psav zdjęcie główneZmiany cen paliw w hurcie zwykle można tłumaczyć przebiegiem notowań ropy Brent na rynkach światowych i notowaniami dolara wobec złotego. Gdy jednak przeanalizujemy zmiany stawek za benzynę 95 w Orlenie, to zauważymy, że niezbyt pokrywają się one z tym, co działo się na giełdach. Zwłaszcza w ostatnich dniach nastąpił między nimi dość wyraźny rozjazd.
Z powodu zanieczyszczenia surowca w ropociągu Przyjaźń, przez ostatnie niemal półtora miesiąca polskie rafinerie przerabiały ropę pochodzącą głównie z zapasów (swoich własnych i państwowych) oraz tę od innych dostawców, dostarczaną tankowcami do gdańskiego Naftoportu. Orlen i Lotos nie podawały jak dotąd finansowych szczegółów tych dostaw, a o tym, czy musiały kupować ropę drożej, czy nie, zapewne dowiemy się z raportów półrocznych, które będą publikowane w sierpniu. Ale już dziś można zauważyć coś interesującego w tym, jak zmieniały się w maju ceny hurtowe w Orlenie. W okresie od 25 kwietnia do 21 maja hurtowa cena benzyny poszła w górę o 3,3 proc. W tym czasie rynkowa cena baryłki Brent przeliczona na złote według średnich kursów dolara z NBP spadła o 2,7 proc. Z kolei w okresie od 21 maja do 3 czerwca benzyna w hurcie potaniała o 3,7 proc., ale cena ropy przeliczona na złote w tym samym czasie poszła w dół aż o 15,8 proc. Możliwe, że dostawcy, od których polskie firmy naftowe kupowały ostatnio ropę „z morza”, zaczęły dyktować nam nieco wyższe ceny, wykorzystując fakt, że mamy problem z rurociągiem i w efekcie w rachunku kosztów polskich rafinerii pojawił się dodatkowy składnik, który sprawił, że cena hurtowa benzyny musiała wyraźniej oderwać się od cen ropy Brent. W tym kontekście można odnieść wrażenie, że przynajmniej w ostatnich dniach, gdyby nie zatkany rurociąg, moglibyśmy płacić za paliwa nieco mniej. Według najnowszego komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego o inflacji w maju, ceny paliw na stacjach benzynowych w tym miesiącu poszły w górę o 1,2 proc. w stosunku do kwietnia.
Więcej od nas stracili w ostatnim miesiącu rosyjscy producenci ropy, którzy z powodu zamieszania logistycznego, tymczasowego zatkania rurociągu i jednego z bałtyckich portów, a następnie konieczności przepompowywania skażonej ropy z białoruskiego odcinka rurociągu do zbiorników na terenie Rosji, musieli ograniczyć produkcję. Według Reutera na początku czerwca wydobycie ropy w Rosji spadło do poziomu najniższego od września 2016 r. W marcu średnia produkcja wynosiła 11,3 mln baryłek dziennie, teraz tylko 10,97 mln baryłek. Różnica 330 tys. baryłek to, licząc 70 dol. za baryłkę, koszt rzędu 23 mln dol. dziennie. To daje 716 mln dol. utraconych przez Rosjan korzyści w ciągu całego maja. Do tego jeszcze dojdzie odszkodowanie za dostarczenie odbiorcom ropy o nieprawidłowych właściwościach. Szczegóły dotyczące wzajemnych rozliczeń zostały po wielotygodniowych targach i dyskusjach uzgodnione w tym tygodniu na spotkaniu w Moskwie. Sytuacja była skomplikowana, ponieważ głównym winowajcą awarii była spółka Transnieft, ale to nie od niej Orlen, Lotos i rafinerie niemieckie kupują surowiec. Transnieft tylko ją przesyła. Odbiorcy mogli mieć uzasadnione roszczenia tylko wobec firm, z którymi mają podpisane umowy na zakup ropy, które w tej sytuacji były de facto niewinne. Porozumienie udało się osiągnąć dopiero wtedy, gdy Transnieft zgodził się pokryć koszty rekompensat, które rosyjscy producenci przekażą polskim i niemieckim odbiorcom.
