Surowce

Jak patrze na to, jak…

Jak patrze na to, jak zachowuje się #knf to mam wrażenie, że oni albo mieszkają w jakiejś alternatywnej rzeczywistości a do polski przychodzą do pracy, albo to są jakieś kurwa leśne dziadki. BitBay trzeba zajebać i wyeksportować na Maltę, i ostrzegać ale #ursus i #getback to już spoko.
#bitcoin #kryptowaluty #finanse

pokaż spoiler Uważajcie na KNF

Surowce

Rząd ogłosił „janosikowe” dla najbogatszych.

Po miesiącu oczekiwania znamy już plany rządu dotyczące podatku dla najbogatszych. Dotknie on osób, których miesięczne zarobki przekraczają 80 tys. zł miesięcznie. Według szacunków rządu objętych podatkiem zostanie 25 tys. osób.

Surowce

#heheszki #finanse #polityka…

#heheszki #finanse #polityka #neuropa #4konserwy.ru #polska

Pytanie o pracę dla #abris do S.Kluzy nominowanego przez PiS Szefa KNF. Odpowiedź zaskakuje: „Byłem ekspertem Abris, ale nie byłem” (przy okazji AmberGold odkryłem w mat.operacyjnych, że MarcinP. chciał kupić FMBank należalący w części do Abris)
Abris jest właścicielem GetBack

Czy ktoś łaskawie przetłumaczy mi na ludzki odpowiedź tego pana „nie eksperta”? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Surowce

Co połączenie Orlenu z Lotosem znaczy dla kierowców? „Konkurencja na rynku zostanie zachowana”

psav zdjęcie główne- Z perspektywy biznesowej czy strategicznej alians między Lotosem a Orlenem jest naturalny, mniej naturalne jest rozdrobnienie. Szereg argumentów przemawia za tym, żeby te firmy działały razem, chociażby efekty kosztowe, oszczędności, które dzięki połączeniu działalności można osiągnąć – wyjaśniał prof. Mataczyński. Dodał, że ważnym sygnałem jest tutaj głos inwestorów. – W dniu ogłoszenia listu intencyjnego między Skarbem Państwa a PKN Orlen, akcje Lotosu wzrosły o pięć procent. Ale znacząco wzrosły też akcje Orlenu, co jest swoistym wotum zaufania wobec tej transakcji – podkreślił. Jak podkreślił, przyszłością sektora paliwowego jest rozwój petrochemii. Orlen ma to bardzo rozbudowane zarówno w Polsce, jak i w Czechach. Lotos jest w zasadzie tylko rafinerią. Pytany o to, jak fuzja wpłynie na ceny na stacjach paliw, odparł, że kierowcy nie mają się czym denerwować. – Ta fuzja zostanie przeprowadzona w taki sposób, żeby konkurencja na rynku została zachowana – zapewnił.Padło również pytanie o rozwój firmy, która powstanie z połączenia Orlenu i Lotosu. – Jeśli spojrzymy na rozwój rynku samochodowego, to za 30-40 lat będziemy mieli elektromobilność. Co to oznacza dla koncernu paliwowego? Z punktu widzenia Lotosu: koncern, który ma tylko rafinerie, a nie ma petrochemii, będzie potrzebował tego wsparcia. A kiedy spojrzymy na decyzje inwestycyjne Orlenu, to one w dużej mierze idą w rozwijanie łańcucha wartości, idą w petrochemie – powiedział prof. Mataczyński. psav video>>> Czytaj też: Co zrobić, żebyśmy kupowali auta elektryczne? [BADANIE RYNKU]

