Surowce

Czy wodór ma szansę zaistnieć w transporcie? [OPINIA]

psav zdjęcie główne
Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te prognozy. Szybki rozwój baterii litowo-jonowych skutecznie zablokował ekspansję ogniw wodorowych i w wielu sektorach gospodarki to paliwo nie ma już szansy zaistnieć. Wciąż jest jednak szansa na to, aby wodór odegrał ważną rolę w dekarbonizacji gospodarki. Nie wszędzie elektryfikacja jest możliwa i nie wszystkie branże zostały jeszcze zdominowane przez baterie. Hutnictwo, rafinerie, cementownie czy ciężka chemia to kandydaci na objęcie wodorową rewolucją. Pierwiastek może też sobie świetnie poradzić z zastąpieniem paliw kopalnych w dużych systemach ciepłowniczych. Wiele wskazuje też na to, że transport przyszłości opierał się będzie właśnie na tym paliwie.
W transporcie drzwi są wciąż otwarte. Główny konkurent wodoru – baterie litowo-jonowe – wciąż się mierzą z wieloma problemami, których rozwiązanie wymagać będzie czasu i nakładów na badania i rozwój, ale też budowania efektu skali. Atut, dzięki któremu wodór może budować swoją przewagę, to gęstość energii – na kilogramie wodoru można przejechać więcej niż za pomocą ważącej kilogram baterii. A z tym się wiąże maksymalny zasięg, ciężar paliwa oraz czas „tankowania”.
Wydaje się zatem, że mówimy o paliwie stworzonym do tego, żeby zastąpić olej napędowy w najcięższych rodzajach transportu i wyprzeć z niego baterie. Okazuje się jednak, że to nie takie proste.psav picture
W czerwcu 2019 r. ukazała się opracowana na zlecenie rządu Japonii kompleksowa publikacja Międzynarodowej Agencji Energii „Przyszłość wodoru – wykorzystać okazje”. Zawiera ona kompleksową analizę wielu sektorów gospodarki, w których to paliwo może odegrać znaczącą rolę. Transport, zapewne wbrew oczekiwaniom wielu ekspertów, nie jest według analityków MAE skazany na dominację wodoru.
Zauważają oni, że konkurencyjne technologie dokonują regularnych postępów i wejście pierwiastka na rynek będzie w dużej mierze zależało od jego ceny. W tym punkcie trzeba zaznaczyć, że najpopularniejszy i najtańszy dziś sposób produkcji wodoru jest nieekologiczny, bo odbywa się z wykorzystaniem gazu ziemnego. Aby wodór mógł pełnić swoją funkcję dekarbonizacyjną, musi być wytwarzany poprzez elektrolizę z wykorzystaniem energii ze źródeł odnawialnych. To na dziś najdroższa metoda produkcji, w której koszty wahają się między 12 a 28 zł za kilo gram. Do tego dochodzą jeszcze koszty budowy stacji do tankowania – min. 4 mln zł. Jeśli chodzi natomiast o koszt paliwa na kilometr jazdy, to jest on dziś mniej więcej taki jak w przypadku samochodu z silnikiem spalinowym. Na tym tle auto elektryczne prezentuje się dużo lepiej. Można je ładować w domu ze zwykłego gniazdka, a koszt paliwa na kilometr jest ok. 4 razy niższy niż dla auta wodorowego.
Pokonanie problemu kosztów to nie wszystko. Warto pamiętać, że część zastosowań wodoru w transporcie jest wręcz wykluczona. Przykładem są koleje, gdzie większość linii jest zelektryfikowana i wprowadzanie nowego paliwa wraz z dodatkową infrastrukturą nie będzie miało po prostu ekonomicznego sensu. Nie ma ono też uzasadnienia z punktu widzenia ochrony klimatu, bo koleje elektryczne już dziś są niskoemisyjne.
O ile koleje są rynkiem dla wodoru zamkniętym, bliski zamknięcia jest rynek samochodów osobowych. Wyszarpanie jakiegokolwiek segmentu będzie ogromnym wyzwaniem. Baterie litowo-jonowe tanieją w zawrotnym tempie, a globalni gracze ścigają się w opracowywaniu nowych formuł na ich skład chemiczny, aby dalej poprawiać ich wydajność i zbijać cenę. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że już w 2018 r. na drogach na całym świecie jeździło ponad 5 mln pojazdów elektrycznych i tylko około 11 tys. pojazdów z napędem wodorowym, to trudno typować wodór jako faworyta w tej potyczce.
Eksperci MAE widzą natomiast rolę dla wodoru w autokarach oraz w ciężkim transporcie, szczególnie tam, gdzie trasy są przewidywalne i korzystanie z infrastruktury do tankowania na tyle częste, że poprawia łoby rachunek ekonomiczny tych niezwykle kapitałochłonnych inwestycji. Napęd wodorowy ma też według autorów raportu wciąż przewagę nad bateriami w transporcie lotniczym i morskim.
Podsumowując, wodór ma ogromną przyszłość. Ale w przemyśle. W transporcie jego zastosowania będą prawdopodobnie ograniczone. Nie dlatego, że do transportu się nie nadaje, ale dlatego że jego koszty są dziś dużo wyższe niż napędów bateryjnych. Żeby je zbijać, potrzebowałby efektu skali, którego prawdopodobnie nie osiągnie. ©℗

