji rządowej USA, zapasy ropy (wyłączając strategiczne rezerwy Białego Domu) osiągnęły na koniec marca 469 milionów baryłek. Do pobicia rekordu (536 milionów baryłek w marcu 2017 roku) jeszcze trochę zostało, ale już nie tak dużo. Trzeba jednak spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy. Na początku 2017 roku USA wydobywały około 9 milionów baryłek dziennie, dzisiaj 13 milionów. A rynek, osłabiony pandemią, nie jest w stanie wykorzystać tak dużej produkcji, więc logiczne jest, że rosną zapasy. Ale w magazynach jest coraz mniej miejsca.”Przy obecnym tempie wydobycia magazyny ropy na świecie będą pełne pod koniec lipca.”Najnowsze dane pokazują dramatyczny spadek popytu na ropę w drugim kwartale 2020 roku. Szacunki wahają się pomiędzy 12 a 20 milionów baryłek dziennie, czyli sześć razy mniej niż w pierwszym kwartale 2009 roku, mimo panującego wtedy kryzysu finansowego. Mówiąc krótko – całe amerykańskie wydobycie, które jest obecnie wyższe niż saudyjskie, nagle stanie się nadwyżką. Dlatego warto w ciągu najbliższych tygodni obserwować zwiększające się zapasy ropy. Według rozmaitych szacunków magazyny na całym świecie mają maksymalną pojemność 1,8 mld baryłek. Przy obecnym tempie wydobycia będą pełne pod koniec lipca.Mniejsi producenci szukają innowacyjnych rozwiązańWyjątkowo trudna jest sytuacja niezależnych (i często małych) producentów ropy, których długi rosną (tego rodzaju projekty wymagają dużych nakładów i nie mogą być gwałtownie wstrzymane). Desperacko szukają sposobów przetrwania. Przede wszystkim nie mają gdzie przechowywać swoich zapasów, zwłaszcza jeśli są odcięci od rurociągów. Pojawiają się innowacyjne pomysły, takie jak trzymanie ropy w pustych cysternach. Zadziwiające, ale ma sens. Koronawirus zdecydowanie ograniczył transport lądowy, a koszt wynajęcia cysterny w ciągu ostatnich miesięcy spadł o prawie połowę. Według niektórych wyliczeń, biorących pod uwagę ceny wynajmu oraz pojemność cystern, przechowywanie baryłki ropy w ten niekonwencjonalny sposób może kosztować zaledwie dolar lub dwa miesięcznie. Oczywiście są pewne trudności, głównie regulacyjne, czyli zwiększone wymogi bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę przepełnione magazyny, rurociągi i tankowce pływające po Atlantyku, z Europy do Ameryki Północnej i z powrotem, to taki sposób na poczekanie przez małych producentów ropy na lepsze czasy wydaje się sensowny. Alternatywą są dużo gorsze scenariusze i ujemne ceny ropy. Po prostu nie mają innego wyjścia.Niezależni producenci desperacko kontynuują wydobycie, mając nadzieję, że obecna sytuacja nie będzie trwała zbyt długo. Zamknięcie produkcji i jej ponowne uruchomienie, to technicznie trudna i kosztowna operacja, a dla niektórych mogłaby się okazać drogą bez powrotu. Uważają, że wstrzymanie wydobycia to bilet w jedną stronę – bankructwa, za którym idzie likwidacja aktywów, konieczna, by spłacić długi i kredytodawców (właścicieli obligacji), a akcjonariusze, w najlepszym przypadku, zostaliby jedynie z okruchami. Dlatego agencja Bloomberg stale przypomina o możliwym i realistycznym scenariuszu ujemnych cen ropy, zwłaszcza w mniej znanych segmentach rynku, na których handluje się małymi ilościami surowca, w dodatku kiepskiej jakości.A tymczasem Rosja…Rosja tradycyjnie patrzy na wszystko wyłącznie z perspektywy ropy (i gazu) i traktuje to jak walkę o życie. Zaangażowanie USA w zatrzymanie Nord Stream2 wprowadziło Moskwę w wyjątkowo bojowy nastrój. Teraz, nawet za cenę stabilności gospodarczej, może próbować wypchnąć z rynku amerykańskie firmy paliwowe. Osłabienie amerykańskich wpływów byłoby na rękę zarówno Rosji, jak i Arabii Saudyjskiej, ale póki co nie ma żadnych dowodów, że jest to skoordynowane działanie. Wydaje się, że to raczej skutek uboczny walki o własne interesy. Warto pamiętać, że Rijad w swoich strategicznych planach biznesowych cały czas uwzględnia podbicie rosyjskiego rynku, zwłaszcza w Europie, której oferuje wyjątkowe zniżki.Co się wydarzy w najbliższych dniach i tygodniach? Dużo zależy od samej pandemii. Jeśli nie zostanie opanowana, ceny będą dalej spadały, a wraz z nimi globalna gospodarka, co już widać na światowych giełdach. Większość obserwatorów nie wierzy jednak, że tak duże, skoordynowane ograniczenie wydobycia jest wykonalne, zwłaszcza krótkoterminowo. Z kolei analitycy Goldman Sachs krótko podsumowali zawarte porozumienie: „za mało i za późno”.Autor: Vedran Obućina
Miedź na LME w Londynie drożeje
psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku miedź zyskuje 0,21 proc. do 2,3620 USD za funt.
