Surowce

Ciekawy wyrok: bank musi…

Ciekawy wyrok: bank musi oddać ofierze phishingu 107 000 PLN bo według sądu nieświadomość ofiary nie jest niedbalstwem: https://www.wykop.pl/link/4461303/bank-ma-oddac-107-tys-ofierze-phishingu-bo-nieswiadomosc-nie-jest-niedbalstwem/

#banki #finanse #pieniadze #bankowosc #oszczedzanie #niebezpiecznik #bezpieczenstwo #hacking #security

Surowce

Nowe złoże gazu w Wielkopolsce. PKN Orlen i PGNiG informują o bardzo dobrej wydajności odwiertu

psav zdjęcie główneWedług PKN Orlen, nowe złoże położone jest na terenie wspólnego obszaru projektowego Płotki w Wielkopolsce na koncesji Śrem-Jarocin.
Jak poinformował płocki koncern, zostało ono odkryte odwiertem Chwalęcin-1K, którego głębokość końcowa osiągnęła 3050 metrów MD (Measured Depth, czyli rzeczywista długość otworu mierzona od powierzchni ziemi do dna otworu, uwzględniająca krzywiznę odwiertu). Prace prowadzono od końca kwietnia.
„Obszar Wielkopolski należy do jednych z najbardziej perspektywicznych regionów Polski pod kątem poszukiwań złóż gazu ziemnego. Pozytywny wynik uzyskany w trakcie testu potwierdza, że założona przez nas strategia w obszarze wydobycia sprawdza się. Sukcesywnie zwiększamy bazę zasobów w kraju, co korzystnie wpływa na bezpieczeństwo energetyczne Polski” – powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w komunikacie spółki.
PKN Orlen zapowiedział, że w najbliższych tygodniach PGNiG oraz Orlen Upstream, spółka z Grupy Orlen, będą realizować wspólnie wiercenie otworu Komorze-3H/S1. „Ponadto obie spółki przygotowują się do zagospodarowania złoża Miłosław, które zostało odkryte w maju 2017 r. Zakończenie inwestycji i rozpoczęcie wydobycia planowane jest na przełomie II i III kw. 2019 r.” – podkreślił płocki koncern.
PKN Orlen przypomniał, że PGNiG, który jest operatorem na obszarze projektowym Płotki, posiada 51 proc. udziałów, a Orlen Upstream, z pozostałą częścią udziałów, pełni funkcję partnera.>>> Czytaj też: Warunkiem powodzenia COP24 ma być „dobrowolność wyboru metod redukcji emisji CO2”

Surowce

Iran: Stany Zjednoczone nie zablokują eksportu naszej ropy

psav zdjęcie główne”Jeśli Amerykanie chcą trzymać się tego uproszczonego i niemożliwego do zrealizowania pomysłu (..) powinni również znać jego konsekwencje” – powiedział Zarif w wywiadzie dla jednej z irańskich gazet.
Jak zauważa agencja Reutera w ostatnich tygodniach amerykańscy urzędnicy oświadczyli, że ich celem jest wywieranie presji na różne kraje, aby zaprzestały kupowania ropy naftowej od Iranu.
We wtorek po godz. 6 rano (po północy w USA) weszły w życie przywrócone przez Stany Zjednoczone sankcje na Iran, które dotyczą m.in. sektora motoryzacyjnego, dostępu do amerykańskiej waluty oraz handlu metalami i węglem; 4 listopada mają zostać przywrócone sankcje dotyczące m.in. sektora energetycznego Iranu i bankowości.
W lipcu prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył, że eksport ropy naftowej w regionie może być zagrożony, jeśli USA będą wywierać naciski na swoich sojuszników, aby ci zaprzestali importu irańskiej ropy naftowej. Zaznaczył jednak, że scenariusz, w którym wszyscy producenci ropy naftowej za wyjątkiem Iranu będą mogli ją eksportować to „czysta wyobraźnia”.
Na początku maja amerykański prezydent Donald Trump wycofał USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem, argumentując, że nie obejmuje ono irańskiego programu pocisków balistycznych, nie odnosi się do prób wywierania wpływu przez Iran na państwa regionu ani nie wyznacza perspektyw po wygaśnięciu umowy w 2025 roku. Poinformował też o ponownym wprowadzeniu wszystkich sankcji nałożonych na ten kraj, które obowiązywały przed zawarciem umowy.
Zawarta w lipcu 2015 roku umowa między sześcioma mocarstwami (USA, Rosja, Chiny, Francja, Wielka Brytania i Niemcy) a Iranem ma na celu ograniczenie programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji gospodarczych.>>> Czytaj też: Pięć dni wojny, lata konsekwencji. Zobacz, co zmienił atak Rosji na Gruzję