Surowce

Ok czas na realne zarobki i…

Ok czas na realne zarobki i wydatki w tym kraju bez żadnych luksusów. Minimum tyle żeby być szczęśliwym i wpasować się w średnią krajową a tak się składa że ja do tego idealnie pasuje.

Zarobki 2000zl netto z przebłyskami na 2500zl.

Miesięczne koszty życia:
Pokój jednoosobowy wraz z oplatami – 500zl
Samochód naprawy/paliwo – +/- 200zl
Jedzenie – 300 – 400zl
Jakieś niespodziewane wydatki – 200 zł
Jakieś przyjemności/hobby – 500 zł

Zostaje 300 zł. Nie jest tego dużo ale można spokojnie się utrzymać tym bardziej że w niektórych miejscach idzie jeszcze uciąć co nieco.

Nie piszę tego żeby powiedzieć że jest super zajebiście ale po to, żeby uświadomić co poniektórych że za najniższą spokojnie da się wyżyć.

Dodam jeszcze że nie obchodzi mnie że na zachodzie ludzie są bogatsi bo to oczywista prawda, ja staram się patrzeć na naszą przeszłość i jak sobie pomyślę że moi dziadkowie ukrywali się po lasach żeby nie zostać zastrzelonym a ja się martwię dzisiaj czy stać mnie na nowego ajfona to jest mi wstyd i cieszę się za to co mam.

#zarobki #pieniadze #pracbaza #polska #wydatki #finanse #gospodarka #ekonomia #zalesie

Surowce

Chińskie mieszkania…

Chińskie mieszkania najdroższe na świecie (w stosunku do przeciętnego dochodu)

W Państwie Środka właścicielem nieruchomości jest 9 na 10 gospodarstw domowych. I choć przewodniczący Xi grzmi, że mieszkania winny służyć do mieszkania, a nie spekulacji, to w ostatnich latach nabywcom coraz częściej przyświeca właśnie ten cel. Systematycznie rośnie odsetek mieszkań nabywanych w celach inwestycyjnych – w III kwartale ubiegłego roku wyniósł już blisko 60%. źródło: bankier.pl

Obserwuj #infog – ciekawe infografiki, wykresy, mapy (społeczeństwo, gospodarka, technologia)

#chiny #nieruchomosci #mieszkanie #pieniadze #finanse #gospodarka #ekonomia

Surowce

Liczba milionerów* w Polsce w…

Liczba milionerów* w Polsce w poszczególnych miastach (dochody za lata 2015-2018)

*Liczba osób, które w danym roku podatkowym wykazały dochód do opodatkowania przekraczający 1 mln złotych

Obserwuj #infog – ciekawe infografiki, wykresy, mapy (społeczeństwo, gospodarka, technologia)

#polska #pieniadze #finanse #pracbaza #warszawa #gospodarka #ekonomia #zarobki #ciekawostki #katowice #krakow #poznan #wroclaw #lublin #gdansk #bydgoszcz #szczecin #rzeszow

Surowce

Jako że wszyscy się chwalą…

Jako że wszyscy się chwalą jak to ciężko wyżyć w polsce za pensję uznawaną przez większość społeczeństwa za kosmiczną to teraz moja kolej na podsumowanie wydatków:

rata za mieszkanie: 2k
czynsz+prąd+gaz+woda: 600zł
paliwo: 400zł
naprawy samochodu: 150zł/msc (średnia z ostatnich 2 lat)
ubezpieczenie OC: ~100zł
rzeczy typu netflix: 100zł
jedzenie w pracy: ~500zł
zakupy(żywność, chemia): 600zł
wyjścia do knajpy ze znajomymi, jedzenie na mieście raz na tydzień: 400zł
leczenie zębów(mam aparat): wychodzi 300zł/msc średnio
kino 2 razy w miesiącu: 100zł
leki: 50zł
ubrania/buty: 50 zł
Hobby: 100zł

