Surowce

Trzeba być kompletnym…

Trzeba być kompletnym polakiem bez wiedzy ekonomicznej aby mając gotówkę na koncie wydać ją na mieszkanie zamiast wziąść kredyt. Cóż, definicja Polaków :”) nie pamiętam dokładnych statystyk ale w usa procent nieruchomo kupionych za gotówkę nie bywa wyższy niż 30%, nie mówię już o jeszcze bogatszych krajach jak skandynawia gdzie prawie wszystko jest na kredyt. Keep up the good work poland, z pewnością szybko się wzbogacisz tą taktyką xd ktoś ma jakieś uwagi?

#ekonomia #gospodarka #polska #nieruchomosci #banki #kredyt #finanse

Surowce

PGNiG górą w sporze z Gazpromem. Korzystny wyrok Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie

psav zdjęcie główneTrybunał Arbitrażowy w Sztokholmie uznał argumenty PGNiG i orzekł w wyroku częściowym, że spełniona została przesłanka kontraktowa uprawniająca PGNiG do żądania obniżenia ceny w kontrakcie długoterminowym, na podstawie którego Gazprom dostarcza gaz do Polski (tzw. Kontrakt Jamalski). Przez lata Gazprom odrzucał możliwość dokonania takiej zmiany, w związku z czym cena kontraktowa znacząco przewyższała ceny na rynkach europejskich – poinformował PGNiG.
„Trybunał uwzględnił kluczowe argumenty PGNiG wskazujące na konieczność obniżenia ceny kontraktowej i odrzucił zarzuty formalne Gazpromu, nakierowane na utrzymanie dotychczasowych, nierynkowych warunków cenowych w Kontrakcie Jamalskim. Z satysfakcją przyjmujemy rozstrzygnięcie Trybunału, potwierdzające prawo PGNiG do obniżenia ceny kontraktowej oraz oczekujemy jej obniżenia do poziomu rynkowego w dalszym etapie postępowania” – powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak.
Według komunikatu PGNiG Trybunał Arbitrażowy „ustalił, że w listopadzie 2014 r. PGNiG złożyło ważny i skuteczny wniosek o renegocjację ceny kontraktowej”, a także „ustalił, że spełniona została przesłanka opisana w Kontrakcie Jamalskim, uprawniająca PGNiG do żądania obniżenia ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom na podstawie Kontraktu Jamalskiego, potwierdzając tym samym, że co do zasady roszczenie PGNiG o ustalenie nowej, niższej ceny kontraktowej jest zasadne”.
Według komunikatu Trybunał Arbitrażowy też ustalił „wbrew twierdzeniom Gazpromu, że (PGNiG – PAP) ma prawo zmienić cenę kontraktową w granicach żądania pozwu”. Jednocześnie uznał, że „pierwotne żądanie Spółki (tj. PGNIG – PAP) w zakresie nowej formuły cenowej jest zbyt daleko idące, przy czym jednocześnie Trybunał Arbitrażowy ad hoc orzekł, że kwestia ustalenia nowej ceny kontraktowej będzie rozstrzygnięta w dalszym etapie postępowania”.
Polska spółka uważa, że dotychczasowa cena kontraktowa nie odpowiadała cenie rynkowej, dlatego w 2014 r. PGNiG skorzystało z przewidzianej w kontrakcie jamalskim możliwości renegocjacji ceny. Po wyczerpaniu okresu negocjacyjnego w maju 2015 r. polska spółka skierowała spór do rozstrzygnięcia przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, a w lutym 2016 r. złożyła pozew przeciwko Gazpromowi.
Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay PGNiG musi odebraćco najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2022 r.
„Strategia PGNiG zakłada konsekwentną dywersyfikację źródeł i kierunków dostaw surowca. W ten sposób Spółka wzmacnia swoją pozycję konkurencyjną przy jednoczesnym zapewnianiu bezpieczeństwa rynku gazu w Polsce. Dla PGNiG kluczowa jest budowa połączenia gazowego Baltic Pipe, które od 2022 r. pozwoli sprowadzać do Polski gaz wydobywany w Norwegii, gdzie Spółka od 10 lat rozwija własne wydobycie i posiada udziały w 21 koncesjach. PGNiG prowadzi również import gazu skroplonego (LNG). W ubiegłym roku stanowił on 13 proc. portfela importowego PGNiG. LNG dostarczyły firmy z Kataru, Norwegii i USA.
We wtorek w Waszyngtonie PGNiG podpisało porozumienia z dwiema z amerykańskimi firmami – Venture Global LNG oraz Port Arthur LNG dotyczących eksportu amerykańskiego gazu skroplonego do Polski w okresie kolejnych 20 lat. Firmy te mają uruchomić terminale eksportowe w latach 2022-23. Polska spółka sprowadzi od nowych partnerów po 2 mln ton gazu rocznie, czyli po regazyfikacji – 5,5 mld m sześć. To ok. jedna trzecia polskiego zapotrzebowania na ten surowiec.
Jak mówił podczas konferencji w Waszyngtonie, po podpisaniu porozumień prezes polskiej spółki gazowej, właśnie w 2022 r. wygasa długoterminowy kontrakt, z rosyjskim Gazpromem. Jak mówił, dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych będą więc „doskonałym substytutem w momencie zakończenia dostaw z kontraktu jamalskiego” i oznaczają uniezależnienie się Polski od dostaw gazu z Rosji.
„Raz na zawsze została podjęta decyzja: nie będziemy zawierać kontraktów, uzależniających nas od jakiegokolwiek dostawcy, a zwłaszcza od tego, który okazał się przez ostatnie 15 lat obowiązywania kontraktu, po prostu dla nas absolutnie niewiarygodny” – zaznaczył.
„Od 2022 roku, daty absolutnie przełomowej dla gazownictwa krajowego, możemy z odwagą patrzeć w przyszłość” – mówił prezes PGNiG.Waszyngton zwraca uwagę na silną opozycję USA wobec rosyjskich gazociągów