Surowce

Miedź rozpoczyna tydzień od spadków, choć na horyzoncie deficyt podaży

psav zdjęcie główneSpadki cen miedzi w ostatnich tygodniach (ponad 15 proc. od czerwcowej górki) mogą wkrótce zastąpić zwyżki. Rynek oswaja się z perspektywą spadku wydobycia – od Chile po Indonezję.
BHP Billiton „jest otwarty” na podjęcie negocjacji płacowych z pracownikami największej na świecie kopalni miedzi Escondida w Chile.
Robotnicy w kopalni są gotowi podjąć strajk, jeśli właściciel Escondida nie przedstawi im satysfakcjonującej oferty płacowej.
Tymczasem druga największa kopalnia miedzi na globie – Grasberg w Indonezji wydobywać będzie w przyszłym roku o 300 tys. ton miedzi mniej niż obecnie, w związku z reorganizacją produkcji, która schodzi pod ziemię (obecnie Grasberg to odkrywka).
Inwestorzy obecni na rynku surowcowym uważnie śledzą także rozwój wydarzeń w globalnej wojnie handlowej.
Chiny zadeklarowały w piątek, że nałożą taryfy w wysokości od 5 do 25 proc. na 60 mld USD amerykańskiego importu, jeżeli Stany wcielą w życie kolejne cła na chińskie produkty.
Barierami objęte zostałyby m.in. rudy i koncentraty miedzi (25-proc. cło), nikiel, cynk, czy LNG.
Przedstawiciele największych światowych producentów oraz analitycy oceniają jednak, że ewentualne wdrożenie taryf przez Chiny nie miałoby większego przełożenia na bilans popytu i podaży.
„Rynek miedzi ma zasięg ogólnoświatowy i w mniejszym stopniu uzależniony jest od regionalnych przepływów handlowych, a zatem wzrost barier w jednym regionie nie powinien mieć znaczącego wpływu na cały rynek – uważa Chris LaFemina, analityk Jefferies z Nowego Jorku.
W ubiegłym tygodniu miedź na LME staniała o 1,4 proc.

Surowce

#bitcoin #kryptowaluty…

#bitcoin #kryptowaluty #bitbay #finanse #prawo #polska #acta2018 #ekonimia

Najważniejsze zmiany jakie nam szykują niczym acta 2.0 a na głównej cisza bez płomieni?

Ministerstwo Finansów chce dać swoim służbom kolejne uprawnienia w celu lepszego zwalczania oszustw i agresywnej optymalizacji podatkowej.

zobowiązanie banków do przekazywania fiskusowi wszelkich informacji o osobach fizycznych będących właścicielami rachunków bankowych oraz informacji o przepływach na ich rachunkach.

zobowiązanie banków do przekazywania skarbówce informacji umożliwiających zidentyfikowanie posiadaczy rachunków bankowych wykorzystywanych do prowadzenia niezgłoszonej do opodatkowania działalności gospodarczej i uzyskiwania przychodów nieznajdujących w ujawnionych źródłach.

Źródło: https://www.pb.pl/fiskus-dostanie-wiecej-amunicji-936537?utm_medium=email&utm_source=newsletter.pb.pl

Surowce

Trochę ponad dwa lata…

Trochę ponad dwa lata oszczędzania, ale wreszcie udało się, finansowe bezpieczeństwo osiągnięte 🙂 Od razu czuję się lepiej wiedząc, że w razie wypadku czy straty pracy to przynajmniej na pół roku jestem zabezpieczony. Całe szczęście, że dobrze zarabiam więc nie musiałem bardzo zaciskać pasa.

