We #wroclaw prywatne karty płatnicze będą biletami autobusowymi, a „kanar” będzie mógł je pasażerom skanować swoim czytnikiem. Wyjaśniamy zagrożenia: https://niebezpiecznik.pl/post/karta-platnicza-jako-bilet-autobusowy-przeraza-i-bulwersuje-mieszkancow-wroclawia/
#finanse #banki #bankowosc #komunikacjamiejska #niebezpiecznik #bezpieczenstwo #security #pieniadze
Miesiąc: luty 2018
Łoo matko właśnie wbiło na…
Łoo matko właśnie wbiło na główną: Mieszkanie Plus do radykalnej reformy. Mają wzrosnąć czynsze za lokale Premier zapowiadała, że rząd zbuduje mieszkania z czynszem 10-20 złotych za metr.
To miało oznaczać, że 50-metrowe mieszkanie mieliśmy móc wynająć za 500-1000 złotych miesięcznie. To niestety okazało się fantazją. Tak tanich mieszkań budować się nie da – właśnie dotarło to do rządowych urzędników. One muszą być droższe, inaczej deweloperzy się tym nie zajmą.
Teraz najlepsze: Żeby jednak pomóc potrzebującym, opracowany ma zostać program dopłat do czynszów po kilkaset złotych.
Szykuje się nam nowe 500+
XD
#neuropa #4konserwy #bekazpisu #polska #finanse #polityka
Nie korzystaj z rządowego serwisu do sprawdzania statusu zwrotu nadpłaty PIT
Jak poinformował nas jeden z Czytelników — i jak udało nam się samodzielnie potwierdzić — z oficjalnego rządowego serwisu stworzonego przez Ministerstwo Finansów wyciekają dane Polaków: numery PESEL i NIP, wysokość przychodu za ubiegły rok oraz przynależność do danego urzędu skarbowego.
Rewolucja w Arabii Saudyjskiej, kobiety w końcu mogą założyć własną firmę
Kobiety w Arabii Saudyjskiej mogą teraz otwierać własne firmy bez zgody męża lub krewnego płci męskiej.
Aż korci zapytać, dlaczego tak późno?
Mirki, nie korzystajcie z…
Mirki, nie korzystajcie z ministerialnego serwisu do zwrotu nadpłaty PIT — wyciekają z niego dane Polaków. No chyba, że sobie chcecie poprawić humor tym, jak niewielu jest #programista15k w społeczeństwie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ale nawet jak ten błąd ministerstwo poprawi, to dalej nie korzystajcie z tego formularza, bo wysyła dane bez szyfrowania (brak HTTPS).
Ostrzeżcie znajomych czekających na zwrot podatku. https://niebezpiecznik.pl/post/nie-korzystaj-z-rzadowego-serwisu-do-sprawdzania-statusu-zwrotu-nadplaty-pit/
#finanse #podatki #bezpieczenstwo #security #niebezpiecznik #pieniadze
Przecież te Pracownicze Plany…
Przecież te Pracownicze Plany Kapitałowe to kopia OFE. Z tą różnicą, że obecna składka na OFE, była wydzielana z 19% na ZUS, a teraz powstanie nowa składka, czyli opodatkowanie pracy zwiększy się jeszcze bardziej. Lewactwo rządzi, przy uciesze motłochu.
#ekonomia #finanse #neuropa #4konserwy
Ropa jednak będzie droższa? Rosja i Arabia Saudyjska gotowe „rozszerzyć koordynację” na rynku
psav zdjęcie główneObaj przywódcy „wyrazili gotowość rozszerzenia owocnej koordynacji na światowych rynkach węglowodorów” – czytamy w komunikacie Kremla.
Jak zauważa agencja Reutera, oświadczenie nie zawierało jednak żadnych szczegółów odnośnie do tego, co taka rozszerzona koordynacja miałaby oznaczać.
Odbyta w środę rozmowa dotyczyła również sprzedaży broni oraz Syrii – podał Kreml.