Na problemach z rurociągiem biznesowo nie stracił raczej PKN Orlen. Wycena spółki na warszawskiej giełdzie spadła od momentu zamknięcia rurociągu o 4,9 proc., ale obejmujący cały rynek indeks WIG w tym samym czasie spadł nawet bardziej – o 5,1 proc. Z kolei w komunikacie o poziomie marży rafineryjnej w maju w Orlenie nie widać żadnego pogorszenia. Wręcz przeciwnie – była ona w tym miesiącu najwyższa od listopada ubiegłego roku i sięgnęła 7 dol. na każdej baryłce przetworzonej ropy naftowej. Koncern poradził więc sobie dobrze, koszty związane z awarią spadły na firmy rosyjskie, a koszty nieco droższych dostaw ropy drogą morską pokryliśmy my sami, płacąc w maju więcej za paliwo.>>> Czytaj też: Przełom ws. zanieczyszczonej ropy z Rosji. Dostawy surowca mogą zostać wznowione 10 czerwca
Miesiąc: czerwiec 2019
Przeciętny 30 latek w…
Przeciętny 30 latek w Kantonie ma 100 000 zł oszczędności, do tego własne mieszkanie, prawie nowe auto i pomaga w utrzymaniu swoich rodziców.
W Polsce to raczej przeciętny 30 latek ma dług na poziomie 100 000 zł, auto 15 letnie, mieszkanie w kredycie, a rodzice musza mu jeszcze dowozić słoiki.
Tak wygląda Chińska wolność gospodarcza i Polski kapitalizm kompradorski.
#pieniadze #finanse #chiny #polska
Balcerowicz mówi „nie wiem nie pamiętam ,nie przypominam sobie”…
“Cud niepamięci Guru Polskiej Ekonomii… A ja też pamiętam jak Balcerowicz mówił, że pomysły @pisorgpl zrujnują polską gospodarkę! I że już w 2016 dosięgnie nas wielki kryzys… A dziś LB mówi: „Nie wiem, nie pamiętam, nie przypominam sobie!”
Cena złota przekraczała już poziom 1330 USD za uncję
Początek czerwca na rynku złota jest okresem utrzymywania się optymizmu wśród inwestorów i dalszych zwyżek notowań tego surowca. Obecnie notowania kruszcu przekraczają już poziom 1330 USD za uncję, po dynamicznych wzrostach podczas poniedziałkowej sesji. We wtorek rano dynamika wyhamowała, jednak złoto nie odpuszcza wzrostowego ruchu. Kilka czynników sprzyja obecnie kupującym na rynku złota. Inwestorzy przede wszystkim obawiają się rozwoju sytuacji politycznej i gospodarczej na świecie w obliczu konfliktu handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Sekretarz Stanu USA, Mike Pompeo, powiedział, że USA w ostatnim czasie jedynie wyrównują szanse pomiędzy przedsiębiorcami z USA i Chin, po latach stosowania nieuczciwych praktyk handlowych przez Państwo Środka. Taka retoryka sugeruje, że kompromis pomiędzy obiema gospodarkami raczej się oddala, a nie przybliża. Obawy dotyczące konfliktu handlowego i związanego z tym potencjalnego pogorszenia się sytuacji na globalnych rynkach finansowych, już teraz widać w działaniach inwestorów. Indeksy akcji radzą sobie gorzej, a kapitał ucieka do „bezpiecznych przystani”, czyli m.in. złota. Największy ETF oparty o ten kruszec, SPDR Gold Shares, w poniedziałek zanotował największy dzienny przypływ kapitału od prawie trzech lat. Dodatkowo, lepszej passie złota sprzyja dynamiczne odreagowanie spadkowe amerykańskiego dolara. Waluta USA znajduje się pod presją podaży, wynikającą m.in. z pojawienia się spekulacji na temat możliwego powrotu Rezerwy Federalnej do cięcia poziomu stóp procentowych w USA. Taki scenariusz prowadzi na ogół do osłabiania USD i zwyżki cen złota. Paweł Grubiak – prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI (ISBnews/ Superfund TFI)