#finanse #chwalesie

Surowce

Gaz-System: Większość badań koniecznych do projektowania Baltic Pipe została już wykonana

psav zdjęcie główne”Chcemy złożyć konieczne wnioski, by – zgodnie z harmonogramem i dając czas właściwym organom administracji publicznej na ich rozpatrzenie oraz przeprowadzenie wymaganych konsultacji społecznych – ostatnie pozwolenie otrzymać w kwietniu 2020 r.” – zadeklarował prezes operatora systemu przesyłowego gazu. Po wydaniu właściwych decyzji możliwe będzie rozpoczęcie prac budowlanych, polegających na ułożeniu gazociągu na dnie Bałtyku.
Badania środowiskowe, geofizyczne i geotechniczne pod planowaną przyszłą inwestycję prowadzone są od października 2017 roku i koordynowane są przez duńską firmę Ramboll A/S. Na podstawie dotychczas uzyskanych informacji z programu badawczego, zarekomendowano liczącą ok. 275 km tzw. trasę – tzw. północną – gazociągu. Przebiega ona przez duńskie i polskie obszary morskie oraz szwedzką wyłączną strefę ekonomiczną. Planowane miejsce lądowania gazociągu w Danii wyznaczono w pobliżu miejscowości Faxe South, natomiast w Polsce jednym z rozważanych miejsc lądowania podmorskiego gazociągu są okolice Niechorza-Pogorzelicy.
Stępień zaznaczył jednak, że ostateczny przebieg gazociągu, w tym wytypowanie miejsc lądowania, będzie zależał od uzyskania wszystkich niezbędnych decyzji administracyjnych i pozwoleń, uwzględniających w sposób całościowy wyniki oceny oddziaływania tego przedsięwzięcia na środowisko z części morskiej i lądowej.
Gazociąg Baltic Pipe, wraz z terminalem LNG w Świnoujściu tworzy tzw. Bramę Północną, dzięki której do Polski ma trafić gaz ze złóż na szelfie norweskim i – w postaci LNG – z każdego dowolnego kierunku na świecie. Gazociągiem – od października 2022 r. będzie można sprowadzić rocznie 10 mld m sześć. gazu ziemnego. Łącznie z dostawami poprzez gazoport, do Polski ma trafić 16-17 mld m. sześć. gazu. W 2022 r kończy się również długoterminowy kontrakt, tzw. jamalski z dotychczasowym głównym dostawcą gazu do Polski – rosyjskim Gazpromem.
System Baltic Pipe składa się z pięciu elementów – połączenia systemu norweskiego na Morzu Północnym z systemem duńskim, rozbudowy trasy przesyłu gazu przez Danię, budowy tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorskiego gazociągu z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym, oraz z rozbudowy polskiego systemu przesyłowego. Baltic Pipe budowany jest wspólnie przez operatorów systemu przesyłowego gazu – Gaz-System i duński Energinet. Jak wynika z opublikowanego w maju tzw. zakresu inwestycji, nakłady na nowa magistralę wyniosą ok. 1,6 mld euro. Polski operator odpowiada za zadania inwestycyjne warte 800 mln euro.
„Są to szacunki. Na tym etapie trudno jest podać dokładne koszt, który zależy od wielu czynników, m.in. technologii układania gazociągów czy robót budowalnych. Kontraktowanie rozpocznie się w 2020 r. Po przeprowadzeniu niezbędnych przetargów i podpisaniu umów z wykonawcami, będą znane ostateczne nakłady inwestycyjne, jakie będziemy musieli ponieść” – powiedział Stępień.
Gaz-System odpowiada za budowę podmorskiego gazociągu i konieczną rozbudowę systemu gazowego w Polsce. Stępień powiedział, że do końca roku spółka planuje podpisać z Energinetem umowę regulującą wzajemne zobowiązania, tzw. Construction Agreement. „Będzie to najważniejsza umowa w projekcie Baltic Pipe. Umowa określać będzie wzajemne obowiązki obydwu firm na etapie projektowania, budowy, a także finalnego odbioru infrastruktury” – wyjaśnił.
