Nasi południowi sąsiedzi spadli z trzeciej na piątą pozycję wśród największych odbiorców polskiej żywności. To już drugi rok z rzędu w trendzie spadkowym.
Miesiąc: marzec 2018
Jeśli nie będzie woli politycznej do normalnego decydowania o KGHM, to nic się nie zmieni [WYWIAD]
psav zdjęcie główneKGHM znowu jest na ustach wszystkich. Po panu zwolniono już dwóch prezesów, ostatniego w sobotę.To nie do końca logiczne, skoro kadencja zarządu i tak upływa w połowie roku. Częste zmiany kadrowe powodują zanik wartości firmy. Akcjonariusze i kooperanci, także na rynkach międzynarodowych, tego nie lubią. Ale to chyba specjalność obecnie rządzących, aby zmieniać zarządzających co kilkanaście miesięcy. Na pewno nasi partnerzy japońscy z Sierra Gorda z niedowierzaniem przecierają oczy ze zdumienia.psav pictureKsięstwem Lubińskim rządzi się pod presją? Bo KGHM to spółka wyjątkowa. Jeden wielki łup do podziału na dolnośląskim podwórku.Zawsze tak było, że lokalni politycy i liderzy związkowi chcieli mieć wpływ na KGHM. Niestety teraz to uległo wręcz wynaturzeniu. Co gorsze, jest przyzwolenie z Warszawy na te walki frakcji partyjnych o wpływy, niestety odbywa się to kosztem pracowników. Jeśli nie będzie woli politycznej do normalnego decydowania o KGHM, to nic się nie zmieni. W KGHM jednak dobrze już było i czas szykować się na kryzys?Zawsze trzeba być przygotowanym na kryzys. Ale ja jestem optymistą jeśli chodzi o ceny miedzi. Biorąc pod uwagę światowy program rozwoju elektromobilności ona ma przed sobą przyszłość, bo światowe zapotrzebowanie na nią będzie rosnąć. I to wielka szansa dla KGHM. Wtedy dobre czasy dla tej spółki jeszcze będą. Pan w ciągu ponad 6 lat był „odwoływany” przynajmniej kilkanaście razy, ale skutecznie dopiero w 2016 r. Tym dłużej będzie się pan musiał tłumaczyć – złote dziecko PO, Michał Dzięba, powiedział o korupcji w firmie na poziomie 16 mld zł. To poważne zarzuty. Na początek sprostowanie – pan Dzięba nigdy nie był członkiem rady nadzorczej KGHM Polska Miedź, a mówi różnie rzeczy nie mając kompetencji i źródła. Na początku mojej kadencji ten pan był członkiem rady nadzorczej, ale nie KGHM, a Metraco, naszej spółki córki. Firma Quasar Energy Holding, z którą był związany w 2011 r. złożyła wartą kilkaset tysięcy złotych ofertę doradztwa, na którą nie zareagowaliśmy. On konfabuluje, więc rozważam kroki prawne, bo z ust tego Pana padło już tyle nieprawdziwych informacji, że jakaś reakcja z mojej strony musi być. Ale dyskusja o decyzjach KGHM za pana kadencji na razie nie milknie. Za 2017 r. w końcu nie ma odpisów z tytułu utraty wartości chilijskiej kopalni Sierra Gorda, ale te za rok 2016 i 2015 opiewały na 7 mld zł, tymczasem zakup całej Quadry to 9 mld zł.Wpływ na przeszacowanie wartości aktywów mają zasady księgowe, które nie wynikają z faktycznych strat. Jest to jedynie próba wyceny aktywów na dany moment przy aktualnych założeniach cen miedzi, kursów walut. Jednak takie odpisy pokazują brak walki zarządu o utrzymanie wartości. Nasi partnerzy japońscy z Sumitomo, którzy mają 45 proc. w tym projekcie byli w szoku po odpisach jakie bez wcześniejszych z nimi konsultacji zrobił w 2016 roku zarząd Krzysztofa Skóry. Owszem, gdy ceny miedzi spadły, wartość aktywów także spadła, więc nie kwestionuję samych odpisów, bo i ja o nich rozmawiałem z Japończykami. Ale ich wielkość to przesada. Tym bardziej dziwi mnie, że gdy ceny miedzi znacząco wzrosły nie mamy teraz odpisów odwróconych, czyli przywracających wartość tej inwestycji, bo moim zdaniem ją odzyskała. W górnictwie trzeba być cierpliwym. Jak w październiku 2016 roku cena miedzi wzrosła z 4200 USD/t do ponad 5000 USD/t to nowy wówczas prezes Radosław