PERN: Trzy nitki rurociągu Przyjaźń będą włączone do eksploatacji 1 lipca
psav zdjęcie główne”Częściowe wznowienie dostaw surowca z Rosji rurociągiem Przyjaźń nastąpi 10 czerwca. Spółka Transnieft, która potwierdziła wolę zapłaty za roszczenia słusznie zgłoszone, jest w trakcie oczyszczania tej części rurociągu. Natomiast 1 lipca wszystkie trzy nitki rurociągu zostaną włączone do bieżącej eksploatacji” – czytamy w komunikacie. „To były dobre i konstruktywne rozmowy. Sprawa jest złożona, jednak obu stronom udało się wypracować porozumienie” – podkreślił minister energii Krzysztof Tchórzewski, cytowany w osobnym komunikacie. PERN zaznaczył, że nieprzerwanie dostarcza ropę do rafinerii. Tłoczony surowiec jest zmieszany w taki sposób, aby poziom zanieczyszczenia chlorkami organicznymi odpowiadał poziomowi, jaki określili klienci. Blendowanie w odpowiednich proporcjach powoduje, że rafinerie mogą prowadzić swoją działalność w sposób nieprzerwany i niezakłócony. Ponadto klienci PERN wykorzystują ropę pochodzącą z zapasów oraz dostaw realizowanych drogą morską. PERN od 19 kwietnia 2019 r., kiedy uzyskał informację o zwiększonym stężeniu chlorków organicznych, jest w stałym kontakcie z klientami i jako dostawca usług logistycznych, realizuje ich wytyczne. 24 kwietnia na podstawie uzgodnień z rafineriami nastąpiło wstrzymanie dostaw ropy do polskiego systemu przesyłowego z uwagi na jakość surowca. Poziom zanieczyszczeń zagrażał funkcjonowaniu rafinerii. W tym momencie rafinerie są obsługiwane z dostaw morskich poprzez Naftoport, a dodatkowo dla polskich rafinerii zostały udostępnione częściowo zapasy obowiązkowe. Ropa rurociągiem Przyjaźń dostarczana jest do Płocka, Gdańska oraz 2 rafinerii niemieckich: Total w Leunie oraz PCK w Schwedt. PERN to krajowy lider logistyki naftowej i wiodący podmiot w zakresie magazynowania ropy naftowej i paliw płynnych oraz transportu rurociągowego ropy naftowej i paliw. >>> Czytaj też: Cena ropy spadnie poniżej 50 dol. za baryłkę? Surowiec jest tańszy o 10 proc. Wystarczyły do tego tylko 4 sesje
Cena ropy spadnie poniżej 50 dol. za baryłkę? Surowiec jest tańszy o 10 proc. Wystarczyły do tego tylko 4 sesje
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 53,09 USD, po zniżce ceny o 0,30 proc.
Ropa Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 61,01 USD za baryłkę, po spadku notowań o 0,42 proc.
Na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju ropa staniała o 2 proc., do 421,0 juanów za baryłkę.
Analitycy JPMorgan Chase & Co. oceniają, że ryzyko recesji w amerykańskiej gospodarce w II połowie roku wzrosło do 40 proc. z 25 proc. miesiąc wcześniej.
Z kolei eksperci Morgan Stanley wskazują, że w ciągu 9 miesięcy w Stanach Zjednoczonych może nastąpić recesja, jeśli USA nałożą 25-procentowe cła na dodatkowe 300 mld USD towarów z Chin, a Pekin na to zareaguje swoimi „sankcjami” wobec Amerykanów.
Na rynkach są więc coraz większe obawy o kondycję globalnej gospodarki, która z powodu sporów handlowych może ostro przyhamować, a to osłabi popyt na surowce i paliwa.
Inwestorzy w tej sytuacji nie zwracają większej uwagi na komentarze saudyjskiego ministra energetyki Khalida Al-Faliha, który powiedział w poniedziałek, że zrobi wszystko, aby ustabilizować rynki paliw.