Surowce

Waszyngton zwraca uwagę na silną opozycję USA wobec rosyjskich gazociągów

psav zdjęcie główneHeather Nauert przeciwstawiła takim rosyjskim projektom gazociągów jak Nord Stream 2 czy druga nitka gazociągu Turecki Potok, działania zmierzające do „zróżnicowania rodzajów i sposobów dostawy energii”, wśród nich „podpisaną przez Polskę 20-letnią umowę o imporcie poczynając od roku 2022 amerykańskiego skroplonego gazu naturalnego (LNG). Odniosła się w ten sposób do podpisania w ubiegły wtorek w Waszyngtonie podczas 27. Światowej Konferencji Gazownictwa w Waszyngtonie przez polską spółkę PGNiG dwóch niezależnych umów z amerykańskimi dostawcami LNG.
Na mocy umów PGNiG z dwoma amerykańskimi producentami gazu skroplonego spółka Venture Global LNG od roku 2022 a spółka Port Arthur od roku 2023 będą dostarczały do Polski po 2 mln ton gazu rocznie, w sumie 4 mln ton LNG, czyli po regazyfikacji 5,5 mld m sześć. gazu, co stanowi jedną trzecią obecnego polskiego zapotrzebowania na ten surowiec.
Rzeczniczka Departamentu Stanu w oświadczeniu, wydanym z okazji zakończenia w piątek w Waszyngtonie Światowej Konferencji Gazownictwa (World Gas Conference – WGC), organizowanego co trzy lata zgromadzenia przedstawicieli sektora gazowniczego z całego świata, podkreśliła, że uczestnicy konferencji, zwrócili uwagę na fundamentalne znaczenie „zróżnicowania źródeł, rodzajów i sposobów dostawy energii dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego państw”.
„Zróżnicowane źródła i sposoby dostaw zapewniają, że nośniki energii są dostępne po najniższej cenie dla wszystkim zainteresowanych oraz że żaden z dostawców nie jest w stanie użyć energii do ekonomicznej bądź politycznej presji na konsumentów” – czytamy w oświadczeniu.
Amerykańska rzeczniczka nie ustosunkowała się cytowanych tego samego dnia w prasie niemieckiej wypowiedzi rzeczniczki ministerstwa gospodarki Niemiec, która cytowana w dzienniku „Handelsblatt”, miała rzekomo powiedzieć, że władze niemieckie otrzymały od strony amerykańskiej obietnicę „iż projekty gazociągowe będą wyłączone z sankcji”.
Według tego dziennika powiedziała ona również, że osiągnięto to w konsultacjach z rządem USA, nie precyzując, kiedy nowe wytyczne zostały przedstawione przez stronę amerykańską.
W kilka godzin później inny dziennik niemiecki „Frankfurte Allgemeine Zeitung” poinformował, że ministerstwo gospodarki Niemiec “zrewidowało wcześniejsze oświadczenie” rzeczniczki tego resortu. „Po południu ministerstwo gospodarki Niemiec przekazało, że w rzeczywistości nie ma nowego stanowiska (władz amerykańskich -PAP) w tej sprawie” – zaznaczył dziennik FAZ na swoim portalu.Rosyjska prasa: Przez gaz LNG z USA Gazprom będzie musiał iść na ustępstwa z Polską