Domagalski-Łabędzki twierdził, że ma to podłoże spekulacyjne. Ciekawe jak z dzisiejszej perspektywy ocenia te słowa, bo cena miedzi to około 7000 USD /t i zapowiadają się dalsze jej wzrosty.Przy aktualnych uwarunkowaniach cenowych na rynku miedzi na koniec 2017 roku, nawet uwzględniając skrócenie życia kopalni Sierra Gorda do 23 lat (brak realizacji II fazy projektu), wszystkie dokonane odpisy powinny zostać odwrócone, czyli zwiększają wycenę z roku 2016 o ponad 10,2 mld pln. Problem polega na tym, że zmiana planu produkcji przy założeniu znacznie niższych cen miedzi oznacza, że część złoża którego się nie eksploatuje, a byłoby to ekonomicznie uzasadnione przy dzisiejszych cenach, idzie na odpad.Tylko złoża Sierry badała jedynie spółka KGHM, czyli Cuprum. Są zarzuty, że powinno to było być zweryfikowane przed ostatecznymi decyzjami? Bo miedzi jest tam mniej niż zakładaliście.To zarzut nietrafiony. Przed zakupem projekt został udokumentowany zgodnie z restrykcyjnym w tym zakresie prawem kanadyjskim, które opiera się o standard NI 43-101. Ponadto wcześniej przed nami przebadali go bardzo dokładnie Japończycy. Nawet były prezes Domagalski-Łabędzki w jednym z wywiadów przyznał, że miedzi jest tam ile planowano. W przypadku Sierra Gorda nie pomyliliśmy się w wielkości zasobów.Z drugiej strony nigdy podczas rozpoznania geologicznego nie ma 100 proc. pewności, że prognoza jest idealna. Jeśli ktoś tak uważa, to znaczy, że nie zna ani górnictwa, ani geologii. Zdarza się jednak i tak, że szacunki nie pokrywają się do końca z faktycznymi zasobami, dobrym przykładem są tu złoża w polskich kopalniach KGHM. Zwiększonej ilości węgla organicznego w wydobywanej w kraju rudzie też nikt nie przewidział przez 50 lat. Każda taka niespodzianka jest wyzwaniem, a nie powodem do narzekania. Profesjonalizm transakcji był gwarantowany przez wsparcie niezależnych firm doradczych, co paradoksalnie jest przedmiotem krytyki. Ich koszt był znacznie niższy niż sugerują nasi adwersarze.A co z kanadyjskim projektem Ajax, gdzie poza hodowlą krów nic się nie dzieje? Chodzi mi o projekt kopalni w Kolumbii Brytyjskiej, który stoi w miejscu od 8 lat, a pochłonął już ok. 600 mln zł.Przy takich projektach trzeba ciągle rozmawiać ze społecznością lokalną, a przy tym projekcie w ostatnich latach tego zabrakło. Do połowy 2016 r. projekt Ajax był na liście tych, które popierał lokalny rząd Kolumbii Brytyjskiej. W 2016 r. zwolniono najważniejszych menedżerów Ajax oraz ruszyła karuzela kadrowa w KGHM International – w tym czasie funkcję prezesa firmy pełniło po kolei 6 różnych osób, w tym jedna krócej niż miesiąc. Zatrzymano kampanię promocyjną w Kamploops oraz konsultacje ze społecznością lokalna poprzez drastyczne obcięcie budżetu w momencie, gdy badania pokazywały ze większość (ponad 60 proc.) mieszkańców jest za projektem. I wtedy miasto opowiedziało się przeciw projektowi. Przecież w Polsce jest to samo – KGHM działa od 60 lat, a za każdym razem słyszy od mieszkańców: po co nam te nowe szyby? I trzeba rozmawiać, przekonywać. Mam wrażenie, że KGHM postawił na tym projekcie krzyżyk.W hierarchii realizacji projektów zagranicznych to nie był priorytetowy projekt do uruchomienia „na już”. Ale rezygnacja z niego to nieudolność.A jak nazwać inwestycję w piec zawiesinowy w Hucie Miedzi Głogów, o którym ex prezes Radosław Domagalski-Łabędzki mówił, że jest większym błędem niż zakup Sierra Gordy? W KGHM trwają audyty, także kosztów tej inwestycji – prawie dwukrotnie wyższych niż zakładano, czyli ponad 3 mld zł. Do prokuratury trafiło zawiadomienie po awarii z października, gdy na kocioł przy nowym piecu spadł wielki spiek zatrzymując pracę huty na miesiąc. Znowu się będzie pan tłumaczyć.