Surowce

Rosyjski węgiel wyprze z rynku polski surowiec?

psav zdjęcie główneTymczasem wczoraj napisaliśmy, że od stycznia do maja wydobycie węgla kamiennego w polskich kopalniach zmniejszyło się o 1,11 mln ton w porównaniu do analogicznego okresu 2017 r. Import czarnego złota w tym czasie przekroczył 7 mln ton, przy czym ponad 70 proc. tego surowca przyjechało z Rosji.W 2008 r. Polska stała się importerem netto węgla kamiennego i z dwuletnią przerwą jest nim do dziś. Rosja ze względu na cenę surowca jest naturalnym partnerem dostaw. W ciągu ostatniej dekady sprowadziliśmy z tego kraju w sumie ponad 73 mln ton węgla – najmniej w 2015 r. (4,92 mln ton), a najwięcej w 2011 r. (9,31 mln ton). Rok 2011 był rekordowy pod względem zagranicznych zakupów węglowych – do Polski przyjechało wtedy 15 mln ton tego paliwa. Jak łatwo policzyć, w tym roku może paść kolejny rekord importu w ogóle, w tym importu z Rosji. Nasze uzależnienie od tego paliwa staje się coraz większe. Jeszcze kilka lat temu węgiel rosyjski stanowił 60 proc. zagranicznych dostaw. Dziś to już 73 proc.Jak niedawno pisaliśmy, nawet państwowy Węglokoks otrzymał zielone światło na import węgla z Rosji, choć spółka ta z założenia od lat była eksporterem. Ale gdy nie ma czego sprzedawać, trzeba próbować kupować. Jednak najwięcej wschodniego węgla kupują ciepłownicy oraz składy opału. Paliwo z tamtych stron charakteryzuje się wysoką jakością: ma niską zawartość siarki, co jest bardzo ważnym parametrem dla ciepłowni, a poza tym jest o 20–25 proc. tańsze niż krajowe. I to nawet doliczając koszty transportu.W 2016 r. Ministerstwo Energii mówiło o planie wprowadzenia cła na rosyjski węgiel, jednak temat upadł, bo stało się jasne, że nie będzie na to zgody Komisji Europejskiej ani WTO. Dziś import ma być ograniczany zapisami w ustawie o jakości paliw (dziś zajmie się nią Senat). Chodzi o to, by do Polski nie wjeżdżał węgiel niesortowany. Ale to niekoniecznie zatrzyma węglową falę z Rosji, bo nasi sąsiedzi są już na to przygotowani. Poza tym w Polsce wydobycie na razie na pewno nie będzie rosnąć, a zapotrzebowanie nie maleje. Gdzieś trzeba więc ten węgiel kupić. Ciepłownicy sygnalizują, że w najbliższym sezonie grzewczym zabraknie przynajmniej 10 proc. potrzebnego surowca.A jeśli zmieni się kierunek dostaw, zapłacimy za ciepło więcej, bo paliwo z innych kierunków jest po prostu droższe. Obecnie ceny węgla energetycznego w portach ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) przekraczają 100 dol. za tonę, a w Richards Bay w RPA nawet 107 dol. za tonę.>>> Czytaj też: Zwiększać socjal i ciąć podatki? Konflikt we włoskim rządzie niepokoi rynki

Surowce

Wpis o Anglii nr.1 Siemka….