Inwestorzy liczą na poprawę popytu na metale przemysłowe w Chinach, które są ich największym odbiorcą na świecie.
W prowincji Wuhan, skąd koronawirus „powędrował w świat”, zapotrzebowanie na energię elektryczną – po okresie zamknięcia tego regionu – powróciło do poziomów z 2019 roku.
Ożywienie w tej części Chin pokazuje, że przemysł powraca do pracy po tym, jak w czasie „zamrożenia” zapotrzebowanie na energię spadło o ok. 40 proc.
Inwestorzy z nadzieją przyjmują też informacje o oznakach słabnięcia globalnej pandemii koronawirusa w niektórych centrach zapalnych – od Hiszpanii po Nowy Jork – gdzie widać spowolnienie w statystykach dotyczących umieralności.
Na zakończenie piątkowej sesji cena miedzi na LME wzrosła o 71 USD, czyli 1,4 proc., do 5.211,00 USD za tonę.
Ubiegły tydzień był już 3. z kolei, gdy miedź na giełdzie metali w Londynie zdrożała.
Kupuj na górce, sprzedawaj w…
Kupuj na górce, sprzedawaj w dołku
biuro maklerskie wykop pel
#gielda #gpw #finanse
Premier Francji: Nasze życie nie będzie takie samo. Czeka nas brutalny kryzys…
ekonomiczny. Premier Francji Edouard Philippe powiedział swoim rodakom, że „nawet po zakończeniu kwarantanny 11 maja nasze życie nie będzie takie, jak przed kwarantanną” wprowadzoną ze względu na pandemię koronawirusa. jego zdaniem w 2020 roku Francja znajdzie się w najpoważniejszej recesji od 1945r
Dziesiątki tysięcy euro kary dla za odmowę sprzedawania krajowej żywności
W Bułgarii hipermarkety odmawiające sprzedaży krajowej żywności dostaną potężne kary. Parlament postanowił, że grzywny będą wynosić do 50 tys. lewów (25 tys. euro). Wszystko po to, by wspierać lokalnych rolników. Sieci sklepów wpadły w osłupienie. Wyobrażacie sobie taką sytuację w Polsce?
Tego tekstu nie zrozumie 99% społeczeństwa!
Piękny tekst, którego nie zrozumie 99% społeczeństwa. Tekst, który obrazuje to co właśnie „odwala” się w naszym kraju.
Cześć Wykopki, moja różowa…
Cześć Wykopki,
moja różowa ma odłożone 2137k zł
i chciałaby to zdywersyfikować, nie jest to dużo, ale szkoda będzie patrzeć jak to traci na wartości razem ze złotówką.
Samemu miałem plan taki:
(Zakładam, że fizycznego złota już nie dostane na rynku w najbliższym czasie)
-666k zostawić w złotówkach
-69k zł w kremuwkach
-69k zł w czekoladowe monety
-5k zł w bitcoinie
Chciałbym odwołać się do inteligencji grupy i spytać Was wykopki co myślicie i czy macie jakieś inne pomysły na ochronę kapitału?