Źle się z tym czuje, bo jak słyszę, że stawiałem sobie tymi inwestycjami pomniki, to głupota do kwadratu. Po swoim odejściu z firmy wyszedłem z propozycją spotkania, ale nie doszło do niego. Nie z mojej winy. A nie wszystko da się przekazać w opisach dokumentów. Ja na pewno nie będę się tłumaczyć z tego, że gdy powstał spiek, to ktoś nie zatrzymał pieca i nie skuł nawisu dopuszczając do tej katastrofy. To są błędy zarządzania i decyzji w danym momencie. Bo sam fakt powstania spieku nie jest niczym zaskakującym. A projekt? On miał wiele lat i powinien być zaktualizowany. Projekt zakładał początkowo inne moce produkcyjne, potem okazało się, że potrzebny będzie prażak wytrącający wspomniany już węgiel organiczny w rudzie. W międzyczasie pojawiła się nowsza technologia fluidalna pozwalająca na odzyskanie energii przy prażeniu, bo węgiel organiczny ma porównywalną jakość energetyczną do węgla brunatnego. Dodam tylko, że dziś budowa takiej huty to koszt 1,5-2 mld, ale dolarów, nie złotych.>>> Polecamy: Prezes KGHM dzień przed odwołaniem: Trzeba rozbić „układ hutniczy” [WYWIAD]
PGNiG kupił kilkanaście koncesji w Norwegii. Mamy tam już ok. 1 mld m3 gazu
psav zdjęcie główne”PGNiG dokonał zakupu kilkunastu koncesji na terenie Norwegii i część z nich okazała się bardzo trafna. Już teraz mamy tam ok. miliarda metrów sześciennych gazu” – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja Tchórzewski.
Tchórzewski wskazał, że „dużą alternatywą dla Polski byłaby budowa połączenia między Polską a Norwegią”. „Jeżeli będziemy mieli połączenie poprzez Danię z Norwegią, to jest sprawa o tyle istotna, że w Norwegii posiadamy własne zasoby gazu” – powiedział.Jak zaznaczył, Polska decyduje w tym wypadku „także o cenie albo też negocjujemy łatwiej cenę końcową” gazu. Jak dodał, będziemy zasilali się „trochę naszym, a trochę norweskim gazem z szelfu norweskiego”. „To jest duża alternatywa” – zauważył minister.”Polska zużywa rocznie ok. 16 mld metrów sześciennych gazu, jeśli chodzi o normalne zużycie” – powiedział.”Około 4 mld metrów sześciennych wydobywamy w Polsce, niedługo z gazoportu będziemy mieli 7,5 mld metrów sześciennych. Jeżeli teraz dodamy do tego gazociąg, który rocznie będzie mógł przesyłać ok. 10 mld metrów sześciennych gazu, to widać, że będzie nadwyżka” – zauważył Tchórzewski.”Niebawem będziemy mogli się spodziewać nadwyżki gazu w Polsce, stąd decyzja o tym, by budować wewnętrzne połączenia gazowe z południem Europy” – powiedział minister energii. „Chodzi o to, by pomóc naszym sąsiadom w budowaniu niezależności energetycznej” – powiedział minister.Na 2022 rok planowany jest początek przesyłu gazu ze złóż na Szelfie Norweskim Morza Północnego, przez Danię i podmorski gazociąg Baltic Pipe do Polski. Wtedy PGNiG planuje osiągnąć w Norwegii wydobycie własnego gazu na poziomie ok. 2,5 mld m sześc. rocznie.Osiągnięcie założonego celu oznacza konieczność nabycia udziałów w kolejnych złożach. „Prowadzimy poszukiwania nowych złóż, pozyskujemy kolejne koncesje” – mówił w lutym PAP prezes PGNiG Piotr Woźniak.W Norwegii od ponad 10 lat działa spółka córka PGNiG – PGNiG Upstream Norway. Obecnie ma udziały w 21 koncesjach, wydobywa gaz i ropę naftową ze złóż Skarv, Vilje, Morvin, Vale, Gina Krog. Wydobycie ze złoża Gina Krog rozpoczęło się na przełomie czerwca i lipca 2017 r. Trwają również prace nad zagospodarowaniem złóż Storklakken i Snadd, z których wydobycie rozpocznie się w roku 2020.(PAP)Mariusz Polit
Przepraszam być może za brak…
Przepraszam być może za brak skromności, ale właśnie dopinam wykreślenie hipoteki z księgi wieczyste,j po pełnej spłacie 13 lat przed terminem całego kredytu hipotecznego.