Surowce

Pokerowa gra Arabii Saudyjskiej

psav zdjęcie główneZa rosnącymi cenami ropy przemawiają względy zarówno ekonomiczne jak i polityczne. Jeśli chodzi o te pierwsze, to wystarczy spojrzeć, co dzieje się z zapasami ropy w najbardziej uprzemysłowionych krajach. Spadają one w bardzo szybkim tempie, co każe przypuszczać, że obecny wzrost cen wcale nie musi nosić znamion tymczasowości. Jeszcze w marcu ubiegłego roku zapasy w USA zawierające zarówno ropę, jak i produkty ropopochodne wynosiły ponad 1337 milionów baryłek. W marcu bieżącego roku spadły poniżej 1186 milionów baryłek. Podobne tendencje można było zaobserwować w Europie Zachodniej (spadek zapasów o ponad 80 milionów baryłek w okresie luty 2017 – luty 2018 roku), Japonii o 8 milionów, czy nawet Chinach (spadek o 6 milionów baryłek w okresie od lutego 2017 do lutego 2018 r.)Główny czynnik natury politycznej, to spekulacje dotyczące trwałości sojuszy między USA a Arabią Saudyjską.Będące do niedawna w fazie poważnego ochłodzenia (zwłaszcza za prezydentury Baracka Obamy) relacje między USA a Arabią Saudyjską przeżywają swój renesans. Mogła o tym świadczyć zarówno wizyta Trumpa w Rijadzie w maju ubiegłego roku (w trakcie której podpisano kontrakty na sprzedaż broni opiewające na ponad 100 mld dolarów) oraz rewizyta w Waszyngtonie następcy trony saudyjskiego Mohammeda bin Salmana w marcu tego roku. Tak więc ocieplenie więzi między tymi dwoma krajami zaczęło się materializować.Dla analityków prawdziwym testem będzie jednak nie tyle wymiana uprzejmości, czy nawet ilość sprzedawanej przez Amerykanów Rijadowi broni, ale wyrobienie sobie wspólnego stanowiska w sprawie Iranu. Innymi słowy, czy już 12 maja prezydent USA powróci do sankcji względem drugiego największego producenta ropy naftowej w ramach OPEC? Skoro tak, to czy ceny poszybują w kierunku 100 dol.?Rynek już teraz odczuwa niepokój.W co gra Prezydent TrumpPrawdopodobieństwo powrotu USA do sankcji gospodarczych względem Iranu wydawało się do niedawna wysokie. Lubiący kwestionować sens niemal wszystkich decyzji swojego poprzednika prezydent Trump sprawiał wrażenie osoby skłonnej do zaostrzenia stanowiska wobec Teheranu. Pierwsze wątpliwości co do stanowiska obecnej administracji w Waszyngtonie zostały zasiane w połowie kwietnia za sprawą kolejnego tweeta prezydenta Trumpa. Tym razem prezydent Trump przeprowadził za pomocą swojego ulubionego środka komunikowania się z otoczeniem atak wymierzony w OPEC. Kiedy coraz częściej mówi się o cenie rzędu 80 dol. za baryłkę, to nawet mające swoją ropę łupkową USA nie mogą kryć swojego zaniepokojenia tendencjami zachodzącymi na rynku ropy.Mimo, że treść tweeta dotyczyła w OPEC, to łatwo się domyśleć, że była to zawoalowana forma ataku wymierzona w Arabię Saudyjską.Czy zatem w świetle rosnącej skuteczności OPEC w podnoszeniu cen USA będzie się opłacać pogrążanie Iranu – kraju, który zawsze uchodził za największego konkurenta Arabii Saudyjskiej? Oczywiście, Iran zawsze był orędownikiem wysokich cen ropy, jednak dalsze karanie go, zwłaszcza w obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych (spadające w zatrważającym tempie wydobycie w Wenezueli), może doprowadzić do większej skuteczności OPEC. Z punktu widzenia stabilności cen ropy, dla świata lepszy może być OPEC z ropą irańską aniżeli OPEC bez tejże.W co gra Arabia SaudyjskaWiele wskazuje na to, że Saudyjczycy chcieliby widzieć ceny ropy naftowej w górnym przedziale tego, co można nazwać ceną równowagi. Mimo że ta ostatnia powinna zapewniać bezkolizyjne przecięcie się podaży i popytu, zawsze istniały rozbieżności między producentami a konsumentami odnośnie poziomu równowagi.Saudyjczycy dają jednak coraz częściej do zrozumienia, że chodzi im o poziom ok. 80 dolarów za baryłkę, dążą do postawienia na swoim. Nic więc