„To, że uwagi saudyjskiego ministra nie poprawiły cen ropy sugeruje, że inwestorzy bardziej skupili się teraz na problemie napięć handlowych” – mówi Satoru Yoshida, analityk rynku towarowego w Rakuten Securities Inc.
„O ile nie pojawi się jakieś nowe zagrożenie geopolityczne – typu atak rakietowy na Bliskim Wschodzie – ropa WTI (West Texas Intermediate) może spaść poniżej 50 dolarów za baryłkę, zanim OPEC zdecyduje o przedłużeniu cięć produkcji na II połowę 2019 r.” – dodaje.
Ropa w USA na NYMEX staniała w 4 sesje o 10 procent. Od 23 kwietnia surowiec staniał o prawie 20 procent. >>> Czytaj też: Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Wietnam zwycięzcą wojny handlowej USA-Chiny
PERN potwierdza: Wznowienie dostaw ropy zaplanowane na 10 czerwca
psav zdjęcie główne”Zakończyło się moskiewskie spotkanie producentów, dystrybutorów i odbiorców ropy naftowej przesyłanej poprzez rurociąg +Przyjaźń+ do Polski i Niemiec. Strony uzgodniły procedurę rozpatrzenia roszczeń rafinerii, odbierających surowiec z Rosji. Jednocześnie zostało potwierdzone ustalenie o wznowieniu dostaw ropy rurociągiem „Przyjaźń” na dzień 10 czerwca” – poinformował PERN w komunikacie.
Jednocześnie spółka zaznaczyła, że „jako operator rurociągu na terenie Polski jest gotowa operacyjnie do wznowienia tłoczenia”.
PERN wyjaśnił, iż w poniedziałkowych rozmowach w Moskwie „wzięli udział m.in. przedstawiciele firm ze strony polskiej i rosyjskiej i niemieckiej: traderzy, dostawcy i rafinerie”. Jak zaznaczyła spółka, w spotkaniu uczestniczył także wiceminister energii Rosji Pawieł Sorokin.
„Częściowe wznowienie dostaw surowca z Rosji rurociągiem +Przyjaźń+ nastąpi 10 czerwca. Spółka Transnieft, która potwierdziła wolę zapłaty za roszczenia słusznie zgłoszone, jest w trakcie oczyszczania tej części rurociągu. Natomiast 1 lipca wszystkie trzy nitki rurociągu zostaną włączone do bieżącej eksploatacji” – oświadczył w poniedziałek PERN.
Spółka przypomniała, że od 24 kwietnia na podstawie uzgodnień z rafineriami „nastąpiło wstrzymanie dostaw ropy do polskiego systemu przesyłowego z uwagi na jakość surowca” – powodem był poziom zanieczyszczeń, który „zagrażał funkcjonowaniu rafinerii”.
PERN zapewnił, iż „nieprzerwanie dostarcza ropę do rafinerii”. „Tłoczony surowiec jest zblendowany (wymieszany – PAP) w taki sposób, aby poziom zanieczyszczenia chlorkami organicznymi odpowiadał poziomowi, jaki określili klienci” – wyjaśniła spółka.
Jednocześnie PERN podkreślił, że „blendowanie w odpowiednich proporcjach powoduje, że rafinerie mogą prowadzić swoją działalność w sposób nieprzerwany i niezakłócony”. „Ponadto klienci wykorzystują ropę pochodząca z zapasów oraz dostaw realizowanych drogą morską” – dodała spółka.
Wcześniej PKN Orlen podał, że na poniedziałkowym spotkaniu w Moskwie w sprawie przywrócenia dostaw do Polski czystej ropy rurociągiem „Przyjaźń” stronie polskiej zaprezentowano mechanizm rekompensat między Transnieft a producentami ropy. Koncern ocenił, iż w uzgodnieniach tych nastąpił przełom.
Jak zaznaczył PKN Orlen, „strona polska uzyskała deklarację, że spółka Transnieft przekaże rosyjskim producentom ropy naftowej rekompensaty na pokrycie roszczeń kierowanych do nich przez odbiorców ropy”, w tym płocki koncern. Według PKN Orlen, „obecni na spotkaniu w Moskwie rosyjscy dostawcy oraz producenci ropy naftowej akcentowali zasadność rozwiązania”. Spółka poinformowała, że „od strony technicznej operatorzy są gotowi do wznowienia dostaw czystej ropy naftowej od 10 czerwca br.”.