Razem wychodzi około 6k kosztów stałych!!
Pomyśleć że to jest prawie dwa razy więcej niż średnia krajowa a przecież nie przepierdalam hajsu na jakieś głupoty. No powiedzcie czy wyjście do knajpy albo kina to jakiś luksus? W polsce jest mega drogo w porównaniu do zarobków.
Aha i jeszcze nie doliczałem rzeczy typu wakacje/odkładanie na emeryturę/prezenty/jakieś drobne przyjemności/zakupy sprzętów/nieprzewidzane wydatki.

Ogólnie to nie wiem jakim cudem ludzie się potrafią utrzymać za mniej niż 6k w mieście ale pewnie jest kilka możliwości:
-Życie po 2 osoby wynajmowanym pokoju (wtedy koszty mieszkania to 600zł)
-Bananek który dostał mieszkanko od tatusia
-Ludzie którzy odziedziczyli jakieś nieruchomości
-Pomoc rodziny?

Aha i proszę nie mówić że:
-Możesz zaoszczędzić 400 zł nie chodząc na miasto
-Możesz zaoszczędzić 100zł oglądając chłam w TVP zamiast netflixa
-Możesz gotować w domu i nie jesc w pracy
-Możesz nie chodzić do kina
-Itp

BO CO TO BY BYŁO ZA ŻYCIE? Tylko chodzić do pracy a po pracy spędzać 3 godziny na gotowaniu oglądając trudne sprawy w TV żeby mieć co żreć w pracy? Nie po to zapierdalałem na studiach żeby teraz być robotem co całe życie cebuli na wszystkim i odmawia sobie elementarnych udogodnień.

#zarobki #pieniadze #pracbaza #polska #wydatki #finanse #gospodarka #ekonomia #zalesie

Surowce

Cena ropy przekroczyła 60 dol. za baryłkę. Po raz pierwszy od maja

psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 60,64 USD, po zwyżce ceny o 0,36 proc.
Ropa Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 67,21 USD za baryłkę, po wzroście notowań o 0,3 proc.
Produkcja ropy w Zatoce Meksykańskiej została obniżona o jedną trzecią w związku ze zbliżającą się do wybrzeży USA burzą tropikalną, która może się przekształcić w huragan. Swoje platformy wiertnicze na wodach zatoki ewakuowały m.in. BP i Chevron – służby podają, że ogółem ewakuowano ok. 20 stanowisk wydobywczych. Burza może uderzyć w wybrzeże USA w tym tygodniu.
Na ostatnie zwyżki cen miały wpływ też spadki zapasów ropy w USA – w ubiegłym tygodniu zapasy ropy spadły o o 9,50 mln b., czyli o 2,03 proc., do 458,99 mln baryłek – poinformował amerykański Departament Energii (DoE). Oczekiwano spadku o 3,87 mln b.
Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 1,46 mln baryłek, czyli o 0,63 proc., do 229,19 mln baryłek.
Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 3,73 mln b., czyli o 2,94 proc. do 130,52 mln b.
„Nie ma to jak wczesne rozpoczęcie sezonu huraganowego w celu wsparcia cen ropy, ale patrząc jeszcze na dane DoE, obraz ten jest jeszcze bardziej optymistyczny dla byków na amerykańskich rynkach ropy” – powiedział Stephen Innes, partner zarządzający w Vanguard Markets.
Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie wokół transportu ropy.
Pięć kutrów, które próbowały w środę zawrócić przepływający przez Cieśninę Ormuz brytyjski tankowiec pod pretekstem, że kontynuacja kursu zakończy się wpłynięciem na wody terytorialne Iranu, to jednostki należące do Gwardii Rewolucyjnej Iranu – podał Pentagon. Rząd w Londynie także twierdzi, że irańskie kutry dokonały takiej próby.
Nadzwyczajne spotkanie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), zwołane w środę na prośbę USA, by ocenić skalę naruszeń umowy nuklearnej przez Iran, nie przyniosło żadnych rezultatów dla Waszyngtonu – ocenił w czwartek przedstawiciel Iranu w MAEA.
Irańska Gwardia Rewolucyjna w czwartek odrzuciła oskarżenia USA i W. Brytanii.
„W ciągu ostatnich 24 godzin nie doszło do żadnych zetknięć z obcymi jednostkami, w tym z angielskimi” – podkreślono w komunikacie Gwardii.
Starania o podtrzymanie umowy nuklearnej nadal trwają.
Główny doradca dyplomatyczny prezydenta Francji Emmanuela Macrona spotkał się w środę w Teheranie z prezydentem Iranu Hasanem Rowhanim. Tematem rozmów były możliwości utrzymania w mocy umowy nuklearnej, której warunki Iran od kilku tygodni narusza.
Amerykański prezydent w środę na Twitterze oskarżył Teheran o wzbogacanie uranu „przez długi czas w ukryciu” i zapowiedział, że sankcje USA wobec Iranu będą „wkrótce znacząco rozszerzane”.
W ocenie analityków nadal w mocy są czynniki ograniczające większy wzrost cen ropy.
„Rosnące poziomy produkcji ropy z łupków w USA, słaba dynamika wzrostu gospodarczego na świecie oraz niepewność dotycząca handlu ograniczają wzrosty na kontraktach terminowych na ropę naftową” – powiedział Benjamin Lu, analityk w Phillip Futures.>>> Czytaj też: Mięso i cukier z Ameryki Południowej trafią do UE bez ceł? Rząd walczy o normy