Wpis o Anglii nr.1
Siemka. Ostatnio zapytałem się Was, czy jesteście chętni poczytać o moim starcie w Anglii. Zainteresowanie było ogromne, więc biorę się za pisanie 🙂 dla tych którzy nie chcą tego widzieć proszę dodać na czarno tag #mireknawygnaniu
**Początek ** Do Londynu przyleciałem 12lipca o godzinie 01.30. To był mój pierwszy lot samolotem w życiu. Wrażenia? To jak jazda autobusem, tylko że w chmurach 😀 Z lotniska odebrała mnie siostra, u której wynajmuje pokój. przez pierwszy tydzień zwiedzalem okolice i ogarnąłem co gdzie jest. Mogłem zacząć pracę natychmiast, ale wolałem zrobić sobie ostatni tydzień wolnego. Pierwsze różnice jakie zauważyłem to… Powietrze… Pochodzę z Mazur, więc mam w domu czyste i przyjemne powietrze. W Londynie zaś od dłuższego czasu panują upały, na ulicach wszędzie są śmieci, pełno aut… Przez pierwsze dni oddychanie nie było przyjemnością xD Druga sprawa to hałas… Mieszkam obok największego lotniska w Europie, samoloty przelatuja nad domem co kilka minut. Przez pierwsze noce było to uciążliwe, jednak po 2 tygodniach tego nie odczuwam. Dzielnica w której mieszkam jest dosyć czarna… Tzn więcej ciapatych niż białych. Powroty do domu około 24 nie należą do przyjemnych. Byłem już zaczepiany przez czarnych, którzy nie wyglądali zbyt przyjaźnie. Jednak ogólnie ludzie są tu mili, pomagają, pytają jak się masz. Przez pierwszy tydzień wydałem około 50£, jednak w tym 20£ na robocze ubrania. Co do ubrań to ceny są różne. W niektórych sklepach można dorwać fajne koszulki w cenie 1-5£, jakoś sieciowek typu cropp czy house. Jeżeli chodzi o inne części garderoby, to można dorwać fajne ubrania za grosze. **Podstawową zasadą jest: nie przeliczaj na złotówki!! ** Człowiek musi w głowie przestawić że zarabia teraz w funtach. W niektórych przypadkach gdy człowiek przeliczy cenę na złotówki, to łapie się za głowę. Jest to jednak rzadkie. W pierwszym tygodniu również załatwiłem pierwszą ważna sprawę, czyli numer NiN. Jest to coś na zasadzie regonu, jeżeli chcesz pracować musisz go mieć. Wystarczy zadzwonić na infolinię i umówić się na wizytę. Wizyta w urzędzie to około 30min. Tutaj urzędnicy jednak to bajka… Wszyscy mili, starają się pomóc. Nawet jeżeli nie znasz angielskiego to będą starać się wytłumaczyć do upadłego, bez nerwów i złośliwości. Druga ważną sprawą jest konto w banku. Tutaj jednak zaczynają się schody. Do założenia konta potrzebny jest proof adres, czyli np list urzędowy wysłany na Twoje imię na Twój adres. Bez tego nie założysz konta, a z kolei bez tego nie dostaniesz wypłaty. Sam dopiero dziś idę założyć konto. Pierwszy list jaki dostaniesz to właśnie nr NiN w ciągu 4 tygodni od wizyty. Pierwsza wypłata jest jednak wysyłana z opóźnieniem. Np jeżeli masz tygodniowki (a jest tak w większości przypadków) to kasę dostaniesz za 2 tygodnie. Nie jest to duży problem, chyba że masz wypłatę co miesiąc, to pierwsza będzie za 2… Prace znalazłem w pobliskiej restauracji Kolejny tydzień to już polegał na praca – dom i tak w kółko. Wydałem kolejne 50£, w tym 25 na restauracje. Czyli bez piwa, restauracji itp na 2 tygodnie wystarczy 50£. Praca w restauracji, oczywiście na zmywaku 😀 nie należy do przyjemnych, w godzinach szczytu pot leje się po plecach. Jednak pracuję w polskiej ekipie gdzie atmosfera jest zajebista. Co do znalezienia pracy to jest jej pełno. W pierwszy dzień wykonałem telefon na magazyn, a pracodawca zapraszał mnie na następny dzień do pracy. Znajomość języka nie jest potrzebna do wielu zawodów, a do życia codziennego przydają się podstawy. Pracuje z kobietą lat 50, mieszka tu 4 lata i dalej zna tylko kilka słówek, a jednak żyje spokojnie. Zapomniał bym jeszcze o komunikacji miejskiej. Zrobiła na mnie miłe wrażenie. Autobusy czyste, jeżdżą co kilka minut na każdą stronę miasta. Wykupuje bilet tygodniowy na 4 strefy bez ograniczeń, koszt to 21.2£. **Podsumowanie ** Zabrałem ze sobą 800£. Wydałem 400, w tym 250£ na pokój. Czy można mniej? Jasne 🙂 widziałem pokoje za 150-200£, jedzenie jest stosunkowo tanie i można na nim sporo oszczędzać. Ja jednak postanowiłem nie żyć jak mnich, nie odmawiam sobie praktycznie niczego 😀
Pierwszym problemem to poczucie samotności… Brakuje znajomych, przyjaciół, a kontakt przez fb to nie to samo. Jednak może byłoby łatwiej gdyby nie zniszczona psychika (tu podziękowania dla byłej dziewczyny) wpis jest trochę chaotyczny za co przepraszam. Kolejne będą nabierać na jakości. Jestem trochę zmęczony (dziś mam pierwszy dzień wolnego od tygodnia) a na dodatek pisze na telefonie. Jeżeli coś sobie przypomnę dodam to w następnym wpisie. Was za to zapraszam do zadawania pytań, postaram się odpisać na każde. Jednak pierw moje pytanie. **Czy chcecie abym co miesiąc dodawał post o finansach? Ile wydałem, na co i ile zaoszczedzilem? ** dla zainteresowanych zakładam tag #mireknawygnaniu
#pracbaza #emigracja #anglia #uk #finanse
Wołam plusujacych poprzedni wpis