„Podczas spotkania w Moskwie dotyczącego przywrócenia dostaw czystej ropy rurociągiem +Przyjaźń+ do Polski stronie polskiej zaprezentowano mechanizm rekompensat między Transnieft a producentami ropy. W tym zakresie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Daniela Obajtka, prezesa zarządu PKN Orlen nastąpił przełom” – oświadczył płocki koncern.
Prezes PKN Orlen podkreślił, że „strategia twardego stanowiska negocjacyjnego przyniosła rezultaty”. „Mogliśmy sobie na nie pozwolić mając wsparcie naszego rządu, ale również przede wszystkim dlatego, że w ciągu ostatniego roku mocno zdywersyfikowaliśmy dostawy ropy do Polski” – zauważył Obajtek, cytowany w poniedziałkowym komunikacie koncernu. Przypomniał, iż obecnie płocka rafineria PKN Orlen przerabia tylko 50 proc. ropy z kierunku wschodniego. „Dzięki temu w każdej losowej sytuacji związanej z przerwami w dostawach, możemy reagować elastycznie” – zaznaczył Obajtek.
Odnosząc się do poniedziałkowego spotkania w Moskwie, wiceminister energetyki Rosji Paweł Sorokin przekazał wcześniej, że podczas rozmów „o dostawach ropy przez rurociąg Przyjaźń, z udziałem rosyjskiego operatora Transnieft i odbiorców europejskich, omawiane są aspekty techniczne i finansowe”.
„Trwa spotkanie pomiędzy rosyjskimi dostawcami ropy, firmą dostawcą – czyli Transnieftem – i odbiorcami, kontrahentami europejskimi” – mówił Sorokin. Według niego, strony omawiały szerokie spektrum problemów związanych z dostawami zanieczyszczonego surowca poprzez rurociąg „Przyjaźń”. „Trwają rozmowy o aspektach technicznych, finansowych” – oświadczył Sorokin. Zastrzegł, iż „wzajemne relacje pomiędzy kontrahentami, czyli między dostawcami i nabywcami są odrębnymi relacjami pomiędzy dwiema stronami” i wobec tego „te negocjacje będą oni dodatkowo prowadzić sami”.
W poniedziałek rosyjski Transnieft podał, że dostawy czystej ropy naftowej do Polski mogą rozpocząć się 8-9 czerwca. Wyjaśnił zarazem, iż trwa odpompowywanie zanieczyszczonej ropy na terytorium Białorusi, a surowiec na Słowacji i Węgrzech przyjmowany jest w normalnym trybie. Z kolei rosyjskie media oceniały, że poniedziałkowe spotkanie, które może dotyczyć kwestii rekompensat i podzielenia zanieczyszczonego surowca, ma charakter wstępny i nie zapadną na nim ostateczne decyzje.
19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem „Przyjaźń” płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymała ukraińska Ukrtransnafta, a później także białoruski operator Homeltransnafta.
PERN, aby ochronić krajowy system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej rosyjskiej ropy dostarczanej dla klientów PERN z białoruskiego systemu przesyłowego do bazy w Adamowie. Surowiec przestał płynąć rurociągiem do rafinerii: w Płocku, Gdańsku i do dwóch niemieckich – rafinerii Leuna, należącej do Totala i w Schwedt, należącej do Rosneft Deutschland i do Shell Deutschland. Od tego momentu polskie rafinerie były zaopatrywane z morskich dostaw ropy, zostały też częściowo udostępnione zapasy obowiązkowe.
Pod koniec maja PKN Orlen informował, że czeski Unipetrol otrzymał informację od lokalnego operatora o wznowieniu dostaw dobrej gatunkowo ropy naftowej systemem rurociągów tranzytowych +Przyjaźń+ do rafinerii w Litvinovie, należącej do Grupy Orlen. Jak podkreślił wówczas koncern, „zatrzymanie dostaw surowca rurociągiem +Przyjaźń+, które trwało od 26 kwietnia 2019 r. nie wpłynęło na poziom przerobu ropy naftowej w rafineriach Unipetrol”.