Surowce

Znikające statki i fałszywe nazwy. Zobacz, jak państwa z czarnej listy unikają sankcji

psav zdjęcie główneStatki znikające z ekranów radarów śledzących, przeładunki na pełnym morzu czy fałszywe miejsca docelowe to tylko niektóre sztuczki umożliwiające ukrycie transportu towarów do państw objętych sankcjami handlowymi. Oto opis mechanizmów działania niektórych z tych trików. 1. Poruszanie się „w ciemności”Powszechną metodą transportu irańskiej ropy naftowej lub węgla z Korei Północnej jest poruszanie statków się „w ciemności”. I nie chodzi o to, że jednostka pływająca porusza się tylko nocą. Chodzi o ciemność elektroniczną, czyli wyłączenie Automatycznego Systemu Identyfikacji (AIS), urządzenia elektronicznego, które wskazuje lokalizację statku. Jednostka przed zacumowaniem znika z radarów i zazwyczaj pojawia się kilka dni później w zupełnie innym miejscu, maskując w ten sposób położenie ładunku lub portu rozładowania. Statki mogą czasami być śledzone przez satelity, jednak i to rozwiązanie jest ograniczone zasięgiem i warunkami atmosferycznymi. 2. Przeładunek na inny statek To metoda, która często idzie w parze z mrokiem elektronicznym. Pierwszy statek zabiera ładunek z danego kraju, a następnie spotyka się w umówionym miejscu z inną jednostką. Oba statki maskują swoją pozycję, wyłączając transpondery. Ilya Niklyaev, analityk w Kpler SAS, firmie zajmującej się wywiadem gospodarczym uważa, że w przypadku około jednej trzeciej irańskiego eksportu ropy i produktów ropopochodnych, zanim ładunek dotrze do ostatecznego miejsca przeznaczenia, zazwyczaj obsługiwany jest przez więcej niż jeden tankowiec.Zgodnie danymi z Kpler i FGE, firmy doradczej w dziedzinie ropy naftowej i gazu, miejscami spotkań najczęściej są kotwicowiska Sharjah i Khor Fakkan u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich, kotwicowiska Cieśniny Malaka i Nipah u wybrzeży Indonezji i obszarów Sri Lanki i Malediwów. Jednak teraz coraz częściej przeładunek przeprowadzany jest poza obszarami wyznaczonych kotwicowisk, uważa Tom Kenison analityk z FGE.3. Fałszywe cele podróżyKolejną techniką transportu towarów do i z regionów objętych sankcjami jest anonsowanie fałszywego miejsca docelowego. Jednostki, które zamierzają zabrać ładunki z Iranu, mogą wskazać swoje porty załadunkowe w wolnych od sankcji Katarze, Arabii Saudyjskiej lub Iraku. Natomiast w przypadku Korei Północnej, statki mogą wskazać port w północno-wschodnich Chinach. Statki mogą zmieniać miejsca docelowe i nie cumować w żadnym z tych portów.4. Fałszowanie pochodzenia ładunku Kolejnym sposobem omijania sankcji przez państwa z czarnej listy jest fałszowanie pochodzenia towaru. Na przykład irański ładunek można przemianować na ropę naftową z kraju nie objętego sankcjami, takiego jak Irak, uważa Kenison. Kraje te dzielą pola naftowe leżące wzdłuż granicy, a ropa ma podobne cechy. Tym sposobem surowiec z tych złóż może zostać wywieziony z Zatoki Perskiej do innego portu na podstawie dokumentów spreparowanych w celu ukrycia Iranu jako źródła pochodzenia. Jednak ten sposób niesie ze sobą pewne ryzyko – ropa może zostać nieprzyjęta przez kontrahenta. Testy surowca są zazwyczaj przeprowadzane w porcie wyładunku i jeśli parametry nie spełniają specyfikacji umowy, ładunek może zostać odrzucony.5. Zmiana nazwy tankowcaKolejna metoda to zmiana nazwy tankowców. Ta metoda, podobnie jak w przypadku innych, łączona jest z wyłączaniem transponderów, aby płynąć niezauważonym przez radar. Niedawno tankowiec Nedas, płynąc incognito z wyłączonym systemem śledzenia satelitarnego, najprawdopodobniej dostarczył ropę z Wenezueli na Kubę. Przez 42 dni jego pozycja nie była rejestrowana, ale raporty wysyłkowe pokazują, że wenezuelska ropa trafiła na Kubę. Po dostarczeniu ładunku jako „duch”, tankowiec zmienił nazwę na Esperanza. Zgodnie z raportami wysyłkowymi szacuje się, że tym sposobem statek o dwóch nazwach Nedas/Esperanza, w tym roku dostarczył na Kubę około 2 milionów baryłek ropy.>>> Czytaj też: Wielka siła czy wielka słabość USA? Zobacz, co ujawnia kryzys wokół Iranu [OPINIA]

