Surowce

Pensje PiS dla nauczycieli z…

Pensje PiS dla nauczycieli z podwyżkami:

• dla nauczyciela stażysty – 2949 zł brutto (wzrost o 167 zł brutto)
• dla nauczyciela kontraktowego – 3034 zł brutto (wzrost o 172 zł brutto)
• dla nauczyciela mianowanego – 3445 zł brutto (wzrost o 195 zł brutto)
• dla nauczyciela dyplomowanego – 4046 zł brutto (wzrost o 229 zł brutto)

Czyli od końca 2020 roku nauczyciel stażysta i nauczyciel kontraktowy będą zarabiali pensję minimalną lub mniej (3000zł) XDDDDD

Jeśli nauczyciele nie zastrajkują teraz to #bekaznauczycieli

#bekazpisu #neuropa #4konserwy #licbaza #nauczyciele #finanse #polityka

Surowce

BREAKING W styczniu 2020…

BREAKING

W styczniu 2020 roku pensja minimalna wyniesie 2600zł (zamiast planowanych 2450zł)

To wzrost o 15% r/r i ponad 50% wartości średniej krajowej z czerwca 2018!

Jak już wcześniej zapowiedziano, od stycznia 2021 kolejny wzrost o 15% r/r do 3000zł

#bekazpisu #ekonomia #finanse #biznes #przedsiebiorczosc #firma #neuropa #polityka #4konserwy

Surowce

*przejaw braku…

*przejaw braku odpowiedzialności rodziców (w końcu sam się na świat nikt nie pchał)
#przegryw #finanse #ekonomia

Surowce

Prawda jest taka, że…

Prawda jest taka, że „Titanic” tonie. Mowa tu oczywiście o Ethereum. Nagadali wam bzdur, że to rewolucja, że cały przemysł potrzebuje wymieniać się nicniewartymi ciągami znaczków, że lodówka i pralka muszą się ze sobą komunikować za pomocą tokenów i takie tam bzdury. Wisienką na torcie jest zupełna nieprzewidywalność i niejasność w stosunku do tej pseudo kryptowaluty. Poważne koncerny świata miałyby się uzależniać od jakiegoś szita prowadzonego przez ruskiego dzieciaka? Bądźmy poważni.

Teraz może pojawić się pytanie typu no dobra, ale dlaczego bitcoin jest lepszy w sensie dlaczego ktoś potrzebowałby bitcoina? Nie znam się na korporacjach, giełdach itd., ale wiem jedno. Szary człowiek potrzebuje bitcoina, żeby uczciwie i przejrzyście oszczędzać. Bitcoin to najbardziej przejrzysta kryptowala. Świat już wybrał. Bitcoin jest numerem jeden. Lamusy mogą straszyć flippeningami, ale wystarczy, że co dwa lata soibie zerkniecie na cenę i już będziecie wiedzieć co wybiera świat.

Ethereum – tonący statek. Uciekajcie czym prędzej, bo, tak jak na prawdziwym Titanicu, szalup nie starczy dla każdego.

Game Over https://coinmarketcap.com/currencies/ethereum/

#bitcoin #ethereum #kryptowaluty #finanse #pieniadze

Surowce

Religię ze szkół należy…

Religię ze szkół należy wyprowadzić. Każdy ma prawo do swojej wiary, jednak żadna z nich nie powinna być faworyzowana. Zajęcia z religii powinny być prowadzone w salach katechetycznych i finansowane przez związek wyznaniowy.

Praca 21,7 tys. nauczycieli religii w 2018 roku kosztowała budżet 1 482 mln.

Za te pieniądze można kupić ponad 1500 karetek pogotowia, zbudować ponad 6000 mieszkań i zbudować blisko 200 nowych żłobków. Ponadto można wybudować za te pieniądze 114 basenów.

Za mało jest języków obcych w szkołach. Za mało plastyki i przedmiotów ścisłych. Religia jest zawsze i wszędzie.