Po tym, jak pod koniec kwietnia rurociągiem „Przyjaźń” zaczęła płynąć ropa zanieczyszczona chlorkami organicznymi o zwiększonym stężeniu, a normy zostały przekroczone 20-30 krotnie, rząd Czech zdecydowało udostepnieniu Unipetrolowi państwowych rezerw strategicznych surowca.>>> Czytaj też: Przełom ws. zanieczyszczonej ropy z Rosji. Dostawy surowca mogą zostać wznowione 10 czerwca
Rezerwy złota w liczbach…
Rezerwy złota w liczbach bezwzględnych (w opisie) i na mieszkańca (dolny wykres) źródło 1, źródło 2
10 państw z największymi rezerwami złota i wartość zasobów
1. USA – 8,133 tony – $373,430,444,426
2. Niemcy – 3,369 ton – $154,711,817,616
* Międzynarodowy Fundusz Walutowy – 2,814 ton – $129,198,164,458
3. Włochy – 2,451 ton – $112,568,606,829
4. Francja – 2,436 ton – $111,843,187,142
5. Rosja – 2,168 ton – $99,552,373,843
6. Chiny – 1,885 ton – $86,568,279,703
7. Szwajcaria – 1,040 ton – $47,761,809,491
8. Japonia – 765 ton – $35,132,484,865
9. Holandia – 612 ton – $28,105,987,892
10.Indie – 609 ton – $27,968,213,442
(Szwajcaria w latach 2000′ sprzedała ok. 60% swoich zasobów złota)
Obserwuj #infog – ciekawe infografiki, wykresy i mapy (gospodarka, społeczeństwo, technologia)
#gospodarka #ekonomia #pieniadze #finanse #zloto #usa #ciekawostki #niemcy #szwajcaria
Rezerwy złota na głowę mieszkańca
3 kwietnia to dzień, w którym…
3 kwietnia to dzień, w którym w 1948 roku wraz z uchwaloną w Kongresie USA ustawą rozpoczął się jeden z najbardziej spektakularnych programów pomocy gospodarczej w dziejach nowożytnego świata. Tego dnia oficjalnie zainaugurowano Plan Marshalla, którego nazwa pochodzi od jego pomysłodawcy, Georga Marshalla, ówczesnego sekretarza stanu USA. Łączna kwota, jaką Stany Zjednoczone przekazały krajom europejskim w latach 1948 – 1951 wyniosła 11,8 miliarda dolarów, co w przeliczeniu na dzisiejszą wartość amerykańskiej waluty opiewa na ponad 100 miliardów.
Link do znaleziska – Plan Marshalla – historia zakończona ekonomicznym i politycznym sukcesem czy współczesna „mitologia”?
Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)
Dodatkowe Tagi: #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania #zwyczaje #europa #swiat #liganauki
#iiwojnaswiatowa #wojna #gospodarka #pieniadze #finanse
NIK uznała, że na prywatyzacji Zelmera za SLD Skarb Państwa stracił 220…
mln zł. Prokurator za PO umorzył sprawę.
Przypomnijmy – w styczniu 2005 r. rząd SLD sprzedał 85 proc. akcji Zelmera po 13,20 zł za 1 akcję. Uzyskał łącznie 169 mln zł.
W ciągu 2 kolejnych lat akcje Zelmera podrożały aż o ponad 400 proc.