#pytanie #finanse #kryptowaluty #zloto #inwestycje #gielda #pieniadze #jakzyc #problemypierwszegoswiata #pdk
Co dalej z cenami paliw? Analitycy: W kolejnym tygodniu spadki nie przekroczą 5 groszy
psav zdjęcie głównePoniżej komentarz rynkowy BM Reflex: Zgodnie z oczekiwaniami, poświąteczny tydzień kończymy dalszymi spadkami cen paliw na stacjach. Skala obniżek wyniosła od 4 do 7 groszy na litrze. OPEC+ zgodziło się na zmniejszenie wydobycia o 9,7 mln bbl/d w maju i czerwcu. Aktualny poziom cen paliw na stacjach na dzień 16 kwietnia 2020 r.: benzyna bezołowiowa 95 – 4,07 zł/l, bezołowiowa 98 – 4,42 zł/l, olej napędowy – 4,19 zł/l i autogaz – 1,81zł/l. W ciągu tygodnia benzyny 95 i 98 potaniały odpowiednio o 5 i 7 gr/l, olej napędowy o 5 gr/l iautogaz o 4 gr/l. Długo czekaliśmy na decyzję producentów ropy o ograniczeniu wydobycia ropy w sytuacji mocno ograniczonego popytu. Z punktu widzenia konsumentów, osiągnięcie rekordowego porozumienia co do jego wielkości, nie zmieniło znacząco tendencji na rynku detalicznym. To oznacza utrzymanie prawdopodobieństwa dalszego spadku cen na stacjach, choć jak widać z tygodnia na tydzień obniżki są coraz mniejsze. W następnym tygodniu liczymy na spadki do 5 groszy na litrze. Ropa naftowa Brent w piątek rano kosztuje około 27,70 USD/bbl, ropa WTI 18,60 USD/bbl i mimo historycznego porozumienia OPEC z 12 kwietnia, tydzień na rynku ropy naftowej kończymy spadkami o ponad 4 USD/bbl. W niedzielę 12 kwietnia producentom ropy naftowej udało się wreszcie osiągnąć porozumienie w kwestii skali cięć produkcji. OPEC+ (23 producentów ropy naftowej) zgodziło się na zmniejszenie wydobycia o 9,7 mln bbl/d w maju i czerwcu. W drugiej połowie 2020 roku skala cięć produkcji zmniejszy się do 7,7 mln bbl/d. Natomiast od stycznia 2021 roku do końca kwietnia 2022 roku wydobycie ropy naftowej ma być zmniejszone o 5,8 mln bbl/d. Rynek wydaje się być rozczarowany skalą cięć produkcji, która niewiele zmienia jeśli chodzi o nadpodaż ropy w krótkim okresie. Międzynarodowa Agencja Energii zrewidowała w dół, w rekordowej skali, szacunki tempa wzrostu światowego popytu na ropę. W kwietniu zdaniem MAE popyt spadnie 29 mln bbl/d (blisko 30%) do poziomów z 1995 roku. W maju konsumpcja ropy naftowej ma być 26 mln bbl/d niższa, a w czerwcu roczna skala spadku konsumpcji ma się zmniejszyć do 15 mln bbl/d. Powrót do „normalności” będzie powolny i w grudniu 2020 roku światowy popyt na ropę będzie nadal 2,7 mln bbl/d niższy. W tej chwili gospodarki poszczególnych krajów przygotowywane są do powolnego otwarcia, choć Indie (trzeci największy na świecie konsument ropy naftowej) przedłużyły lockdown do 3 maja. W czwartek III etapowy plan otwierania amerykańskiej gospodarki (największego konsumenta ropy na świecie) przedstawił prezydent Trump. W poszczególnych stanach USA to gubernatorzy będą decydowali o ich otwarciu, a w ocenie prezydenta USA do I etapu odmrażania gospodarki może przystąpić już 29 stanów. W USA w ubiegłym tygodniu przestała już spadać konsumpcja benzyn (ustabilizowała się na poziomie 5 mln bbl/d), co pozwala stwierdzić, że pandemia koronawirusa w USA zredukowała popyt na to paliwo o blisko 50% i obecnie powinniśmy obserwować jego powolny wzrost. W tygodniu kończącym się 10 kwietnia amerykańskie rezerwy ropy naftowej zwiększyły się 19,2 mln bbl do 503,6 mln bbl/d. Produkcja ropy naftowej zmniejszyła się natomiast 0,1 mln bbl/d do 12,3 mln bbl/d, tak więc mimo załamania popytu i niskich cen spadek produkcji ropy w USA jest niewielki. Co więcej produkcja jest 0,2 mln bbl/d wyższa niż przed rokiem, natomiast spadki wydobycia powinny przyspieszyć już w maju. >>> Czytaj też: Trwa wyprzedaż płynnego złota. Ceny ropy spadły poniżej 20 dol. za baryłkę
Miedź drożeje. Ten tydzień zakończy największą zwyżką notowań od ponad roku
psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku miedź zyskuje 2,39 proc. do 2,3605 USD za funt.