Bardzo ciężką pracą moja i żony, rozsądnie skromnym życiem i determinacją udało się, po 7 latach od podpisania umowy. Dwa tygodnie temu donisolem grzecznie do banku brakujące 200tysi, fundując sobie tym samym poczucie wielkiej wolności i wielkiego jak na skromne możliwości, skucesu.
Jestem z siebie bardzo dumny i czuję, będąc dotychczas czlowiekiem totalnie przepracowanym, że już na prawdę nic nie muszę. W końcu automatem podwyżka o 1700 zł/ mc( ͡° ͜ʖ ͡°)
Polecam ten stan!!!
#chwalesie #finanse #czujedobrzeczlowiek
Kurwa, ale jaja, wczoraj…
Kurwa, ale jaja, wczoraj dostałem maila, że umarł jakiś mój daleki krewny w Zimbabwe i mam jechać odebrać zajebisty spadek (nieśmiało się pochwalę, że chodzi o ponad 5 milionów dolarów). Dobrze, że napisali w weekend, to jeszcze dzisiaj zdążę wyjechać. Jutro składam wypowiedzenie i żyję na luzie do końca życia. Trzymajcie kciuki, mirki 🙂
Ile plusów, tyle dziesięciodolarówek przekażę mojej ulubionej divie, żeby nie musiała już pracować ciężko w zawodzie.pokaż spoiler btw znacie na szybko jakieś dobre miejsca dla szwagrów w Zimbabwe?
#chwalesie #finanse #divyzwykopem
Jak tam Bolaczki, mało bata…
Jak tam Bolaczki, mało bata nad głową? (งⱺ ͟ل͜ⱺ)ง
Rzucone wprost na rynek konsumencki 500+ oprócz karuzeli VAT w wykonaniu rządu to też przyspieszająca inflacja. Jak się może skończyć zmuszenie wielkiej skali sklepów i zakładów usługowych do utrzymywania lokali i towarów bez możliwości ich aktywnej sprzedaży? ( ͡º ͜ʖ͡º)
#zakazhandlu | #ekonomia | #gospodarka | #finanse | #bekazpisu i #bekazkatoli bo to jedna zaraza
Ile według was w Polsce…
Ile według was w Polsce powinna wynosić płaca minimalna netto jeśli założymy że ma ona pozwolić jednej osobie na wynajem mieszkania (załóżmy że kawalerki), kupno żywności i ogólnie jako tako godne życie w większym mieście?
Według mnie coś ok. 2500-3000 zł.