Stępień podkreślił też że tłocznia na Zelandii jest projektowana po to, aby realizować przesył gazu do Polski, ale będzie budowana przez stronę duńską. „Nakłady na tę tłocznię i koszty związane z jej pracą będziemy dzielić między Gaz-System a Energinet” – wyjaśnił. Podział nakładów w tym przypadku odzwierciedla proporcje korzyści dla Polski i Danii określone w Decyzjach CBCA (Cross Boarder Cost Allocation) wydanych przez regulatorów w Danii i w Polsce. Zgodnie z nimi, zadanie to w 64 proc. zostanie sfinansowane przez Gaz-System, w 36 proc. przez Energinet.
Stępień zaznaczył, że z kolei koszty operacyjne – od 2022 r. – związane z pracą tłoczni będą „dzielone w innej proporcji” i jest to „przedmiotem naszych uzgodnień”. Podkreślił, że tłocznia na Zelandii znajdzie się na końcu duńskiego systemu gazowego i powstaje „w zasadzie wyłącznie po to, by sprężyć gaz tak, by w terminalu odbiorczym w Polsce było odpowiednie ciśnienie”. „Tłocznia ta nie będzie pracować na rzecz duńskiego systemu gazowego. Strona duńska część z tych kosztów będzie przenosiła w taryfie, część będzie pokrywana przez Gaz-System w ramach dodatkowego porozumienia o sprężaniu gazu, którego główne parametry obecnie są dyskutowane przez strony – powiedział.
Stępień zauważył, że program budowy Baltic Pipe dla strony duńskiej to „potężna inwestycja”. „Ona o 150 proc. zwiększy wielkość duńskiego systemu, który ma obecnie 400 tys. odbiorców. Czyli odpowiada mniej więcej wielkości rynku jednego województwa w Polsce. Dlatego uwzględniając te proporcje, program Baltic Pipe dla Danii można porównać do całego dziesięcioletniego planu rozwoju systemu przesyłowego w Polsce” – podkreślił.
Za prowadzanie konsultacji społecznych projektu w Danii odpowiada Energinet. Stępień zwrócił uwagę, że o ile przy tego typu inwestycjach infrastrukturalnych zawsze istnieje ryzyko protestów społecznych, to Energinet bardzo profesjonalnie zarządza komunikacją w tym zakresie i jak wynika ze spotkań komitetu sterującego – zainteresowanie inwestycją po polskiej i duńskiej stronie specjalnie się nie różni. „Zarówno my po naszej stronie, jak i Duńczycy po swojej, dbamy o to, by to co dzieje się w projekcie było komunikowane z odpowiednim wyprzedzeniem. Wszelkiego rodzaju wyzwania przy realizacji inwestycji liniowych występują wtedy, gdy z ludźmi się nie rozmawia. Dlatego warto prowadzić systematyczne działania komunikacyjne i na bieżąco wyjaśniać wszelkie wątpliwości” – podkreślił prezes Gaz-Systemu.
W rozmowie z PAP Stępień stwierdził, że podpisana w ubiegłym tygodniu przez prezydenta nowelizacja „specustawy” terminalowej powinna przyczynić się do usprawnienia procesów inwestycyjnych prowadzonych przez spółkę: rozbudowę terminalu LNG, polskiego systemu przesyłowego, jak również budowy Baltic Pipe. „Specustawa jest narzędziem, którego trzeba będzie mądrze używać. To jest przede wszystkim praca z ludźmi, z którymi trzeba rozmawiać. Jak pokazuje nasza praktyka, dialog z mieszkańcami zawsze ma sens i prowadzi do wypracowania rozwiązań akceptowalnych przez wszystkich – podkreślił.
W nowelizacji rozszerzono listę obiektów objętych regulacjami ustawy, pierwotnie przyjętej w 2009 r. w celu uproszczenia i przyspieszenia procedur towarzyszących budowie terminala LNG i związanej z nim innej strategicznej infrastruktury, m.in. gazociągów. Do obiektów objętych regulacją stosuje się m.in. natychmiastową wykonalność decyzji administracyjnych, skrócenie terminów ich skarżenia, rozpatrywania odwołań, wydawania pozwoleń na budowę, czy brak konieczności wprowadzania gazociągów do planów zagospodarowania przestrzennego. Nowa ustawa doprecyzowuje przepisy, które w dotychczasowej praktyce wzbudzały wątpliwości interpretacyjne.>>> Czytaj też: Afryka buduje sieć autostrad już od 50 lat. Pomogą w tym Chiny?

