Surowce

#gielda #finanse #polska…

#gielda #finanse #polska #polityka #bekazpisu #bekazlewactwa #dobrazmiana #pis #polska #heheszki

Raport NIK i cyk… jesteście w stanie wskazać w którym miejscu na wykresie ogłoszono raport NIK? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ciekawe czy zarząd PGE pójdzie po zmianie władzy do więzienia?

Cztery lata temu największy producent energii w Polsce zainwestował w Polską Grupę Górniczą. Gdyby nie był państwową spółką, to pewnie teraz by żałował. Akcje PGE zeszły na giełdowe dno po publikacji raportu NIK.
Wartość giełdowa PGE po raz pierwszy zeszła poniżej 13 mld zł. To o 10 mld zł mniej niż przed decyzją o inwestycji w Polską Grupę Górniczą

Surowce

Ceny miedzi w Londynie i Nowym Jorku rosną po informacjach z WHO

psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku metal zwyżkuje o 0,5 proc. do 2,5360 USD za funt.
Apetyt na ryzyko na globalnych rynkach poprawił się po informacjach z WHO.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w czwartek, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi obecnie zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym.
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podał jednak, że Światowa Organizacja Zdrowia jest przeciwna ograniczeniom w podróży i handlu z Chinami z powodu koronawirusa. Wyraził też przekonanie, że środki, które Chiny podejmują, są wystarczające, by „odwrócić trend”.
„Globalny apetyt na ryzyko, w tym na rynkach metali, poprawił się nieco po komentarzach z WHO o działaniach podejmowanych przez Chiny, aby powstrzymać epidemię” – mówi Priyanka Jhaveri z Kotak Commodity Services.
„Jednak ogólne nastawienie do większości metali przemysłowych pozostanie słabe, dopóki nie będzie jasne, czy wybuch epidemii wirusa w Chinach można zahamować” – dodaje.
Miedź na LME taniała przez poprzednie 12 sesji. Tygodniowy spadek cen wynosi 5,1 proc., a miesięczny 8,9 proc.

Surowce

No i skonczyło sie eldorado…

No i skonczyło sie eldorado BestCeny xD Skarbówka wreszcie sie za nich zabrała i bardzo k*rwa dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wszystkie aukcje Bestceny znikły z serwisu Allegro i anulowali dotychczasowe zamówienia również ze strony. Klienci nie mogą liczyć na zwrot pieniędzy, bo konto firmy zablokował urząd skarbowy xDDDDDDDDDDDDDD Coś czuje że ten burdel na kółkach już sie nie podniesie po tej akcji ponieważ tam były wały na grube miliony pln żeby nie odprowadzic VAT-u przez dobre kilka lat działalności. Pomijając już fakt że towar jakim obracali był niewiadomego pochodzenia, zapewne jakis dropship bo polska dystrybucja to nie była. Oszczedni inaczej którzy tam dokonali zakupu nie stawali sie właścicielem urządzeń tylko wypożyczali go od bestceny. Ciekawe jak to teraz bedzie wygladalo skoro fiskus może ścigać firmę jak i klienta końcowego bo ten uczestniczy w oszustwie. Wiekszosc klientów nie było świadomych tej praktyki bo mało kto czytał regulamin. A opinie o sklepie były głównie pozytywne bo dla wiekszosci pospulstwa które tam kupowało liczyła sie jedynie cena i to czy towar szybko został wysłany ( ͡° ͜ʖ ͡°) łatwo sie wkupic w sympatie nieświadomego odbiorcy smarując jakies akcje partnerskie na yt znanych kanałów recenzenckich o tematyce mobilnej powodując tym samym iluzje renomowanego sklepu. Śmiac mi sie chce z tych którzy tak szli w zaparte i bronili tego syfu że legit itp. Kolejne będą Dragonist i inne tego typu firemki.

#bestcena #finanse #afera #oszukujo #januszebiznesu #ecommerce #allegro #telefony #smartfon #android #apple #iphone #sklepyinternetowe #zakupy #skarbowka #vat #us #bojowkaandroid #fiskus

Surowce

Ordo Iuris: 500+ dla kobiet w ciąży.

Po tym jak Ordo Iuris oraz pch24.pl chcieli debatować o tym czy w Polsce trzeba zakazać rozwodów. Fala krytyki sprawiła że częściowo wycofali się z tego radykalnego rozwiązania. W zamian przygotowali zestaw rozwiązań prawnych przyjaznych rodzinie, a w ramach niego solidny pakiet socjalny.