Surowce

Tyle wenezuelskich pieniędzy…

Tyle wenezuelskich pieniędzy wart jest $1 ( ͡€ ͜ʖ ͡€)
Czyli tak około nasze 3.7 pln
Czyli idąc po chleb krojony musiałbym brać walizkę pieniędzy.
#pieniadze #ciekawostki #usa #wenezuela #finanse

Surowce

Amerykańska ropa z łupków ustabilizuje światowy rynek surowca

psav zdjęcie główneW ostatnich kilku latach zmniejsza się stopniowo znaczenie krajów OPEC i Rosji, jako największych producentów i eksporterów ropy naftowej. Zwiększa się natomiast udział w światowym rynku ropy i gazu ziemnego krajów niezrzeszonych w tym quasi-kartelu. Szczególne zainteresowanie budzi dziejący się stopniowo od 2012 r. powrót Stanów Zjednoczonych na czołową pozycję w gronie największych na świecie producentów ropy naftowej i gazu ziemnego. Stało się to możliwe dzięki uruchomieniu w tym kraju wydobycia obu tych surowców ze źródeł nie- konwencjonalnych, czyli ze skał łupkowych. Ropa z łupków jest tańsza, czystsza i łatwiejsza do przerobienia niż ropa o wysokiej zawartości siarki z Arabii Saudyjskiej, Iranu czy Wenezueli.Prawdopodobnie największe na świecie, dotychczas słabo rozpoznane, zasoby ropy w skałach łupkowych znajdują się w Rosji. W przeciwieństwie jednak do Rosji, Stany Zjednoczone dysponują odpowiednią technologią do eksploatacji tych zasobów (niepowodującej ogromnych szkód w środowisku naturalnym).Inną przyczyną braku zainteresowania Rosji eksploatacją skał łupkowych jest dostępność sporych jeszcze konwencjonalnych zasobów ropy naftowej, których eksploatacja jest tańsza i umożliwia firmom wydobywczym realizację sporych zysków. A to ma znaczenie, bo ok. 40 proc. dochodów budżetowych Federacji Rosyjskiej pochodzi z podatków i różnych opłat uzyskiwanych od sektora naftowo-gazowego.Co innego motywuje do eksploatacji ropy z łupków firmy amerykańskie, które w ogromnej większości nie mają już dostępu do tańszych w eksploatacji konwencjonalnych zasobów ropy w swoim kraju. Od początku obecnej dekady Stany Zjednoczone dążą do uzyskania samowystarczalności w zakresie zaopatrzenia w ropę naftową i gaz ziemny i w dalszej perspektywie dołączenia do grona największych eksporterów tych nośników energii. Amerykanie są bowiem największym na świecie użytkownikiem tego paliwa i aby uniezależnić się od importu ropy muszą zwiększać jej wydobycie u siebie.Okazało się jednak, że przy światowej cenie ok. 30 dol. za baryłkę ropy jej wydobycie z trudniejszych złóż jest ekonomicznie nieopłacalne. Przykładowo, pokłady ropy i gazu ziemnego w eksploatowanych na początku obecnej dekady skałach łupkowych w Dakocie Północnej znajdują się na głębokości około 3 km. W trakcie hydraulicznego szczelinowania tych pokładów nie dochodzi wprawdzie do skażenia gleby, ale skażenie środowiska ma miejsce zarówno przed szczelinowaniem jak i po nim, zwłaszcza podczas przewozu i składowania ogromnych ilości odpadów chemicznych.Według obliczeń Anthony’ego Ingraffa z Uniwersytetu Cornella, eksploatacja jednego szybu naftowego przy zastosowaniu hydroszczelinowania w Dakocie Północnej wymaga 20 mln litrów wody, 235 ton piasku i 1,2 mln litrów dodatków chemicznych – w celu zwiększenia lepkości wody. Po wpompowaniu pod wysokim ciśnieniem tego koktajlu (tzw. slick water) na powierzchnię, wraz z ropą naftową wypływa płynny odpad, który składa się m.in. z węglowodorów, promieniotwórczych metali ciężkich i solnych warstw wodonośnych. W 2013 roku Stany Zjednoczone codziennie wytwarzały aż 2,5 mld baryłek tego odpadku nazywanego potocznie solanką. Tylko niewielka część tej solanki była następnie wykorzystywana do szczelinowania skały, a resztę składowano w różnych miejscach, z których często następują wycieki. To z kolei wywołuje coraz większe protesty mieszkańców tych terenów, na których składowane są te odpady. Amerykanie stale doskonalą technologię