Tylko lewica mówi o tym. Tylko lewica chce to zmienić.

Głosuj mądrze tej jesieni.

Tutaj cały program Lewicy – KW Sojusz Lewicy Demokratycznej

#religia #wiara #polska #lewica #lewicarazem #partiarazem #razem #kosciol #finanse #gospodarka #pieniadze #ekonomia #neuropa #4konserwy #polityka

Surowce

BIAŁA KSIĘGA – za nieużycie jej mogą cię czekać sankcje.

Od 1 września 2019 roku zaczyna obowiązywać tzw. biała księga podatników.
Od 1 stycznia 2020 roku rozpoczną się sankcje, jeśli nie sprawdzimy swoich kontrahentów (lub użyjemy złego numeru konta bankowego)
A tak przy okazji – księga jest jednym wielkim wyciekiem danych osobowych jednoosobowych DG

Surowce

Złe wieści dla kierowców: sezon na obniżki cen na stacjach benzynowych dobiega końca

psav zdjęcie główneJak napisali w piątkowym komentarzu analitycy portalu e-petrol, tankowanie jest coraz tańsze. „W mijającym tygodniu, pierwszy raz od końca lutego br., średnia cena litra 95-oktanowej benzyny i oleju napędowego znalazła się poniżej poziomu 5 zł” – poinformowali. Ich zdaniem sezon na obniżki dobiega jednak końca.
BM Reflex wskazuje, że ceny wszystkich paliw na stacjach są niższe niż przed rokiem. „Za litr bezołowiowej 95 płacimy 10 gr mniej niż przed rokiem, bezołowiowej 98 – 6 gr, oleju napędowego – 8 gr, a za litr autogazu aż o 32 gr” – podali. Dodali jednocześnie, że chociaż na rynku hurtowym ceny zmieniają się codziennie, to brak wyraźnego kierunku tych zmian powoduje, że w najbliższym czasie ceny detaliczne powinny się stabilizować.
„W dalszym ciągu możemy jeszcze na części stacji obserwować obniżki cen” – zaznaczyli analitycy z BM Reflex.
Według e-petrol „przestrzeń do dalszych obniżek jest już jednak ograniczona, bo marże operatorów rynku detalicznego znowu są na bardzo niskim poziomie”. Zgodnie z ich prognozą w nadchodzącym tygodniu przedziały cenowe dla benzyny 95-oktanowej wynoszą 4,96-5,07 zł za litr, dla diesla 4,97-5,09 zł/l oraz 1,94-2,02 zł/l dla autogazu.
Portal wskazał, że od kilku tygodni na giełdzie w Londynie obserwujemy stabilizację notowań surowca w rejonie poziomu 60 dolarów. Także w ostatnich dniach handel na rynku naftowym nie miał jasno określonego kierunku. Po weekendzie ropa taniała, ale im bliżej było końca tygodnia, tym nastroje wśród inwestorów były lepsze i cena surowca coraz wyższa. Lokalne minimum zanotowane zostało we wtorek, kiedy baryłkę ropy Brent można było kupić za jedyne 57,23 dol.
„W piątek przed południem jej cena utrzymuje się nieznacznie poniżej poziomu 61 dolarów” – podali analitycy e-petrol.
Jak wskazali, „decydujący wpływ na sytuację na giełdach naftowych ma w ostatnim czasie stan amerykańsko-chińskich relacji handlowych”. Wchodzące w życie z początkiem września nowe cła, którymi Waszyngton i Pekin obłożyły import rywala, pogłębiły obawy o tempo wzrostu gospodarczego na świecie i na początku tygodnia zepchnęły notowania surowca poniżej poziomu 58 dolarów.
„Jednak dane na temat spadków zapasów ropy i paliw w Stanach oraz zaplanowana na początek października kolejna runda negocjacji z udziałem wysokich rangą przedstawicieli USA i Chin poprawiły nastroje wśród kupujących i pomogły notowaniom surowca w szybkim powrocie ponad poziom 60 dol.” – wyjaśnili.
BM Reflex zaznaczył ponadto, że ceny ropy naftowej Brent wzrosły chwilowo w mijającym tygodniu w rejon 62,40 dol. za baryłkę. W piątek rano ropa Brent kosztowała 61 dol. za baryłkę i była około 1 dol. droższa niż przed tygodniem. „Zwrot na rynku ropy naftowej nastąpił po informacjach, w centrum których ponownie znalazły się USA i ich prezydent. USA zdecydowały bowiem o nałożeniu kolejnych sankcji na Iran” – czytamy w komentarzu. >>> Czytaj też: Europejczycy mają wielki potencjał energetyczny. Na swoich dachach [BADANIE]