Surowce

Witam wszystkich… Poszukuję…

Witam wszystkich… Poszukuję osób które zostały oszukane przez @ZespolmBanku wierząc w ich przemowy, uwierzyłem że fundusze inwestycyjne będą ciągle rosły. Kupowałem fundusze po 100 zł… Kupiłem je za pieniądze które miały iść na wymarzone mieszkanie. Wydałem łącznie 500 zł… Jestem na ten moment prawie 10zł w plecy… A teraz do sedna poszukuję osób które dały się naciągnąć tym oszustom tak jak ja. Proszę również o wszelkie informację o nich na pw… Będę szykował pozew zbiorowy, przeciwko tym sku… Proszę o jak największy odzew…im więcej osób dołączy do pozwu tym lepiej…
#mbank #pasta #afera #sadowehistorie #pytanie #funduszeinwestycyjne #finanse #banki #pozdrodlakumatych

pokaż spoiler Ech pechowo kupiłem tuż przed ogłoszeniem wirusa 😐 myślicie że #koronawirus ma wpływ na te spadki? #wirus

Surowce

PKN Orlen i Płock będą współpracować. Chodzi o transport miejski z napędem wodorowym

psav zdjęcie główne„PKN Orlen ma dostarczyć wodór, zapewniając to paliwo dla transportu miejskiego, oraz ma wybudować stacje zasilania. Płock ma wyposażyć miasto w autobusy o napędzie wodorowym, niskoemisyjne” – powiedział po podpisaniu listu członek zarządu płockiego koncernu ds. operacyjnych Józef Węgrecki.
Jak przyznał, PKN Orlen będzie chciał wykorzystywać m.in. wodór wytwarzany w Anwilu, spółce zależnej płockiego koncernu. Pierwsza stacja wodoru ma powstać we Włocławku wraz hubem produkcyjnym w I kwartale 2021 r.
„Paliwo wodorowe to być może przyszłość, nie tylko transportu komunalnego, ale transportu w ogóle. Dzisiaj rozpoczynamy długą drogę. Cieszę się, że możemy robić to wspólnie i w efekcie za dwa, trzy, może cztery lata mieć transport zeroemisyjny, mega ekologiczny” – podkreślił prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Dodał, iż miasto to będzie musiało postarać się o wsparcie ze środków zewnętrznych, najprawdopodobniej unijnych, aby odnawiając, dostosować jednocześnie tabor komunikacji publicznej do paliwa wodorowego.
List intencyjny o współpracy na rzecz rozwoju zeroemisyjnego transportu publicznego opartego o napędy zasilane wodorem PKN Orlen i Urząd Miasta Płocka podpisały w środę podczas XXVI Sympozjum Naukowo-Technicznego CHEMIA 2020. W Płocku znajduje się główny zakład produkcyjny PKN Orlen, który jest największym kompleksem rafineryjno-petrochemicznym w Polsce.
W październiku 2019 r. podobny listy intencyjny – o współpracy na rzecz rozwoju zeroemisyjnego transportu publicznego napędzanego wodorem – płocki koncern podpisał z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią.
PKN Orlen informował wówczas, że podjął decyzję o budowie instalacji do doczyszczania wodoru, który następnie wykorzystywany będzie do napędu samochodów i autobusów elektrycznych nie tylko w obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Koncern wyjaśniał, że instalacja powstanie w zakładzie w Trzebini, należącym do spółki Orlen Południe, a rozpoczęcie produkcji czystego paliwa wodorowego planowane jest w 2021 r. >>> Czytaj też: Niemcy żegnają się z węglem. Rząd przeznaczył 4,35 mld euro na rekompensaty dla przemysłu

Surowce

Atak na obiekty Aramco i inne cele w Arabii Saudyjskiej. „Duża liczba rakiet i dronów”

psav zdjęcie głównePrzedstawiciele Aramco – największego koncernu naftowego na świecie – odmówili komentarza agencji Reutera.
Rzecznik Hutich przekazał, że bojownicy zaatakowali także „przy użyciu dużej liczby rakiet i dronów” lotniska w miastach Abha i Dżizan w południowo-zachodniej Arabii Saudyjskiej, bazę wojskową Chamis Muszait i inne newralgiczne cele w tym kraju.
Na razie nie podano więcej szczegółów.
W marcu 2015 roku koalicja arabska pod wodzą Arabii Saudyjskiej rozpoczęła interwencję w pogrążonym w chaosie Jemenie, gdy w 2011 roku społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez wspierający Hutich szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską w rywalizacji o dominującą pozycję w regionie. >>> Czytaj też: 6,2 tys. zł za uncję. Złoto jest najdroższe w historii