Inwestorzy nie przestraszyli się bardzo słabych danych o PKB chińskiej gospodarki, która jest największym odbiorcą metali przemysłowych na świecie.
Produkt Krajowy Brutto Chin spadł w I kw. 2020 r. o 6,8 proc. rdr – poinformowało chińskie biuro statystyczne. Chińska gospodarka skurczyła się po raz pierwszy od co najmniej 1992 r.
Analitycy spodziewali się w I kw. spadku PKB o 6,0 proc., po wzroście w IV kw. o 6,0 proc.
Gracze rynkowi bardziej skupili uwagę na danych o chińskiej produkcji przemysłu, która wprawdzie spadła w III o 1,1 proc. rdr, ale analitycy prognozowali jej spadek o 6,2 proc.
Na rynkach rosną też nadzieje na otwarcie amerykańskiej gospodarki, po kilku tygodniach jej zamrożenia, a to poprawiłoby globalny popyt na metale.
W czwartek prezydent USA przedstawił wytyczne dotyczące ponownego „uruchomienia” gospodarki.
Donald Trump wskazał, że gubernatorzy zadecydują o ewentualnym otwieraniu swych stanów, a jeśli będą chcieli utrzymać blokadę, to rząd USA na to pozwoli.
„O ile warunki na to pozwolą, zdrowi Amerykanie będą mogli wrócić do pracy” – ogłosił Trump i dodał, że zasady bezpieczeństwa mają być nadal przestrzegane, a chorzy muszą pozostać w domu.
Na zakończenie czwartkowej sesji cena miedzi na LME wzrosła o 28 USD do 5.140,00 USD za tonę.
W tym tygodniu miedź na giełdzie metali w Londynie zdrożała o 3,9 proc. To najmocniejszy tygodniowy wzrost notowań metalu od ponad roku.>>> Czytaj też: Bloomberg: Kryzys? Niektórzy bankierzy z Wall Street dobrze zarobią
Trwa wyprzedaż płynnego złota. Ceny ropy spadły poniżej 20 dol. za baryłkę
psav zdjęcie główneBaryłka ropy WTI w dostawach na maj na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 19,62 USD, po zniżce ceny o 1,21 proc.
Ropa Brent w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 28,28 USD za baryłkę, wyżej o 1,62 proc.
Inwestorzy nie wierzą w skuteczność działań podejmowanych przez producentów ropy na świecie po tym, jak w niedzielę kraje OPEC i grupa innych dostawców ropy, skupionych w tzw. grupie OPEC+, osiągnęły porozumienie w sprawie zmniejszenia światowego wydobycia ropy o 10 mln b/d.
Zawarte w weekend porozumienie miało na celu zrównoważenie światowych rynków ropy w czasie najmocniejszego od 30 lat spadku popytu na paliwa.
Tymczasem producenci ropy z OPEC podali w czwartek w prognozie, że popyt na surowiec z kartelu spadnie do najniższego poziomu od 30 lat z powodu zamrożenia globalnej gospodarki w czasie pandemii koronawirusa.
Kartel szacuje, że w II kw. na rynku będzie zapotrzebowanie na jedynie 20 mln b/d ropy z OPEC. Tak małej produkcji ropy w OPEC nie było od początku 1989 r.
Z kolei w opublikowanym w czwartek komunikacie Arabia Saudyjska i Rosja podały, że będą uważnie monitorować sytuację na rynku ropy i są gotowe do podjęcia dalszych działań wraz z krajami sojuszu OPEC+ i innymi dostawcami ropy, jeśli takie działania okażą się konieczne.
Wcześniej Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) oceniła, że spadek globalnego popytu na ropę w 2020 r. wyniesie rekordowe 9,3 mln b/d.
W kwietniu popyt na ropę na świecie może spaść o 1/3 – do najniższego poziomu od 1995 r., a to oznacza, że 2020 przeszedłby do historii jako najgorszy rok w historii rynków ropy.
Na zakończenie poprzedniej sesji ropa WTI w N.Jorku kosztowała bez zmian 19,87 USD za baryłkę, najniżej od 2002 r.
W tym tygodniu WTI staniała o 13 proc. >>> Czytaj też: Kiedyś USA i ZSRR wspólnie pokonały ospę. Dziś czas na współpracę Ameryki i Chin