#gospodarka #ekonomia #praca #pracbaza #zarobki #pieniadze #finanse #polska #4konserwy #neuropa #socdem #socjalizm #libertarianizm #liberalizm
Mieć miedź, czyli kadrowe trzęsienie ziemi w KGHM
psav zdjęcie główneDo czasu wyboru nowego prezesa pracami zarządu KGHM Polska Miedź pokieruje wiceprezes ds. rozwoju Rafał Pawełczak.27 lutego napisaliśmy w DGP, że rada nadzorcza Polskiej Miedzi zbierze się przed zaplanowanym walnym, którego termin przypada na 15 marca. „Roszady w radzie i zarządzie planowane są na marzec, choć kadencja obu kończy się dopiero w połowie roku” – napisaliśmy wówczas. Walka o wpływy w KGHM Polska Miedź nie jest nowym zjawiskiem, bo „Księstwo Lubińskie” – jak mówi się o kombinacie – rządzi się od zawsze własnymi prawami, a największy wpływ mają tam lokalni politycy. A im zmiany wprowadzane przez obecny zarząd średnio się podobały. Jak ustaliliśmy wczoraj rozważana była jeszcze wersja „podania się prezesa do dymisji”, jednak to nie on zrezygnował, a zrezygnowano z niego. W kręgach PiS można było usłyszeć, że nie sprostał oczekiwaniom jakie postawił mu premier Mateusz Morawiecki. To o tyle ciekawe, że wyniki KGHM za rok 2017 nie są jeszcze znane, bo ich publikacja przewidziana jest na środę).Jak już informowaliśmy nad dotychczasowym szefem Polskiej Miedzi Radosławem Domagalskim-Łabędzkim czarne chmury zbierały się od jakiegoś czasu, choć prezesem był półtora roku. Jego odwołanie forsował m.in. dolnośląski poseł i wiceszef PiS Adam Lipiński, który tłumaczy w partii, że zmiany kadrowe w kombinacie prowadzone przez obecnego prezesa nie są pomocne przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Chodzi o to, że Domagalski-Łabędzki wymienił już wielu lokalnych działaczy kojarzonych z PiS niekoniecznie na tych, które rządzącej partii się podobały. Gdy pod koniec lutego rozmawialiśmy z posłem Lipińskim o nagłaśnianej przez DGP od 12 lutego sprawie przekroczeń norm toksycznego arsenu w Głogowie i Legnicy (tam pracują huty miedzi KGHM) spytaliśmy o planowane zmiany w zarządzie, ale nie chciał ich komentować. W sobotę nie udało mam się także skontaktować z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim, który nadzoruje Polską Miedź.A dlaczego stanowisko stracił wiceprezes Michał Jezioro poza tym, że „jest człowiekiem” odwołanego prezesa (Domagalski-Łabędzki w 2016 r. wnioskował o powołanie go w skład zarządu)? Również przez kłopoty, z którymi w swoich zagranicznych projektach boryka się KGHM. Mimo iż odpisy z powodu utraty wartości zagranicznych aktywów spółki za rok 2017 są o wiele mniejsze niż za rok 2016 i 2015 i tym razem nie dotyczą chilijskiej kopalni Sierra Gorda, a kanadyjskiego Ajaksu, to przekaz ze spółki był jasny – inwestycja ta w zasadzie jest skreślona. W DGP opisywaliśmy, że w Kanadzie spółka utrzymuje w zasadzie jedynie stado krów w oczekiwaniu na decyzje środowiskowe władz (hodowla krów pozwala na korzystniejsze rozliczenia podatkowe zgodnie z miejscowym prawem).- Do połowy 2016 roku projekt Ajax był na liście tych, które popierał lokalny rząd Kolumbii Brytyjskiej. W 2016 zwolniono najważniejszych menedżerów Ajax oraz ruszyła karuzela kadrowa w KGHM International. W tym czasie funkcję prezesa tej firmy pełniło po kolei 6 różnych osób, w tym jedna krócej niż miesiąc – mówi nam Herbert Wirth, były prezes KGHM Polska Miedź w latach 2009-2016. – Tak to jest gdy pozbywa się kluczowych menedżerów w decydującym momencie projektu. Zatrzymano kampanię promocyjną w Kamploops oraz konsultacje ze społecznością lokalna poprzez drastyczne obcięcie budżetu w momencie, gdy badania pokazywały ze większość, czyli ponad 60 proc. mieszkańców jest za projektem. Niestety po zatrzymaniu kampanii miasto Kamploops oficjalnie opowiedziało się przeciwko inwestycji – tłumaczy. Miejscowi Indianie uważają bowiem, że w jeziorze, które sąsiaduje z terenem potencjalnej inwestycji za 1,6 mld dolarów mieszkają duchy ich przodków. - Od samego początku realizacji projektu zbudowano dobre relacje z ludnością rdzenna (First Nations) i regularnie odbywały się spotkania Prezesa KGHM Ajax z najwyższymi przedstawicielami plemion ludności rdzennej tzw. Chief to Chief meetings. Niestety po zmianach w 2016 roku te spotkania