Surowce

6,2 tys. zł za uncję. Złoto jest najdroższe w historii

psav zdjęcie główneKruszec jest notowany na poziomie około 1580 dolarów za uncję. Słabość polskiej waluty powoduje jednak, że w rodzimej walucie notowania otarły się o 6,2 tys. złotych, a to już najwięcej w historii.Nie jest tajemnicą, że ceny złota rosną najczęściej gdy na świecie rosną obawy. Mogą być one różne – dotyczyć konfliktów zbrojnych, politycznych czy ekonomicznych. To właśnie na niepewności i spadku poczucia bezpieczeństwa budowana jest popularność kruszcu postrzeganego jako bezpieczna przystań dla kapitału. Efekt? Królewski kruszec jest notowany na poziomie około 1580 dolarów za uncję. Choć już jest to ponad 50 dolarów za gram, choć wciąż wycena jest o prawie 20% niższa niż rekord z 2011 roku. Z rodzimego punktu widzenia ważniejsze jest raczej to ile za złoto trzeba zapłacić w polskiej walucie. A tu mamy historyczny rekord – 27 stycznia złoto otarło się o wycenę na poziomie prawie 6,2 tys. złotych.Złotem w zło tego świataI tak na wzrost cen w ostatnim czasie oddziaływały doniesienia o wojnie handlowej (USA – Chiny) czy konflikt irański. Do tego dochodzi prowadzenie przez najważniejsze banki centralne polityki taniego pieniądza lub tzw. „dodruku pieniądza”. Taka sytuacja oznacza przecież ryzyko wyższej inflacji, przed którą złoto powinno chronić.W ostatnich dniach pojawiają się też opinie, że na wyższe wyceny królewskiego kruszcu wpływają doniesienia o ataku koronawirusa. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać zaskakujące. Wytłumaczenie jest jednak takie, że gdyby doszło do epidemii, skutkowałoby to słabszym wzrostem gospodarczym na świecie. Te obawy skutkują dziś większym popytem na aktywa uznawane za bezpieczne przystanie dla kapitału – w tym złoto.Powyższy przykład doskonale wpisuje się w ocenę zaprezentowaną kilka lat temu przez CPM Group. Firma ta dowodziła, że zmiany cen żółtego metalu jedynie w niespełna 14 procentach można wytłumaczyć przez grę popytu i podaży. Reszta to spekulacje podatne na medialne doniesienia z całego świata. Najlepszy moment na zakup już minąłJeśli ktoś dziś rozważałby zakup kruszcu musi pamiętać, że przecież nikt nie zagwarantuje, że rekordowa dziś wycena będzie śrubowała kolejne historyczne maksima. Inwestując w złoto w formie fizycznej, musimy zabezpieczyć się też przed jego kradzieżą. Do tego kupując kruszec trzeba mieć świadomość, że ponosimy ryzyko zmiany notowań złota wyrażonych w dolarze. Z rodzimego punktu widzenia ważne jest też ryzyko zmiany kursu walutowego. I tak umocnienie się złotówki wobec dolara powinno skutkować tym, że wyrażona w złotym cena kruszcu będzie spadać. Na koniec warto zauważyć, że jeszcze 10 lat temu za uncję trzeba było zapłacić prawie o połowę mniej (niecałe 3,2 tys. zł), a 20 lat temu niecałe 1,2 tys. złotych. W tym kontekście bieżąca wycena ocierająca się o 6,2 tys. złotych za uncję jest już wyśrubowana. Nie zmienia to jednak faktu, że zakup złota wciąż jest niezłym zabezpieczeniem na wypadek realizacji różnych skrajnych scenariuszy – wojen, kryzysów gospodarczych czy innych poważnych kataklizmów. Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments>>> Czytaj też: Krucha stabilizacja. Złoty pod wpływem informacji na temat koronawirusa

Surowce

od dziś należę do uwiązanych…

od dziś należę do uwiązanych kredyciarzy. tylko sobie w łeb strzelić, no ale mam co żem chciał. dajcie plusa na odwagę, musi starczyć na 30 lat 😀 #kredyt #finanse #mieszkanie #nieruchomosci #gorzkiezale