Surowce

Dwa słowa o emeryturze….

Dwa słowa o emeryturze.

Jeśli mieszkasz w państwie w którym rodzin się więcej dzieci niż umiera ludzi to bardzo dobrze. Jeśli mieszkasz w państwie, w którym według prognoz za 20 i więcej lat będzie rodziło się więcej dzieci niż umiera to jeszcze lepiej. Jeżeli mieszkasz w państwie, który jest stabilny politycznie to super. A jeszcze lepiej jeżeli masz gwarancję, że to państwo będzie stabilne politycznie i ekonomicznie za 10, 20 a nawet 40 lat. Dodatkowo jeśli masz gwarancję, że za te kilkadziesiąt lat dostaniesz godziwą emeryturę to chyba już nic nie muszę dodawać. No może tyle, że idealnie byłoby gdybyś w nagłym wypadku np. zagrożenia życia mógł wypłacić swoje pieniądze. Wtedy byłoby super.

Jeżeli mieszkasz w państwie, który spełnia powyższe wymógi to możesz spać spokojnie. Nie musisz myśleć o emeryturze, starości. Państwo zrobi to dla ciebie, na najwyższym poziomie.

Jeżeli jednak nie mieszkasz w takim państwie, a np. w Polsce to radziłbym ci przemyśleć czy nie lepiej oszczędzać samemu. Ja wybrałem fundusz emerytalny, który jest globalny. Fundusz, który bazuje na deflacji. Fundusz w którym nikt nie blokuje moich pieniędzy. Nikt nie będzie żył wiecznie, nie wiadomo czy dożyje się emerytury. W nagłej sytuacji fundusz pozwala mi wypłącić pieniądze. Zwrot to kilka / kilkanaście procent rocznie w perspektywie długo terminowej. Aktualnie nawet kilkaset procent rocznie w perspektywie kilku / kilkunstu lat. Fundusz idealny? Piramida finansowa? Nie. Zwyczajne „lepsze” złoto. Nie ufam ludziom. Oni są nieobliczalni. Dzisiaj podpiszę umową z osobą, która ma uśmiech na ustach, a jutro mi wsadzi nóz w plecy. Dzisiaj polityk mi coś obieca z moich pieniędzy, a jutro je przeżre. Mój fundusz emerytalny wyeliminował człowieka czyli najsłabszy element wszystkich umów, obietnic, systemów. Ludzie korzystają z funduszu nie dlatego, że inni ludzie korzystają. A dokładniej nie człowiek jest tu punktem wyjściowym, tylko technika. I dzięki technice fundusz stał się funduszem globalnym i pozwala mi oszczędzać uczciwie, transparentnie.

Pozdrawiam.