wydobywania ropy naftowej i gazu ziemnego ze skał łupkowych oraz metody względnie bezpiecznego składowania i utylizacji odpadów. Do tego potrzebne są jednak coraz większe kapitały, podobnie, jak i do zwiększenia wydobycia ropy naftowej z łupków. Te ostatnie trudno było uzyskać w okresie taniej ropy naftowej od banków i innych instytucji finansowych. Dlatego od 2015 roku do wiosny tego roku prawie połowa z 1200 amerykańskich firm zajmujących się eksploatacją ropy i gazu ziemnego ze skał łupkowych zbankrutowała. psav pictureMajowa podwyżka cen ropy naftowej aż do 80 dol. za baryłkę (najwyższy wzrost od 2014 roku) i w następnych miesiącach do 75-70 dolarów za baryłkę rozbudziła w USA nadzieję na kolejny boom w sektorze łupkowym. Wydobycie ropy naftowej w tym kraju z łupków jest opłacalne przy cenie 60 dolarów za baryłkę. Zdają sobie z tego sprawę kraje OPEC i Rosja, które 22 czerwca postanowiły znieść obowiązujące od ponad 16 miesięcy limity i zwiększyć wydobycie o 1 mln baryłek ropy dziennie. Porozumienie to tylko na krótko obniżyło ceny na świecie – na początku lipca osiągnęły one poziom sprzed tego porozumienia (74 dol. za baryłkę ropy Arabian Light i 77 dol. za baryłkę Brent).Kuriozalna może wydawać się presja wywierana przez prezydenta Donalda Trumpa na Arabię Saudyjską, który domagał się od króla Abd-al-Aziza Salmana zwiększenia wydobycia o 2 mln baryłek ropy naftowej dziennie ze względu na „zakłócenia” w Wenezueli i Iranie. Saudowie jako jedyni na świecie, posiadają możliwości zwiększenia wydobycia ropy o około 1,9 mln baryłek dziennie. Trumpowi chodziło zaś o przyhamowanie podwyżek cen tego paliwa na rynku amerykańskim – z dwóch powodów. Po pierwsze, w sytuacji zbliżających się wyborów uzupełniających do Kongresu wysokie ceny mogłyby zmniejszyć liczbę zwolenników prezydenta i Republikanów. Po drugie, w sytuacji, gdy Fed podnosi stopy procentowe, wyższe ceny ropy mogą doprowadzić do szybkich podwyżek wielu towarów i usług, co mogłoby spowodować znaczne pogorszenie koniunktury przed kolejnymi wyborami prezydenckimi.Donald Trump chce jednocześnie zyskać na czasie, bo firmy amerykańskie potrzebują go, by uruchomić wiele zamkniętych w minionych latach szybów eksploatujących ropę z łupków.Trudno jest zrozumieć nie tylko politykę naftową prezydenta Donalda Trumpa, który sam przecież sprokurował obecną sytuację na światowym rynku ropy, wycofując się z porozumienia nuklearnego z Iranem. W wyniku nałożenia na ten kraj przez USA sankcji ekonomicznych ze światowego rynku może zniknąć 1,5 mln baryłek ropy naftowej dziennie. A może być jeszcze gorzej, jeśli w odwecie za zablokowanie przez Waszyngton eksportu irańskiej ropy władze w Teheranie uniemożliwią eksport surowca z sąsiednich krajów w Zatoce Perskiej. Wystarczy, że zablokują cieśninę Ormuz. Prezydent Iranu Hassan Rowhani wcale nie ukrywa, że o tym wie.Od wielu lat Arabia Saudyjska rywalizuje z Iranem o wpływy w regionie Zatoki Perskiej i całego Bliskiego Wschodu. Władze w Waszyngtonie liczą więc na to, że w zamian za poparcie, jakiego od dawna udzielają Arabii Saudyjskiej kraj ten znacznie zwiększy wydobycie ropy, co pomoże w obniżeniu cen surowca. Mogą się niestety przeliczyć, gdyż w interesie rządu w Rijadzie, który realizuje szereg bardzo kosztownych projektów inwestycyjnych (budowę mega miasta i w najbliższej perspektywie także elektrowni atomowej), jest na rękę uzyskiwanie większych dochodów z eksportu droższej ropy naftowej.Arabii Saudyjskiej i pozostałym krajom OPEC, a także Rosji i innym eksporterom netto ropy odpowiadają obecne ceny. A te trudno byłoby utrzymać, gdyby Saudyjczycy zwiększyli produkcję i eksport o 2 mln baryłek dziennie. Można więc założyć, że władze w Rijadzie nie ulegną presji ze strony prezydenta Trumpa.Nie ma też co liczyć na wzrost eksportu ropy