Surowce

Minister funduszy i polityki regionalnej: Koszt polskiej transformacji energetycznej wyniesie prawie 500 mld euro

psav zdjęcie główne„Osiągniecie neutralności klimatycznej jest celem bardzo ważnym, ale cały czas poskreślamy argument sprawiedliwej transformacji energetycznej, jak również to, że tempo dochodzenia do neutralności musi być zróżnicowane w zależności od tego, na jakim etapie rozwoju gospodarczego są poszczególne państwa” – wskazała minister podczas katowickiej konferencji „W kierunku zielonej gospodarki”.
Podczas spotkania, które zgromadziło m.in. przedstawicieli regionów górniczych z kilku krajów Europy, unijna komisarz ds. reform i spójności Elisa Ferreira przedstawiła założenia Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, w ramach którego regiony szczególnie narażone na skutki zmian zmierzających do neutralności klimatycznej mają otrzymać w sumie dodatkowe 7,5 mld euro. Polska, na którą przypadnie ok. 2 mld euro, ma być największym beneficjentem tego instrumentu.
„To są świeże, dodatkowe środki dla Polski, do których angażujemy jeszcze dodatkowy wkład z polityki spójności. Oprócz tego mamy wiele możliwości w ramach programu InvestEU czy pożyczek udzielanych przez Europejski Bank Inwestycyjny. Więc myślę, że jest to już dobry początek do tego, żeby rozpocząć” – oceniła minister, zastrzegając, że same 2 mld euro z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji to zaledwie „kropla w morzu potrzeb”.
Jarosińska-Jedynak oceniła, że transformacja będzie dotyczyć nie tylko regionów górniczych, ale także innych. „Mówimy o sprawiedliwej transformacji, więc mówimy też o regionach, które potencjalnie mogą być dotknięte tymi zmianami” – powiedziała minister, zaznaczając, że każdy region to inna specyfika i inne potrzeby.
„Musimy wiedzieć, jakie potrzeby tkwią w tych regionach. Plany transformacji energetycznej, które mają być przygotowane, pokażą w jakim kierunku powinniśmy się rozwijać i jakie projekty strategiczne są potrzebne” – oceniła szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej.
Inicjator katowickiej konferencji, marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski, wyraził przekonanie, że dodatkowe środki na transformację mogą być zarządzane na poziomie regionalnym, np. w ramach oddzielnej tzw. osi priorytetowej Regionalnego Programu Operacyjnego, jednak bez uszczuplania funduszy spójności. Na potrzebę unijnego wsparcia finansowego dla transformacji zwracali także uwagę przedstawiciele innych polskich regionów, m.in. Dolnego Śląska i Podkarpacia, a także reprezentanci regionów z Bułgarii czy Rumunii.
Minister Jarosińska-Jedynak oceniła, że obecnie Polska nie może sobie pozwolić na radykalne odejście od węgla w gospodarce czy zamknięcie kopalń. Zadeklarowała, że rząd będzie współpracował zarówno z Komisją Europejską, jak i z polskimi regionami, aby wspólnie wynegocjować najlepsze rozwiązania, służące skutecznej, ale sprawiedliwej transformacji.
„Musimy współpracować – jako rząd – z Komisją Europejską, ale też z regionami. Musimy wiedzieć, jakie są potrzeby, żeby skutki transformacji były jak najmniej odczuwalne – przede wszystkim dla szczególnie dla osób pracujących. Dzisiaj jeszcze nie znamy skutków transformacji np. w zakresie związanej z tym możliwej likwidacji miejsc pracy” – mówiła minister.
Przypomniała, że rząd realizuje program „Czyste Powietrze”, a także Pogram dla Śląska, zakładający wydatkowanie w sumie 62 mld z na 116 rozmaitych projektów. Jarosińska-Jedynak opowiedziała się za głębszą integracją polityk sektorowych UE, by transformacja w kierunku neutralności klimatycznej była bardziej skuteczna. „Potrzebna jest synergia unijnej polityki niskoemisyjnej gospodarki z polityką przemysłową” – podkreśliła.
W ocenie wiceministra klimatu Adama Guibourge-Czetwertyńskiego, fakt, że Polska będzie największym beneficjentem Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, świadczy o tym, że Komisja Europejska dobrze rozumie wyzwania, przed jakimi stoją regiony górnicze, w tym Śląsk. Wiceminister podkreślił jednak, że środki te nie wystarczą na transformację.
„Ważne, że Komisja zdaje sobie sprawę, że sprawiedliwa transformacja jest warunkiem koniecznym, żeby umożliwić przejście w kierunku gospodarki neutralnej klimatycznie (…). Liczymy, że troska o konsekwencje społeczne będzie w sercu każdej następnej propozycji Komisji” – mówił wiceminister klimatu, według którego środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji mogą być także impulsem rozwojowym w kierunku innowacji i nowych technologii.
Według Guibourge-Czetwertyńskiego, to, że Polska otrzyma najwięcej środków z Funduszu, jest powodem do zadowolenia, ale świadczy też o tym, że właśnie w Polsce – na Śląsku – transformacja będzie najgłębsza i długotrwała. „Sprawiedliwa i odpowiedzialna transformacja będzie wymagała czasu. Nie chodzi tutaj o radykalne zmiany, ale stopniowe, aczkolwiek metodyczne, ich wprowadzenie, z uwzględnieniem szerokiego czynnika społecznego” – podkreślił wiceszef resortu klimatu.
„Projekt Komisji (Funduszu Sprawiedliwej Transformacji – PAP) odczytuję jako oznakę zaufania, że Polska w dalszym ciągu będzie podejmowała znaczące wysiłki w celu transformacji sektora energetycznego i przemysłu w kierunku niskoemisyjnym. Zaufanie to jest w pełni uzasadnione” – podsumował wiceminister, wskazując na potrzebę dobrego przygotowania terytorialnych planów transformacji w regionach.
„Jesteśmy dopiero na początku drogi. Mechanizm sprawiedliwej transformacji jest pierwszym, ale mam nadzieję, że nie ostatnim mechanizmem wsparcia, który będzie wspierał transformację niskoemisyjną” – mówił w Katowicach Guibourge-Czetwertyński.