Surowce

Polski rząd też bierze się za AirBnB

Po skargach hotelarzy rząd zabiera się do uregulowania platform pośredniczących w wynajmie prywatnych mieszkań. Każdy, kto zarabia na usługach noclegowych, trafi do specjalnej ewidencji prowadzonej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Surowce

Na wykopie co jakiś czas…

Na wykopie co jakiś czas pojawiają się „śmieszne obrazki” Mirków na których widać, że od zarobionego grosza pobrano… grosz podatku (np. dzisiaj tu). Daje nam to absurdalną, efektywną stawkę podatku wynoszącą 100%. Kradzież w biały dzień!

Mało kto zastanawia się jednak nad tym jaka jest geneza tej “grabieży”. O ile starsi użytkownicy mogą to pamiętać, to młodsi – niekoniecznie. Dlatego postanowiłem napisać prostymi słowami jak się wtedy kombinowało i skąd m.in. wzięła się nazwa bloga 😉

Niemal dekadę temu wyliczanie podatku od odsetek z lokat było identyczne, jak każdego “normalnego” podatku. Braliśmy zysk, zaokrąglaliśmy według zasad matematyki do pełnych złotówek i obliczaliśmy podatek – również zaokrąglając go do pełnych złotówek. Przykładowo lokata 30-dniowa o wartości 1000 zł z oprocentowaniem 7% (takie wtedy było!) dawała 1000 * 0.07 * 30/365 = 5.75 zł zysku brutto. Zysk zaokrąglaliśmy do 6 zł, liczyliśmy podatek (6 * 0.19 = 1.14 PLN) i zaokrąglaliśmy – tu akurat do 1 zł. W ten sposób od 5,75 zł zysku brutto płaciliśmy 1 zł podatku i netto otrzymywaliśmy 4.75 zł. Dla tego przykładu efektywny podatek wynosił więc 17,4%, a nie 19%.

Widzicie? Faktyczna wartość podatku nieco się różniła od tej, która podana była w ustawie. Wszystko zgodnie z przepisami prawa.

Ale do najciekawszego dopiero dojdziemy. Podając powyższy przykład nie wspomniałem o jednej istotnej rzeczy – kapitalizacji odsetek. Przyjąłem, że kapitalizacja następuje na koniec okresu lokaty – tak jak jest obecnie. Czyli, po naszemu, że zysk z lokaty wyliczany jest dopiero na koniec okresu i wtedy też odprowadzany jest podatek.

Nic więc dziwnego, że niektóre banki wpadły na pomysł… dziennej kapitalizacji odsetek. Oznaczało to, że podatek również wyliczany byłby codziennie. Gdyby więc w naszym przykładzie zastosowano taką kapitalizację, to dzienny zysk wynosiłby: 1000 * 0.07 * 1/365 = 0.19 PLN. Łatwo zauważyć, że podstawą opodatkowania było 0 zł, od którego podatek wynosił 0 zł. Zależnie od oprocentowania mogliśmy ulokować około 15 tysięcy złotych bez płacenia jakiegokolwiek podatku (wystarczyło, że zysk dzienny wynosił max. 2.49x PLN, co było zaokrąglane do 2 zł, przez co podatek 0.38 PLN zaokrąglany był do 0 zł). Sprytne, prawda?

Ale to nie koniec. Większość lokat antybelkowych (bo tak się nazywały – unikały „podatku Belki” – wprowadzonego przez tego pana) była zakładana nie na 15 tys. zł, ale na kwoty znacznie mniejsze (zazwyczaj kwota minimalna lokaty wynosiła 500-1000 zł). Wyliczane były kwoty optymalne lokat. Dlaczego? Najlepiej pokaże to na przykładzie znalezionym na mailu. Dawno temu zakładałem Lokatę na Wyścigi, która dawała 6.43% w skali roku. Gdybym założył ją na kwotę 539.26 zł, to zarobiłbym 536.26 * 0.0643/365 = 0.09499 PLN dziennie, co zaokrąglane było do 9 groszy. Tymczasem ulokowanie grosza więcej, czyli 536.27 zł na jednej lokacie dawało nam 539.27*0.0643/365 = 0.0950001 PLN dziennie. A to było zaokrąglane już w górę, do 10 groszy dziennie. Dla 100 lokat (czyli 53626 zł) różnica wynosiła więc złotówkę dziennie, czyli aż o 30 zł więcej w miesiąc! Tu sporym minusem takiego kombinowania była konieczność “wyklikiwania” wielu lokat, ale niektórzy mieli do tego odpowiednie automaty (a ja sam miałem wtedy jeszcze tak małe oszczędności, że mogłem to robić ręcznie ;)).