dziwnego, że ich zakusy przerażają innych. Przy tak wysokiej stawce grają jak pokerzyści.Saudyjczykom odeszła chęć do działania wbrew woli większości innych członków OPEC. Tym bardziej, że skuteczność ciosu z listopada 2014 r. wymierzonego w producentów łupkowych nadal budzi wiele kontrowersji. Ponadto, kraj ma spore wydatki za sprawą rosnącej liczby ludności. Dlatego Saudyjczykom zależy na coraz wyższych cenach – skutecznie osiągają cel za sprawą stosunkowo ograniczonej podaży czarnego złota. Dane OPEC mówią, że Arabia Saudyjska wypompowała na powierzchnie jedynie niespełna 9,91 mln baryłek. Jeszcze w 2016 r. ten sam kraj dostarczał 10,46 mln baryłek. Z kolei wydobycie całego OPEC w marcu tego roku mogło spaść poniżej bardzo ważnej granicy rzędu 32 mln baryłek.A wszystko w sytuacji, kiedy rosnąca gospodarka światowa potrzebuje coraz więcej ropy. Według danych OPEC w czwartym kwartale ubiegłego roku, popyt na ropę przekroczył już próg 98 mln baryłek dziennie. Dlatego coraz więcej analityków mówi o cenach ropy w przedziale 80-85 dolarów.Działania Saudyjczyków można porównać do uwielbianego w krajach anglosaskich motywu z bajki Josepha Cundalla o Złotowłosej i trzech niedźwiadkach (ang. Goldilocks and the Three Bears) dotyczącego właściwej temperatury owsianki. Motyw ten dał grunt pod coś, co nazywa się Goldiclock Principle – w tym przypadku chodzi o taki poziom cen ropy, który nie byłby ani za niski ani za wysoki. Natomiast Arabia Saudyjska sprawia w ostatnim czasie wrażenie, jakby chciała światu serwować zbyt gorącą owsiankę.Słynny tweet Trumpa był odpowiedzią USA na deklaracje ze strony saudyjskiego ministra do spraw energii Khalida al-Faliha, w myśl których świat ma wystarczająco sporo mocy do tego, aby poradzić sobie z bieżącymi cenami ropy.Przekaz ze strony prezydenta Trumpa był wystarczająco jasny. Czy Arabia Saudyjska wyciągnie z niego wnioski? Cytowany wyżej saudyjski książę ma ogromne plany inwestycji w modernizowanie swojego kraju. Na pewno będzie potrzebować dodatkowych dochodów na ich sfinansowanie. Czy jednak zdecyduje się na wystawienie sojuszu z USA na ciężką próbę? Czy nie przestraszy się wizji coraz mniej izolowanego Iranu? Jakie skutki przyniosą zagrania pokerowe Saudyjczyków?Ekonomia, producencieParadoksalnie, Arabia Saudyjska może nie mieć już wystarczającej mocy do wywierania pełnej kontroli na to, co się dzieje na rynku. Już w poprzednim tekście pisałem o wyłonieniu się nowej grupy wiedeńskiej, w skład której obok krajów OPEC wchodzi Rosja. A tę będzie bardzo trudno zachęcić do decyzji inspirowanej przez USA.Do tego wszystkiego dochodzi kryzys w Wenezueli, który paraliżuje produkcję w tym kraju. Tym samym niektórzy obawiają się, że ceny ropy mogą poszybować znacznie ponad 80 dol.Nie da się wykluczyć scenariusza, że cena znów przekroczy 100 dolarów. Analitycy jednak już teraz mają jedno pocieszenie: zdrowy rozsądek bazujący na prawach ekonomii, wskazujący na to, że poziom powyżej 100 dol. jest nie do utrzymania w dłuższym okresie. Pisze o tym w bardzo ciekawym tekście Liam Denning z Bloomberga.Ile razy ceny ropy naftowej przekraczały korygowany o inflację próg 100 dolarów, nie były w stanie utrzymać się na nim zbyt długo. Denning nawiązuje do roku 2008, okresu 2011-2014, ale też i wcześniejszych epizodów (to jest lat 1864, 1865, 1979 i 1980). Arabia Saudyjska powinna pamiętać o tej niepisanej regule.Tym samym wiele wskazuje na to, że zarówno Arabia Saudyjska, jak i pozostałe kraje będą musiały pohamować zapędy do podbijania cen ropy naftowej. W przeciwnym razie zainicjowana pokerowa zagrywka ze strony Arabii Saudyjskiej może zakończyć się kolejnym spektakularnym spadkiem cen ropy. Autor: Paweł Kowalewski, ekonomista w Departamencie Analiz Ekonomicznych NBP; specjalizuje się w zagadnieniach polityki pieniężnej.