Surowce

Naimski: Nie będziemy potrzebowali rosyjskiego gazu. Wyzwolimy się z monopolu

psav zdjęcie główneNaimski podkreślił, że do 2022 r. ma być gotowy Baltic Pipe. „To jest gazociąg, który połączy norweskie złoża gazu poprzez Danię pod dnem Morza Bałtyckiego do Polski” – mówił w czwartek w Radiu Plus. Dodał, że wszystko jest realizowane zgodnie z harmonogramem.
Przypomniał, że z końcem 2022 roku wygasa długoterminowy kontrakt na dostawy gazu z Gazpromem. „To jest monopolista, z tego monopolu się wyzwolimy” – powiedział.
Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld metrów sześc. gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay PGNiG musi odebrać co najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2022 r.
Strategia polega na tym, jak mówił Naimski, żeby ten gazociąg z Norwegii był już do tego czasu gotowy, a gazoport w Świnoujściu rozbudowany. „Wtedy całość naszego importu będzie przychodziła z północy” – zaznaczył pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
Na pytanie, czy będzie nowy kontrakt gazowy z Rosją, Naimski odpowiedział: „Nie będziemy potrzebowali rosyjskiego gazu, nie przewidujemy przedłużenia tego kontraktu, który jest”. Dodał, że PGNiG ma „cały pakiet kontraktów podpisanych z amerykańskimi producentami skroplonego gazu”. „To daje dużą elastyczność i pewność, że po roku 2022 będziemy mieli dostawy zapewnione” – podkreślił.
Jak mówił, Polska realizuje też długoterminowe dwa kontrakty z Kataru. „Ta dywersyfikacja dostaw gazu do Polski, czyli źródeł i kierunku dostaw, producentów, będzie miała miejsce. I będzie też miejsce na grę rynkową w związku z tym w Polsce, jeżeli chodzi o gaz” – wskazał.

Surowce

Złoto najdroższe od ponad sześciu lat. Skąd tak dynamiczne wzrosty cen?