Biorąc pod uwagę powyższe tricki nie dziwi, że 1.04.2012 “luka” w przepisach została załatana (za kadencji ministra Rostowskiego, który jakoś nie został tak zapamiętany, jak Marek Belka – a powinien :)). Nie dość, że teraz podstawą opodatkowania jest kwota zaokrąglana nie do pełnych złotych, ale z dokładnością co do grosza, to na dodatek podatek zaokrąglany jest w górę, do pełnych groszy. Oznacza to, że jeśli zyskamy 0.01 PLN na lokacie, to podatek zapłacimy w wysokości 0.19 * 0.01 = 0.0019 zaokrąglonych w górę, czyli właśnie do 0.01 PLN. Uzyskujemy wtedy efektywny podatek równy 100% 🙂 Jeśli zarobimy 0.02 PLN, to podatek wyniesie 0.19 * 0.02 = 0.0038 PLN zaokrąglone w górę do pełnych groszy, czyli również 0.01 PLN.

Nic więc dziwnego, że teraz (w większości przypadków) odsetki dopisywane są do rachunku co miesiąc (konta oszczędnościowe) albo na koniec okresu lokaty. Przy małych kwotach oznacza to po prostu mniejszy podatek (grosz nie robi wtedy różnicy) i brak reklamacji typu: “czemu pobraliście mi 100% podatku?!?!?!”.

Finanse też mogą być ciekawe 🙂

#banki #finanse #odsetki #lokaty #livesmarter #podatki #lokata #historia

Surowce

Iran szykuje zaskakując manewry wojskowe. Chce pokazać, że może zablokować transport ropy

psav zdjęcie głównePowołując się na dwa źródła w administracji prezydenta Donalda Trumpa, CNN podaje, że ćwiczenia wojskowe mogą się zacząć już za dwa dni; termin jest nietypowy, zazwyczaj manewry takie nie są przeprowadzane w sierpniu.
„Jesteśmy poinformowani o wzmożonej aktywności marynarki wojennej Iranu na Morzu Arabskim, w Zatoce Perskiej, cieśninie Ormuz i Zatoce Omańskiej. Monitorujemy starannie te operacje i będziemy współpracować z naszymi partnerami, aby zapewnić swobodę nawigacji i transportu dóbr handlowych na międzynarodowych szlakach wodnych” – powiedział CNN rzecznik Centralnego Dowództwa USA kapitan William Urban.
We wtorek prezydent Iranu Hasan Rowhani zagroził zakłóceniem dostaw ropy z państw Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz, jeśli USA będą próbowały ograniczać irański eksport tego surowca. Przez Ormuz, łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim, przepływa 20 proc. światowej ropy.
W maju Trump ogłosił, że jego kraj wycofuje się z porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego. Umowa ta, podpisana w 2015 roku przez USA, Wielką Brytanię, Francję, Rosję, Chiny, Niemcy i Iran, przewidywała stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji gospodarczych wobec Iranu w zamian za ograniczenie programu jądrowego.
USA nałożyły też ponownie sankcje na Iran oraz firmy z innych krajów, które prowadzą tam interesy.
W poniedziałek Trump powiedział, że jest gotów spotkać się z Rowhanim bez warunków wstępnych, by porozmawiać z nim o sposobach poprawy stosunków między USA i Iranem.
Dzień później wiceprzewodniczący irańskiego parlamentu Ali Motahari ocenił jednak, że nie jest to dobry czas na prowadzenie negocjacji z USA.
>>> Czytaj także: Ataki na społecznych aktywistów na Ukrainie. „Ruszył plan destabilizacji kraju”

Surowce

Kupujemy więcej rosyjskiego gazu. Gazprom zwiększył eksport surowca do Polski o 6,6 proc.

psav zdjęcie główne”Eksport do krajów europejskich w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy wyniósł łącznie 117,1 mld m3, co oznacza wzrost o 5,8% (+6,4 mld m3) wobec takiego samego okresu w roku 2017″ – czytamy w informacji na profilu spółki w serwisie Twitter. Eksport do Niemiec wzrósł w tym okresie o 12,3%, do Austrii o 48,3%, do Holandii o 53,8%, do Francji o 11,8%, do Chorwacji o 40,1%, do Danii o 11,9%.  W okresie styczeń-lipiec łączna produkcja gazu ziemnego w Gazpromie wyniosła 288,9 mld m3, co oznacza wzrost o 8,5% r/r. Gazprom to największy rosyjski producent gazu ziemnego z 68-proc. udziałem na rynku krajowym i 12-proc. na rynku międzynarodowym. >>> Czytaj też: Interfax: Rosja rozmieści policję wojskową na Wzgórzach Golan