#emerytura #polska #finanse #oszczedzanie #ekonomia #demografia #bitcoin

Surowce

Eksperymenty przeprowadza się…

Eksperymenty przeprowadza się na studentach, bo jest ich dużo i na szczurach, bo są inteligentne. Ja jako przedstawiciel tej pierwszej grupy byłem ofiarą pewnej szczególnej innowacji dydaktycznej, która w założeniu miała mnie przygotować do odważnego tworzenia nauki.
Jestem studentem ekonomii, lvl 20. Miałem dzisiaj egzamin ustny z makroekonomii na pewnej renomowanej uczelni Rzeczpospolitej Polskiej. Wszedłem do sali nieśmiało trzymając w dłoniach indeks. Wykładowca powitał mnie, a następnie kazał mi założyć okulary i zaczesać włosy do tyłu. Sam zaś przykleił sobie do twarzy końcówkę od zmiotki, po czym wyjebał mi gonga w ryj i krzyknął „ty chuju płace są lepkie”. W mig zrozumiałem, co mnie czeka. Moje przebranie miało mnie upodobnić do wielkiego przedstawiciela Austriackiej Szkoły Ekonomii Friedricha von Hayeka, zaś moim oponentem był sam John Maynard Keynes, który swoimi interwencjonistycznymi teoriami wydłużył czas trwania Wielkiego Kryzysu do czterech lat, a następnie doprowadził do stagflacji w latach 70. Począłem szkicować pionową krzywą zagregowanej podaży przy tablicy, podczas gdy profesor kopał mnie i próbował wyrwać mi kredę z dłoni. W momencie gdy chciał złapać mnie za wąsa zirytowałem się i krzyknąłem, że jego mnożniki ssą, powaliłem go na ziemię i napisałem mu na czole równanie ilościowe Fishera. Profesor był pełny podziwu dla moich umiejętności bronienia prawd ekonomicznych i z radością wpisał mi 5+. Kiedy wychodziłem zerknąłem, jak idzie drugiemu studentowi, który miał minutę, żeby jako Richard Cantillon obronić swój esej „O ogólnych rozważaniach nad naturalnymi prawami handlu” jednocześnie uwalniając się z płonącej sali. Dostał 4, bo chociaż poprawnie opisał całą teorię, to miał lekkie poparzenia trzeciego stopnia.
#ekonomia #gospodarka #finanse #studbaza #pasta

Surowce

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin zgłosiło banki do UOKiK

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin wystąpiło do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o reakcje w sprawie banków, które utrudniają, lub zamykają konta bankowe podmiotom kryptowalutowym, a tym samym utrudniają im prowadzenie działalności gospodarczej.

Surowce

Zbrojeniówka do remontu Coś…

Zbrojeniówka do remontu
Coś poszło nie tak. Przemysł obronny, a zwłaszcza firmy Polskiej Grupy Zbrojeniowej, miał być w awangardzie, a jest maruderem narodowej gospodarki.

Tak brzmi ocena sytuacji i efektów zmian w latach 2007–2016 w branży zbrojeniowej Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju. Analitycy Izby wyjątkowo skrupulatnie obnażają w swoim opracowaniu słabości sektora.

(…) Autorzy raportu twierdzą, że istnieje wyraźny związek pomiędzy rodzajem własności a wynikami podmiotów polskiego przemysłu obronnego (PPO). Te osiągane przez firmy prywatne okazują się zdecydowanie wyższe, bo spółki są znacznie lepiej zarządzane. Dlatego też grupa firm prywatnych w badanym okresie zwiększyła udział w globalnych przychodach polskiej zbrojeniówki z 36 proc. w 2007 r. do 64 proc. w 2016 r. A w latach 2015–2016 prawie 80 proc. całego krajowego eksportu uzbrojenia wypracowały firmy spoza państwowego sektora – stwierdza raport.

Tyle że w ostatnich latach, za rządów obecnej koalicji, warunki rozwoju firm prywatnych na krajowym rynku wyraźnie się załamały. Analitycy upatrują w tym skutków decyzji byłego już szefa MON Antoniego Macierewicza o jednoznacznym ustanowieniu preferencji dla państwowych producentów w zamówieniach wojskowych. Krytykowane w kręgu „prywaciarzy” regulacje faworyzujące PGZ nie zostały zresztą zmienione przez Mariusza Błaszczaka.