psav zdjęcie główneSkok notowań kruszcu w złotych jest większy niż w przypadku wycen dolarowych i wynosi aż 28 proc., licząc od początku roku – to dlatego, że w 2019 r. także dolar wyraźnie drożeje w stosunku do naszej waluty.
Możliwość szybkiego i dużego zarobku na złocie przyciąga do tego rynku coraz więcej inwestorów, którzy chcąc wykorzystać sytuację, lokują swoje pieniądze w funduszach inwestujących w złoto. Według Analiz Online w sierpniu tego typu fundusze były zdecydowanie najlepsze na polskim rynku i zyskały na wartości średnio 8,8 proc., podczas gdy zdecydowana większość innych funduszy zakończyła miesiąc spadkiem wycen.
Według danych publikowanych przez Bloomberga tylko w sierpniu do amerykańskich funduszy inwestujących w złoto napłynęły kapitały, za które kupiono 101,9 tony kruszcu. Po tych zakupach wszystkie fundusze inwestujące w złoto posiadają go 2453,4 ton. To najwięcej od połowy 2013 r. i jednocześnie o ponad tysiąc ton więcej niż na przełomie lat 2015 i 2016, kiedy zainteresowanie złotem było najmniejsze w ostatnich latach. Wtedy notowania oscylowały w okolicach 1050 dol. za uncję.
Generalnie porównanie przebiegu dwóch wykresów: cen złota w dolarach i wielkości zapasów złota w posiadaniu funduszy inwestujących w ten kruszec pozwala na postawienie tezy, że to właśnie napływy (i odpływy) kapitału do tych funduszy są najważniejsze dla kierunku zmian notowań tego cennego metalu – kiedy zapasy funduszy maleją (bo inwestorzy wycofują z nich pieniądze, więc aby je zwrócić, fundusz musi sprzedać część złota), wtedy złoto tanieje, a kiedy zapasy rosną, tak jak ostatnio, złoto drożeje.
Dlaczego w ostatnich miesiącach popularność złota rośnie tak szybko? Najważniejsza jest w tym kontekście kombinacja dwóch czynników: po pierwsze rynek finansowy coraz bardziej obawia się tego, że gospodarka światowa zmierza w stronę co najmniej wyraźnego spowolnienia, a może nawet recesji. W takiej sytuacji zazwyczaj spora część kapitałów szuka tzw. bezpiecznych przystani, a złoto od zawsze do takich właśnie się zalicza. Strach przed spowolnieniem potęgowany jest przez ryzyko eskalacji wojen handlowych oraz zbliżający się szybkimi krokami termin brexitu, w sytuacji gdy wciąż nie widać żadnej szansy na jakiekolwiek porozumienie, które Londyn mógłby zawrzeć w tej sprawie z Brukselą. Kolejne dane statystyczne publikowane w Europie, w Chinach, a ostatnio także w Stanach Zjednoczonych potwierdzają, że sytuacja gospodarcza wyraźnie się pogarsza.
Tym razem złoto wydaje się bardziej atrakcyjne niż inne rodzaje tego typu „przystani”, a więc obligacje skarbowe i waluty, takie jak frank szwajcarski czy amerykański dolar. To efekt ujemnych stóp procentowych, a także rosnącego ryzyka wybuchu na większą skalę wojen walutowych. Dziś dla wielu inwestorów złoto jest lepsze od np. franka, bo prawdopodobieństwo interwencji rządów lub banków centralnych na rynku walutowym jest większe niż zwykle. Obligacje zawsze miały nad złotem przewagę w postaci stałego oprocentowania, które w przypadku metalu nie występuje. Ale coś, co zwykle jest wadą, przestaje nią być, jeśli oprocentowanie obligacji również staje się zerowe, a rentowność papierów rządowych robi się wręcz ujemna.
Do inwestowania w złoto może zachęcać postawa banków centralnych, które w ostatnich miesiącach same dość często dawały sygnały, że kupują kruszec. Według danych Światowej Izby Złota (World Gold Council) w pierwszym półroczu tego roku na przykład bank centralny Rosji dokupił 93 tony, w przypadku Turcji zakupy przekroczyły 60 ton, a nasz NBP w 2018 i 2019 r. kupił aż 125,7 ton.
Jest też dodatkowy czynnik: w czerwcu notowania złota wybiły się ponad poziom 1380 dol., przez który nie mogły się przebić od 2013 r. Część kapitału spekulacyjnego uznała to wybicie jako sygnał końca trwającego przez kilka lat marazmu na tym rynku i początek nowej fali wzrostowej. Spowodowało to wzrost zainteresowania także innymi metalami szlachetnymi. Od momentu wspomnianego wybicia cena złota poszła w górę o 15 proc., natomiast srebro w tym samym czasie podrożało aż o 31 proc. Notowania platyny podskoczyły o 15 proc. tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni. ©℗
>>> Polecamy: Powstanie indeks Trójmorza. GPW i 6 giełd regionu szykują CEEplus