Surowce

Kolejna polska giełda upadła – Bitmarket kończy działalność

Na stronie internetowej giełdy kryptowalut Bitmarket, kilka minut po północy pojawił się komunikat informujący o zakończeniu działalności giełdy. Podana wiadomość jest bardzo lakoniczna, a jako przyczynę zamknięcia giełdy podaje się utratę płynności. Bitmarket działał od 2014 roku

Surowce

tl;dr: pokaż spoiler 4368…

tl;dr:

pokaż spoiler 4368 pelikanów łyknęło fakenewsa!

Pamiętacie #cfnn z opisem fejka z głównej sprzed tygodnia?
Nie wierzcie, że kogoś gonimy. Polska na socjal wydaje najwięcej na świecie

Informacje o tym, że artykuł z bezprawnik.pl to #fakenews potwierdził właśnie… serwis oko.press:
Polska wydaje na socjal najwięcej na świecie? Bzdura. Raport Oxfam mówi coś innego, równie ciekawego

Na portalu Bezprawnik parę dni temu ukazał się artykuł pod tytułem „Nie wierzcie, że kogoś gonimy. Polska na socjal wydaje najwięcej na świecie”. Artykuł robi sporą karierę w mediach społecznościowych, filmik oparty na wnioskach z artykułu udostępnił m.in. poseł Platformy Obywatelskiej Jerzy Borowczak.

Już sam tytuł jest demagogiczny i nieprawdziwy. Polska oczywiście nie wydaje najwięcej na wydatki socjalne na świecie. Są kraje, które mają znacznie większe budżety i mogą pozwolić sobie na dużo większe wydatki.
W środku artykułu dowiadujemy się, że autorowi chodzi o „najwięcej w stosunku do PKB”, ale to też nieprawda.
Uznaliśmy, że warto sprostować tezy artykułu, ponieważ jest on bezkrytycznie udostępniany w sieci i komentowany. Przyjrzeliśmy się rzeczywistym ustaleniom badaczy, autorów omawianego raportu. Wnioski – te prawdziwe – są bowiem wyjątkowo ciekawe.

Case opisywałam już wcześniej w ramach codziennego fakenews’a #neuropy:
https://www.wykop.pl/wpis/42355245/codzienny-fake-news-neuropa-znaleziska-dodawane-pr/
Ale tradycyjnie, wykopowa społeczność, wolała ulec kłamliwemu paszkwilowi ze strony bezprawnik.pl. 4368 pelikanów łyknęło fakenews!