nie były regularnie kontynuowane, a relacje znacznie się pogorszyły w efekcie czego First Nations oficjalnie opowiedziało się przeciwko projektowi. Ponadto nowy rząd w Kolumbii Brytyjskiej jest z założenia przeciwny projektom górniczym – opowiada Wirth. >>> Czytaj też: KGHM ma problemy w Chile i w KanadzieW piątek rano spotkaliśmy się w Warszawie z odwołanym właśnie prezesem KGHM Radosławem Domagalskim-Łabędzkim. W poniedziałkowym wydaniu DGP opublikujemy przeprowadzony tego dnia wywiad. Z naszych informacji wynika, że wtedy decyzji o jego odwołaniu jeszcze nie było. Do ostatniej chwili bowiem trwało przeciąganie liny między przeciwnymi obozami w PiS. – wygrała jednak linia „niech zostanie tak jak było” – mówią nasi rozmówcy znający kulisy sprawy, choć od innych słyszymy, że Domagalski-Łabędzki zrobił za małe porządki na lokalnym podwórku.W piątek pytaliśmy byłego już prezesa o planowane na 13 kwietnia posiedzenie rady nadzorczej i walne 15 kwietnia. Zastanawialiśmy się, czy przed końcem kadencji obu organów przypadającym na koniec czerwca kadrowe zawirowania są potrzebne spółce. Domagalski-Łabędzki powiedział nam wtedy, że nie ma przekonania, iż dojdzie do znaczących zmian, a rada wbrew temu co się mówi w większości mu sprzyja. Dodał także, że to jakie decyzje podejmie właściciel zdeterminuje przebieg konkursu. W piątek rano Domagalski-Łabędzki przyznawał, że bierze pod uwagę możliwość startu w konkursie do nowego zarządu (odbędzie się w maju lub czerwcu), bo w KGHM widzi olbrzymie możliwości sukcesu biznesowego.Kto będzie nowym szefem miedziowego giganta? Giełda nazwisk jest bardzo duża. W DGP pisaliśmy już, że jest na niej i wiceminister Paweł Gruza, i szef ARP Marcin Chludziński, ale również obecny wiceprezes Ryszard Jaśkowski oraz Miłosz Stanisławski, były członek rady nadzorczej KGHM (dziś w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Górniczej). Jednak według większości naszych rozmówców sprawa będzie się rozstrzygać do ostatniej chwili i będzie zależała przede wszystkim od siły lokalnych działaczy PiS, ale również od tego, kto okaże się silniejszy: minister Tchórzewski, czy premier Mateusz Morawiecki (nie jest tajemnicą, że dla obu sprawa wpływu w KGHM jest ważna, a ich wzajemne relacje najdelikatniej określić można jako chłodne).Domagalski-Łabędzki był trzecim prezesem KGHM Polska Miedź od wygranych przez PiS wyborów w 2017 r. Po odwołaniu w 2016 r. Herberta Wirtha szefem kombinatu został Krzysztof Skóra, ale tylko na kilka miesięcy, bo jeszcze jesienią 2016 r. zastąpił go właśnie Domagalski-Łabędzki.>>> Polecamy: Arsen przerzucany jak gorący kartofel. Nikt nie bada skażenia produktów rolnych
Podatkowy absurd. Płatne opinie skarbówki nie chronią w razie kontroli.
Pomysł, który miał pomóc przedsiębiorcom w rozliczaniu podatków, nie działa. Ministerstwo Finansów wprost przyznało, że choć firmy muszą płacić za tzw. interpretacje, to w żaden sposób ich nie chronią.
#polityka #polska #neuropa…
#polityka #polska #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa #dobrazmiana #finanse
Uwaga! Korekta zarobków biedaczyska Bielana.
Ale widać, że i tak mu nie starcza do pierwszego… ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#polityka #polska #usa…
#polityka #polska #usa #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa #dobrazmiana #finanse
O! Następny polityk PiS z problemami finansowymi… biedaczysko ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Witam Mamy termin rozliczeń…
Witam
Mamy termin rozliczeń , mam dość sporą wiedzę w tym temacie także sposobów na uniknięcie opodatkowania , z racji że nie jest to prosty temat o zajmie mi z dzień pracy, najpierw chciała bym zapytać czy będzie wogole zainteresowanie .
#prawo #podatki #pytanie #pit #finanse
Choudhary: Polacy nie patentowali pomysłów i zarabiały zagraniczne korporacje
– Polscy kardiolodzy pracowali w przeszłości nad swoimi innowacyjnymi rozwiązaniami. Podzieli się wtedy pomysłami z zagranicznymi korporacjami, by dowiedzieć się, co o nich myślą. Po dwóch latach okazało się, że korporacje same opatentowały podobne produkty. Uznaliśmy, że jeśli mają dobre pomysły…
Cuda nie istnieją. To my zapłacimy opłatę emisyjną z nowego podatku.