Artykuł:
http://www.rp.pl/Przemysl-Obronny/306269910-Zbrojeniowka-do-remontu.html

Znalezisko na wykopie:
https://www.wykop.pl/link/4387557/zbrojeniowka-do-remontu/

Źródło grafiki:
https://twitter.com/mswierczynski1/status/1011884613923459072

#polska #gospodarka #neuropa #wojsko #finanse #przemyslzbrojeniowy

Surowce

Rosyjska prasa: Przez gaz LNG z USA Gazprom będzie musiał iść na ustępstwa z Polską

psav zdjęcie głównePGNiG podpisało we wtorek porozumienia z amerykańskimi firmami Venture Global LNG i Port Arthur LNG, spółką zależną Sempra LNG & Midstream, w sprawie podstawowych warunków umowy długoterminowej. Jak wyjaśniła spółka, na mocy porozumienia strony prowadzić będą negocjacje zapisów wiążącej, 20-letniej umowy na zakup 2 mln ton LNG rocznie od każdej z firm, co odpowiada łącznemu wolumenowi blisko 2,7 mld m sześć. gazu ziemnego po regazyfikacji. Porozumienie ustala podstawowe warunki umożliwiające finalizację 20-letniej umowy.
Umowy to rezultat ponad rocznych negocjacji prowadzonych przez ekspertów PGNiG. Przewidują one rozpoczęcie przez dwie amerykańskie firmy – odpowiednio roku 2022 i roku 2023 – dostaw dla PGNiG w sumie 4 mln ton skroplonego gazu naturalnego.
„Polska to 5 proc. rosyjskiego eksportu gazu do Europy, szósty pod względem wielkości nabywca w Europie z potencjałem wzrostu wraz ze zmniejszaniem eksploatacji węglowej produkcji prądu” – piszą „Wiedomosti” powołując się na ekspertkę ze Szkoły Biznesu „Skołkowo” Tatianę Mitrową. Uważa ona, że w każdym wypadku warto toczyć walkę o takiego klienta. Zdaniem Mitrowej umowy z firmami amerykańskimi są „zaproszeniem Gazpromu do negocjacji”. Ekspertka powiedziała dziennikowi, że wcześniej Litwa deklarowała rezygnację z gazu rosyjskiego, a gdy uzyskała od Gazpromu bardziej dogodne warunki, przedłużyła dostawy z Rosji.
Inna rozmówczyni „Wiedomosti”, Maria Biełowa z firmy Vygon Consulting również ocenia, że Gazprom nie byłby zainteresowany spadkiem do zera dostaw do Polski. Warszawa, „deklarując intencję nieprzedłużania po 2022 roku relacji gazowych z Gazpromem, stara się wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną” – powiedziała. Ekspertka przypuszcza, że przy ewentualnych negocjacjach „prawdopodobnie mowa będzie o mniejszej skali zakupów – nie 10 mld m sześc. rocznie, a 5 mld m sześc., i o krótszym kontrakcie”.
Jedna z ekspertek zwróciła uwagę, że mowa byłaby także o dodatkowej zniżce w stosunku do cen gazu w hubach gazowych w Europie, przy czym – jej zdaniem – nie jest oczywiste, by Gazprom zgodził się na takie warunki.
Dziennik „Kommiersant” komentując umowy podpisane przez PGNiG ocenia, że „na razie nie jest jasne, czy te porozumienia przekształcą się w zobowiązujące kontrakty”. Przyznaje przy tym, że „zainteresowanie europejskich klientów Gazpromu gazem amerykańskim jest uzasadnione, bo staje się on coraz bardziej konkurencyjny wraz ze wzrostem cen ropy”. Komentując warunki umowy dziennik ocenia, że „PGNiG zyskuje dogodną pozycję w negacjach z Gazpromem ws. nowych kontraktów krótkoterminowych”.
Umowa free-on-board (FOB – za transport surowca z portu załadunku odpowiada nabywca) zdaniem rosyjskiego dziennika „wygląda na niezłą transakcję”. „Kommiersant” podkreśla przede wszystkim, że warunki pozwalają na sprzedaż LNG kupionego przez PGNiG w USA na rynkach trzecich, w innych krajach. Przypuszcza, że PGNiG mogłaby np. korzystnie sprzedać gaz skroplony w Azji, gdzie jest droższy.>>> Czytaj też: Czy USA mogą jeszcze powstrzymać rosnącą potęgę Chin? [CZĘŚĆ 4: STRATEGIA AMERYKI]