Surowce

500+ zjadło środki na modernizację państwa.

500+ to polityczne Wunderwaffe PiS. Dzięki niemu wygrał ostatnie wybory i strasząc jego likwidacją przez opozycję będzie się starał wygrać następne. Opozycja zaś mówi co najwyżej o jego rozszerzeniu. Tymczasem mamy do czynienia z jednym z najbardziej szkodliwych programów w historii.

Surowce

Obniżka składek ZUS to fikcja. Skorzysta z nich ledwie co 10 firma

Obietnice PiSu:
– podwyższenie kwoty wolnej od podatku
– obniżenie podatku CIT
– obniżenie składek na ZUS

Rzeczywistość:
– na podwyższeniu kwoty wolnej od podatku mogą skorzystać jedynie bezrobotni
– na obniżeniu podatku CIT i składek na ZUS skorzysta garstka przedsiębiorców

Surowce

Wkurwiłem się dzisiaj….

Wkurwiłem się dzisiaj. Szedłem sobie parkiem i usłyszałem jak jakiś 10-12 latek mówi do swojego kumpla:

(…) to się kupi nowe. Stówa to chuj nie pieniądz.

W jego wieku to miałem może uciułane 50 zł oszczędności, teraz zarabiam niezgorzej a i tak oglądam każdą złotówkę przed wydaniem. Wkurwia mnie takie podejście i jestem ciekaw jak będzie wyglądał ten bananowy osobnik jak skończy się strumień PLNów od tatusia.

#finanse #przegryw #oszczedzanie

Surowce

#anonimowemirkowyznania Ta…

#anonimowemirkowyznania
Ta polska jest jakaś popieprzona! Ja sam zarabiam 2,5 krotność średniej krajowej (mam 10k na rękę) pracując w IT jako specjalista programista. Moja żona, jak to kobieta, ma 2,5k na rękę i raczej nikt więcej się po niej nie spodziewa. No i mamy sobie razem rodzinnie tak 12,5k miesięcznie na rękę i:
– wynajmujemy sobie mieszkanie za 3k w Warszawie, bo nie chcemy mieszkać jak zwierzęta, które uciekły z muzeum PRLu oraz nie chcemy dojeżdżać do pracy 2 godzin dziennie z jakiegoś tarchomina czy innego zadupia.
– Na jedzenie wydajemy zdecydowanie więcej, niż np moi rodzice, (kurde, sam nie wiem ile, może ze 4k miesięcznie na nas oboje) gdyż chcemy jeść po ludzku, a to świeże mięso, dobre warzywa, na deser mango czy arbuza, ewentualnie truskawki, a moi rodzice wpierdzielają ze dwa bocheny chleba dziennie wysmarowane albo jakąś szynką konserwową albo pasztetem z piór i dziobów kurczaków. No, ogólnie mówiąc patrzymy na jakość jedzenia i byle gówna do smarowania pieczonej mąki z wodą nie kupujemy.
– Co najmniej raz na weekend gdzieś sobie pojedziemy na jakąś atrakcję, może kino może teatr, może jakieś dobre jedzenie, no różnie. Powiedzmy że schodzi max 500 zł.
– Pozostają inne zakupy typu ubrania, chemia, kosmetyki itp itd, co ciężko mi ocenić bo różnie to wychodzi