Organizacja Państw Eksportujących Ropę (OPEC), której nieformalnym przywódcą jest Arabia Saudyjska, i część pozostałych producentów z Rosją na czele, porozumiały się pod koniec 2016 r. w sprawie ograniczenia wydobycia surowca, by podbić ceny po okresie radykalnych spadków; globalne wydobycie zostało ograniczone o około 1,8 mln baryłek dziennie.
Pod koniec 2017 r. król Salman zadeklarował w Moskwie wolę podtrzymania tej współpracy do końca 2018 roku. Podobne sygnały płynęły od prezydenta Putina.
Arabia Saudyjska i Rosja są największymi producentami surowca na świecie; zaspokajają wspólnie 21 proc. globalnego popytu na ropę.>>> Czytaj też: Polska poszuka złóż na dnie Atlantyku. Jedno może mieć wartość biliona złotych
Polska poszuka złóż na dnie Atlantyku. Jedno może mieć wartość biliona złotych
psav zdjęcie główne”Od wielu lat się o to starałem” – podkreślił na konferencji Jędrysek.
Ministerstwo poinformowało, że kontrakt na poszukiwanie siarczków polimetalicznych (miedź, srebro, metale szlachetne i pierwiastki ziem rzadkich) został podpisany 12 lutego br. przez reprezentującego polski rząd Jędryska oraz sekretarza generalnego MODM Michaela Lodgea.
Wiceminister ocenił, że złoża na Atlantyku, które Polska będzie rozpoznawać są „bardzo bogate” w „ogromne zasoby metali”. Poinformował, że choć iż koszt rozpoznania i poszukiwań na polskiej działce ma kosztować 550 mln zł (przez 15 lat), to szacunki pokazują, że wartość jednego złoża może wynosić „ok. biliona zł brutto”.
Jędrysek poinformował, że Polska ma zamiar jeszcze w tym roku wyczarterować odpowiedni statek, który miałby zacząć prowadzić badania geologiczne na środkowym Atlantyku.
Ocenił, że jeżeli Polska otrzyma dwie kolejne koncesje, to odpowiedni do badań statek mógłby być zbudowany w Polsce. Dodał, że przy jednej koncesji – bardziej opłacalny jest czarter.
W obszarze ryftu śródatlantyckiego kontrakt na prace poszukiwawcze podpisały dotąd Francja i Rosja.
Polska koncesja poszukiwawczo-rozpoznawcza na środkowym Atlantyku nie jest duża, bo liczy – 10 tys. km kw. Złoża znajdują się na głębokości od ok. 1400 do ok. 2800 m. Koncesją będziemy dysponować przez 15 lat z możliwością przedłużania jej co 5 lat.
Nasz kraj ma też udziały w podwodnej działce na Pacyfiku. Leży ona w strefie Clarion Clipperton, 3 tys. km na zachód od Meksyku. Działka ma ok. 75 tys. km kw. i jesteśmy jej współwłaścicielem od 1987 r.; są tam konkrecje polimetaliczne z kluczowymi pierwiastkami, takimi jak mangan, wanad, molibden, nikiel, miedź.
Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego jest agendą ONZ zajmującą się zasobami znajdującymi się na dnie oceanów obszarów będących poza jurysdykcją państwową. Głównymi organami organizacji są: Sekretariat na czele z sekretarzem generalnym, Zgromadzenie z Prezydentem Zgromadzenia oraz – w sensie praktycznym – najważniejszy z nich – Rada z Prezydentem Rady. Funkcję sekretarza generalnego pełni Brytyjczyk Michael W. Lodge. Dwukrotnie Prezydentem Rady Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego był Mariusz Orion Jędrysek (w latach lata 2006-2007 i 2016-2017).
MODM pozwala państwom-stronom Konwencji na organizację i kontrolę działalności na dnie morskim oraz podziemiu poza granicami jurysdykcji państw, w szczególności w zakresie administracji znajdującymi się tam zasobami.
Michał Boroń
>>> Polecamy:
Cena ropy w USA nie może przebić „ściany”. Rosną zapasy surowca
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 59,17 USD, po zniżce o 2 centy.