Surowce

Ropa w USA jest najdroższa od 3,5 roku. Zapasy surowca spadły prawie o 10 mln baryłek

psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 72,58 USD, po zniżce o 18 centów.
Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie traci 2 centy do 77,60 USD za baryłkę.
Zapasy ropy naftowej w USA spadły w ub. tygodniu o niemal 10 mln baryłek.
Zapasy ropy zniżkowały o 9,89 mln baryłek, czyli 2,3 proc., do 416,64 mln baryłek – poinformował amerykański Departament Energii (DoE). To ich najmocniejszy spadek od września 2016 r.
Ankietowani przez Bloomberga analitycy oczekiwali spadku zapasów o 3 mln baryłek.
Zapasy surowca w Cushing, gdzie składowana jest ropa, spadły o 2,7 mln baryłek – podał DoE.
Za to eksport ropy z USA wzrósł w ubiegłym tygodniu i przekroczył 3 mln baryłek.
Tymczasem władze USA zajmują twarde stanowisko wobec Iranu i chcą w ramach sankcji, aby odbiorcy irańskiej ropy w USA wstrzymali jej import do 4 listopada.
Niektóre firmy, w tym Fuji Co. z Japonii i Formosa Petrochemical Corp. z Tajwanu, już rozważają zakończenie importu irańskiej ropy.
W środę ropa WTI na NYMEX w Nowym Jorku zdrożała o 2,23 USD do 72,76 USD za baryłkę – najwyżej od listopada 2014 r.
Brent na ICE zyskała 1,31 USD do 77,62 USD za baryłkę.
Spread pomiędzy benchmarkową Brent a WTI – w dostawach na sierpień – wynosi 5,02 USD. 7 czerwca spread ten wynosił 11,43 USD i był największy od lutego 2015 r. >>> Czytaj też: Czy USA mogą jeszcze powstrzymać rosnącą potęgę Chin? [CZĘŚĆ 4: STRATEGIA AMERYKI]

Surowce

JSW: Sięgamy po technologie produktów węglopochodnych, by buforować wahania cen węgla