Ostateczne podsumowanie jest takie, że wychodzi nam jakieś 3 tysiące miesięcznie do odłożenia. No i mamy taki poziom zarobków od półtora roku, a wcześniej mniejszymi kwotami odłożyliśmy mniej, i ostatecznie mamy 80 tysięcy złotych po jakiś 4 latach odkładania. Daje to ostatecznie nam możliwość:
– kupienia Toyoty Corolli z salonu z silnikiem z większej kosiarki (1.6 l) w wyposażeniu „comfort” dzięki któremu mam stylowe światła LED, lampy przeciwmgielne, lusterka i szyby elektryczne oraz alusy…
– 40 tysięcy jajek od kur ściółkowych
– 8 telewizorów na całą ścianę (średnio jeden za pół roku oszczędzania)
– 10 MacBooków pro (około 5 miesięcy odkładania na komputer, który w usa kosztuje jedną średnią pensję)
Na mieszkanie nas nie stać, nawet nie dostaniemy kredytu bo nie mamy 20% wkładu na gównomieszkanie 2 pokojowe w sensownym miejscu (bo teraz wszystko to tarchominy bielany itp).

No i tak żyjemy sobie i egzystujemy ze świadomością, że zarabiamy ze 4 razy lepiej niż taka prawdziwa średnia krajowa na rodzinę wychodzi, a ostatecznie nas nie stać ani na dobry samochód ani na kredyt na mieszkanie (o samym mieszkaniu nie mówiąc). Na mieszkanie ewentualnie będziemy mieli za 15 lat o ile nie jebnie do tej pory bomba albo nie przejmą nas chiny – to chyba jedyna nadzieja w przyszłości polski bo polacy sami siebie się dymają i prędzej po ryju skopią niż pomogą, a podatki za te luksusy tylko w górę.

#gownowpis #zalesie #finanse #polska

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów

Surowce

#polityka #4konserwy #neuropa…

#polityka #4konserwy #neuropa #bekazpisu #dojnazmiana #komunizm #socjalizm #dobrazmiana #nauka #finanse #gospodarka #ciekawostk i#klamstwaPISu

Czy wiecie, że w budżecie na 2018 wydatki na szkolnictwo wyższe wynoszą 17 miliardów? A tymczasem koszty 500+ to 24,5 miliardów?

Dlaczego PIS kłamie, że ich celem jest modernizacja Polski? Przecież nasz kraj nigdy nie nadrobi zapóźnienia technologicznego z takim podejściem. W Polsce nakłady na innowacyjność znajdują się na szarym końcu. Kiedy zachód będzie miał w pełni zautomatyzowane fabryki i produkował 10x więcej niż obecnie to Polaki znowu będą płakać, że ich zachód wykupił i bida, i nie mogą konkurować. I nie będziecie mogli, bo wasza, nie pamiętam dokładnie ile, nadwyżka dzieci z 500+ w wysokości 5 czy 7 tys. nic nie zmieni.

Surowce

Ukraina wygrała kolejny…

Ukraina wygrała kolejny proces, tym razem w Hadze. Sąd zdecydował, że Rosja musi zapłacić za stracone przez ukraińskie firmy aktywa ok 159 mln $. Nie jest to już pierwszy proces. Ukraina prowadzi jeszcze siedem dużych równoległych spraw w sprawie Krymu (na pewno nie ostatnie, największa to pozew na 7 mld $ od Naftohazu) w wielu sądach i powoli dochodzodzą ku końcowi pierwsze z nich. Nic nie jest w tym dziwnego skoro lista złamanych praw i aktów prawnych międzynarodowych, ukraińskich i rosyjskich oscyluje około trzystu.