Brent w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie drożeje o 7 centów do 63,01 USD za baryłkę.Amerykański Instytut Paliw (API) podał we wtorkowym raporcie, że zapasy ropy w USA wzrosły w ub. tygodniu o 3,95 mln baryłek. Zapasy benzyny były zaś wyższe o 4,63 mln baryłek.W środę dane o zapasach paliw poda z kolei Departament Energii USA (DoE) – po 16.30.Analitycy prognozują, że zapasy ropy wzrosły w ub. tygodniu o 3,1 mln baryłek. Byłby to już 3. z kolei tydzień zwyżek amerykańskich rezerw ropy po kilku tygodniach ich spadku.”Znów uwaga inwestorów jest skierowana na zapasy ropy w USA, a tam jest coraz więcej baryłek surowca” – mówi Will Yun, analityk rynku surowców w Hyundai Futures Corp. w Seulu.”Dopóki nie będzie jakichś pozytywnych informacji, które wpłynęłyby na fundamenty na rynku paliw, to może być trudno utrzymać ceny nawet na tych obecnych, niższych poziomach” – dodaje.Avtar Sandu, starszy manager ds. surowców w firmie brokerskiej Phillip Futures Pte. również wskazuje na trudną sytuację dla ropy.”Ceny ropy będą pod presją w najbliższym czasie, bo w USA rośnie jej produkcja z łupków, zapasy surowca są coraz wyższe, a to osłabi skutki działań OPEC i Rosji, które dostarczają na rynki mniej ropy” – ocenia.We wtorek WTI na NYMEX staniała o 10 centów do 59,19 USD za baryłkę.W ubiegłym tygodniu ropa w USA staniała o 6,25 USD, czyli 9,6 proc. >>> Polecamy: W Krakowie trwają kontrole pieców. Są mandaty za spalanie odpadów
Węgry będą sprowadzać gaz z Rumunii. „Zakończy się epoka rosyjskiego monopolu gazowego”
psav zdjęcie główneOrban powiedział, że w następnych latach Rumunia będzie produkować i eksportować około 4 mld m sześc. gazu rocznie, a na rumuńskim przetargu na eksport gazu w latach 2022-2037 trzy pierwsze miejsca zajęły trzy węgierskie firmy.
W związku z tym „lada moment znajdziemy się sytuacji, gdy podpiszemy porozumienie na następne 15 lat, umożliwiające sprowadzanie z Rumunii ponad 4 mld m sześc. gazu” – oznajmił Orban.
Jak podkreślił, węgierska część połączenia gazowego z Rumunią jest już gotowa, zaś rumuńska właśnie powstaje.>>> Polecamy: Po 74 latach Polska przestanie kupować gaz z Rosji? Oto mapa gazowego uzależnienia od Moskwy
Tym sposobem zapewne w latach 2021-22 „będziemy w nowej sytuacji” – „zakończy się epoka rosyjskiego monopolu gazowego na Węgrzech”, gdyż kraj będzie mógł ponad połowę importu uzyskiwać z innego źródła, tj. od Rumunii – zaznaczył.
Według węgierskiego premiera będzie to oznaczać nową sytuację dla całego regionu, a Węgry znajdą się w nowej sytuacji geostrategicznej.
Węgry sprowadzają obecnie z Rosji nieco ponad 8 mld m sześc. gazu rocznie, co pokrywa 80 proc. zapotrzebowania kraju na ten surowiec.
Węgry mogą magazynować 6,3 mld m sześc. gazu. Według najnowszych danych służące do tego zbiorniki są zapełnione w 47 proc. >>> Czytaj też: Gazprom: Europie zacznie wkrótce brakować gazu, ceny surowca wzrosną
Gazprom: Europie zacznie wkrótce brakować gazu, ceny surowca wzrosną
psav zdjęcie główneAgencji Reutera powiedział o tym w piątek wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew. Agencja zwraca uwagę, że administracja Donalda Trumpa mówi, iż zamierza przywrócić równowagę na rynkach energetycznych, oferując amerykański gaz Europie i Azji. Waszyngton wskazuje na potrzebę zredukowania – jak się to ujmuje – wypaczające rynek potęgi takich podmiotów jak Rosja i OPEC.