W ogóle ciekawa sprawa z tym serwisem. Zamiast zajmować się – jak sama nazwa serwisu mówi – bezprawiem, woli uprawiać tępą propagandę antyrządową.

Zachęcam do wykopywania znaleziska wyjaśniającego fejka: Polska wydaje na socjal najwięcej na świecie? Bzdura. Raport Oxfam mówi coś innego. i zgłaszania znaleziska z fejkiem: Nie wierzcie, że kogoś gonimy. Polska na socjal wydaje najwięcej na świecie oraz autora dodanego fejka @Recpak

Czarny poniedziałek dla neuropy.

#polska #gospodarka #finanse
#socjal #programsocjalny #ranking
#manipulacja #fakenews #okopress
#4konserwy.pl #neuropa.ru
#bekazlewactwa #afera

Surowce

Ceny węgla w Europie po raz pierwszy od 5 lat spadły poniżej 50 dol. za tonę

psav zdjęcie główne”Systematyczny spadek indeksu CIF ARA (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) na przestrzeni ostatnich miesięcy doprowadził do zejścia poniżej progu 50 USD za tonę. To pierwsza taka sytuacja w okresie ostatnich pięciu lat. 28 czerwca indeks CIF ARA wyniósł 49,39 USD za tonę” – czytamy w opracowaniu opublikowanym we wtorek w prowadzonym przez ARP portalu Polski Rynek Węgla.
W ocenie ekspertów Agencji, spadek cen węgla w Europie „jest zapowiedzią realnej dekarbonizacji, dzięki której ma nastąpić zmniejszanie emisji gazów cieplarnianych bez zahamowania wzrostu gospodarczego”. Udział w rynku zaczynają zdobywać źródła odnawialne, wypychając paliwa kopalne z miksu energetycznego.
„Takiemu wyzwaniu czoła stawić muszą największe gospodarki tego regionu, w szczególności Niemcy, które ogłosiły plan wycofania się z energetyki węglowej. Plan ten zakłada wyłączenie przynajmniej 1,6 GW zdolności opartych na węglu do 2023 roku. Rząd Niemiec podjął już rozmowy z operatorami dotyczące tego, kiedy elektrownie węglowe – zarówno te korzystające z węgla brunatnego, jak i kamiennego – powinny zostać zamknięte, oraz tego, jaki będzie poziom rekompensaty” – napisano w analizie.
Wstępny projekt niemieckich ustaw dotyczących zamknięcia elektrowni węglowych ma być zaprezentowany w drugiej połowie tego roku. Obecnie – zauważają analitycy – ceny spotowe węgla w Europie są obecnie powyżej maksymalnego poziomu, przy którym niemieckie elektrownie węglowe o sprawności 40 proc. są w stanie konkurować z elektrowniami gazowymi o sprawności 45 proc.
„Nawet elektrownie węglowe o wysokiej sprawności tj. 46 proc. są niekonkurencyjne w stosunku do większości elektrowni gazowych, uwzględniając obecne ceny spot na rynku europejskim” – oceniają eksperci Agencji.
W krajach takich jak Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania i Francja produkcja energii z gazu wzrosła o 4,8 terawatogodziny i wyniosła 18,5 TWh, podczas gdy konsumpcja węgla w Niemczech była daleka od zeszłorocznego poziomu – w pierwszym tygodniu miesiąca produkcja energii z węgla w Niemczech wyniosła 116 gigawatogodzin dziennie, wobec 191 GWh na dzień w tym samym czasie rok wcześniej.
Zaobserwowano, że w wyniku słabego popytu na węgiel w Europie i cen oscylujących na poziomie około 50 USD za tonę, obniżyły się także ceny surowca rosyjskiego dostarczanego na rynek europejski – są one obecnie najniższe od trzech lat. Według pierwszego notowania indeksu tygodniowego, cena dla odbiorców europejskich w bałtyckich portach obniżyła się w czerwcu o 2,28 USD na tonie i wyniosła 45,80 USD za jedną tonę surowca. W końcu czerwca było to już ok. 40 USD za tonę.
„Zdaniem rosyjskich trejderów, producenci węgla zaprzestaną eksportować przy obecnym poziomie cen, gdyż po uwzględnieniu kosztów dostawy, kształtowałaby się zaledwie pomiędzy 2-3 USD na tonie więcej w stosunku do kosztów produkcji” – czytamy w raporcie.
Analitycy wskazują, iż w czerwcu cały, nie tylko europejski, międzynarodowy rynek węgla nadal poddany był trendom spadkowym, które zaznaczyły się z coraz większą intensywnością we wszystkich światowych terminalach węglowych. Wśród podstawowych przyczyn takiej sytuacji wskazano „brak równowagi popytowo-podażowej w połączeniu ze wzrostem produkcji energii z paliw odnawialnych oraz niskie ceny gazu”.
Ceny węgla spadały w czerwcu również na obszarze Azji-Pacyfiku – w szczególności ceny wyznacznikowe z australijskiego portu Newcastle. Tygodniowy indeks obniżył się tam w pierwszym tygodniu czerwca do 72,01 USD za tonę i był najniższy od dwóch lat, a także o 40 proc. niższy w stosunku do najwyższej średniej tego indeksu z ostatnich siedmiu lat, odnotowanej w lipcu ub. roku – 119,74 USD za tonę. Następnie ceny australijskiego węgla premium z Newcastle spadły do 70,78 USD za tonę i były najniższe od września 2016 r. Prognozowany jest dalszy spadek cen, także w tej części świata.>>> Czytaj też: PERN: W kwietniu do Polski trafiło 690 tys. ton zanieczyszczonej ropy z Rosji