Dostawy czystej ropy do Polski mogą się zacząć 8-9 czerwca
psav zdjęcie główneRosyjski operator Transnieft podał w poniedziałek, że dostawy czystej ropy naftowej do Polski mogą rozpocząć się 8-9 czerwca; trwa odpompowywanie zanieczyszczonej ropy na terytorium Białorusi, a surowiec na Słowacji i Węgrzech przyjmowany jest w normalnym trybie.Rzecznik Transnieftu Igor Diomin przekazał, że trwa odpompowywanie ropy o podwyższonej zawartości chlorków organicznych na terytorium Białorusi od punktu Adamowo-Zastawa. „Prawdopodobnie 8-9 czerwca do punktu zdawczo-odbiorczego trafi ropa dobrej jakości” – powiedział Diomin.Poinformował także, że przyjmowanie ropy w punkcie zdawczo-odbiorczym w Budkowicach na Słowacji i węgierskim punkcie Fenyeslitke „przeszło w tryb przepisowy”.Wiceszef Transnieftu Siergiej Andronow mówił pod koniec minionego tygodnia, że oczyszczenie rurociągu Przyjaźń z ropy zanieczyszczonej chlorkami organicznymi zajmie od sześciu do ośmiu miesięcy. Andronow poinformował, że ropa odpowiadająca wskaźnikom jakości 4 maja dotarła do rafinerii na Białorusi, 10 maja – do rosyjskiego portu Ust-Ługa, a 23 maja i 29 maja, odpowiednio – przez Ukrainę – na Słowację, do Czech i na Węgry.W poniedziałek w Moskwie ma odbyć się kolejne spotkanie strony rosyjskiej z PERN i przedstawicielami rafinerii, które ucierpiały w wyniku problemów z jakością ropy naftowej. Będzie to spotkanie robocze; nie przewidziano konferencji prasowej. Z niedawnych ustaleń podczas poprzednich rozmów w Warszawie wynika, że wznowienie dostaw surowca z Rosji możliwe jest 9 czerwca, a do 1 lipca wszystkie trzy nitki mają zostać „oczyszczone”. Kilka dni temu prezes PKN Orlen Daniel Obajtek mówił, że moskiewskie spotkanie może być „przełomowe”, ale nie podał więcej szczegółów.Rosyjski dziennik „Niezawisimaja Gazieta” ocenia w poniedziałek, że Polska „postawiła Rosji ultimatum naftowe” i zarzuca Polsce, że jest „jedynym krajem tranzytowym, który nie zgodził się na propozycję Rosji, aby najpierw wznowić dostawy dobrej jakości ropy, a dopiero potem rozwiązać kwestię rekompensat”. Powołując się na ekspertów, dziennik pisze o „niekonstruktywnych żądaniach Warszawy”.19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymała ukraińska Ukrtransnafta, a później także białoruski operator Homeltransnafta. Polski PERN, aby ochronić krajowy system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej rosyjskiej ropy dostarczanej dla klientów PERN z białoruskiego systemu przesyłowego do bazy w Adamowie.>>> Polecamy: Za brudną ropę z rurociągu Przyjaźń należy się odszkodowanie
Załamanie w europejskim przemyśle stalowym. Oto wykresy, które pokazują dlaczego jest tak źle
psav zdjęcie główneProdukcja stali to sektor przemysłu, który jest bardzo wrażliwy na zmieniające się cykle koniunkturalne. Przez kłopoty w branży motoryzacyjnej w Niemczech popyt na stal wyraźnie spadł. Jednocześnie rosną koszty produkcji wynikające z drożejącej rudy żelaza. Dodatkowo rynek jest zalany dostawami taniej stali z Turcji i Rosji. W tej sytuacji po raz drugi w tym miesiącu ArcelorMittal ogłosił, że ograniczy produkcję, aby zrównoważyć rynek. Największy producent stali na świecie zapowiedział, że do czasu poprawy warunków rynkowych w tym roku zmniejszy produkcję w Niemczech, Francji i Hiszpanii. Kurs akcji spółki spadł najmocniej od dwóch lat. Na giełdzie tracą także inni producenci stali, tacy jak Thyssenkrupp AG, Voestalpine AG i Kloeckner & Co.