Surowce

PERN: Budowa II nitki Rurociągu Pomorskiego powinna ruszyć w 2021 roku

psav zdjęcie główne”Obecnie rozpisany został przetarg na wybór wykonawcy dokumentacji projektowej tej inwestycji wraz ze wszystkimi pozwoleniami. Przewidujemy, że przygotowanie projektu potrwa do końca 2020 roku, a w kolejnym etapie płynnie przejdziemy do ogłoszenia przetargu na wykonawcę. Zakładamy, że budowa powinna ruszyć w 2021 roku” – powiedział Miland w rozmowie z ISBnews w trakcie Forum Ekonomicznego w Krynicy. Wiceszef PERN ujawnił, że jeśli chodzi o rozbudowę infrastruktury naftowej, to poza trwającą budową zbiorników w Gdańsku (dwa zbiorniki po 100 tys. m3 w bazie w Górkach Zachodnich oraz 5 zbiorników o łącznej pojemności 390 tys. m3 w Terminalu Naftowym Gdańsk), spółka nie wyklucza także rozważenia rozbudowy pojemności magazynowej bazy w Miszewsku Strzałkowskim koło Płocka. „Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, wymaga to dalszych analiz, ale jeśli będziemy tam budować kolejne zbiorniki, to na pewno duże, prawdopodobnie o pojemności 100 tys. m3” – zastrzegł Miland. Jak dodał, PERN cały czas widzi także zapotrzebowanie rynku na nowe zbiorniki paliwowe, więc jest duże prawdopodobieństwo, że spółka zdecyduje się na III etap rozbudowy zbiorników w swoich bazach paliw. „Inwestycja byłaby realizowana po roku 2020, ale formalna decyzja w tej sprawie powinna zapaść najpóźniej w przyszłym roku” – zastrzegł. PERN to krajowy lider logistyki naftowej i wiodący podmiot w zakresie magazynowania ropy naftowej i paliw płynnych oraz transportu rurociągowego ropy naftowej i paliw.

Surowce

Oto kraje UE, które są najbardziej uzależnione od importu ropy naftowej [INFOGRAFIKA]

psav zdjęcie główneW 2017 r. Unia Europejska polegała na imporcie netto w odniesieniu do 87 proc. całego zużycia ropy. Wskaźnik ten, znany jako wskaźnik zależności od
importu ropy naftowej, pozostaje niezmieniony od 2016 r. i dwa punkty
procentowe poniżej wartości szczytowej 89 proc. odnotowanej w 2015 r. W całej Wspólnocie poziom importu ropy naftowej był zbliżony do poziomu zużycia, a wskaźniki zależności wynosiły od 96 proc. do 104 proc. Państwem członkowskim UE o najwyższym wskaźniku zależności od importu ropy w 2017 r. była Estonia (ponad 115 proc.). W grupie państw, które podobnie jak Estonia gromadzą zapasy ropy naftowej, bo o tym mówi wskaźnik na poziomie powyżej 100 proc., znalazły się jeszcze: Malta (104,15 proc.), Słowenia (103,29 proc.), Bułgaria (101,53 proc.), Cypr (100,9 proc.), Portugalia (100,2 proc.) i Łotwa (100,12 proc.). Na drugim końcu skali, ze wskaźnikiem zależności na poziomie 35 proc., była Wielka Brytania. Natomiast wskaźnik Danii wynosił prawie -4 proc., co oznacza, że kraj ten jest eksporterem netto ropy naftowej.Polski wskaźnik zależność od importu ropy naftowej, wynoszący w 2017 r. 98,57 proc, był jednym z najwyższych wśród członków UE. Nie licząc państw, które gromadzą surowiec, bardziej uzależnione od importu niż my były tylko Luksemburg i Francja.   Zależność od importu ropy oblicza się jako stosunek importu netto ropy (import ropy minus eksport ropy) do krajowego zużycia brutto energii ropy naftowej i produktów ropopochodnych oraz paliwa dostarczanego do międzynarodowych bunkrów morskich zasilających żeglugę. Wskaźniki zależności na poziomie powyżej 100 proc. wskazują że dane państwo gromadzi zapasy ropy naftowej, natomiast ujemne wskaźniki zależności wskazują na kraj eksportujący netto. psav video