Surowce

PERN: W kwietniu do Polski trafiło 690 tys. ton zanieczyszczonej ropy z Rosji

psav zdjęcie główne”Łącznie do Polski wpłynęło około 690 tys. ton zanieczyszczonej chlorkami ropy naftowej. Około 60% zanieczyszczeń wciąż pozostaje w naszym systemie, w zbiornikach w Adamowie i Miszewku Strzałkowskim” – powiedział Wasilewski na konferencji prasowej w Gdańsku. Reszta trafiła do zakładu w Płocku oraz rafinerii niemieckich w Schwedt i Leunie. Zanieczyszczona ropa nie wpłynęła natomiast do Rurociągu Pomorskiego i tym samym nie trafiła do rafinerii Grupy Lotos w Gdańsku. Według prezesa PERN, całkowite oczyszczenie systemu z zanieczyszczonej ropy potrwa od sześciu do ośmiu miesięcy.  „Zanieczyszczona ropa zawierała nawet 300 ppm (mg na kg) chlorków, podczas gdy norma wynosi 10 ppm. To oznacza, że aby ta ropa mogła być bezpieczna do przerobu w rafineriach, trzeba ją zmieszać z czystym surowcem w proporcjach 1 do 30” – wyjaśnił Wasilewski. Zanieczyszczona ropa jest bezpieczna dla zbiorników magazynowych, problem pojawia się natomiast w momencie podgrzania jej w instalacjach rafineryjnych, w wyniku czego z połączenia chloru i wodoru powstaje kwas solny, który zagraża instalacjom. „Z informacji od strony białoruskiej wynika, że ropa o zawartości 150 ppm chlorków jest w stanie zniszczyć ściankę o grubości 4 mm w ciągu tygodnia. W rafinerii w Mozyrze straty wywołane przerobem zanieczyszczonej ropy oszacowano na 150 mln USD” – powiedział szef PERN. Wasilewski zastrzegł, że w rzeczywistości wielkość zanieczyszczonej ropy w polskim systemie mogła być wyższa, bo standardowo ropę na zawartość chlorków bada się raz na 10 dni. Po raz ostatni takie badanie przeprowadzono 15 kwietnia, a 19 kwietnia do spółki dotarła informacja o zanieczyszczeniu. To sprawia, że nie wiadomo, jaka była zawartość chlorków w ropie wpływającej do Polski między 16 a 18 kwietnia. Próbki ropy z tych dni są w posiadaniu PERN i mogą zostać wydane właścicielom, czyli rafineriom, jeśli się one na to zdecydują. „Po kryzysie wprowadziliśmy badanie ropy na zawartość chlorków raz na trzy godziny” – podał szef PERN. Jak podkreślił, całkowite koszty kryzysu naftowego będzie można oszacować dopiero po usunięciu całości zanieczyszczonej ropy z krajowego systemu. PERN to krajowy lider logistyki naftowej i wiodący podmiot w zakresie magazynowania ropy naftowej i paliw płynnych oraz transportu rurociągowego ropy naftowej i paliw. >>> Czytaj też: Za brudną ropę z rurociągu Przyjaźń należy się odszkodowanie