przez Wenezuelę, mimo że 30 czerwca Chiny udzieliły 250 mln dol. pożyczki na zwiększenie wydobycia ropy państwowemu koncernowi PDVSA.Popyt na ropę naftową na świecie wzrasta z roku na rok o około 3-4 mln baryłek dziennie i obecnie wynosi ponad 99 mln baryłek dziennie. Stwarza to dobre perspektywy dla producentów i eksporterów ropy naftowej, w tym także dla takich krajów, jak USA, które posiadają duże zasoby tego surowca w skałach łupkowych. Najbardziej więc realistycznym rozwiązaniem dla USA byłoby przyśpieszenie rozwoju sektora wydobycia ropy naftowej ze skał łupkowych i jak najszybsze uniezależnienie się tego kraju od importu tego surowca z krajów OPEC, a w dalszej perspektywie dołączenie do grona eksporterów netto tego paliwa. Stany Zjednoczone powinny więc wykorzystać obecną sytuację na światowym rynku i utrzymywanie się na nim umiarkowanie wysokich, lecz nie przekraczających 100 dol. za baryłkę cen dla intensyfikacji wydobycia tego surowca ze skał łupkowych. Przyczyniłoby się to również do zniwelowania zakłóceń w światowej podaży ropy naftowej i związanych z nimi szoków cenowych.Ponadto, osiągnięcie samowystarczalności w zakresie zaopatrzenia w ropę naftową i w dalszej perspektywie statusu eksportera netto tego surowca dałoby Stanom Zjednoczonym możliwość prowadzenia bardziej stanowczej polityki zagranicznej, chociaż oby nie tak nieprzewidywalnej, jaką prowadzi administracja prezydenta Donalda Trumpa. Priorytetem przestałoby być wspieranie – kosztem pogorszenia relacji z innymi państwami – Bliskiego Wschodu, bo priorytetowe nie byłoby już zapewnienie dostaw ropy z niestabilnego politycznie regionu.Firmy amerykańskie zaciągnęły w minionych kilku latach ogromne kredyty w wysokości 265 mld dol. na sfinansowanie eksploatacji zasobów ropy naftowej ze skał łupkowych. Połowa z nich bankrutowała, gdy cena baryłki spadła z prawie 135 dol. w 2014 roku do 32 dolarów w styczniu 2016 roku. Obecny poziom cen, który może nie utrzymać się zbyt długo, daje sporą szansę „starym” i „nowym” firmom amerykańskim w tym sektorze na podjęcie eksploatacji ropy ze skał łupkowych i znaczne zwiększenie jej wydobycia do ponad 12 mln baryłek ropy dziennie. Dla porównania w 2008 roku USA wydobywały tylko 4 mln baryłek ropy, a w połowie 2018 roku 10,1 mln baryłek dziennie.Według danych Energy Information Administration (EIA) w ubiegłym roku wydobywano 4,67 mln baryłek ropy z łupków, co stanowiło 50 procent całkowitego wydobycia w USA. W tym roku wydobycie ropy z łupków już zwiększyło się do 6,95 mln baryłek dziennie, tj. o 25 procent w porównaniu z analogicznym okresem w 2017 roku. Wzrost wydobycia ropy z łupków nastąpił we wszystkich siedmiu złożach, chociaż najwięcej (80 tys. baryłek dziennie) wydobywa się ze złoża Permiańskiego (the Permian Basin) w Teksasie i Nowym Meksyku.Zwiększenie wydobycia ropy naftowej stało się możliwe także dzięki opracowaniu i wdrożeniu bardziej efektywnej techniki wydobycia ze skał łupkowych, zwanej wierceniem multipadowym. Polega ona na tym, że z jednego punktu na powierzchni, tak zwanego padu, wychodzi dziesiątek szybów, które równolegle szczelinują skałę na długość kilku kilometrów. Metoda ta umożliwia znaczne zwiększenie skali wydobycia, a korzyści z większej skali przekładają się także na niższe koszty wydobycia. Zdaniem niektórych ekspertów amerykańskich już w 2020 roku rentowność wydobywania ropy naftowej ze skał łupkowych w USA będzie zapewniona nie tylko przy cenie 60 dolarów za baryłkę, jak obecnie, lecz już przy znacznie niższej cenie. Większy napływ ropy z tego źródła może już za 2-3 lata przyczynić się do spadku cen i stabilizacji światowego rynku naftowego.Autor: Adam Gwiazda, ekonomista i politolog, prof. zwyczajny i kierownik Zakładu Teorii Polityki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy

Surowce

Panie i Panowie, uwaga uwaga….

Panie i Panowie, uwaga uwaga.

Mamy nowego gracza na rynku wróżek w Polsce. Otóż @francuskie już teraz wiedzą że wartość rezydualna Peugota 508 po 3 latach będzie wyższa niż innych modeli innych producentów, i to właśnie dlatego producent nie daje rabatów xDDD

https://www.wykop.pl/link/4433117/dlaczego-nie-dostaniesz-rabatu-na-nowego-peugeot/

Komiksy na papierze toaletowym już są bardziej poważne niż to
#motoryzacja #samochody #finanse

Surowce

Przykład tego, że ciężką…

Przykład tego, że ciężką pracą można osiągnąć wszystko.

Bogdan Szewczyk to właściciel i dyrektor generalny Fabryki Mebli 'Bodzio’, która w 1985 roku powstała w Goszczu pod Twardogórą i dziś jest jednym z największych producentów mebli w Polsce. W 1994 roku otworzył fabrykę o powierzchni ponad 60 tys. m kw., wybudowaną od podstaw, wyłącznie ze środków własnych. Od 1997 eksportuje do 20 krajów Europy.
Znajdował się w TOP:
100 Najbogatszych Polaków 2014
100 Najbogatszych Polaków 2015
100 Najbogatszych Polaków 2017

W 2010 r. fabryka uzyskała 246 mln zł przychodów i 31,5 mln zł zysku netto. Rok temu Bodzio miał 200 sklepów, dziś już 300.

Szewczyk przyznaje, że od zawsze pasjonował się meblarstwem i był przekonany, że to będzie dla niego najlepszy sposób na realizację zawodowych ambicji. – Mój pierwszy biznes uruchomiłem w latach 80., właśnie w branży meblowej. Na początku sam zajmowałem się niemal wszystkim – od wykonania stołu czy kanapy, po logistykę i zarządzanie. Do dziś lubię projektować meble, to moje hobby. Oprócz dużej satysfakcji z prowadzenia firmy, najbardziej dumny jestem z tego, że wszystko to udało mi się zbudować od podstaw, bez pomocy z zewnątrz.

Fabryka Mebli BODZIO
Rozpoczęła swoją działalność w 1985 roku. Jest ona klasyczną spółką rodzinną opartą na polskim kapitale. Obecnie jest to jeden z największych producentów mebli w kraju.
Założycielem przedsiębiorstwa oraz jego Dyrektorem Generalnym jest Bogdan Szewczyk. Do ścisłego kierownictwa firmy należą także jego żona Iwona oraz pięcioro dzieci: Aleksandra, Anna, Justyna, Monika i Grzegorz.
Obecnie Fabryka zajmuje ponad 100.000 m2 powierzchni użytkowej, dysponując siecią ponad 320 salonów meblowych na terenie Polski i zatrudnia ponad 2350 branżowych specjalistów. Średnia dzienna wielkość produkcji to ponad 1000 gotowych kompletów mebli. Sieć dystrybucji mebli obsługiwana jest przez flotę 300 pojazdów dostawczych.
Przedmiotem działalności Fabryki jest produkcja i sprzedaż szerokiej gamy mebli kuchennych, mebli pokojowych, sypialnianych, biurowych, hotelowych
oraz tapicerowanych.

W ofercie tej znajduje się specjalna propozycja skierowana do hoteli oraz pensjonatów. Produkty z logo BODZIO to nowoczesność, oryginalny design oraz walory użytkowe, które decydują o ich wielkiej popularności wśród klientów.

Przedsiębiorstwo jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień jak chociażby:

„Przedsiębiorca Roku 2008” (statuetka),
„Jakość roku 2009” – nagroda specjalna,
„Oleśnicki Sukces Gospodarczy”,
„Dolnośląski Gryf” (statuetka),
„Laur Konsumenta 2008”,
„Solidny Pracodawca Branży Meblarskiej 2009”,
„Przedsiębiorca Roku 2008” (dyplom),
„Gazele Biznesu”,
„Przedsiębiorca Roku 2007”,
„Solidna Firma 2006” – złoty certyfikat,
„Biała Lista – Solidna Firma 2005”,
„Dobra Firma 2006”,
„Dolnośląski Certyfikat Gospodarczy 2010”,
„Pracodawca – organizator pracy bezpiecznej”,
„Najwyższa Jakość Quality International 2010” (produkt najwyższej jakości – Grupa Mebli GRENADA), a także wiele innych, równie cennych dowodów uznania dla działalności Fabryki.

W latach 2007 oraz 2008 Bogdan Szewczyk znalazł się w gronie laureatów prestiżowego międzynarodowego konkursu „Przedsiębiorca Roku”, organizowanego przez Ernst & Young, otrzymując nagrodę specjalną za „konsekwentną i skuteczną realizację przyjętego modelu biznesowego”.
Wyróżnienie to obrazuje nie tylko zdolności menedżerskie dyrektora generalnego, ale także poziom rozwoju przedsiębiorstwa i jego pozycję na rynku.

Fabryka mebli BODZIO w ścisłym gronie 20 najlepszych firm w Polsce.