Kontrolowane przez Skarb Państwa spółki paliwowe oświadczyły w środę, że przyjmą na siebie nową opłatę, którą rząd zamierza dodać do ceny benzyny. Problem polega jednak na tym, że to deklaracja czysto polityczna.
Walka z EXP ASSET które twierdzi, że nie jest piramidą finansową. UWAŻAJCIE.
Film z odwiedzin „live” w firmie EXP ASSET (firma oferuje aż 0,5%-1,5% dziennie od wpłaconego kapitału!). Obrońcami EXP Asset, jest oczywiście Kancelaria Kufieta, która lubi bronić takie persony/firmy jak np. FutureNet czy Damian Żukiewicz.
Orlen eksperymentuje z biotechnologią. Chce przekształcać CO2 w wartościowe chemikalia
psav zdjęcie główneJak poinformował w czwartek PKN Orlen, projekt badawczy, przewidywany na 4 lata, będzie „skupiał się na udoskonaleniu procesów biotechnologicznych przekształcających dwutlenek węgla z zakładów produkcyjnych w wartościowe chemikalia, takie jak izobutylen i mleczany, wykorzystywane m.in. do produkcji opakowań, paliw czy opon”.
„Zaangażowanie w projekt pozwalający na zrównoważony rozwój nowoczesnej chemii jest dla nas naturalnym kierunkiem. Udział w nim to przede wszystkim niepowtarzalna okazja, aby umacniać naszą kulturę innowacyjności we współpracy z największymi zagranicznymi jednostkami naukowymi oraz budować sieć cennych powiązań” – powiedział Józef Węgrecki, delegowany z rady nadzorczej PKN Orlen do czasowego wykonywania czynności członka zarządu ds. inwestycji i zakupów płockiego koncernu, cytowany w komunikacie spółki.
Jak podkreślił, projekt, w którym uczestniczy PKN Orlen, jest niezwykle istotny dla tej spółki również dlatego, iż daje dostęp do najbardziej aktualnych wyników badań nad technologiami CCU – Carbon Capture and Utilisation (wychwytywanie oraz utylizacja dwutlenku węgla – PAP), „które wkrótce mogą stanowić jedno z kluczowych wyzwań dla zakładów emitujących dwutlenek węgla”.
PKN Orlen zwrócił uwagę, że projekt prowadzi międzynarodowe konsorcjum, łączące doświadczenia przemysłu z wiedzą akademicką, w którym pracować będą razem podmioty i instytucje z Belgii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Szwecji Włoch i USA. W tym: VITO – Flemish Institute for Technological Research, Enobraq, Lulea tekniska universitet, Syngip, IDENER – Optimizacion Orientada a la Sostenibilidad, CNR – Consiglio Nazionale delle Ricerche, Universitat de Girona, NOVA – Institut fuer politische und oekologische Innovation, Cementos Portland Valderrivas, Arkema oraz NatureWorks.
PKN Orlen zaznaczył, że zintensyfikował w ostatnich miesiącach działania na rzecz wykorzystania środków unijnych z europejskiego Programu Horyzont 2020, którego celem jest stworzenie spójnego systemu finansowania innowacji: od koncepcji naukowej, poprzez etap badań, aż po wdrożenie nowych rozwiązań, produktów czy technologii. Jego budżet w latach 2014-2020 wynosi prawie 80 mld euro.
Jak przypomniał płocki koncern, w 2017 r. spółka ogłosiła udział w projekcie testowania innowacyjnych rozwiązań w ramach istniejącej infrastruktury energetycznej, działającej w wysokosprawnej kogeneracji, a jej przedstawiciele zostali również członkami rady nadzorującej projekt Fledged, który polega na wypracowaniu rozwiązań w zakresie produkcji biopaliw.
Według serwisu informacyjnego ds. badań i rozwoju Komisji Europejskiej projekt BioRECO2VER ruszył w styczniu tego roku i potrwa do końca 2021 r. Jego całkowity koszt to ponad 6,99 mln euro, przy czym 6,81 mln euro stanowi wkład unijny. Projekt koordynuje belgijski instytut badań nad technologiami VITO. PKN Orlen jest jedynym podmiotem z Polski, który bierze udział w przedsięwzięciu. >>> Czytaj też: Ilość zanieczyszczeń z samochodów uzasadnia opłatę emisyjną. Nie będą jej płacić kierowcy