>>> Czytaj też: Trump wprowadza cła imigracyjne na towary z Meksyku. To „bomba” dla rynkówBritish Steel jest w innej sytuacji. W przypadku brytyjskiego producenta stali zadziałał efekt brexitu. Niektórzy europejscy klienci firmy obawiają się, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE pociągnie za sobą wzrost cen zamówień. Jednocześnie słaby funt sprawił, że importowane składniki stały się droższe, co wpłynęło na wzrost kosztów produkcji. Przyszłość dwóch olbrzymich europejskich zakładów indyjskiego stalowego giganta Tata Steel Ltd. została poddana w wątpliwość po długotrwałej i nieudanej fuzji z niemieckim rywalem Thyssenkrupp AG, który jest zagrożony upadkiem. Obecnie niemiecki koncern z siedzibą w Essen jest w restrukturyzacji, w ramach której możliwe są zwolnienia grupowe obejmujące 6 tysięcy pracowników.Oto cztery wykresy, które wskazują przyczyny spadku koniunktury w branży stalowej w Europie: Mniej nabywcówPo kilku latach silniejszego wzrostu, przemysł stalowy zmienił kurs. Słabnące gospodarki w Europie i zwiększone napięcia w handlu zagranicznym obniżają sprzedaż.psav picture max widthZłamanie w branży motoProducenci, którzy kupują wysokowydajną stal do produkcji karoserii i części samochodowych, są zwykle jednymi z najlepszych klientów dla producentów stali. Jednak przez ostatnie osiem miesięcy sprzedaż samochodów w Europie leciała w dół, głównie ze względu na spadki na rynkach w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Oczywistą konsekwencją problemów branży motoryzacyjnej jest spadek popytu na stal.>>> Czytaj też: Fuzja Fiata i Renault. Jak Macron z Salvinim znaleźli wspólny język [OPINIA]psav picture max widthImport z Turcji i RosjiZapotrzebowanie na europejską stal zostało również ograniczone przez import taniego surowca z Turcji i Rosji. Import stali miał się zmniejszyć po zatwierdzeniu przez organy regulacyjne szeregu taryf w ramach „środków ochronne”. Nic takiego się jednak nie stało, podaż stali z tych kierunków wciąż pozostaje wysoka. Według World Steel Association produkcja stali poza UE wzrosła w kwietniu, sygnalizując większą presję cenową. UE zapowiedziała, że jeszcze w tym roku dokona przeglądu regulacji i ograniczeń. psav picture max widthTaniej niż w ChinachObecny kryzys doprowadził też do pewnej anomalii. Otóż europejska stal jest teraz wyceniana niżej niż stal z Chin.To nietypowa sytuacja, bo Chiny są największym producentem i eksporterem, więc ten stop metali jest tam zazwyczaj tańszy. Relacje zostały odwrócone z powodu silniejszego popytu na stal w samych Chinach. Jednak ArcelorMittal spodziewa się, że ceny w końcu powrócą do normy.psav picture max width
Gwiazdowski o PPK, demografii i polskiej gospodarce
Emerytura zależy przede wszystkim nie od tego, czy ludzie będą dobrze zarabiać, tylko ilu ich będzie i jaki będą wytwarzać dochód narodowy. Zła wiadomość jest taka, że emerytów będzie przybywało, a pracujących ubywało, więc proporcje będą się rozkładać niekorzystnie dla pracujących i inwestorów.
W latach 1999–2001 grupa salezjanów wyłudziła ponad 415 mln zł
W latach 1999–2001grupa salezjanów pod wodzą księdza Matkowskiego, działająca w lubińskiej parafii oraz w Fundacji Pomocy dla Młodzieży im. św. Jana Bosko, wyłudziła ponad 415 mln zł z oddziału Kredyt Banku w Legnicy. Wyroki jakie zapadły miały charakter raczej symboliczny. [tak dla przypomnienia]
W Niemczech gwałtownie rosną stawki czynszów.
Bardzo szybki wzrost czynszów w niemieckich miastach sprawia, że rodzą się kontrowersyjne pomysły. Jeden z nich zakłada masowe przejęcie prywatnych mieszkań przez państwo.
PKB wzrósł o 4,7 proc. Inwestycje wystrzeliły w górę [DANE GUS]
Produkt Krajowy Brutto (niewyrównany sezonowo, ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego) wzrósł w I kw. 2019 roku o 4,7 proc. rok do roku wobec 4,9 proc. wzrostu w poprzednim kwartale. Dynamika inwestycji zaskoczyła analityków.