Dziennik Rzeczpospolita wyróżnił przedsiębiorstwo tytułem Dobra Firma, zaliczając je tym samym do grupy najlepiej rozwijających się firm w Polsce. Spośród 2000 kandydatów kapituła konkursu doceniała tylko te podmioty, które wykazały się między innymi: ponadprzeciętnymi zdolnościami rozwoju, dobrą kondycją finansową, wysokim stopniem rentowności, zauważalną dynamiką wzrostu zatrudnienia, a także odpowiednio dużym wskaźnikiem nakładów na inwestycje.

pokaż spoiler #ciekawostki #finanse #meble #pieniadze #praca

Surowce

Iran zablokuje główną trasę eksportu ropy z Zatoki Perskiej?

psav zdjęcie główneOświadczył również, że negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi byłyby „oczywistym błędem”.
Wcześniej w lipcu Rowhani, w odpowiedzi na wiszące nad Iranem sankcje amerykańskie i starania USA o zmuszenie wszystkich krajów do zaprzestania zakupu ropy irańskiej, zagroził blokowaniem wszelkich dostaw ropy z krajów sąsiednich.”(Ajatollah Chamenei) powiedział, że uwagi prezydenta (…), że +jeśli ropa z Iranu nie będzie eksportowana, żaden kraj w regionie też nie będzie jej eksportować+ były ważna wypowiedzią, która odzwierciedla politykę i stanowisko systemu (panującego w Iranie)” – wpis tej treści pojawił się na stronie internetowej najwyższego ajatollaha.W przeszłości Iran groził zablokowaniem cieśniny Ormuz na głównej trasie eksportu ropy z regionu w ramach odwetu za amerykańskie działania.W przemówieniu do przedstawicieli irańskiego MSZ Chamenei, kiedy prezydent USA Donald Trump postanowił wycofać się z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 roku, odrzucił możliwość jakichkolwiek ponownych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.”Na słowie, czy nawet na podpisie Amerykanów nie można polegać, a zatem negocjacje z Ameryką są bezskuteczne” – powiedział Chamenei.Prowadzenie negocjacji byłoby „oczywistym błędem”, bo na Waszyngtonie nie można polegać – dodano na stronie internetowej ajatollaha. Jego zdanie stanowi ostatnie słowo we wszelkich ważnych kwestiach irańskiego państwa i – jak pisze agencja Reutera – podanie do wiadomości publicznej stanowiska Chameneia ma na celu zniechęcenie do otwartego sprzeciwu wobec groźby sformułowanej przez Rowhaniego.Chamenei wyraził też poparcie dla kontynuowania rozmów z europejskimi partnerami Iranu, którzy przygotowują pakiet środków ekonomicznych, aby zrównoważyć wycofanie się USA z porozumienia nuklearnego.”Negocjacji z Europejczykami nie powinno się wstrzymywać, lecz nie powinniśmy tak po prostu czekać na europejski pakiet gospodarczy, tylko prowadzić dalej niezbędne działania w kraju” – powiedział Chamenei.W wyniku nowych amerykańskich sankcji, narażających rynki naftowe na ogromne obciążenia w obliczu przerw w dostawach w innych częściach świata, eksport ropy przez Iran może do końca tego roku zmaleć o dwie trzecie.Wcześniej w tym miesiącu Francja oznajmiła, że jest mało prawdopodobne, aby europejskie kraje były w stanie wspólnie stworzyć pakiet gospodarczy dla Iranu.Waszyngton początkowo, kiedy prezydent Donald Trump wycofał się z porozumienia nuklearnego, planował całkowite odcięcie Teheranu od globalnych rynków i zażądał od wszystkich krajów, aby do listopada wycofały się z transakcji naftowych z Iranem. Jednak od tego czasu USA złagodziły stanowisko, mówiąc, że może zwolnić z sankcji niektórych sojuszników, którzy są szczególnie uzależnieni od dostaw z Iranu. >>> Polecamy: Ceny prądu w Polsce są najwyższe w historii

Surowce

Dlaczego nie warto inwestować na GPW?

Polska giełda pomimo dynamicznego rozwoju z początków swojej działalności nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań. Nadmierne zaangażowanie państwa w ekonomię powoduje, że nie jesteśmy krajem wolnorynkowym. GPW to praktycznie inwestorzy zagraniczni, Polacy nie chcą tu inwestować.