psav zdjęcie główneJak zasygnalizował, JSW pozyskuje partnerów pod kątem technologii związanych z produkcją m.in. włókien węglowych ze smół powstających w produkcji koksu czy uzyskiwania wodoru z gazu koksowniczego. „Chcielibyśmy tu w ciągu 5-7 lat zapewnić sobie 5-10 proc. przychodów. To obszar o wiele bardziej marżowy, niż nasza tradycyjna działalność” – wskazał w środę Ozon.
Tego dnia JSW zorganizowała w Brukseli konferencję „Od węgla do stali – odpowiedzialne górnictwo i zrównoważona stal”. Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP prezes Ozon, to jedna z form zaangażowania tego ważnego dostawcy surowca dla przemysłu hutniczego w debatę dotyczącą szeroko pojętej branży stalowej.
Ozon przypomniał, że przemysł hutniczy w Unii Europejskiej zatrudnia łącznie ok. 2,5 mln osób, a wartość jego produkcji przekracza 120 mld euro rocznie. Jednocześnie sektor importuje spoza UE dwie trzecie potrzebnego surowca – węgla koksującego. Ok. 75-80 proc. produkcji węgla koksującego wewnątrz Unii zapewnia Jastrzębska Spółka Węglowa.
Z tej perspektywy kluczowe, m.in. dla JSW, jest utrzymywanie się węgla koksującego w aktualizowanym co trzy lata wykazie surowców krytycznych dla UE (aktualna lista z 27 surowcami krytycznymi została aktualizowana we wrześniu ub. roku). „To oczywiście otwiera nam też nowe możliwości dostępu do finansowania” – przypomniał prezes JSW.
Wskazał tu na dyskusję z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym nt. ścieżki pozyskania 100 mln euro na 10 lat – pod kątem budowy nowoczesnych i maksymalnie przyjaznych dla środowiska baterii koksowniczych, silników metanowych, a także finansowania działalności badawczo-rozwojowej w ramach powołanej w ub. roku spółki JSW Innowacje.
W pierwszej części środowej konferencji JSW w Brukseli udział wezmą udział m.in. odpowiedzialna za listę surowców krytycznych dla UE komisarz ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP Elżbieta Bieńkowska, zastępca stałego przedstawiciela RP przy UE Sebastian Barkowski, a także przedstawiciele władz dużych koncernów hutniczych, jak ArcelorMittal czy Moravia Steel.
JSW ma również zarysować na konferencji kierunki swego rozwoju m.in. w zakresie przetwórstwa węglopochodnych, czyli surowców produkowanych w procesie koksowniczych – poza koksem. „To m.in. smoły czy gazy koksownicze, w których ukrytych jest dużo wartości” – podkreślił Ozon. „Chcemy sięgnąć tu po technologie dostępne na rynku europejskim czy azjatyckim” – dodał.
Jak wyjaśnił, możliwa jest już np. produkcja ze smół tak nowoczesnych produktów, jak włókna węglowe. „Podpisaliśmy niedawno umowę o współpracy w tym zakresie z największym niemieckim instytutem przemysłowym – Instytutem Fraunhofera. Wiemy, że zapotrzebowanie na ten produkt zarówno w przemyśle samochodowym, jak i awiacji, będzie rosło w tempie ogromnym” – wskazał Ozon.
Potencjalną możliwość związaną z węglopochodnymi JSW widzi też w produkcji kluczowych elementów baterii – anod. „Chcemy wejść w silny nurt w Unii pod nazwą European Battery Alliance (EBA), dzięki któremu Unia chce technologicznie konkurować m.in. z producentami azjatyckimi, jak LG Chem czy Samsung” – zasygnalizował prezes JSW.
„Cały czas prowadzimy też analizy możliwości separacji najczystszego wodoru z gazu koksowniczego – pod kątem możliwego zasilania kilkuset autobusów wodorowych w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii oraz lokomotyw PKP Cargo” – zapewnił.
Zaznaczył, że podobną drogą – poszukiwania nowych, czystych technologii i zaangażowania się w produkcję opartą o zaawansowane procesy chemiczne i energetykę – zmierza wiele europejskich firm, które wcześniej opierały się o tradycyjne surowce.
„Te rzeczy są marżowe. Dzisiaj, gdy węgiel koksujący jest po 200 dolarów za tonę, ten udział w marży byłby mniejszy. Natomiast pamiętamy okres sprzed trzech lat, gdy cena ta wynosiła 80 dolarów. W takich momentach ten udział byłby znacznie istotniejszy” – wskazał Ozon.
„Pracujemy więc nad naszą strategią dotyczącą węglopochodnych i będziemy o niej w ciągu kilku miesięcy informować. Chcemy pokazać, na ile nasza spółka może przekształcać się i wejść w linie produkcyjne nowych produktów. To z jednej strony są nowe przychody, niezależne od podstawowej działalności, z drugiej ma to też ważny aspekt wizerunkowy – pokazanie, jak bardzo już teraz udało nam się ograniczyć zanieczyszczenie środowiska” – podkreślił prezes JSW.
Przypomniał m.in., że dzięki wychwytywaniu kopalnianego metanu, następnie spalanego w silnikach gazowych, spółka ograniczyła emisję ponad miliona ton dwutlenku węgla (w ekwiwalencie) – to wartość porównywalna do emisji CO2 przez wszystkie koksownie JSW.
Spółka chce w ten sposób pokazywać świadomość w tym zakresie, a także realne działania – także w kontekście rozmów z instytucjami finansowymi. „To w średnim i długim horyzoncie powinno procentować, bo co jakiś czas wypada nam jakaś grupa instytucji finansowych czy banków, które mówią, że nie będą już finansowały niczego związanego z węglowodorami” – zastrzegł Ozon.