Co można przeczytać na wykopie na ten temat? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Oczywiście większość komentarzy w wykopalisku nie zawodzi:
https://www.wykop.pl/link/4306067/sad-w-hadze-rosja-musi-zaplacic-za-krym/
Głównie dodane obrazki jak Putin się śmieje, albo sugerowanie, że „hehe uznali aneksję Krymu”. Odszkodowanie nie ma związku z żadnym uznawaniem. Tu kiełkuje u ludzi jakaś pokrętna logika. Czy jak ktoś zburzy ci kawałek domu i musi zapłacić odszkodowanie to znaczy, że może sobie wziąć jeden pokój? Oczywiście, że nie. Przebywanie takie delikwenta u ciebie jest nielegalne i możesz dalej domagać się swojego.

No dobra, ale wracajmy do sprawy sądowej. Tak, Rosja na pewno to zignoruje. Podobnie jak bardzo próbują ignorować swój dług wobec Naftohazu w wysokości 2,6 mld $ i szukają jakiegokolwiek wyjścia z sytuacji byleby nie płacić. Co to oznacza dla Ukrainy? Ukraina zaczyna korzystać na tym, że świat zachodni uznaje wszystkie te sądowe postanowienia i sądy. Może i Rosja na swoim terytorium obroni swoje aktywa, ale poza nim będzie to bardzo trudne.

Pierwszymi jaskółkami stało się pojawienie w ukraińskim parlamencie ustawy, która zakłada utworzenie mechanizmów konfiskacji rosyjskich aktywów i firm na terenie Ukrainy oraz poza nią. Ustawa opiera się na konwencji z 1958 z Nowego Jorku, która pozwala po arbitrażach międzynarodowych sądów ściągać należności gdziekolwiek na świecie. Myślę jednak, że i w samej Ukrainie takich aktywów będzie wystarczająco do skonfiskowania. Rosyjskie wpływy zakorzeniły się bardzo głęboko w ukraińskiej gospodarce, a ta ustawa to kolejny krok do derusyfikacji i uniezależnienia.

Także tak. Można się śmiać z każdej wygranej. Wrzucać memy. Tylko rosyjskim spółkom nie jest do śmiechu, bo stawka ciągle rośnie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nawet jak nie uda się ściągnąć wszystkiego od Rosji to przy kolejnych sporach Ukraina może wyciągać z teczki długą listę zobowiązań Rosji wobec Ukrainy. No i skoro Rosja sama głosi, że ignoruje międzynarodowe sądy to i też stoją na straconej pozycji w każdym kolejnym sporze. Będą pewnie protestować w związku z konfiskatą rosyjskich aktywów na Ukrainie, ale tu wszystko będzie zgodnie z prawem międzynarodowym i postanowieniem w Hadze czy Sztokholmie.

Pewien bardzo nie lubiany przez proputinowskich Rosjan ekonomista Stepan Demura powiedział na jednym ze spotkań „Zachód założył Rosji licznik za Ukrainę. Ten licznik nie jest na dzisiejsze pokolenie z Putinem tylko na kolejne pokolenia po nim. Kiedyś trzeba będzie zapłacić, bo 1% światowego PKB nie wygra z 50%” – często to powtarza różnej formie na prawie każdym ze spotkań.

https://pcacases.com/web/sendAttach/2325
http://www.uncitral.org/pdf/english/texts/arbitration/NY-conv/1958NYConvention.pdf

A teraz śmiejmy się wszyscy razem co nie @Filipix ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

#rosja #ukraina #aryoconcent
#europa #swiat #krym #finanse