Surowce

PKN Orlen ponownie zapewnia, że nie przerzuci kosztów opłaty emisyjnej na klientów

psav zdjęcie główneOpłata ma wynieść 80 zł od każdego 1 tys. litrów paliwa, który trafi na rynek w naszym kraju. Mają być z niej finansowane projekty związane z elektromobilnością w Polsce. W połowie lipca nowelę ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, która wprowadza opłatę emisyjną podpisał prezydent Andrzej Duda.
„Ceny paliw na stacjach w głównej mierze są uzależnione od warunków makroekonomicznych, trudno więc powiedzieć, jaki będzie poziom cen paliw w Polsce w pierwszym kwartale 2019 r. Przypomnę, że w ostatnich kilku latach cena ta zmieniała się o 50 groszy na litrze czasem nawet o 80 gr. przy tych samych warunkach legislacyjnych. To pokazuje jak duży wpływ na cenę ma cena ropy i kurs dolara” – powiedział Leszczyński podczas konferencji wynikowej koncernu.
Jak dodał PKN Orlen nie jest też jedynym operatorem na rynku detalicznym. „Posiadamy na nim ok. 34 proc. udziału, ceny kształtują też więc inne podmioty niż tylko PKN Orlen” – zaznaczył.

Surowce

Sejm za zerową akcyzą na sprężony oraz skroplony gaz ziemny

psav zdjęcie główneW głosowaniu wzięło udział 424 posłów, za uchwaleniem nowelizacji opowiedziało się 393, przeciw było 11, a 20 wstrzymało się.
Sejm odrzucił poprawki zgłoszone przez PO obniżające akcyzę na paliwa. Jak tłumaczył Janusz Cichoń (PO), miały one na celu „zniwelowanie skutku wprowadzonej niedawno opłaty emisyjnej”. Zmianie takiej sprzeciwiało się ministerstwo finansów. Wiceminister Paweł Cybulski tłumaczył, że obniżenie akcyzy od paliw silnikowych mogłoby grozić niewypełnieniem kryterium minimalnego poziomu opodatkowania wynikającego z dyrektywy energetycznej. Poza tym dochody budżetu spadłyby o 2,1 mld zł.
Sejm wprowadził natomiast poprawkę zgłoszoną przez Wiesława Janczyka (PiS). „Ona dotyczy zerowej stawki akcyzy, która będzie obowiązywać dopiero od dnia ogłoszenia pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej o zgodności pomocy publicznej przewidzianej w tym przepisie” – wyjaśniał Janczyk. „Pozwala na zsynchronizowane wchodzenie przepisów zgodnie z ich kalendarzem zawartym w projekcie tej noweli dla innych zmian, jakie ona wnosi” – uzasadniał. Dodał, że dotyczy również „bardzo istotnego elementu zgodności opinii KE o pomocy publicznej dla tego typu regulacji” – tłumaczył. Wniosek Janczyka poparło ministerstwo finansów.
Nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym oraz Prawa celnego przede wszystkim wprowadza zerową akcyzę na sprężony gaz ziemny (CNG) oraz skroplony gaz ziemny (LNG) przeznaczony do napędu pojazdów silnikowych. Ma to być element walki ze smogiem. Rząd ma nadzieję, że dzięki nowym przepisom autobusy w wielu miastach będą napędzane wyłącznie LNG i CNG.
Dodatkowo nowelizacja zakłada, jak wskazano w jej uzasadnieniu, „wyłączenie z zakresu definicji ubytków wyrobów akcyzowych strat powstających podczas produkcji piwa i wyrobów winiarskich oraz zwolnienie od akcyzy ubytków wyrobów akcyzowych przekraczających maksymalny poziom norm do wysokości równej rzeczywistym stratom, jeżeli podmiot udowodni ich naturalny charakter wynikający z właściwości wyrobów”.
Według resortu finansów zmiana taka uprości i ułatwi prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie wyrobów akcyzowych zmniejszając obciążenia administracyjne dla przedsiębiorców oraz ograniczy ponoszone przez nich koszty. „Planowana równolegle zmiana aktów wykonawczych pozwoli na określenie norm dla szerszej niż obecnie grupy wyrobów akcyzowych w zakresie magazynowania i przemieszczania w drodze rozporządzenia, przyspieszy, ułatwi i ujednolici sposób określania norm ubytków w zakresie magazynowania i podczas produkcji” – dodano.
Nowela eliminuje także wątpliwości interpretacyjne, związane z stosowaniem właściwych stawek akcyzy w przypadku wyrobów energetycznych przeznaczonych do celów innych niż napędowe lub opałowe.
Uregulowano również właściwości organów podatkowych do orzekania w sprawie zwrotu akcyzy przy dostawie wewnątrzwspólnotowej i eksporcie wyrobów akcyzowych oraz samochodów osobowych, od których akcyzę zapłacono w Polsce. Dodatkowo, w przepisach celnych wskazano taki sam sposób naliczania i poboru odsetek pobieranych od należności celnych, jaki określono w ustawie Ordynacja podatkowa dla poboru odsetek za zwłokę od zaległości podatkowych.