Surowce

Gaz przez Turecki Potok może dotrzeć na Węgry na przełomie 2021 i 2022 roku

psav zdjęcie główneOficjalna inauguracja Tureckiego Potoku, gazociągu biegnącego z Rosji do Turcji po dnie Morza Czarnego i z pominięciem Ukrainy, nastąpiła 8 stycznia. Rurociąg ma dwie nitki, każda o przepustowości 15,75 mld metrów sześciennych rocznie. Jedną z nich płynie gaz przeznaczony na rynek wewnętrzny Turcji, druga zapewnia dostawy do Bułgarii. Kaderjak podkreślił, że rurociąg zostanie przedłużony do Serbii i Węgier.
Według wiceministra Węgry mogą obecnie kupować gaz z kierunku zachodniego przez Austrię, gdzie surowiec dociera z południa, np. z Afryki Północnej. Dodał, że na rynek europejski znaczne ilości gazu docierają jeszcze z Norwegii.
Kaderjak oznajmił, że alternatywą może być dostawa gazu skroplonego, który mógłby docierać na rynek europejski przez kilka terminali, a Węgry mogłyby go kupować bezpośrednio z terminalu LNG powstającego w Chorwacji.
Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto mówił – według agencji TASS – podczas grudniowej wizyty w Rosji, że Turecki Potok to najbardziej realny sposób dywersyfikacji dostaw nośników energetycznych na Węgry. „Mamy nadzieję, że pod koniec 2021 roku 9,8 mld metrów sześciennych gazu będzie docierać na Węgry z kierunku południowego” – powiedział Szijjarto.
Zużycie gazu na Węgrzech wynosi około 10 mld metrów sześciennych rocznie, a dostawcą tego surowca jest Rosja. Władze w Budapeszcie podkreślają konieczność dywersyfikacji dostaw. Szijjarto wspominał wcześniej m.in. o szansie wiążącej się ze zbudowaniem terminalu LNG na chorwackiej wyspie Krk, dostawach z Azerbejdżanu czy z rumuńskich złóż gazu na Morzu Czarnym. Na razie jednak plany te nie zostały zrealizowane.

Surowce

Rząd chce konsolidacji aktywów wydobywczych

psav zdjęcie główne„Będziemy prowadzić proces konsolidacji aktywów wydobywczych, by uporządkować ten rynek” – powiedział wiceminister podczas kongresu Powerpol. Wskazał, że będą na tym rynku zachodzić systemowe zmiany, ale trudno mówić obecnie o finalnym modelu.
Gawęda powtórzył, że obecnie problemem jest nadpodaż węgla na rynku, stąd plan utworzenia centralnego magazynu.
„To nie musi być w jednym miejscu, a tam, gdzie to będzie korzystne z punktu widzenia odbiorców. Celem nie jest, by przewozić nadmiar paliwa, a by mieć bufor, by w okresie nadwyżki mieć go gdzie deponować” – powiedział wiceminister Gawęda.>>> Czytaj też: Mroczny trend w norweskiej gospodarce. Płace rosną najwolniej od czasu II wojny światowej