Reuters wskazuje, że kwestia rosyjskich dostaw gazu do Europy staje się coraz bardziej upolityczniona od czasu, gdy Moskwa odcinała dostawy tego surowca na Ukrainę w ostatniej dekadzie w wyniku sporów cenowych oraz zaanektowała Krym w 2014 roku.
Zachód oskarża Rosję o używaniu gazu jako broni politycznej. Moskwa odpowiada, obwiniając Zachód o blokowanie jej projektów nowych gazociągów ze względów politycznych, a nie ekonomicznych – pisze Reuters.>>> Polecamy: Gdzie kupisz litr benzyny za grosz? Oto światowy ranking cen paliw
Agencja zwraca uwagę, że ostrzeżenie Gazpromu dotyczące możliwych niedoborów gazu w Europie nadeszło w czasie, kiedy Gazprom przygotowuje się do rozpoczęcia wielkich dostaw tego surowca do Chin. Reuters pisze, że jest to posunięciem podobnym do strategii Rosji w dziedzinie ropy naftowej; w ramach tej strategii Moskwa stała się „wielkim dostawcą dla Pekinu, kosztem Europy”.
Miedwiediew powiedział, że Gazprom mógłby zapewnić dostawy gazu zarówno do Europy, jak i do Azji, ale zaznaczył, że czas już, by Europa zdecydowała, skąd powinna brać ten surowiec.
„Europa całkiem się przeliczyła, zakładając, że nie będzie potrzebowała dodatkowo zbyt dużo gazu, a gdyby jakiejś ilości potrzebowała, będzie ją mogła sprowadzić spoza Rosji” – uznał Miedwiediew.
Reuters odnotowuje, że eksport Gazpromu wzrósł w zeszłym roku o 8 proc., do rekordowo wysokiego poziomu 194 miliardów metrów sześciennych; udział Gazpromu w dostawach gazu do Europy osiągnął rekordowe 35 proc.
Miedwiediew uznał, że udział ten mógłby z czasem przekroczyć 40 proc., ponieważ zapotrzebowanie Europy na gaz rośnie, wydobycie tego surowca w Holandii i W. Brytanii spada, a tempo wzrostu wydobycia w Norwegii zapewne zacznie spadać po 2025 roku. Jego zdaniem dostawy amerykańskie będą „niewielkie, drogie i będą kierowane głównie do Azji”.
„Wielu poważnych analityków przedstawi wam model pokazujący, że Europa stanie wkrótce w obliczu znacznego niedoboru gazu i – co gorsza – znacznego wzrostu cen” – powiedział Miedwiediew.
Gazprom rozpocznie w przyszłym roku dostawy gazociągiem do Chin. Rosyjski koncern chce osiągnąć co najmniej 10-procentowy udział w tamtejszym rynku do 2025 roku – wskazuje Reuters.
„Możemy dostarczyć do Europy tyle gazu, ile trzeba, mimo że wchodzimy na nowy rynek w Chinach. Ale Europa musi się zdecydować teraz. Musi już teraz zacząć myśleć o tym, kto pokryje dodatkowe zapotrzebowanie po 2025 roku. Niestety, między Rosją a Unią Europejską nie ma dialogu energetycznego” – oświadczył Miedwiediew. Dodał, że nawet jeśli Gazprom zgodnie z planem ułoży dwa nowe gazociągi do Europy – Nord Stream 2 i Turecki Potok – nie wystarczy to do zbilansowania rosnącego zapotrzebowania z malejącą podażą.
„A LNG nie będzie w stanie zapełnić tej luki” – powiedział, dodając, że dostawy skroplonego gazu z USA pozostaną niewielkie, zaś Katar będzie prawdopodobnie wysyłał znaczne ilości tego surowca na atrakcyjne rynki azjatyckie.>>> Czytaj też: Po 74 latach Polska przestanie kupować gaz z Rosji? Oto mapa gazowego uzależnienia od Moskwy